Nieładna pogoda
22 czerwca, 2009, Autor: ASPIRYNAI jak tu się nie zirytować? No jak? Lato za oknem, a tam wszystko wygląda jakby zupełnie inna pora roku była. Nieładnie, ciemno, depresyjnie. Powiedzcie mi proszę czy to tylko w mojej miejscowości taka nieładna pogoda czy może w całej Polsce tak jest? Cholercia, co za kraj, nawet pogoda daje nam się we znaki. To jest tak niesamowicie depresyjne, że zawołam tylko ach-och-ech!
Tagi: pogodaStulejka Ekonomiczna
1 czerwca, 2016, Autor: Letalne Prącie informujeSą strony na których trzeba przeklikać kilkanaście okienek, żeby cokolwiek zobaczyć. A nawet po przeklikaniu czasem wszystko zasłaniają ikonki fejsa, tłitera, redtube’a, czy instagrama. Są też takie, które zasłaniają pół ekranu elaboratem na temat ciasteczek, jakby to był kurwa śmiertelny obowiązek, bo inaczej publiczna chłosta. Albo zakładanie kont przez Facebook i cenzura wypowiedzi. Albo wielki komunikat, że jak już jesteś na stronie to może z niej kurwa wyjdź i pobierz specjalną apkę do oglądania tej strony, opłaca się, wiesz? no pobierz, pobierz! No kurwa!
Generalnie jest wiele krzywd na tym internecie, których tu unikamy. Mamy nasz internetowy grajdołek, gdzie jest brzydko, ale swojsko.
Wiem, że stronka wymaga reinkarnacji, ale potrzeba nam jakiegoś łebmajstra, który to ogarnie, albo musiałbym się zamknąć w piwnicy na tydzień, żeby sobie to przekucować wszystko. I pewnie wyszłoby hujowo :D
W naszym budżecie trochę piździ. Mamy 17.89 zł. Kosztuje nas ta przyjemność 120 zł. Jest to koszt samego utrzymania stronki, bo za domenę (nazwę w internecie) już zabuliłem sam, bo niestety stary admin przestał do nas dokładać.
Także tego, jak to ongiś Romscy specjaliści mieli w zwyczaju mawiać:
– daaaj paany…
Termin spłaty mamy do 8-ego czerwca.
Oczywiście nie jest to obowiązkowe i oczywiście z samej zapłaty nikt nic kurwa mieć nie będzie.
Budżet, historia wpłat i wydatków jest dostępna tylko dla użytkowników (zakładka $).
Wiem też, że jest kilka osób, które nas odwiedzają wyłącznie jako goście, więc starając się skorzystać z ich dobroci portfela podaję wszystkie dane także publicznie:
Administracja Megawkurw
nr konta: 38 1140 2004 0000 3002 7435 0405
tytuł przelewu: MW – ksywa
Kobiety to chuje !!
11 lipca, 2011, Autor: GarbatyI znowu …. znowu kurwa jebana mac się muszę wpisac bo zwariowałem kurwa, wpadłem w amok i mam ochote wyruchac świat w dupsko chujem nabitym cwiekami !!!! Miałem w życiu parę kobiet …. Niestety najczęściej trafiałem na takie co miały łby zjebane od środka … ale cóż … ostatnimi czasy pojawiła się w moim życiu kobieta, którą znam już pare ładnych lat … Piękna, inteligentna i co najważniejsze NORMALNA KURWA MAĆ!!! byliśmy razem od początku kwietnia, było zajekurwabiście… Lecz był to związek na odległośc, jak coniektórzy wiecie jestem żołnierzem i przyszło mi służyc w Szczecinie, ale pochodzę z Bydgoszczy i właśnie w Bydgoszczy mieszka moja „wybranka” …. dawaliśmy radę, przyjeżdzałem tak często jak tylko się dało, dogadywaliśmy sie zajebiście, nie kłóciliśmy się i wszystko było OGIEŃ!! w piątek przyjechałem na urlop …. na kurwa półtora miesiąca do Bydgoszczy, była u mnie na noc ale dziwnie się zachowywała, mówiła że jest ze mną szczęśliwa i że mnie kocha i takie tam …. ale zachowywała się zauważalnie inaczej !! NA TYLE KURWA INACZEJ ŻE NA DRUGI DZIEŃ DO MNIE PRZYJEŹDZA I MÓWI „Wiesz … nie wiem jak mam Ci to powiedziec, ale chyba to nie to czego szukałam, ja Cie jednak nie kocham… nawet przestałam tęsknic jak wyjezdzales” NOSZ KURWA MAC!!!! NIŻEJ CHUJA !!!! I MNIE KURWA ZOSTAWIŁA !!!!!!!!!! teraz siedzę sam kurwa na urlopie i mam ogromny kurwa nadmiar wolnego czasu i nie wiem co mam kurwa ze sobą zrobic!! NA CHUJ MI KURWA MAC WMAWIA ŻE MNIE KOCHA I ŻE JEST SZCZĘSLIWA!?!?!?! po to żeby zaraz powiedziec ze nie !!! Nie smiejcie się ale kurwa pierwszy raz w życiu zostawiła mnie kobieta!!! I to do tego taka którą kochałem kurwa mocno w kurwe i myślałem że to już ta ostatnia !!!! A WIĘC MOJE KOCHANE KOBIETY !!! ZANIM POWIECIE COS FACETOWI TO KURWA JEBNIJCIE GLOWA W SCIANE I ZAPYTAJCIE SIE SIEBIE CZY TO CO CHCECIE POWIEDZIEC MA ODBICIE W RZECZYWISTOŚCI !! A JAK KURWA NIE MA TO ZAMKNIJCIE MORDY !!! KUUUUUUURRRRRRRRRWWWWWWWAAAAAAAAA MAAAAAAAAAAAAAAAACCCCCC
Wszystko dla Ciebie, debilu!
8 stycznia, 2010, Autor: HrabiaOlafNo i wkurwiłem się znowu na telewizję. A tyle razy już sobie obiecywałem, że nie będę bo przecież rozumiem, że oni to robią dla oglądalności. Ale gapiąc się w błękitne szkiełko dziś po południu stwierdziłem, że „nie wytrzymię”!
Czekam sobie, proszę ja was, na Fakty, bo jest 18.50. I w tym czekaniu popełniam wieeeelki błąd. Zamiast grzecznie zająć się czymś innym i dać Faktom, te 10 minut na dojście, zaczynam skakać po kanałach.
Skaczę sobie skaczę, patrzę i zatrzymuję się na jedynce. I cóż tam widzę? Ulubiony teleturniej milionów polaków: Jaka to melodia? Kurwa. Już dawno stwierdziłem, że poziom debilizmu w tym programie przebił się przez dno i dokąd zmierza, bogowie tylko raczą wiedzieć.
No, ale obejrzę – myślę sobie, co mi szkodzi. Nie przeszkadzał mi playback, bo wiadomo, że te pseudopiosenkarki nie poradzą sobie z najłatwiejszą nutą, nie przeszkadzała mi niemrawa publiczność, ani tępi uczestnicy. Ale kiedy prowadzący zaczął udawać koguta to mnie szlag jasny trafił, krew nagła zalała…W ogóle przez cały program były jakieś odniesienia kurnikowe.
A już kiedy ten czarny murzyn powiedział: a teraz moi ko – ko – ko kochani, czas na ko – ko – ko konkurs to padłem.
Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego telewizja traktuje nas w ten sposób? Ogłupia, uważa nas za tępaków, debili i nieuków. Chamstwo i żenada! W głowie się nie mieści, że takie scenariusze przechodzą przez sito KRRiT, która uważa, że mieści się to w „misyjności” telewizji publicznej.
Myślałem, że po Karolu Strasburgerze (dzięki któremu mam uczucie wstydu oglądając Familiadę) nic już mojej inteligencji bardziej nie obrazi. No ale myliłem się.
Pozdrawiam wkurwiająco!
Tagi: jaka to melodia, programy tv, telewizjaModlitwy przy bankomacie
26 marca, 2010, Autor: HrabiaOlafPoniedziałek rano. Podchodzę do bankomatu. Naprawdę się spieszę, na zajęcia, ale muszę koniecznie wypłacić trochę gotówki. Wychodzę zza rogu. Przed bankomatem już czeka ogonek interesantów. Średnia wieku: 77(plus minus 10). Ustawiam się na końcu. Nadchodzi pierwsza madame. 2 minuty zajmuje jej wypłata 50 złotych. Kolejny – mężczyzna uwinął się szybciej. Następnie dwie panie razem. Wsadzają kartę. Nie działa. Wsadzają drugą. Nie działa. Próbują znowu z pierwszą. Zadziałało (a może tak kurwa zapisać sobie kod PIN na ręce długopisem przed wyjściem a nie blokować pieprzony bankomat o 10 rano?). Każdy obowiązkowo czeka na wydruk potwierdzenia. Bo przecież w internecie nie ma wykazu wszystkich operacji, prawda? W końcu nadchodzi moja kolej. Podchodzę, wypłacam pieniądze, odchodzę. Zajmuje mi to 30 sekund. I megawkurw od samego rana.
Tagi: BanokomatWork Hajs Balance – bezsenność
4 stycznia, 2021, Autor: Letalne PrącieW swojej robotniczej działce doszedłem w sumie do ściany. Mógłbym ryć dalej te same zagadnienia, ale takich super specjalistów na rynku wielu nie trzeba. Średniaków takich jak ja potrzeba najwięcej, ale im płaci się średnio. No i branża powoli zmierza ku końcowi… Nie jestem górnikiem, żebym dostawał odprawy kiedy okazuje się, że moja praca jest już niepotrzebna. A tak pewnie będzie za jakieś… 4? 6 lat? Zacząłem więc rozpatrywać jakiś krok w bok i zacząć się przebranżawiać. Najlepiej bezboleśnie.
I nadarzyła się okazja, że pracodawca podsunął mi nową rolę, więc nie musiałem chodzić na rekrutację w czasie pandemicznym. Inne zadania, większą odpowiedzialność, czyli to, czego chciałem. A no i brak jakiejkolwiek podwyżki, czyli tak zwany awans horyzontalny.
Pierwszy miesiąc był przejebany. Nie miałem się od kogo uczyć, ani z czego. Z dnia na dzień musiałem ogarnąć mnóstwo skilli, co skutkowało pracą po minimum 10h dziennie, czasem ponad 12. Drugi miesiąc to już wyhamowanko, wiedziałem już trochę co i jak, zaczęły się zaraz święta, więc ponad 2 tyg wolnego, piękna sprawa. Nie czułem przez cały ten świąteczny okres żadnego stresu, wszystko git. W tym roku nawet prezenty miałem już spakowane w połowie grudnia. Niby wszystko ok, ale przez cały ten czas, dosłownie noc w noc śnią mi się koszmary. Czym się martwię? Nie mam pojęcia. Ta robota nie jest wcale taka przejebana, zwłaszcza jak już się ogarnąłem. Ale jutro jest pierwszy dzień pracy po tej długiej przerwie i co prawda nie biję się z nikim we śnie, ale też kurwa nie śpię wcale.
Leżę więc z zamkniętymi oczmi i słucham jebanych kurantów sąsiada.
Bimm! – Pierwsza godzina napierdala z piętra wyżej.
Bimm! Bimm! – Druga w nocy.
Wziąłem telefon, żeby zdać tu relację. No i teraz czekam, aż mi się bateria wyczerpie. Ta fizyczna w organizmie, bo psychiczna już chyba siadła.
Do trzeciej zostało jeszcze kilka minut, czekam spokojnie na ten kojący dźwięk młotka rzucanego na kawał blahy. Tak w ogóle po ki huj komuś w domu gówno, co nakurwia gongiem w środku nocy?




(oceniano 10 raz(y), średnia ocen: 5,90 na 10)