Plastic is fantastic?

2 czerwca, 2026, Autor:

I cyk.

Cała Polska wkurwia się, że teraz gromadzi odpady we własnych domach, które mogliby mieć poza nim.

Traci czas na dojazdy do automatów (bardzo sprytnie zrobione zwiększanie konsumpcjonizmu swoją drogą), a na końcu zastaje tabun wkurwionych ludzi, którzy razem z nim tracą cenne minuty życia, aby zyskać kilka złotych. No kurwa.

Ktoś mi proszę wyjaśni jakim kurwa cudem na 3 moje większe wymiany butelek, 2 razy nie działał automat?!

I to w różnych miejscach?

No kurwa, jakim?!

Idę przed chwilą do jednego z marketów niemieckiej linii.

Po drodze na jakieś 150 metrów przed marketem już widzi mnie facet, że idę z dwoma wielkimi siatami.

Sam mnie zagaja, że automat nie działa i że trzeba iść gdzieś indziej.

Chciałabym widzieć swoją minę po całym dniu zapierdolu, spocona jak maratończyk, dzierżąca w rękach to plastikowe gówno, aby opróżnić obie siaty i mieć je potem na zakupy, po to tylko aby po drodze dowiedzieć się, że ni chuja – nie wymienisz!!!

Wchodzę do marketu.

Tam już majster udaje, że rozmontowuje maszynę, a jakiś stary cieć mierzy mnie wzrokiem, czekając tylko, aby z uśmiechem mnie poinformować, że to kurestwo nie działa.

To była prawdopodobnie jego jedyna dzisiejsza rozrywka.

Zrzucić mnie kurwa z klifu.

Patrzę na jego dwa wielkie wory śmieci i mówię: – Nie wierzę… – sama kurwa do siebie.

Pytam ciecia, ile to zajmie.

Mówi mi, że podobno godzinę.

 

Pierdolę to.

 

Idę ze swoimi śmieciami przez cały jebany market, sięgając po kilka rzeczy (w planach były większe zakupy, ale niestety kurwa, nie jestem ośmiornicą i nie mam ósmej macki, żeby łapać duże rzeczy – w tym papier toaletowy – oj zeszłoby go na ostatnie „zmiany”, których jesteśmy świadkami).

Chce mi się rzygać na ten cały proces utrudniający ludziom życie.

Chce mi się rzygać z bezsilności.

Z plastikowych kurwa gówien, które otaczają mnie wszędzie.

 

Ostatnio wracałam skądś – chciałam przy okazji oddać swoje dwie butelki, które miałam w torebce.

I zgadnijcie co?!

Nie działa!!!

Kurwa, nie działa maszyna!!!

Przede mną były około 4 osoby ze swoimi kurwa plastikowymi dobytkami, a nawet gdyby ta maszyna działała – oj nie myśl Pani, że ktoś Cię kurwa wpuści w kolejkę z tymi dwiema butelkami!

W Polsce? Zapomnij!

Spojrzałam na te niezadowolone mordy, które wyczekiwały tam już chyba z pół godziny na kogoś, kto przypierdoli i to naprawi, a że nie miałam ani tyle sił, ani tyle nerwów – dałam pierwszemu lepszemu typowi z brzegu swoje butelki i stamtąd kurwa wyszłam.

Byście widzieli jak się typ ucieszył na tę pierdoloną złotówkę ode mnie.

Na zdrowie.

Aż mi się kurwa przykro robi, że dożyłam czasów, w których homo sapiens spotyka się przy rozjebanych maszynach, tracąc godziny ze swojego życia, aby wymienić ten plastitkowy shit, za który pierw sam zapłacił.

A wiecie co jest najlepsze?

Że opłaty za śmieci nadal w górę!

Czego my jesteśmy świadkami?

Bo odjechał pociąg już dawno, ale obawiam się, że peron nawet szybciej.

 

 

Jak zawsze Wasza

~ Nuka.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 1 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Tagi:

Kategoria Aktualności, Biurokracja, Chujowo, Ludzie, MegaWkurw dookoła świata, Miasta, Miejsca, Perły Przed Wieprze, Polityka i gospodarka, Różności, Zakupy, Życie

komentarze 3 do “Plastic is fantastic?”

  1.  Nuka pisze:
    3 czerwca, 2026 o godzinie 07:38

    Swoją drogą.

    Powie mi ktoś, dlaczego nikt nie wpadł na pomysł, aby maszyny do butelek stawiać jak paczkomaty na zewnątrz w różnych miejscach?
    Jakoś maszyny vendingowe funkcjonują i mają się dobrze.
    Co jakiś czas przyjeżdża serwisant i ich dogląda.
    Dlaczego tego nie ma z butelkami?
    Dlaczego musimy wystawać w sieciach sklepowych w długich, męczących kolejkach, gdzie najczęściej nie ma wystarczającego miejsca zarówno na czekających ludzi, jak i na ich kolekcje butelek?
    Dlaczego musimy znów być tym sfrustrowani?
    Dlaczego zabiera nam to tyle czasu?
    Dlaczego nie mówi się o ludziach ze wsi, którzy teraz muszą składować cały ten plastikowy syf i specjalnie jechać do miasta/lub innej większej wsi z marketem, aby tylko to wymienić?

    I najważniejsze.
    Kto ostatecznie na tym traci, a kto zyskuje?
    Co z tego mamy?
    Co z naszymi opłatami za śmieci?

    Wszyscy uśmiechnięci.

  2.  Letalne Prącie pisze:
    3 czerwca, 2026 o godzinie 19:27

    Oesu, mało rzeczy mnie tak wkurwia jak te zwrotne butelki. JEDYNYM argumentem jaki mi przychodzi do głowy, który uzasadnia istnienie tego systemu to to, że ktoś się dogadał na postawienie i serwisowanie maszyn do butelek. I jakby ktoś to tak reklamował to nawet bym nie był taki zły na to.
    Ale
    Pierdolenie, że to jest pro ekologiczne to jest jakieś ubliżanie logicznemu myśleniu, to są przecież kosze na plastik :D te same które mamy w blokach :D te butelki nie nadają się do powtórnego użytku (w Niemczech plastikowe to wielorazówki).

  3.  Letalne Prącie pisze:
    3 czerwca, 2026 o godzinie 19:34

    Dodatkowo ludzie, którzy kupują napoje w plastikach nie mają alternatywy. Gdyby to było na zasadzie wymuszania korzystania z wielorazowych opakowan to jeszcze jak cie mogę, ale znajdź człowieku wodę mineralną a la muszynianka w wielorazowym opakowaniu:D soda stream muszynianka?

    Sam nie noszę, ale tak mi żal tych ludzi którzy stoją w sklepie w kolejce żeby oddać śmieci… wybieram jednorazówki bezkaucyjne i raz w miesiącu może oddaję 2 butelki przy okazji zakupów. Ale znajomi jezdza po mieście z workami na smieci pełnymi NIEZGNIECIONYCH butelek i puszek w bagażniku i to absolutnie bez sensu.

    Nomalnie wymuszanie takich zachowań zgłosiłbym to do sądu jako mobbing, ale nie wiem co robić w takiej sytuacji:D

Napisz komentarz

Dodaj komentarz