Jestem żałosny
31 stycznia, 2014, Autor: mikelPowodów jest wiele.
Najgorszy jest moment, w którym sobie to uświadamiam. Zderzenie się z bolącą prawdą.
Wiele rzeczy opiera się na zaufaniu, o tym chyba wie każdy. Ten najgorszy moment w którym uświadamiam sobie, że nie mogę zaufać samemu sobie. Ideały? Zasady? Brzmią pięknie i można się nimi kierować… Dopóki nie przyjdzie możliwość postąpienia wbrew im.
Nie mam ochoty pisać więcej.Po tych kilku latach tutaj się chyba trochę wypaliłem. Nie mam już ochoty pisać dużo, z przekleństwami i żeby było zabawnie. Zaczynałem dziesiątki wpisów, których nie kończyłem, bo nie wiedziałem w jaki sposób pisać. Czterdzieści minut minęło, a ja nadal nie wiem co dopisać.
No nic. Niech zostanie tak, jak jest…
Kategoria Różności
31 stycznia, 2014 o godzinie 10:35
mikel, kurwa, „Chcesz mojej rady? Oto moja rada – idź do burdelu.” Nie no dobra. Prawda jest taka, że niekiedy sam borykam się z tym problemem, że mam coś do powiedzenia, ale nie zawsze wiem jak to napisać, by wszyscy zrozumieli. Czasem w ogóle nie potrafię zawrzeć w słowa tego co mnie spotkało, albo po prostu brakuje mi chęci i zaangażowania do tego by pisać cokolwiek. Kiedyś więcej się starałem, żeby te wpisy jakoś wyglądały, teraz rzadko kiedy poprawiam błędy jakie narobię, a robię je zawsze, tym bardziej że teraz zapierdalam na niemieckiej klawiaturze, ale to widać choćby po ostatnim wpisie.
Nie pisz niczego na siłę, pisz prosto z głowy, pierdol stylistykę, wygląd, sens nawet. Dzięki temu wejdziesz w rytm i z czasem będzie łatwiej coś sklecić.
31 stycznia, 2014 o godzinie 15:30
@Mikel, znam to. Też jestem żałosny. I zgadzam się z tym wpisem całkowicie. Najgorszy jest ten moment uświadomienia sobie tego. Brak słów ? To od dawna. Mój ostatni wpis, który oceniam jako ,,dobry” napisałem w listopadzie 2012. Ale MW to coś więcej niż miejsce do rzygania wkurwieniem. To jest pomost spajający różne czasy i okresy w życiu, a także pryzmat pokazujący wszystko inaczej.
Chcesz mojej rady? 0.7 l w monopolu czeka. Przytul je.
31 stycznia, 2014 o godzinie 21:10
Chciałam dzisiaj napisać wkurwa, ale stwierdziłam, że to co napiszę będzie za smutne, aby się tym tutaj dzielić…
Widzisz mikel nie jesteś sam.