Na PKP stabilnie!

2 sierpień, 2022, Autor:  

Cześć!

Wróciłem do podróży pociągami po dłuższym odwyku. Pierwszy przejazd był podejrzanie bezproblemowy, ale nie porzucałem nadziei, może jeszcze coś się zesra.

Na wielu stacjach jest tak, że są czynne tylko za dnia, a na noc je zamykają. No i dobrze, może to jakiś przejaw dbania o publiczne pieniądze i nie trzymania pracowników w Pipidówku nocą. Albo może dbają o swoich pracowników? Niech się wyśpią, sen ważna sprawa.

Jestem właśnie na stołecznym pkp stadion. Po 21:00 cała część dworca jest zamknięta. Zarówno kasy, jak i… automaty z biletami :D Niech też sobie odpoczną, a co :D

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 2 raz(y), średnia ocen: 5,00 na 10)
Loading...
Tagi: ,

Dokąd biegniemy, Owczy Pędzie?

2 kwiecień, 2022, Autor:  

Myślę, że większość z Was czytała kiedyś George’a Orwella i zanim jeszcze napiszę cokolwiek, będziecie wiedzieli, o czym będzie mowa.

Żyjemy w czasach, gdzie bieżące informacje o wojnie, iście katastroficzny nastrój wpędzają nas w jeszcze większy stres, ale już po krótkim spocie informacyjnym, jest reklama Princessy i Milki.

To trochę tak jak ten bieg maratoński.
Biegniesz, ale nie wiesz kto i kiedy da ci batona energetycznego i łyk wody. W momencie, kiedy już padasz z wyczerpania, zjawia się ktoś, kto daje ci chwilę przyjemności, po to, byś biegł dalej i szybciej. Niestety, szybciej nie możesz, bo i tak nie masz sił, nogi powoli odmawiają posłuszeństwa, a buty zdzierają się z każdym kolejnym krokiem. Póki powierzchnia była prosta, szło całkiem łatwo, ale na trasie będą różne tereny, też te bardziej wyniosłe wzgórza, a nawet lasy. Wtedy jeszcze musisz uważać na gałęzie. Może też być już późno, bo zmieni się przecież pora dnia.

Kto wtedy będzie stał z batonem na tej trasie?

Nie wiem.
Ale trzeba założyć, że już nie będzie to Covid.
On swoje widział i nic tu po nim.
Zapadł się pod ziemię.
Wyjechał.
Nikt nie szuka listem gończym.
Po prostu przepadł.
Podobnie jak maseczki (jedno/wielo)krotnego użytku.
Dlaczego zatem mamy kazać mu się spowiadać za ucieczkę, za to, że namieszał gospodarczo i społecznie, pozamykał ludzi w domach na dwa lata, zamknął im usta dosłownie i w przenośni, przesuwał terminy operacji i zabiegów oraz, że kazał na siebie czekać, o każdej porze dnia i nocy, w każdym domu, budząc paniczny strach i przerażenie?
Czy zrobił za mało?

Żyjemy w państwie gdzie dzietność dla ludzi o prostych instynktach, jest dyktowana poborem 500 plus, a nie chęcią powiększenia rodziny i kształcenia przyszłych, mądrych pokoleń.

I to boli.

Boli bardzo. Bo cały myk polega na tym, że przedszkola i szkoły są wspólne, a to rodzi tendencje do standaryzacji myślenia u młodych pokoleń. Nauczycielom nie trzeba tłumaczyć, że jedno dziecko z patologicznej rodziny, jest w stanie sukcesywnie dezorganizować całą klasę.
I tak przez lata. Całymi pokoleniami.

Wielu ludzi wyjechało w nadziei, że gdzieś trawa będzie bardziej zielona.
A prawda jest taka, że wielu z nich mówi, że jest.
Choć łatwo nie było, piją dziś spokojnie kawę na tej trawie, poukładali sobie życie. Tylko oni wiedzą, ile ich to kosztowało.
Czasami tu wrócą, odwiedzą, ale po dłuższym pobycie – nerwowo już drepczą w miejscu. Czegoś im brak. Coś im się tu przestało zgadzać.

My z kolei nie szukajmy przykładów daleko.
Bo też mamy u siebie gości. Chcemy im pomóc.
Polak jak zawsze – przywita chlebem i solą.
I ta machina prędko ruszyła: postaw się, a zastaw się.

Kto bardziej?
Kto mniej?
Kto podziękował?
Kto nie?

Zrobimy wiele, by czuć się potrzebni, by czuć, że pomagamy. Że jesteśmy dobrzy.
Choć sami mamy coraz mniej i płacimy za to coraz więcej, to rodzi się pytanie – czy na tej planszy jest dziś ktoś bardziej ofiarny, niż Polak?
Naród, który by nas równie chętnie masowo, w tak krótkim czasie przyjął?
Pytanie jest o taki, który zorganizowałby nam mieszkania na długi pobyt, odstąpił firmowe biura, zorganizował pracę, dokumenty, opiekę medyczną i żywność.
Czy też jest do nas, Polaków, takie zaufanie?
Czy zrobiłby to naród, dla którego my to teraz robimy, a może ten zza naszej zachodniej granicy?

Z drugiej strony – widząc tę ofiarność, temat bezdomności w Polsce powinien być czymś abstrakcyjnym, prawda?
A jak wiemy – nie jest.
I fakt, że Pani Elżbieta, rencistka, która od 4 lat czeka na operację, która będzie dopiero za dwa lata, żyjąc za nieco ponad 1000 zł miesięcznie, powinna czuć się w swoim kraju zaopiekowana i doleczona.
Zwłaszcza, że to tu, przez całe życie opłacała składki.
Za nią stoi też Pan Tomasz, który po wypadku jest niezdolny do pracy, a sukcesywnie musi zjawiać się na komisjach, aby rozpatrzyć jego stan. Dotychczas cieszył się, jak dostawał zwrot za węgiel, bo równie ciężko jest mu wyżyć z pieniędzy, które dostaje, a do tego jeszcze dochodzi przecież kosztowne leczenie.

Pytań jest wiele, to zaledwie promil.

Czy czujemy się dziś bezpiecznie?
Czy możemy jeszcze mówić, co nam się podoba, a co nie?
Czy możemy jeszcze używać białych i czerwonych kredek?

Czy może Polska jest już studnią bez dna?

 

Pozdrawiam,
N.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 7,67 na 10)
Loading...
Tagi: , , , ,

Aktualna sytuacja.

3 marzec, 2022, Autor:  

Od dość dawna nie dodawałem wpisów. Jednak ostatnie dwa tygodnie to jest pierdolony cyrk, podnoszący poziom mojej irytacji poza wszelkie granice. Pewnie każdy kto nie mieszka w piwnicy wujka przykuty do grzejnika wie co się dzieje na Ukrainie.  I teraz bum. Media ochujały, wszyscy bywalcy facebooka i innych portali społecznościowych razem z nimi.Przykład sprzed kilku minut.

Jakiś Robert pojechał sobie do Lwowa, a stamtąd do Kijowa zdawać relację z tego co się tam dzieje.

Chcecie mi kurwa powiedzieć, że do miasta w którym od kilku dni trwają walki, które jest zablokowane przez Rosjan może każdy frajer od tak sobie wjechać ?

Fake czy nie fake, widziałem już dosłownie dziesiątki fake zdjęć i filmów które niby pokazują jak to tam wygląda. I wszyscy chętnie klaszczą „brawo ukrainie”. A jak to wygląda w dark webb ? Tam z kolei jest pełno informacji odwrotnych. Choćby że Prezydent Ukrainy to żaden bohatyr, Że przez dwa lata swojej prezydentury kupił sobie willę w Miami i zgromadził bardzo ładną sumkę. Masa jest informacji że ponoć Ukrainie tak pięknie nie idzie, i w wielu miejscach cywile ich wręcz witają. Że bohaterowie ich Termopil z wyspy węży żyją, że było tam laboratorium w którym pracowano nad odmianą wścieklizny która by zarażała drogą kropelkową. Czy choćby słynny pojazd pancerny który cywilne auto rozjechał podobno był Ukraiński. Są filmy i zdjęcia jak dozbrojeni obywatele dzielnej Ukrainy napierdalają się między sobą i rabują sklepy.

To generalnie też chuj mnie obchodzi. Obchodzi mnie za to ludzka ciemnota. Niżej w filmiku pan świetnie wyjaśnia kto tak naprawdę chce do naszego kraju się dostać. Masa ludzi myśli że włączenie Ukrainy do UE coś im pomoże. Chuja im da. UE to nie jest pakt zobowiązujący do walki o innych członków. Poza tym Ukrainy nie będzie gdy Ruskie z nimi skończą. Naród nie zdaje sobie sprawy że Ruscy jakby chcieli to by Kijów zrównali z jebaną ziemią i by tam kamień na kamieniu nie został. I wcale nie musieli by do tego używać atomu. Nie ma kurwa opcji na zwycięstwo dla Ukrainy.

Polecam obejrzeć drugi filmik. Część tego co tam gada to pierdoły. Ale niezaprzeczalnie  ma sporo racji.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 1 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...

Przygody przedsiębiorców

23 luty, 2022, Autor:  

I nie, nie mam tu na myśli wcale kanału na YouTube. Po prostu mój były lubił nosić takie dziwne kamizelki, co sprowokowało mnie teraz, by rozprawić się ze wspomnieniem ówczesnej żenady. ;-)

Lecz do brzegu, Nuka. Do brzegu…

Panu kamizelce wydawało się, że nosi się jak Pan, a o sobie to mówił, że ma po prostu „włoski styl”.

Próżno u niego było jednak dopatrywać się większego zamiłowania do Florencji, ale to zawsze dobrze brzmiało, że on ma ten „włoski styl”.

Że tak niby wiecie, on znał się na stylu i szyku.

Czymkolwiek włoskim chciał jeszcze zabłysnąć – czy to skórzanym etui, skórzanymi butami, skórzanym paskiem, białymi, zawsze dobrze odprasowanymi koszulami, przeciwsłonecznymi okularami – to od początku był ubrany w rozgłos.
On lubił po prostu rzucać się w oczy.

A że był śmieszny, to i kilka razy postanowił być też zabawny.

Podam kilka przykładów.

Pamiętam, jak kiedyś w restauracji wymyślił swoje wykwintne danie, któremu to nie sprostałby pewnie i żaden najlepszy włoski kucharz, natomiast spojrzenie kelnerki byłoby tu dla mnie dziś jak Raffaello.
Bo wyrażało więcej, niż tysiąc słów.

Ale co ja – jako dwudziestoparoletnia dziewczyna mogłam o tym spojrzeniu jeszcze wiedzieć…
Dziś bym to już trafnie odczytała i odeszła od stołu, zanim kelnerka przyniosłaby ten makaron w 5 sosach.
Lecz prawdziwy makaron, to był ten, który on mi nawijał na uszy.
Pozwolę sobie wyłowić kilka perełek, z włoskiej bajki, prosto z adriatyckiego morza:

A) Pan kamizelka miał kontakt z byłą, bo czasem psuł się jej samochód

Czytaj – > nadwozie i podwozie ważna rzecz! Gdzież i ja mogłabym nie dbać o bezpieczeństwo jego byłej?!

O, pardon, Monsieur!
Mi scusi!

 

B) Rozmowa o dłuższych perspektywach życiowych – > w sumie to on w życiu nic nie oszczędza. No krótko: Carpe diem.

A w ogóle to wszystkie oszczędności stracił na byłą. Tak, tę od auta. Bo to zła kobieta była…

A on – wszak jedynie hojny Włoch.

 

C) Gdzie się człowiek z nim nie ruszył – po kilku minutach fake – szarmanckiego zachowania, słoma z włoskich butów nie mogła się doczekać, aż wyjdzie poza skarpetę:

– Czerwonego wina nie macie?
– Irytują mnie te głośne dzieci…
– Wiesz, z Łukaszem to mnie w sumie wiele nie łączy, ale że ma ten biznes, to zawsze dobrze być gdzieś obok.
– Ta Martyna to:

(tutaj najczęściej używał:)

a) kurwa

b) idiotka

-… I w ogóle to mam wrażenie, że ona się wstydzi tego swojego faceta…

Dodam:

Nie, Martyna kurwą nie była. Dzieci nie były głośno, tylko po prostu były. ;-) A Łukasza doił równo i zawsze, gdy czegoś od niego potrzebował. No i do tego ta cała reszta…

Ehh… – wzdychał głośno.

Ta cała reszta…

– Reszta to debile.

Kłótnie potem już też były iście włoskie.
Ale nawet bardziej włoskie, niż w samych Włoszech.

Najbardziej podobał mi się tekst, kiedy po tym jak go zostawiłam, pisał jak opętany, że zniszczy mi życie. Słyszałam to już tyle razy, że te słowa znaczą dla mnie mniej więcej tyle co: masz brudny samochód. Albo i nie, nawet autem przejmę się bardziej. 👌

Z tym że mówił mi tak jedynie tak na początku.

Bo później to już było tylko lepiej. 💁‍♀️

Zacytujmy, by przypomnieć:

– Jesteś pierdoloną egoistką

Że w ogóle mam się z nim nie kontaktować (tutaj istotne, że pisał sam do siebie od 3 tygodni po 15 SMS-ów dziennie). 👍

Że mam mu się na oczy nie pokazywać ( jedyna rzecz, co do której byliśmy zgodni, bo nawet nie miałam tego w planach. ;-) )

Ale po informacji, że czeka na mnie pod moim blokiem, to się już troszeczkę i włosko wkurwiłam.

Poinformowałam jegomościa, że wszystkie jego sms-y skrzętnie zachowuję i dobrze, że się zobaczymy, bo właśnie wybieram się na komisariat.

I nie uwierzycie! No… jak ręką odjął! 💁‍♀️
Wszelkie włoskie boleści odeszły w zapomnienie…

Potem było jeszcze tylko kilka fejkowych zaproszeń na Facebooku w ciągu roku, podesłanie mi malware na maila, oczernienie u kilku wspólnych znajomych i wreszcie… – jak zakończył żałobę – ten cudowny błogi spokój. ;-)

;-) którego za nic nie zamienię 😅

Pozdrawiam ✌️

N.

 

 

 

(P. S. I proszę… nie oceniajcie wyborów młodej Nuki 😂)

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 9,67 na 10)
Loading...
Tagi: , ,