Wkurwienia w kategorii: ‘Rozrywka’
Youtube, ty kurwo z korporacji!
9 lutego, 2026, Autor: kotAlgorytmy to największe ścierwo świata.
Od jakiegoś czasu wyszukiwarka YT działa tragicznie. Wyświetla to, co im się podoba a nie to, czego szukamy. Ale już pomijając ten fakt, zjebali kolejną funkcję.
Pamiętacie filtry sortowania po dacie przesłania? Już ich NIE MA!
Oglądaj teraz tylko cały gówno kontent ai i Influ, którzy każdym tematem podniecali się jak by się zaraz mieli zesrać.
Chcesz zrobić kanał na Youtube? Nie ma sensu. Już nie trafisz do ludzi używając odpowiednich tagów, opisów, tytułów, bo film ma mało wyświetleń jak jesteś nowy. Jedyna opcja by zobaczono twój materiał, którą był sort po dacie nie istnieje.
Jedyna opcja by poznać undergroundowych autorów lub posłuchać nowych rzeczy co mają po kilka wyświetleń została zaorana.
Było obejście by ten filtr wklepywać w link ręcznie, ale też już wyłączyli.
MY ci śmieciu będziemy mówić co masz oglądać. Jesteś tylko naszym parobasem. Płać i płacz jak nie chcesz reklam a i tak Cię dojedziemy.
Nienawidzę wielkich korpo. Jak bym był miliarderem wykupił bym wszystkie i zaorał do zera. Wszystkie te ich denne serwisy dla influ bym pozamykał.
Sorry, ale się po prostu wkurwiłem, że zabrano mi kontrolę nad tym co i jak chcę widzieć. Niedługo to nam influencerzy zaczną wyskakiwać z lodówki z promowaniem produktów. Ta rzeczywistość jest tragiczna…
Jebać płyty CD
22 listopada, 2025, Autor: kotDokładnie.
I to koniec postu.
—
—
Żartowałem.
…
Nigdy nie polubiłem się z tym beznadziejnym nośnikiem.
Najgorsze, jak ten badziew spadnie z półki, biurka, czy nie wiem kurwa… Z drzewa.
I już rysa. I już nie działa, skacze, jak małpa na lianie.
Kaseta magnetofonowa, jak spadnie, to nic jej się nie stanie.
Jak magnetofon wciągnie, to się sklei i po za drobnym przeskokiem gra dalej.
Pendrive jak spadnie, to co najwyżej obudowa się rozleci, ale pamięć jest nieuszkodzona i po jej sklejeniu będzie działać dalej.
Dysk SSD jak zaliczy glebę? No zaliczy, i co z tego?
Wszystko jak upadnie albo położy się gdzieś indziej niż sterylne, przetrwa. Płyta CD NIE.
Płyty CDRW? Wynalazek dla opornych.
Mam wieżę bez AUX. Nagrywam CDRW. Znudzi mi się playlista. Kasuję. Nagrywam znowu. BŁĄD! Dlaczego? Bo się kurwa niedokasowało…
I kasuj to 3 razy różnymi trybami aż załapie, że „Taaak, on mnie chciał wyczyścić i nagrać sobie nową muzyczkę!” No, brawo.
A wszystkiemu winna pazerność Sony.
Nie wyszedł im podbój rynku wideo i VHS ich zaorał.
Nie udał się im podbój sektora audio, bo CD zaorało Minidisca ceną i dostępnością.
Dlaczego? Chcieli mieć marżę od każdego sprzedanego diwajsa czy pieprzonej płytki.
A mogło być tak pięknie…
MD to na prawdę 1000 razy lepszy standard niż CD audio.
Dlaczego?
Odporny na upadek, na nierówności na drodze, magnetooptyczny. A płyta CD stworzona jest z gówna i patyczków na zasadzie działa, do puki cokolwiek się nie rozpierdoli.
Trzymaj to w zamkniętym sterylnym pudełku 20 lat, a i tak będzie skakać, bo się utleni.
Produkt dla delikatnych zjebanych rączek jeszcze bardziej zjebanych audiofili.
Cest, finis.
Płyta nadaje się tylko do oglądania jej w pudełku.
Misyjność LPG
23 sierpnia, 2020, Autor: LemmyMam sentyment do wielu rzeczy. W tym Rodzina Addamsów. Ale jak wiadomo, i tu trzeba było wpierdolić politykę. Przed filmem oczywiście stosowna informacyjka, że porno dostępne od 7 roku życia itp itd blablabla. O ile powiedzmy 1/3 filmu miała parę śmiesznych i starych czarnohumorzastych gagów, to im dalej w las, tym większe gówno. Dobra rozumiem kontrast, mrok vs gałojebna landrynowatość (ale tu już aż do porzygu konkretnie, budyniu już nie musisz jeść). W pewnej chwili jest motyw chyba podstawówki (sic!) i co mamy? „Tęczowy Music Box”. Szkoda, że wcześniej trailera nie obejrzałem, bo bym wiedział, żeby tego szajsu nie puszczać. Były tam dwie dziewczynki ciągle trzymające się za łapy i chodziły do budy, więc odebrałem to w ten sposób, że to jakieś siostry bliźniaczki. Niestety nie. To były 2 nazistowskie domorosłe leSSby, a me podejrzenia wzbudził fejko-tęczarski szalik, druga natomiast miała typową naszywkę LPG. A czemu dorośli uczą się w podbazie? Chuj 1 wie. Potem trochę poczytałem o tym, że tak naprawdę to była kryptopromocja wiadomo (w sumie nie wiadomo) czego. Mamo jeden mamo dwa, jestem obojniakiem nr dwa. Ano bo dzieciaki nałatwiej ogłupić i wytresować od kołyski aż po grób… Są znaczki PEGI? To dajcie i tyncze, bo nie każdy ma ochotę oglądać propagandę i żałosnych, nudnych tekstów dla hipsterów
Sentymentalnie o 1:50
24 listopada, 2017, Autor: Bill BramaWITAM,
Kiedyś nadrobię zaległości na tej stronie. Poszedłem dzisiaj spać o 18 i wstałem dopiero teraz. Gdy odzyskiwałem świadomość czułem, że miałem skrępowane nogi i ręce, a nade mną stał strażnik mojego życia. Z wystawionym chujem oblewał mnie na przemian swoim nasieniem i moczem. Zapiekły mnie za dnia zebrane rany, a ręce zaczerwieniły się od uderzeń zadawanych w stronę innych. Zatęskniłem za snem. Żeby tak leżeć jak żywy trup bez uczuć, bez myśli, więc niedostępny dla złego i obcych energii.
Cienie się rozproszyły i zostałem już wtedy sam w swojej celi. Usłyszałem pisk rutera i gorącą wodę przelewająca się w rurach kaloryfera. Zaczęło wpadać światło ulicznych latarni, rozpraszając ciemność, kojąc wzrok ciepłą barwą. Teraz czas sprawdzić ile mi jeszcze zostało tej szalonej beztroski wśród nocnych widm. Niecałe 4 godziny, a potem znowu i jeszcze raz w rutynę. Wiem, że znów będę tęsknić za dniami w których nie czułem się jak teraz, a które wcale nie były lepsze. Może spokojniejsze, ale to i tak tylko projekcja. Ponoć trzeba pamiętać dobre chwile, żeby nie targnąć się na swoje życie, i trzeba widzieć w niedalekiej przyszłości święta żeby mieć po co zapierdalać, i trzeba widzieć zbliżającą się wypłatę dzięki której poczuję namiastkę wolności; jakbym trzymał klucz do wyjścia z tej okrutnej strefy.
Wkurwia mnie idea pracowitości. „For the community, for the community”. Chuja mnie obchodzi community, skoro stoi ponad moimi własnymi potrzebami. Absorbuje 90% mojego życia, abym aż przez jego 10% mógł być sobą. Gdyby tak odwrócić tę proporcję? 90% dla bycia sobą, a 10% dla community żeby nie czuć się jak bezwartościowy robak? 9 dni wolnego 1 dzień „for the community”. Wtedy nagle wszystko wygląda inaczej. Można pozwiedzać świat, skosztować nieznanych smaków. Wziąć głęboki wdech górskiego powietrza, poczuć ciepły ogień wieczornego ogniska, uprawiać seks z myślą, że trzeba wcześnie wstać by tylko zobaczyć wschód słońca. Albo słuchać nieznanych dźwięków, szukać nieznanych zwierząt…
– Albo po prostu wrócić do łóżeczka, bo zostało Ci już znacznie mniej niż 4 godziny snu – zawołał mnie mój strażnik.
– I ucisz te swoje hipisowskie pierdolenie. I tak już bliżej Ci do żula niż do cywilizowanego człowieka – powiedziała świadomość. Więc wyłączam muzykę i znowu słyszę tylko dźwięki kajdan. Wracam do łóżka, do snu gdzie nie muszę nic myśleć, nic czuć.
„(…) jeszcze do Cię zawołam, śnie, abyś przez wieki,
nie schodził z mej powieki”.
Tagi: #płaczwnocy #marudzenie #chujmiwdupe



(oceniano 2 raz(y), średnia ocen: 5,50 na 10)