Obrzydliwie dobry koncert – niewkurw

25 czerwca, 2017, Autor:  

Chcę się z wami podzielić relacją z koncertu. Może gówno Was to obchodzi, ale było to jedno z ważniejszych wydarzeń w moim życiu, bo spotkałem swojego lirycznego idola.
Obawiałem się, że poza sceną i wywiadami jest strasznym kutasem, stylizującym się na biednego oh ah artystę, którego nikt nie rozumie i nikt mu nie płaci. Na szczęście pomyliłem się srogo. Naprawdę jest biedny, a na jego pierwszy koncert w stolicy przyszło może tak z 50 osób:D Moim marzeniem było spotkać go kiedyś gdzieś i powiedzieć coś w stylu „dziękuję za kilkanaście lat Twoich tekstów w moim życiu”. No i ów traf się przydarzył na tym koncercie.

Spóźniłem się jakiś kwadrans, jeszcze wszystko było w rozsypce, ludzie na ludzie sączą piwo przed wejściem, nic nie gra. Nawet otoczenie było w rozsypce, bo to Warszawska Praga, gdzie wskazane jest raczej nie wyciągać telefonu i umieć odpowiadać „za legią”.
Przed wejściem stał On, Gwiazda Wieczoru ze słoikiem na pieniądze. Podniecony jak nastolatka po prostu szedłem w jego stronę i nie wiedziałem jak się odezwać. Miałem tremę jak stąd dotąd.
– Cześć, czy już grałeś?
– A zapłaciłeś?!

Także szczerze i z uczuciem przekonał mnie, że jest autentyczny:D Ganiał ludzi o bilety i bronił wejścia niczym lwica. Ścigał fanów równo: łysych, chudych, ojców z dziećmi i nie odpuszczał nikomu. Nawet pięknym dziewczętom. Kiedy kazał pokazać bilet jednej z nich, która go po prostu minęła, ta wywróciła oczami z zażenowaniem. Trochę się zreflektował przy tym i mruknął najpierw do niej:
– Przepraszam, czasem jestem burakiem.
Odwrócił się i dodał ciszej, jakby załamany:
– Zawsze jestem burakiem.

Kiedy kupował piwo przy barze, nikt mu go nie postawił, dostał 50gr reszty, które włożył do portfela w przegródkę na banknoty. Można było z nim pogadać, napić się, swój chłop. Wyglądał na biednego i szczęśliwego.

A sam koncert?
Po punkowej rozgrzewce, problemach technicznych i przebraniu się w domowy dres stanął przed nami półnagi Legendarny Afrojax.
– Dziś po raz pierwszy zagram w Warszawie, w moim mieście. Dla was! A wy też jesteście moi…
I tak też było.
Kiedy się z nami witał, mieliśmy kisiel w gaciach. Kiedy zaczynał się kawałek o alkoholizmie, ludzie podawali mu piwo. Kiedy klęknął przed dziewczyną, miał swoją głowę na wysokości jej głowy. Taki to wielki skurwysyn.

Koncert był obrzydliwie dobry. Bez przenośni, miał porostu dwie silne wartości: było zarówno zajebisty jak i obrzydliwy. Żeby tak w skrócie nakreślić Wam co się tam działo wyobraźcie sobie salkę, która nie mieści nawet 50-osobowej widowni i jednego rapera. Ludzie wykrzykują razem z Legendarnym Afrojaxem teksty o prozie życia najlepszego poety jakiego nosiła ta planeta. Osiecka odpada w przedbiegach ze swoimi wypocinami. W pierwszym rzędzie kilka dziewczyn buja się trzymając pod barki, jakiś typ macha zapalniczką, a na scenie… Na scenie dzieje się Hitler, ONRowscy gejowie, (nie) ruchanie dzieci, sranie do ryja, wypluwanie gówna i nacieranie się nim, oraz śpiewanie pierdolonego Grzegorza Turnaua.

Kurtyna, kurwa!

PS: Nienawidzę jak ludzie sterczą z telefonami na koncercie. Mój leżał oparty o kolumnę, taki trick!:D

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...

…hello, my name is dr Hałs.

17 lipca, 2012, Autor:  

Życie jest jak kurwa, lubi się pierdolić. Uznałem, że ów cytat będzie najlepszy na początek po tak długiej nieobecności. Jednakże zanim napiszę coś treściwego muszę Wam – czytelnicy, napisać pewną mądrość (i darujcie sobie komentarze na jej temat).

Mianowicie życie i zdrowie macie jedno. Szanujcie je, mniej lub bardziej ale szanujcie, bo w chwili kiedy stajecie w obliczu utraty wszystkiego – dosłownie wszystkiego zaczyna się doceniać wszystko, nawet najmniejsze sukcesy, a porażki zaczynają uczyć. Oczywiście to zmienia człowieka, jednak pozostają pewne aspekty w życiu, których jest się ciężko pozbyć. Jednym z nich jest pisanie dla Was, wylewanie na „papier” głupoty, którą bacznie się obserwuje u innych i u siebie również…

Po raz kolejny w życiu wziąłem udział w „teleturnieju”, w którym miałem do wyboru tylko jedną „bramkę nr 3” i nikt mnie się nie pytał czy jestem gotów, czy chcę. Po prostu musiałem ją wybrać, a najgorsze było to, że wiedziałem co będzie za kotarą. Skurwysyn, z którym toczę wojnę od 8 lat znów dał o sobie znać i wyłączył mnie z życia na ładnych parę miesięcy. Jednak ku radości jednych i zawodzie drugich pragnę poinformować, że jeszcze żyję. Kolejną bitwę wygrałem, w niebie nie przyjmują, a w piekle brak miejsc. Mam tylko nadzieję, że całą wojnę wygram ja, a nie nowotwór.

Jednak do rzeczy.

Z racji „gorącej” krwi, charakteru czy jak inni to zwą losy mnie poniosły na zieloną wyspę. Kiedyś zarzekałem się, ręke dałbym sobie odciąć, że nigdy tam nie pojadę.  I co kurwa ? Teraz bym nie miał ręki… wyglądałbym co najmniej nie symetrycznie !  Co prawda nie mam zamiaru długo tu zabawić, jednak wracać do matki Polski również mnie nie ciągnie, toteż plan na już jest ! Ale o tym kiedy indziej.

Dziś chciałem napisać o Polaczkach…. Tak kurwa ! Jesteśmy najbardziej pojebaną nacją świecie, której wpojone zasady nie dość, że utrudniają nam tylko życie ale będąc daleko od domu zamiast trzymać się razem jako naród, to traktujemy swoich pobratymców jak trędowatych.  Na każdym kroku chcemy tylko rodaka wyruchać bez mydła i jakichkolwiek skrupułów. Mamy pretensje do wszystkich dookoła i jak tylko nadaży się okazja, to bez mrugnięcia doimy innych. Kurwa ! Nie pojmuję ludzi mieszkających w UK od 10 lat, których słownik angielski zaczyna się i kończy na słowie „fuck you”, ludzi którzy doją system, ściemniają niewiadomo jak chorych, byle tylko dostać co tydzień 80 funtów gotówki na gorzałę i przed telewizorem, oglądając wiadomości z polski pierdolą – jakie tu życie jest inne ! Ludzi którzy, zrobią wszystko, upierdolą sobie palec, żeby tylko nie pójść do pracy, ciągnąć „benefity” (zapomogi) i żyć na koszt innych. Ciągle się słyszy – kiedyś było lepiej, stawki były większe… no kurwa ! Przecież jak przyjechali tutaj pierwsze Polaczki i pokazali angolom jak można wykonać pracę, którą oni robili w tydzień i zrobić ją w dwa dni no to w końcu nawet zamuleni angole, których notabene jest coraz mniej, stwierdzili że jak mogą zatrudnić Polaczka i zapłacić mu 5 razy mniej niż angolowi i do tego „Pan Kaziu” zapierdala za czterech z uśmiechem na twarzy, no to czego się spodziewać… W szczegóły wdawać się nie będę ale nie zatrudniłem się u nikogo. Otworzyłem sam firmę. I tu kolejna paranoja. Tym razem uświadomiłem sobie jaki polski system jest pojebany. Oczywiście tutaj też jest do dupy pod wieloma względami, ale porównując założenie firmy w Polsce i w UK to tak jakby przesiąść się z malucha do Maybacha. Tutaj „kwitologia” ogranicza się do kolekcjonowania paragonów i jeśli nie masz zbyt dużo papierkowej pracy to zamiast skomplikowanych programów księgowych prowadzisz zapiski w zeszycie. Istotne jest aby rozliczyć się na koniec roku z podatku (on Line). W naszej ojczyźnie co miesiąc ZUS doi Cię na niebotyczną kasę, do tego jak się popierdolisz w zeznaniu/druku to zaraz Cię ścigają. Spóźnisz się z wpłatą składek dla pracownika o jeden dzień i już pies jebał chorobowe… W urzędach wypełniasz tysiące druków, zeznań podatkowych, toniesz w fakturach i jak Cię nie stać na księgowego to musisz robić doktorat z kwito logii i obsługi magicznych programów księgowych. W UK dla przykładu raz na 3 miesiące wpłacasz 38 funtów i temat ubezpieczenia masz z bani.

Jednak miało być o Polaczkach…

Jest sobie plebs. Inaczej tego się nazwać nie da. Polaczki, którzy za cel życia postawili sobie – cóż żyć życiem innych i jak tylko się da wyciągnąć od nich kasę. Jeśli idzie komuś dobrze to trzeba po pierwsze zostać jego „przyjacielem”, następnie jak już ów przyjaciel się pokapuje o co „kaman” to należy mu zrąbać dupę, i płakać zalewając smutki w butelczynie – taki kurwa sport narodowy.

Pytam się jednej : gdzie jest coś fajnego do zwiedzania ? Na białej wyspie, powiada. Gdzie to jest ? Promy tam pływają ! Więc myślę – zajebiście ! Będę miał wycieczkę. Jednak mózgownica nie daje mi spokoju i uruchamiam profesora Google i szukam. Kurwa… jaka kurwa biała wyspa ? Ale chwila, patrzę, że faktycznie jest Wyspa ale za chuja nie White „ino” Wight, więc skonsternowany dzwonię do owej niewiasty i pytam czy to ta sama i dlaczego mówi „biała” ? No pewnie, że biała…. Wszyscy tak ją nazywają ! No ja pierdolę ! Na chuj sprawdzić i nie robić z siebie debila, lepiej dublować głupotę. Pytam dalej : ile tu jesteś ? No będzie jakieś 9 lat… Myślę sobie no to spoko, może mi coś opowiedzieć i ciągnę dalej : może pojedziesz ze mną gdzieś poza Soton i pokażesz mi coś fajnego w okolicy ? Skąd ? A gdzie to jest ? Coooooooooooooo ? No kurwa Soton…. A gdzie my jesteśmy do  kurwy  nędzy ? Na większości autostrad na drogowskazach w skrócie napisane jest Soton, więc jak ktoś siedzi tu prawie dekadę to chyba wie, że to taki kurwa skrót ?!?! Pierwsze słyszę….

Jak tylko znajdę czasu na opisanie „kwiatków” Polaczków i innego badziewia, na które warto ponarzekać to nie omieszkam wyskrobać kilka słów, w których wracając do formy ironią zacznie się przelewać.

Wasz, zgorzkniały, obrzydliwe polski

Dr Hałs

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 3 raz(y), średnia ocen: 9,00 na 10)
Loading...
Tagi: ,

Gruby czarny…

26 stycznia, 2010, Autor:  

Po prostu wszystko ale to wszystko mnie wkurwia. Wychodze z domu… ale zanim wyjdę wkurwia mnie to że muszę z niego wyjść na pogodę która chujem pada na całe moje dotychczasowe życie, do tego wkurwiam się na galoty ubierane pod spodnie żeby mi dupa nie umarzła. Owe kurwa gatki wżynają się w nią jak wiesniactwo w drzwi od media markt kiedy sprzedają bez vatu. Wkurwiają mnie i kręcą kuuurwa na wszystkie strony. Dwie bluzy, kurtka, zapinam i nagle coś mnie swędzi no to rozpinam żeby podrapać… 1,2,3 guzik do tego zdążyłem się zgrzać, spocić i chuj mnie strzela z wodą na plerach kurwa mać, a jeszcze nie wylazłem z domu. Schodze kurwa z 1szego piętra 40 schodów, zawiązuje buty, rękawiczki i … zapomniałem dokumentów. Nie wezmę to znowu dostanę kurwiszczy mandat, jak zdecyduje się wziąć to znowu rękawiczki i buty trzeba ściągnąć. Po drodze kolejna faza zgrzania, kolejne poty na czole i plecach. Wreszcie wsiadam do auta, nareszcie, odpalam, już nic mnie nie zatrzyma kuurwa. 10Min jazdy w korkach, użerania się z buractwem i już mam ochotę wysiąść z tego jebanego grata, po drodze jakaś kurwa na pasach obciąga stopami zebrę posuwając się ruchem ślimaka ugodzonego gwoździem w dupę. Pospiesz się kobieto do jasnej kurwy. Kawałek wolnej drogi to po garach na całego, środkiem. Każdą dziurę w drodzę czuje na własnej dupie, każdy wybój ugadza mnie w dupsko powodując nawrót śniadania którego prawie nie zjadłem bo nie miałem czasu, ja pierdole zima znów zaskoczyła drogowców….a w myślach widzę te koła, zawieszenie: każde z tej części ma twarz swoją i na każdej rysuje się teraz malowniczy grymas niezadowolenia i bólu z powodu sytuacji w jakiej się znalazły.. Rozmarzyłem się.. nie zauważyłem czarnego kota, piski opon żeby nie rozjechać skurwiela. No to będzie pech, ale dla mnie to bez różnicy bo i bez jebanego gada mnie prześladuje. Całe życie mnie męczy.. na każdym zakręcie, witrażu każdym musiałem wejść w lepkie gówno ślizgając się na zamarzniętej wodzie życia. Żółty śnieg. Wszędzie pełno żółtego śniegu kurwa co z tymi psami..i od razu przypomina mi się reklama tych emenemsów, chyba jedyna z której się śmieję i nie doprowadza mnie do dzikiej furii… bo śnieg. Noż kurwa wszystkie inne reklamy to żenada, żenua pierdolona którą próbują karmić otępionych życiem w wiecznie biegnącym świecie ludzi. Coraz więcej dupy i cycków, więcej lizanka, więcej skurwielstwa i robali, a wszystko żeby sprzedać produkt. Kurwa mać do granic możliwości robią z nas idiotów, otępiałych debili, nie mogę już tego znosić nie mogę na to patrzyć pluję na ekran monitora bo dość mam rytmu życia który narzuca mi telewizor prosto z Hameryki. To że banda idiotów ze stępionymi wzorcami ideowymi mówiącymi na psie zmielone gówno papu pokazuje siusiaka to znaczy że my też tak musimy? To że mają heellooołwin to znaczy że my mamy zamienić święto zmarłych na debilne przebieranie się w trupy? Jak będą gnić w bagnie swojej własnej głupoty i odchodów to my też mamy w to skoczyć? Swój wywód zakończę przebieżką w czasie do wieczornej chwili. Ciemność zapada, można w ciszy położyć się na łóżku wyciągnąć nogi i odsapnąć. Nie na długo, bo już jakaś podła żmija woła mnie z kuchni. 1 raz, drugi krzyczy… udaje że nie słysze.. Teraz się kurwa drzyj, jestem wolny, godzina 21 mam wolne ,a jak przyjdzie to udam że kimam i dobranoc. Nie mam siły gadać z ludźmi, kurwa najlepiej niech nic nie mówią. Gdy wkurwienie mnie trapi każde słowo, zdanie każde odbieram jak gderanie kurczaka na grzędzie który wysrał ciepłe jajko. Nie rozumiem co się mówi, nie chce rozumieć bo mam w dupie problemy typu: gdzie podział się mój laptop…? ten który leży kurwa za tobą na łóżku. Albo darcie mordy o byle gówno. Brak życiowego sprytu odrobiny chęci tylko wołanie bezradne o pomoc. Obrazi się? No i bardzo dobrze tylko na to czekałem będzie chwila spokoju. Błogiego spokoju którego potrzebuję jak tlenu. Ja pierdole żadnych starań więc ja tez mam już dość dawania z siebie wszystkiego. Mam dość kurwa

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 13 raz(y), średnia ocen: 9,62 na 10)
Loading...

Ukraina – Megawkurw

12 marca, 2015, Autor:  

Wkurwia mnie niesamowicie polska polityka w sprawach Ukrainy. Czy my musimy mieć w ogóle jakieś stanowisko w tej sprawie? Czy przynależność do UE nie daje nam możliwości żeby w to gówno nie włazić? Wystarczy przecież popierać oficjalną politykę europejską i kunktatorsko (tak jest, kunktatorsko właśnie) przyglądać się rozwojowi sytuacji by w końcu poprzeć tego co wygrywa. Tak to się odbędzie w przypadku innych państw tak europejskich jak i pozostałych. Nie jesteśmy mocarstwem żeby się ustawiać jako strona w każdym lokalnym konflikcie. Meritum naszej polityki zagranicznej powinna być kwota sprzedaży cebuli, jabłek, mięsa na wschód, póki się nie znajdzie innych rynków. Jakim to trzeba być  pierdolniętym debilem żeby tego nie dostrzegać i dywagować na temat militarnej siły naszego „Gromu” (coś 3 tys. dobrze wyszkolonych żołnierzy), dwudziestu latających F-16 i jednego pływającego okrętu, i z takimi aktywami próbować ugryźć niedźwiedzia w piętę.  A co warte są nasze sojusze – przedstawił dosadnie były minister Sikorski w prywatnej, a podsłuchanej rozmowie.

Wiadomo jaka jest Rosja. Autokratycznie rządzone państwo bez praktycznie żadnej legalnej opozycji, a posiadające megaimperialne ambicje. Przy czym te ambicje to nie jest tylko sprawa rządzących ale i rządzonych. Dla przeciętnego Rosjanina to, że Rosja jest mocarstwem bywa ważniejsze niż realny poziom jego życia. To w Polsce jest nie do zrozumienia. Polacy, szczególnie młodzi, jakieś mocarstwowe ambicje w większości olewają i dobrze bo to jest zawsze demagogia. Natomiast Rosjanom ważne są wszelkie rocznice odniesionych zwycięstw, szczególnie okrągłe jak teraz 70-lecie zakończenia II wojny światowej i jeśli się im to ich sacrum sponiewiera, to ma się przeciwko nie tylko Putina ale i prawie wszystkich Rosjan.  A my przez tych naszych durnowatych polityków właśnie to robimy, tak, że dupa ewidentnie z tyłu (fakt, że ona zawsze z tyłu, ale nie kilometr za korpusem).

Co do Ukrainy, to jest ona taką mniejszą Rosją – taki sam oligarchiczny system z wszechobecną korupcją. Różnica jest taka, że w Rosji oligarchowie muszą zabiegać o względy prezydenta, natomiast na Ukrainie nie można w ogóle zostać prezydentem i dalej rządzić bez poparcia oligarchów, co skutkuje o wiele większym niedowładem władzy i większym burdelem w całym kraju.  I jest jeszcze jedna rzecz wyróżniająca Ukrainę – wielki antypolski szowinizm, który dla Polaków nie może być do przyjęcia. Błędy polskiej dyplomacji datują się jeszcze na czasy Juszczenki, który zaraz po wygraniu wyborów wyświęcił Banderę – głównego „bohatera” UPA.  No ale przeszło to jakoś bokiem, nie patrząc na prawie 200 tys. ofiar UPA, no bo to byli przecież tylko zwykli chłopi; żadna inteligencja, żadni niezłomni a wyklęci, zwykłe chłopki-roztropki. Potem przyszedł ten Majdan jadący po tej samej banderowskiej bandzie. Czego w Polsce nie rozpoznawano. Ustawiali się nasi „politycy” tuż obok tego Tiahnyboka – głównego przywódcy neobanderowców, pod czarno-czerwonym sztandarem, krzycząc w zapamietaniu – chwała wielikoj Ukrainie, a to hasło w 1943 i 44 roku miało też drugi człon „smerć Lachom”.  Moi dziadkowie na Wołyniu słyszeli to w tym czasie często – zawsze podczas ataku banderowców na polskie zagrody.

Dlatego, przy takiej świadomości Ukraińców, pierdolić te całą Ukrainę i tę ukraińską czerń – nie nasz cyrk, nie nasze małpy. Nie każdy wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem.  Naśladujmy Finów, bo to niezwykle mądry naród. Oni też w 39 roku stracili spore terytorium na rzecz sowietów ale pózniej wcale im to nie przeszkadzało z tymiż sowietami handlować i zbudować dobrobyt.  Znana jest przecież złota zasada Murphy`ego – zasady określa ten, kto ma złoto.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 9 raz(y), średnia ocen: 9,22 na 10)
Loading...

Coś Wam powiem

8 lutego, 2011, Autor:  

Jak obiecałem coś wam powiem..

Kurwica mnie bierze jak słyszę o nowych akcjach „pies na łańcuchu” oraz „twój pies, twoja kupa” z programu UWAGA

dziś to jest masakra po obejrzeniu tego programu .. a z odcinka na odcinek zaczynam ich cholernie nie lubić z kretyńskimi problemami rąbią afery ..

Podatki od psa?

Zakaz łańcuchów?

może co jeszcze.. ? !

tak oglądając  ten zapiziały program mnie nosiło.. jak reporter uwagi zwrócił pieprzoną uwagę kobiecie która stała ze swoim pupilkiem w lesie (piesek walił mine przeciwpiechotną) a ten do niej czemu pani tego nie sprzątnie..?! no ja rozumiem.. miejsca publiczne (mieszkalne oraz chodniki.. ale las.. ? ) to kurwa jakaś paranoja.. !!!!  u nas jest wyjątkowa liczba bezpańskich psów..  myślę że te psy mają w dupie czy robią to na chodniku czy na trawniku ..  w dużych miastach takich psów jest od groma ale o tym też sie nie mówi.. a one też swoje robią.. ale przecież.. łatwiej ukarać kogoś grzywną w wysokości 500 zł .. .. ..

albo ta mobilizacja Straży miejskiej .. spytali sie starego dziadka.. który rzadko łazi tamtą ścieżką.. i może mówił prawdę nie widział .. ale mogli tak przeprowadzić sondę.. że jeden nie widział to nie znaczy że w ogóle nie wlepiają mandatów..  może w tv trzeba ogłosić.. !!! że by kurwa było głośno… ciekawi mnie czemu sie teraz o to tak spruli .. ?

nie wiem .. <myśli> może jakiś kretyn dziennikarz wpadł w gówno.. i sobie zadał pytanie a może tak nakręcimy reportaż o psich odchodach .. jooo .. i sprawdzimy czy może jeszcze jakiś idiota sie tym zainteresuje..

tak jak ta babka ze straży miejskiej .. tak samo ja uważam że to zależy wyłącznie od naszego sumienia.. może przegiąłem.. z tym sumieniem .. ale  to w naszym interesie jest .. czy wpadnę jutro w gówno.. jak je sprzątnę czy nie..

tyle lat.. o tym sie nie gadało..  dopiero teraz..  sie dziwie że obrońcy środowiska sie nie spruli ..  hehe dobre.. :D nie .. jakoś mam posesje dość dużą.. i jak sprzątam z kojca to po roku może dwóch mam niezły nawozik. . :D (ZWYKŁĄ ziemie) ale lepiej powiedzieć że rozprzestrzeniają sie bakterie.. i O!!! jest o czym gadać.

Pies na łańcuchu . ?

Jezu .. czytałem na forum jeden wątek dość ciekawy .. koleś miał pare piesków.. (jak ja) ale ten koleś nie trzyma swoje pupilki na sznureczku .. tylko łańcuchu . dlaczego .. ? bo sznureczek, to gówno co sprzedają dla psów.. niby to mocne.. ale jego psy rozrywają.. a jak nie łańcuch to co .. ? linka samochodowa.. ? ja np.. miałem sznaucery olbrzymy… tresowaliśmy je specjalnie tylko po to by dla rodziny były ok ale nie dla innych nie powiem były groźne ale też je nie prowadzałem na kurwskiej smyczy tylko na łańcuchu bo co innego jest mocniejsze … i nie przegryzą tego.. .. pies sie w tym męczy.. ja pierdole.. kto kurwa wpadł na ten pojebany pomysł.. jakoś.. sam treser psów policyjnych kazał nam wręcz prowadzić  tego rodzaju psów na łańcuchu…  nie mówię też tutaj o łańcuchu .. jak u kotwicy .. ale też nie taki jak dla kotka..

albo reportaże w domach prywatnych .. reporter sie pyta .. właściciela czy nie lepiej jak by sobie założył system alarmowy.. ?

ja pierdole ! kurwa jego mac.!

ci ludzie mają zamiast mózgu .. mielone albo wódę.. nic kurwa nie czają.. system najprostszy co da jak mnie nie będzie w domu .. a najczęściej w domach jednorodzinnych dochodzi do kradzieży..  nie dość że niby to tanie to na chuj mi .. ? dobra będzie podłączenie do systemów monitorujących .. i na chuj mi… tyle sprzętów zostaje na lewo sprzedawane że szok .. zanim przyjadą.. do mojej nory .. to kurwa zdążą  mi okraść cały dom !

dla tego ja nie jestem za takim zjebanym systemem tylko za psami obronnymi przynajmniej odgryzie mu kawał dupy za wchodzenie na mój teren ..  a tak .. wpadnie, ukradnie.. i spierdoli..i na chuj? więcej korzyści z psów a to jak one śpią itp. no to już.. sory ale to już brożka tych co zobowiązali sie przyjąć psy pod swój dach ..  ja mam dla swoich pupilów z grubych rur.. pionowo oczywiście że by mi sie nie wdrapały po ścianie.. tak jak większość robi ..  oczywiście pod zadaszeniem można powiedzieć że mają taras kurwa a nie tak na polu…  na tarasie zajebiste kafelki. gdzie tylko wpadam z wężem i ładnie wszystko kurwa sie czyści… a sama buda to kurwa luksus..  tak to kurwa nasz wójt w domu nie ma.. :D paździerzowa płyta ocieplone wełną..  w środku miedzy płytami a ściany wzmocnione cegłami a na dachu kurwa gonty sosnowe które teraz kosztują majątek .. my robiąc te kojce nie myśleliśmy ile nas to kurwa wyjdzie tylko to że by było zgodnie z przepisami .. że  by żaden zjeb sie nie czepiał .. ale wiem znając kurwa to zajebane życie..  psimi odchodami podatkami i innymi zajebanymi sprawami do czegoś kurwa sie przyjebią.. cóż.. to ich taka zajebana praca.. truć dupe innym .. co chcą żyć kurwa w spokoju…

nie mam nic przeciwko .. pewnym  akcją.. ale to jest absurd.. ! to jakiś kurwa koszmar.. tylko czemu ja musze w nim brać udział…

Być albo nie być… Oto Kurwa jest pytanie…

Z poważaniem

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 9 raz(y), średnia ocen: 5,67 na 10)
Loading...

Popsuł mi sie dzis samochód…

25 kwietnia, 2013, Autor:  

Chyba nie muszę nikomu mówić o mojej irytacji……i wkurwieniu

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 8,71 na 10)
Loading...