USA – wkurw wizyjny

28 listopada, 2010, Autor:  

Kurwa – u mnie jest 3:02 w nocy właśnie skończyłem montaż filmu o Ameryce-czyli co mnie tu wkurwia.
Streszczam dla niekumatych lub niedowidzących.
W USA wkurwia mnie:
chamstwo kierowców, że mi obrotomierz, ABS i jeszcze jedno gówno co się świeci na czerwono nie działa, flagi, które są kurwa wszędzie, drewniane słupy, które są kurwa wszędzie, druty,druty i jeszcze raz druty, które są kurwa wszędzie, CHWDP to mnie akurat nie wkurwia, a też tu jest, że czas się zatrzymal pod numerem 888, amerykańska Polska, meksykańskie sklepy, bezrobotne meksyki na ulicach i robotne meksyki z dmuchawami,o kościele nie wspomnę, bo będzie wrzask, ale papa dotarł i tutaj, sąsiad z boku co wywiesza i sąsiad z góry co zalewa i to, że tu chyba umrę, i zima co jest z zeszłego roku, ale w tym roku też przyjdzie.
Koniec streszczenia, życzę milego oglądu.
luke

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 9,83 na 10)
Loading...
Tagi:

Kupię! przestrzeń prywatną!

27 grudnia, 2009, Autor:  

Co mnie dziś, ale nie od dziś szczególnie wkurwia? Otóż zabieranie mi mojej najbliższej, ukochanej powierzchni prywatnej w sposób którego nie cierpię. Mianowicie: jestem typem który nie lubi bliskiego kontaktu z ludźmi, nie będącymi moją najbliższą rodziną czy też kobietą. Chodzi tutaj przede wszystkim o moment rozmawiania z kimś face to face. Zazwyczaj moja przestrzeń osobista wynosi 1 metr. Każdy z kim rozmawiam, a kto jest mi obcy, albo zaledwie znajomy po przekroczeniu tej bariery sprawia, że czuje się mniej pewnie, niekomfortowo, niepewnie… dlatego odruchowo cofam się. Niestety niektórzy chyba nie posiadają czegoś takiego jak ta przestrzeń a przy okazji zdrowy zmysł, bo zazwyczaj mówiąc do mnie wpychają mi w oko swój długi nos, przy tym plując na mnie co drugie zdanie, i zapodając w twarz odorem przedwczorajszego śledzika. Do tego dochodzi w skrajnych przypadkach gest chwytania za przedramię, tudzież za rękaw, szarpanie przytulanie z chuja wzięte, a czasem popychanie w kierunku wyjścia. Gdy ktoś chce mi powiedzieć coś cicho np. na ucho czuje jego zapach i oddech na szyi, uchu. Sycząc mi do ucha powoduje dyskomfort, pluje mi do ucha albo smyra mnie po nim nosem powodując delikatne łaskotanie. Podam tutaj przykład ze świątecznej pasterki, chociaż jego odwzorowanie znaleźć można praktycznie w każdym większym skupisku ludzkim. Otóż jak wiadomo na pasterkę przychodzą ludzie po spożywaniu wigilijnym. A więc wytrwali 12naście potraw: karp, barszczyk, kapusta z grochem i tak dalej.. do tego co lepsi wódeczka, śledziki no i placuszek. Stojąc za mną taki osobnik szturcha mnie wielgachnym świeżo napchanym brzuszkiem, a śpiewając kolędy powoduje że naciąga mnie na wymioty. Stoi tuż za mną, a ściana brutalnego śmierdzącego kałem fetoru wraz z męczonymi wersami kolędy uderza falującym ruchem w moją szyję i potylicę. Pomijam to ciepło wódeczki które ogrzewa teraz moje plecy, ale ten okropny fetor który spływa po uszach, karku przedostaje się przede mnie i wszystko to jebie mi prosto w nozdrza. Co chwilę też ktoś (standardowo) ociera się o okolice moich pośladów rękami złożonymi do modlitwy. Skoro już tak zmęczona że ledwie splotła te ręce w modlitewnym geście to do jasnej cholery niech je zabiera z mojego dupska bo to krępujące. Do tego jako że stanąłem sobie koło głównego centrum wędrówek(korytarz wejściowy) co chwilę spóźnieni goście ze śpiewem na ustach docierają na pasterkowe kolędowanie. Gdy ktoś depta mi buty nanosząc na nie deszcz, śnieg, psie gówno, błoto ze słomą… to ja to jeszcze rozumiem, ale jak ktoś mi kurwa depta oba buty naraz razem ze spodniami i jeszcze nie potrafi powiedzieć przepraszam to ja stanowczo kurewka protestuje. Przenieśmy się teraz na chwilkę do centrum handlowego przed świętami, albo nawet na ulicę się przenieśmy. Przed świętami jak już wiadomo szał prezentów, wszyscy gonią nie do końca wiedząc za czym itp. Ale jak to jest do chuja wacka możliwe żeby ktoś szedł wpatrzony w sklep oddalony o 20m i przez ten czas nie patrzył na drogę?? Nie patrzył na ludzi którzy tam stoją tylko idąc popychał dosłownie każdego przy tym torując sobie drogę siatą z zakupami i parasolką… Jeśli takich ludzi w święta z całego centrum handlowego naliczymy 80% to normalni kulturalni ludzie mają przejebane, jak to ktoś mądry już powiedział Chuj im bombki strzela! Ja nie wiem czy tylko mnie spotykają takie nieprzyjemności? Może przyciągam skurwysyństwo?

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 12 raz(y), średnia ocen: 9,75 na 10)
Loading...
Tagi:

Umawianie się

4 lipca, 2009, Autor:  

Nie wiem jak Was, ale mnie osobiście strasznie wkurwiają sytuacje kiedy ktoś spóźnia się na umówione spotkania.

Nie chodzi tu o sam fakt spóżnienia się, bo to może zdarzyć się każdemu, a jak poczekam te 5 czy 10 minut więcej to raczej szlag mnie nie trafi… Natomiast trafia mnie, gdy dzwonię do kogoś czekając w umówionym miejscu i rozmowa wygląda następująco:

– No siema, gdzie jesteś?

– Będę za 10 minut…

– Ale gdzie jesteś??

– Spoko zaraz przyjdę…

Kurwa mać czy ja mówię po chińsku, aramejsku czy Swahili?? Nie pytam się, kurwa, za ile będziesz tylko gdzie jesteś?? Czy to do kurwy nędzy jest takie trudne do zrozumienia?? Czemu ludzie na pytanie „GDZIE JESTEŚ??” odpowiadają, że będą za 10 minut… Ja pierdole, już jak słyszę taką odpowiedź w telefonie to mam ochotę wgryźć się w kostkę brukową… No kurwica mnie po prostu bierze gdy ludzie kurwa mieszkający w Polsce nie rozumieją jak się do nich, kurwa, mówi po polsku…

Ale cóż, to tylko moja opinia…

Pozdrawiam wszystkich wkurwionych…:)

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 22 raz(y), średnia ocen: 9,41 na 10)
Loading...
Tagi:

cycki

4 marca, 2010, Autor:  

Na świecie chodzą bezmózgie niewiasty, których największym marzeniem jest posiadanie super dużych cycków; myślą, że to błogosławieństwo, dar, kurwa niebios jakiś;  że będą ponętne i seksowne jak CKM pieprzony, świat im u stup legnie, i szczęście samo będzie do nich spływać jak deszczówka z pierdolonej rynny.

Czy to wina kurczaków sterydami wypchanych, czy to może czarnobyl, powietrze morowe albo jakieś inne  mistyczne  nieszczęście nad moimi narodzinami miejsce miało-tego się nie dowiem;
natura, oprócz dumnych 178 cm wzrostu obdarzyła mnie – wykurwiście-  dużymi cyckami.

Kurwa- od czasów liceum nad moim życiem ciąży klątwa balonów na klatce piersiowej.

np; Idę sobie do sklepu, kupić coś na grzbiet -czasami trzeba,
nagim człowiekowi po świecie zapierniczać nie wypada.Dzieci straszyć czy coś.

Jak coś wyciągnę z wieszaka, to albo w cyckach za ciasne, albo w talii za szerokie;  w szerokich bluzach wyglądam jak cholerny baleron, w dekoltach; jak ździra.
W dodatkach typu żabot cycki magicznie powiększają się do hiper rozmiarów.Czy oni szyją wszystko dla prostokątnych, płaskich szkieletorów?

Bielizna jest wykurwiście droga i źle skonstruowana;co za debile szyją duży biustonosz z cienkimi ramiączkami?
Wżyna ci się to cholerstwo w ramiona, już nie wspominając o tym, że notorycznie napierdala mnie kręgosłup.
Wydatek na jeden biustonosz to wydatek rzędu 100-200 zł; czy jak mam duże  cycki, to od razu znaczy że rzygam kasą, bo na pewno powiększone?

Kurwa!

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 12 raz(y), średnia ocen: 8,25 na 10)
Loading...

Rodzice z choinki

15 lutego, 2012, Autor:  

Tak wiem, tytuł wygląda, jak zapowiedź użalania się 13-latka, że mu mama nie pozwoliła wrócić do domu po 22 drugiej. Ale sytuacja jednak jest trochę inna, mianowicie odnoszę wrażenie, że moi rodzice zachowują się jakby spadli z choinki. Może i niektórzy mają gorzej, ale wielu ma łatwiej ze swoimi rodzicami.
No dobra to słowem wstępu, pierwszy raz upiłem się w wieku bodajże 13 czy 14 lat, o czym rodzice dowiedzieli się niecałe 1,5 roku później, mimo to były kazania itp. Ok, byłem gówniarzem, no ale kazania 1,5 roku po fakcie chyba są trochę bezcelowe, przynajmniej takie odnoszę wrażenie.
Ok teraz konkretna sytuacja. Wesele mojej kuzynki, pierwsze z tego pokolenia, pierwsza wśród moich kuzynów i kuzynek. Wesele na wsi, więc wiadomo, wódki dużo, ale zawsze ta pierwsza kolejka za zdrowie rodziców musi być. Miałem wtedy 16 lat. Kieliszki stały przy wszystkich, mi także chcieli nalać wódki, ale wtrąciło się moje rodzeństwo i dobrze. Postanowili zrobić trochę z moich rodziców jaja, mianowicie zamiast wódki nalali mi wody, bo i tak wiedzieli, że rodzice nie pozwolą bym napił się alkoholu. Wszyscy już mają kieliszki w rękach, w tym i ja, zobaczył to mój ojciec i przerywając ceremonię podchodzi do mnie, pyta co mam w tym kieliszku i od razu mi go zabiera i wącha. Większość osób z otoczenia wiedziała, że to zwykła woda i od raz zaczęli się śmiać, mój tato trochę spalił buraka i wrócił do siebie, a ja i tak się wódki nie napiłem (no dobra, później coś tam dałem radę z kuzynem, który jest młodszy ode mnie, przy toaście siedział przy mnie i jakoś wódki się napił i żyje). Ok koniec o tym weselu.
Wiadomo, byłem w gimnazjum, różne rzeczy się robiło, ze względu na to, że wiedziałem jakich mam rodziców musiałem ze wszystkim się bardzo kryć. Zapanowała taka moda, że zażywaliśmy tabakę. Jak rodzice się dowiedzieli, to gorszego sajgonu w domu chyba nie miałem. Rozumiem, że mogło ich to zdenerwować, ale ich reakcja była grubo przesadzona. Mniejsza o to.
Jeśli chodzi o wychodzenie na imprezy, wiadomo, zawsze przed tydzień musiałem „walczyć” z nimi, zachowywać się ok itp. itd. Nie dopuszczali do siebie myśli, żebym spożył więcej niż kilka łyków piwa (to i tak cud!). O której bym nie wrócił, to któryś z rodziców czekał, tylko po to, żebym chuchnął. No japierdole… Sytuacji tego typu było sporo, przypomina mi się jeszcze dzień moich 17 urodzin, akurat byłem u tej rodziny na wsi. No to wiadomo, wyciągnęli wódkę, wujek lał każdemu po kieliszku, podchodzi do mnie na koniec, a moja mama patrzy na niego jak na potwora i „Niee! On się co najwyżej winka napiję”. Wujek się dość dziwnie na mamusię spojrzał, no ale ok. Już nie pamiętam czy to śmierdzące wino wypiłem, czy nie, jeden chuj.
Przejdę rok dalej. 18 urodziny, przyjeżdża rodzina z różnych stron, jako, że to my byliśmy gospodarzami, to wódki się nikt nie napił. Ze 2 tygodnie po osiemnastce organizowałem imprezę. I tu znowu wstyd, musiałem poprosić gości, żeby to oni kupili alkohol w ramach prezentu, bo moi rodzice nie dopuszczali myśli, że na mojej 18 może być jakiś alkohol. W dniu imprezy mama mi dała litrowego szampana, tak prawie potajemnie, przyciszonym głosem rzekła „No, to macie tu szampana, wypijcie sobie”. Na 35 osób. Litr szampana…Kolejna sytuacja, z zeszłego tygodnia. Pełnoletni jestem już przez miesiąc. Jako, że były ferie, wujek załatwił fajne miejsce w górach, pojechaliśmy z nim, jego synem i moją mamą. Byli tam też znajomi wujka. Gospodarze bardzo mili, częstowali wszystkim itp. Pewnego wieczora siedzimy w większości w jednym pomieszczeniu, w takiej jakby jadalni. Część gra w karty, tu rozmowy, przyszli jeszcze inni goście. Nagle przychodzi gospodyni z domową cytrynówką. Chce lać wszystkim po kolei, oczywiście mamusia moja kochana powstrzymała ją, gdy chciała nalać także i mnie. Gospodyni wyglądała wtedy, jakby ducha zobaczyła, ale ok. Przyzwyczaiłem się już.
Słowem zakończenia dodam, że rozumiem, gdy rodzice martwią się o swoje pociechy. Jednak jak to mówią, nadgorliwość gorsza niż faszyzm. Nie wiem, czy moi rodzice myślą, że takim zachowaniem powstrzymają mnie od napicia się? Jeśli tak, to chyba faktycznie z choinki spadli, bo działa to wręcz odwrotnie.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 11 raz(y), średnia ocen: 7,36 na 10)
Loading...
Tagi:

Wszystko mnie wpierdala!!!

12 września, 2012, Autor:  

Kurwa jebana mać siema.

No żesz ja pierdole. Od samego początku tego iście pierdolonego dnia pełnego przemyśleń aż do kurwa teraz wszystko mnie wpierdala.

Ale zacznijmy od początku. Jadę sobie do mojej zajebiście chujowo nisko płatnej pracy gdzie szef nie chce mi dać podwyżki „bo nie ma” i przejerzdżałem sobie koło takiego jednego miejsca gdzie jak jeszcze pracowałem na budowach spotkałem dawne dwie koleżanki ze studiów. Przypomniała mi się sytuacja jak się z nimi spotkałem, pogadałem chwile na ulicy i na koniec powiedziałem: „dajcie mi do siebie numer telefonu to się na jakiś browar umówimy”. Oczywiście kurwa konsternacja że ja pierdole i nagle jedna z nich do drugiej: „daj swój bo niedługo wyjerzdżasz”. Kurwa. a jak cipa miała dupe w ogniu i trzeba było jej pomóc z projektami to byłem pierwszy – głupi chuj. I samo przypomnienie sobie tej sytuacji mnie już wpierdoliło na maxa. Kurwa. Zawsze Cię znają jek jesteś potrzebny, jak juz nie to wypierdalaj byle dalej. Dalej sobie jadę i myślę sobie o mojej pracy… Jak to szef nie ma kasy??? zapierdalam jak dziki łoś i chuja z tego mam. auto, telefon i kompa??? łaska że ja pierdole. i oczywiście minimalna pensja. ale z chujem sobie poradzę w tym miesiącu. parzemy dalej – kierowcy. no kurwa proszę. prawa jazdy to już w płatkach śniadaniowych są??? ja się uczyłem jeździć jak pojebany i nawet sobie radzę (troche już prawko mam), ale kurwa to co się dzieje na ulicach to przegięcie pyty. Po chuj im kurwa kierunkowskaz jak nie wiedzą po co jest???? albo po kutasa jest prawy pas, skoro można ZAPIERDALAĆ 50 km/h lewym. kurwa wymiękam. no i oczywiście rowerzyści. ja pierdole, dzisiaj przawie jednego nie pierdolnąłem. kurwa, wszędzie są: na chodnikach, ulicach… kurwa. i oczywiście za kutasa wiedzy o ruchu drogowym.  dalej wpadłem do mieszkania znajomego który mnie poprosił żebym mu z prądem zrobił bo część świateł w sraczu nie działa (standard wyjebany w kosmos). Myślę sobie, spoko, dobry chłop. Dwa jebane dni szukałem przyczyny o co chodzi i już miałem kuć sufit żeby się dowiedzieć co jest grane i tu nagle bum… zaglądne do puszki, która oczywiście tak zamaskowana, że cipy nie widać. Oczywiście pyta, bo „elektryk” co robił instalacje tak najebał w środku, że sam się dziwię jak to kurwa działa. Każdy kto ma choć blade pojęcie o elektryce wie, że w kontakcie ma trzy kabelki: brązowy-faza, niebieski-zero, zielono-żółty-uziemienie. Tylko dlaczego kurwa mać jebany elektryk tego nie wie i kolory są tak popierdolone że na uziemieniu jest faza i łączy się z resztą kabli. No żesz ja pierdole. Dalej siedze sobie na jakiejś stronce z duperelamiżeby odsapnąc i czytam:

Czy juz ludzi popierdoliło do samego końca??? praca w chlewie przy wywalaniu gówna i karmieniu świń – wykształcenie wyższe, CV i list motywacyjny?????  Ja pierdole, wymiękłem. Byle Czesiek w wiochy co za młodu się po gównach ślizgał (nie obrażając nikogo) będzie w tym lepszy niż magister rolnictwa. co już jest paranoją. kurwa.

No i oczywiście coś co dojebało mi ostatni gwóźdź. film Titanic 2. no prosze : płynął, zatonął, chuj, nie ma. po co kurwa kręcić dwójkę??? Czy juz na prawde nie da się nakręcić jakiegoś filmu który cokolwiek wnosi???  No i oczywiście zapomniałem o całym ostatnio jebanym WTC. kurwa. czy wszyscy są do chuja ślepi??? Oglądnijcie sobie jak wyglądają wybuchy kontrolowane w budynkach do rozwalenia, a potem filmy z WTC??? cała biedna ameryka w rozpaczy bo jakiś chuj  w turbanie wjebał się samolotem i rozwalił dwa budynki o konstrukcji szkieletowej (wiem bo o tym studiowałem). Takie coś jest tak obliczane, że jak wpierdoli się w to meteoryt to zetnie część a nie rozdupcy wszytsko. Poza tym wypowiedzi tych co tam odgruzowywali, że dwuteowniki konstrukcyjne byłu pocięte. zresztą chuj mnie to obchodzi. pierdole całe stany i ten system. niech się porozpierdalają wszyscy nawzajem. Może wtedy ktoś w ciężką łapą i dobrym wojskiem coś z tym burdelem zrobi bo ja już mam dość.

Idę się najebać. Pozdro

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 14 raz(y), średnia ocen: 9,93 na 10)
Loading...