Autowkurw na weekend, czyli jak jest chujowo.

22 listopada, 2009, Autor:  

Zawsze mam szczęście, że jestem chora na weekend. Nie pojechałam do szkoły bo nie dałam rady. Kicham, smarkam kurwa jego mać. Zamiast szaleć, to siedzę i się leczę już 4 dzień. Nic kurwa z tego. No to posłuchałam rady mamy: wycisnęłam sok z czosnku i wysmarowałam nos. Kurwa! Jak bolało aż kurwicy dostałam. Pienił mi się pysk z nosem, kurwa. Miało pomóc i nic, kurwa. Nadal smarkam i łzawię jak chuj. Do tego media nakręcają o świńskiej grypie. Jak mnie to wkurwia! Sama się zaczynam bać bo świńska grypa doszła już do mojej miejscowości. Kurwa, jak ja chcę mrozu! Wytępiłby to kurestwo i mniej zachorowań. Kurwa, a jutro do pracy i nie wiem jak będę w stanie pracować z czerownym i zdartym nosem, oraz kapiącymi łzami jak woda z kranu. Chuj by to zwąchał bo nigdzie nie mogę się pokazać!

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 4 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...

nie-moC

28 listopada, 2009, Autor:  

Wkurwia mnie poczucie uciemiężnienia przez własne życie. Każdy człowiek gdzieś tam, głęboko ma jakieś marzenia, możliwe do realizacji i w chuj niemożliwe. Pół biedy jeśli realizujemy te możliwe, chwała nam za to. A co z tymi wybujałymi, tymi które chowają się w zakamarkach wszystkich pragnień.  Pewnego dnia budzisz się ze swojego życia, masz 40 lat- na karku chujowiznę i siwe włosy na głowie. I pytasz sam siebie, kurwa za jakie grzechy?! Jak mnie wkuwria myśl, że mogę  obudzić się w takim stanie. Wkurwia mnie to, że nie mogę sprzedać mojej lodówki i pójść śladami Cejrowskiego-pierdolnąć wszystkim i pojechać na wyprawę życia. A dlaczego? Bo moja lodówka jest w chuj nic nie warta.

Egzystencjalny autowkurw

I wszędzie kurwa dobrze gdzie nas nie ma…

WO

P.S. tak kurwa mam doła

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Tagi: ,

Jebane tłumiki! Wkurwia mnie polski huk …

23 lipca, 2013, Autor:  

Przez 14 lat odsapnąłem od ulicznego huku. Odsapnąłem od podziurawionych tłumików, od pseudo wiocho tuningu, od motocykli z nielegalnymi tłumikami. Dwa tygodnie w rodzimej stolicy – uszy mi wysiadają!

Przez chwilę zacząłem się zastanawiać – dlaczego w kraju pojebusów – w kraju w którym wszystko jest od ludzi nie dla ludzi – w kraju w którym niby tylko oddychanie jest legalne – nikt a nikt z paczki czubów u władzy – nie robi kompletnie nic z poziomem hałasu w miastach!!

Jak to możliwe?

by kraj w Europie – członek Unii – przyzwalał prawem (a raczej bezprawiem) na taki cyrk!  Pisząc cyrk – mam na myśli przede wszystkim pojebusów na motorach – którzy dosłownie codziennie po godz. 22 robią sobie wyścigi i to kurwa pod oknami ludzi którzy – jak to w polsce bywa – muszą spać by się wyspać bo od rana trzeba zapierdalać…

Wybija godz. 22 i zaczyna się!

Jeden kurwa za drugim! Jak nie 2 kołowa Honda to zaraz 4 kołowe – 20letie „ztjuningowane” BMW z tłumikami od chyba F16 kurwa mać.  Samochód taki czy motor… słychać z odległości minimum kilometra!

Przelatują pod oknami dwa takie pojeby i pół osiedla nie śpi!

I tak kurwa do północka…  Jeden za drugim!  Kółeczko i nazad…  Rusza ze świateł to na następnych ma już 200km/h!

Chuj tam z prędkością!!!!

Pierdolę! Nich jedzie i 300!! Jego kark, jego prawko, jego dupa!!

Problem w tym że… minimum raz na godzinę loduje na lotnisku jakaś większa maszyna z rodziny Boeninga!

Dlaczego kurwa mać – nie budzę się przy starcie czy lądowaniu jak nastolatek spięty przed orgazmem tylko budzę się wtedy – gdy taka zajebana kurwa jedzie tą swoją pierdoloną 7 setką!!!

Gdzie jest Policja????????????????????????????????????????????????

Przecież – na logikę – kurwa – bezdomni, śmieciarze, Rumuni, Bułgarzy i Afryka nocą w Warszawie śpi…  Nie biegają po ulicach więc nie ma komu wpierdalać za wyraz twarzy mandatów więc …. stołeczna powinna mieć traczej trochę czasu by poganiać tych idiotów!!!

Dlaczego w tym jebanym kraju – gdy auto przechodzi przegląd – nie badany jest poziom hałasu????

Dlaczego tylko w tej norze – można jeździć bez tłumików bądź z tłumikami kompletnie kurwa nieprzystosowanymi do danej marki??  Dlaczego tylko w Polsce można robić tyle huku i to całkowicie bezkarnie!

Poziom hałasu w Warszawie jest najwyższy ze wszystkich europejskich stolic!!!!!!

Nie przeszkadza Wam to – że zwariować nocą idzie???

———————

dodano 25.07.2013 11:31:

Dziś w nocy jedna kurwa się wyjebała! Półtorej godziny go kryminalna fotografowała, kredą rysowała, oznaczała. Tyle kurwa roboty! Później drugą godzinę strażaki zamiatały i  sprzątały reszty niegdyś Hondy w postaci 1000-ca teraz części. I kurwa dobrze że się przygłup wypierdolił! Ja się ciszę! Ciął prostą z takim hukiem że się chyba już sam Bóg wkurwił!!!!!   Najsmutniejsze jest to że poszło przy tym tyle szmalu! Policja, straż, pogotowie, prokurator a później MPO. Nie mogło być to samo MPO???  Wypierdoli się taki idiota – podjadą – pozbierają – pozamiatają – do wora i cisza… Szybko, tanio, konkretnie. A nie tam – jeszcze kurwa milion fotek przygłupa … robią…  Przyjechała mama z tatą i wyją w niebiosa! On miał dopiero 18 lat! To teraz pytam:

NA CHUJA KUPILIŚCIE IDIOCIE TAKI MOTOR????????????????

Nie wiem jak to u Was ale moje dziecko było by już MARTWE w chwili choć by zasiadania na MOTOR! Taki jestem tego wróg… a wiem że … z czasem i tak licznik zamknie!!!

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 2 raz(y), średnia ocen: 3,00 na 10)
Loading...

Wkurw miesiąca – grudzień 2014 i podsumowanie

4 stycznia, 2015, Autor:  

Przerwa sylwestrowa to trudny czas. W moim już-nie-nastoletnim-od-dawna życiu najdłuższa i najbogatsza taka przerwa dobiega końca. Na szczęście poniższy wpis zacząłem pod koniec grudnia, bo hm.. moja kondycja jest w takim stanie, że użyłem dezodorantu pod jedną pachą, zjadłem losowe resztki pokarmu i płynu, chwilę popatrzyłem jak rosną mi paznokcie i wróciłem umyć drugą pachę. Zajęło mi to grubo ponad godzinę. Niby Faquś przestrzegał przed pisaniem na bombie, ale jak nie teraz to nie wiem kiedy. Mam nadzieję, że sam się nie pogubię w tym wpisie. Trzy, czte, ry!
…albo jeszcze chwilka.
Ech… ekhm, ekhm:
Paaanie, Panowie, Panie i wszyscy pomiędzy: podsumowanie roku jakieś? Proszę bardzo!

Zaczynając od niemiłych spraw:
nie pożegnaliśmy się, ale przestał pisać z nami Rumun (pokój jego majątkowi w Hiszpo). Były dłuższe przerwy kilku z nas, ale szczęśliwym trafem zbieramy się razem. Mamy martwe forum, które jednak okazało się niepotrzebne. Coś jeszcze negatywnego? Nie wiem, podpowiedź jakaś?

Za to plusów było całkiem sporo:
„Ilu z Was będzie w stanie regularnie się tu spotykać i coś omawiać, wybierać chociażby wkurw tygodnia albo coś w tym stylu? Daję głowę, że skończy się to po trzech, czterech razach, a potem będę się znów wkurwiał, że jaki byłem naiwny, że znów tu nikogo nie ma.” admin, wrzesień 2012
mamy megawkurw miesiąca, na który głosuje około 10 aktywnych użytkowników (bo mogą tylko zarejestrowani; z gośćmi było ok 30).
Doszli do nas wspaniali użytkownicy, dzięki którym mamy tu wkurwy przy których czytaniu cieszy się paszcza, albo toczą grube dyskusje.
Nie jest nas wiele, to fakt, ale nigdzie się nie promowaliśmy, mamy przed sobą wiele okazji i możliwości. Poza tym tworzy to niepowtarzalny klimat. Nie jesteśmy jakąś fabryką wpisów, tylko żywą grupką znajomych ze wspólnym powołaniem. Kiedyś Nuka fajnie to określiła, że w każdym z nas drzemie jakiś felietonista wkurwienia. Z resztą właśnie: myślę Nuka i wyobrażam sobie postać, której historii trochę znam, dziewczynę która wprowadziła do mojego życia poetyckie określenie „selekcjonera kurew”, przez której teksty przegapiałem przystanki itd.. Jakumo – znam jego impulsywny charakter, cudowną teściową i nawet wiem, że nie sikał na zwierzęta, mimo że bardzo chciał. Można tak wymieniać wszystkich po kolei (nie mówiąc już o starszych stażem), chodzi mi o to, że każdy z nas ma swój rys, jakiś styl, z czymś się kojarzy, a nie jest jakimś losowym śmieszkiem z Fejsa.

Szczerze, z ręką na sercu dużo bardziej podoba mi się megawkurw na którym nie ma gównianych wpisów, jakie pojawiały się na początku istnienia strony. Jest tego mniej, ale o wiele, wiele ciekawiej. A z tym co mamy też jest sporo zabawy, bo często przeglądam sobie jakieś archiwalne historie. A i z Faqusiem szykujemy teraz zakładkę artystyczną, także będzie łatwiej odnaleźć trochę sztuki w naszych magazynach wkurwienia.

Nie wyobrażam sobie życia bez megawkurwa. Może brzmi to fanatycznie, ale w sumie tak to wygląda. Myślę codziennie o tym pięknym miejscu i kiedy się wkurwiam na cokolwiek praktycznie od razu składa mi się to we wkurwik. Nigdy ich nie wypuszczam na światło dzienne, ale każda nerwowa sytuacja dostaje etykietę wkurwa w głowie. Szkoda, że z wiekiem zaczyna brakować czasu na prywatne posiadówy przy kompie, ale taki pekap życia. Dobra, koniec tego otwierania serduszka na świat.

Zawsze jest na co narzekać, ale jesteśmy tu chyba po to, żeby się wkurwiać, a nie stękać i marudzić. To nie MegaSmęt, tylko Wkurw jak grom soczysty, ognisty!

Także hej siup, wracamy do rutynowych zwyczajów: megawkurw miesiąca!

Przypominam:
1.Oddać głos w ankiecie mogą tylko zalogowani.
2.Głosujemy RAZ, ale zaznaczyć można TRZY wkurwy – każdy głos będzie miał tą samą wartość.
3.Ogólne oceny wkurwów (ze skali 1-10 na które mogą głosować wszyscy) będą brane pod uwagę tylko w przypadku równej liczby otrzymanych głosów.
Głosujemy do 14.01.2015!

Megawkurwem grudnia ma zostać:

  • Praca w PLAY (18%, 4 głosów)
  • Rozstrzelać pierdolonych nierobów (14%, 3 głosów)
  • Przedświąteczne podsumowanie… (9%, 2 głosów)
  • Spowiedź. (9%, 2 głosów)
  • Multi-kulti (9%, 2 głosów)
  • Jebać Islam (9%, 2 głosów)
  • Implozja (9%, 2 głosów)
  • KURWAAAAAAAAAAAAAA (5%, 1 głosów)
  • 2 grudnia 2014 (5%, 1 głosów)
  • Nowe mieszkanie (5%, 1 głosów)
  • Zmęczenie (5%, 1 głosów)
  • Demokracja – ‚rządzi większość’, a dyrektorka największa (5%, 1 głosów)
  • Vodka (0%, 0 głosów)
  • Aż się jeść odechciewa… (0%, 0 głosów)
  • Wkurw na Państwo (0%, 0 głosów)
  • Co oni tam chowają? (0%, 0 głosów)
  • 14-12-2014 (0%, 0 głosów)
  • Kubek. Tego się nie spodziewasz… (0%, 0 głosów)

Głosowało: 8 osób

Loading ... Loading ...

 

=== wyniki ===

III miejsce: Nuka – Przedświąteczne podsumowanie…

II miejsce: start2010 – Rozstrzelać pierdolonych nierobów

I miejsce: Jakumo i … Praca w PLAY !

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 3 raz(y), średnia ocen: 4,33 na 10)
Loading...

im bardziej sypie śnieg bim bom czyli wkurw osobisty

14 grudnia, 2009, Autor:  

nie dość, że z powodu ręki w gipsie mojego rodzica będę musiała obrobić dwa domy a nie tylko swój, to jeszcze zakupy, gotowanie i cała ta wigilijna jebanina, ubieranie chujinki (też razy dwa, bo u mnie w domu tez, tylko nie wiem po co właściwie, skoro mój kot i tak wszystko przerobi po swojemu w pierwszej dobie zanim po ludzku przemówi „ale kurwa osochozi z tymi świętami”) to jeszcze do tego zaczęło padać to białe gówno, więc zaczyna się sezon tych pierdolonych białych śladów po soli na butach, zima jak zwykle zaskoczy drogowców, bo to kurwa trudno przewidzieć, że o tej porze roku pada śnieg jak zawsze, dobrze ze jeszcze nie mam samochodu, bo pewnie bym klęła jeszcze bardziej, i tak pewnie z powodu zmian klimatycznych (zmień nawyki na dobre zmień klimat na lepszy, jacha) do pierdolonego maja….

w okresie zimy prozac powinien być bez recepty i zapas od razu na cały ten jebany zimowy sezon
może jak będę sobie powtarzać, ze lubię zimę ze wszystkimi jej urokami, to kiedyś w to uwierzę?

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 9,67 na 10)
Loading...

Wejherowo cz.2

14 marca, 2012, Autor:  

Wejherowo nie Hawaje, każdy Pomorzanin to wie.

To, że piszę o tym mieście już drugi raz, może stać się dla niego reklamą i ludzie będą chcieli zawitać do tego przepięknego miejsca, tylko po to by przeżyć serię ekstremalnie ryzykownych zdarzeń.

Do Trójmiasta jeżdżę często, więc i całkiem niedawno, w mrozach i wietrzyskach wybrałam się do Gdańska z ‚psiapsiółkami’. Los chciał, że nie zdążyłyśmy na pociąg powrotny (tak naprawdę to nie była wina losu, tylko moja). SKM w dni powszednie, ma pociągi co jebane dwie godziny. Ale dobra, łapiemy spokój. Czytamy rozkład. Jedzie jakieś rozklekotane gówno do Wejherowa, stamtąd linia TLK do Kołobrzegu, przystanek w moim mieście. Ze strachem w gaciach decydujemy się na podróż do Wejherowa. W kasie pierwszy wkurw, bo nagle dowiadujemy się, że bilet do Wejherowa linią SKM kosztuje tylko złotówkę mniej, niż miałby jechać 50 km dalej do naszego miasta. Spokój. Grzecznie kupujemy bilety. Jedziemy w przedziale z jakimiś dresami i innym nocnym chłamem. Jest kurewsko miło i klimatycznie. W moim umyśle toczy się bitwa: „lepiej jak najszybciej wysiąść z tego pociągu, czy raczej jak najdłużej nim jechać, żeby nie wysiąść w Wejherowie?”

To było nieuniknione: Przystanek Wejherowo, wysiadamy.

Myślę sobie: „w sumie może zbyt stereotypowo podchodzę do tego miasta, koniec końców nigdy nic mi się tu nie stało”, ale stawiając moją stopę na warstwie potłuczonego szkła od razu po wysiadce, zapomniałam o jakimkolwiek pozytywnym podejściu i zaczęłam się wkurwiać.

Bezpieczniejszą drogą dojścia do budynku dworca było zapierdalanie przez jebane tory, porośnięte papierem toaletowym. Gdybyśmy chciały przejść tunelem prawdopodobnie ilość amoniaku, unoszącego się z plam moczu, wypaliłaby nam oczy.

Przysięgam, że przed popchnięciem drzwi, odetchnęłam głęboko, przygotowując się na najgorsze. Wyrzuciłyśmy z siebie salwy nerwowego śmiechu, kiedy te piękne drzwi zaskrzypiały jak w jakimś horrorze. Jest ok. 22, ciemnica, zima, chłód, stare drzwi dworca, które skrzypią jak pojebane, pustka w środku, trzeszcząca jarzeniówka nad nami.

Drugi mega wkurw przyszedł już po chwili. Podchodzę do kasy, której szyba jest zabezpieczona kratami jak w żółtym domu. Podejrzewam, że to po to, gdyby ta kobieta siedząca po drugiej stronie, nagle chciała spierdolić. Proszę grzecznie o bilety do mojej mieściny, wydaję z siebie zdziwionym tonem: „ile kurwa?” i płacę 35 zł za trzy bilety… Dobra, huj z tym. Chcemy po prostu wrócić do domu. Wkładam bilety do portfela, w którym kasy już coraz mniej, odwracamy się z koleżankami i ku naszej radości wyrastają na wprost naszych oczu dwa automaty z ciepłymi napojami. Jakaż euforia nas ogarnęła na samą myśl o czymś ciepłym (wcześniej udało nam się wpierdolić zmrożoną czekoladę, którą znalazłam na dnie torebki).

– Kurwa, automat! – krzyczy rozradowana Paulina i wrzuca 5 zł do maszyny. Wydobywa się z niej przyjemny dźwięk, jaki z siebie wydają te przecudne stworzenia wypełnione kawą. Pierwsza łapię za kubek i już niemal przykładam go do ust, już prawię wypijam ten eliksir siły, gdy nagle moje ramię zamiera i dostrzegam, że w plastikowym kubku nie ma kurwa czekolady.

– Co to kurwa jest? – pytamy wszystkie razem nachylając się nad naczyniem. Widzimy jakiś mętny płyn zabarwiony na kolor czekoladowych rzygowin. Ogarnia nas obrzydzenie. Przechyliłam kubek i całe te siki, czy co to kurwa mać mogło być, wylały się na ziemię. Miałyśmy jakąś nadzieję, że może w drugim automacie będzie coś dobrego, chociaż i tak pewnie byśmy tego nie wypiły, po przeżyciach z poprzednim kawo-dajnikiem. Poprzednie 2, 50 poszło się jebać. Kolejne koszty, ale trudno… Wrzucamy piątkę do drugiej maszyny. Osłupienie, moneta przelatuje z brzękiem i przetacza się po dworcu aż pod samą kasę biletową. Zajeeeeeeeeeeebiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiściiiiiiiiieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee.

I tak bawimy się aż do przyjazdu pociągu. Wrzucamy monetę do automatu i patrzymy jak daleko przeturla się po podłodze.

Na prawdę kocham Wejherowo.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 10 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...