Archiwum dla luty, 2010

Rewolwerowcy

3 lutego, 2010, Autor:

Kurwa…..! – krzyknął Ziemowit. – Kurwa..kurwa..kurwa…..! – Ponownie zaczął krzyczeć przy błysku grzmotów i napierdalających kropli wielkości wiadra strażackiego .Tak zaczęło grzmieć i napierdalać kroplami że mało co nasz bohater nie utopił się we własnym szpitalnym łóżku.
– Ja pierdole,kurwa co to kurwa ma być potop na dzikim zachodzie co za kurwa pech!
I w tym momencie usłyszał dudnienie kopyt ,energicznym ruchem zruchał się z łoża w błotne bajorko które tudzież utworzyło się w wyniku jebanego deszczu!
Nasz bohater miał taką nadzieje ze jakiś dobry kowboj uratuje go z tego gównianego dzikiego zachodu ,ależ jakie było jego głupie zdziwienie kiedy okazało się ze dudnienie kopyt zapowiadało tylko kolejne jego dzikie problemy.
I w tym monecie pięć kopylastych dzikich koni na których grzbietach siedziało pięciu dzikich bandziorów trzymających pięć strzelających kapiszonami rewolwerów, każdy z nich miał czapkę kowbojską a na ryjach mieli czarne opaski staranowało go ,skopało go podkowami naszego dzikiego bohatera który poturlał się pod sam bar z whisky i tak go staranowali ze połamało mu nogi ..
Co za ból…ja pierdole ….!
Usłyszawszy po raz kolejny strzały ze strachu zesrał się w portki tak głośno że wszyscy myśleli ze jebnął wulkan…

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (jeszcze nie oceniane)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Pod narożnikiem

3 lutego, 2010, Autor:

Narożnik zrobiony jest z płyty oraz włożonego na złączenie kawałka metalu(aluminium bodajże). Taka konstrukcja spełnia swoje zadanie. Jest stabilna, sztywna i jak mniemam dość łatwa w montażu. Jednak taka miejscami nisko usadowiona konstrukcja nie raz staje się przyczyną zderzeń. Podobnie jest z framugą drzwiową. Metalowa rama włożona stabilnie w wycięty, a raczej pozostawiony w ścianie otwór. Około metr szerokości w sam raz żeby się zmieścić przechodząc ze sporym zapasem. Tylko czy na pewno? Otóż przejdźmy do rzeczy:

Punkt 1wszy czyli „Jak z klasą zapierdolić w narożnik”. Zdarza mi się to często. Zazwyczaj gdy zapomnę że tam jest ten skurwiały narożnik który tylko czeka by mnie dobić. Podchodzę do okna bo słyszę sygnały dźwiękowe służb ratunkowych więc podchodzę z ciekawości… a raczej doskakuje do okna i zawsze, ale to zawsze zderzam się głową z narożnikiem. Jest to dość twarde, zwłaszcza w miejscu łączenia i oprócz guza na chwilę tracę świadomość, jestem oszołomiony po takim uderzeniu i mam zawroty głowy.(to by tłumaczyło fakt że jestem nie do końca normalny). Podobnie kiedy ładuje telefon. Otóż ktoś musiał założyć gniazdo akurat pod narożnikiem. Na cały dom, musiał zapierdolić to pieprzone gniazdo pod zasranym narożnikiem. Teraz podchodzę, szybko chciałbym podpiąć tego grata do ładowania, jedną ręką trzymam telefon i gadam z kumplem na ostatku baterii, drugą już wpinam do kontaktu. Zawsze dupne w róg, zawsze. Jak nie wpinając to odpinając wtyczkę kiedy wstaje uderzam potylicą. To jest totalny odlot. Wtedy zawsze mam ochotę tak wziąć i narożnikowi z płyty gipsowej po prostu zapierdolić. Mam wrażenie że robi to specjalnie.(to by tłumaczyło fakt że nie jestem do końca normalny).

Punkt 2gi czyli „Jak ściągnąć z bara framugę drzwiową”. Spieszę się bo wszyscy się spieszą to chciałbym nadążyć za życiem, więc podążam szybkim krokiem. Już dochodzę do kuchni, próbuje zgrabnie się wślizgnąć bokiem i najmniejszym kosztem wysiłkowym coś przekąsić. Jak nie zapierdolę barkiem w część ściany zwaną framugą. Ale to nie jest tylko nieśmiałe dziewicze otarcie. To konkretne zderzenie człowieka z częścią wolnostojącą. Koniec metalowej części od środka ląduje dokładnie na barku zaraz koło szyi. Po prostu wpierdalam się z całym impetem w to gówno. Nie raz mnie odbije nawet. Zawsze po takim zderzeniu przystaję na chwilę w zadumie i zastanawiam się czy coś jest ze mną nie tak czy też może framuga się nocą przesunęła. Kiedyś sobie (po raz kolejny) połamie żebra.

Punkt 3ci czyli „Zimnym palcem w narożnik” Nie ważne czy mam ciepłe wełniane skarpetki czy nie. Nie raz lubię pośmigać po domu bez papciów/ laczków. Niech stopy trochę odpoczną, przewietrzą się, ciepła woda to rarytas. Jako że gaz drogi bo wiadomo kurki, ogrzewać trzeba z umiarem. Więc delikatny chłodny klimat w pokoju schładza mi stopy doprowadzając do stanu w którym są zimne. Idę sobie i nagle kopnę przypadkowo taką stopą we framugę, biurko, łóżko, krzesło, obciążenie. Okropny ból to jest małe piwo przy tym jak ta noga wygląda po takim urazie. Czasem potrafię dwa razy pod rząd zapierdolić. Podniosę się z ziemi i znowu kopnę. Dziw że jeszcze palców nie połamałem na tym gównie.

Nie wiem czy to ja jestem kaleką, czy ten dom zbudowany jest nie pod taki model jak ja. Albo po prostu jestem nieuważny. W każdym razie po prostu mnie to już wkurwia.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Władze miasta Wrocławia informują.

3 lutego, 2010, Autor:

Godzina 17: 40 włączam tv, klikam znaczy przełączam i nigdzie nic (jak zawsze) dochodzę do kanału TVP Wrocław. Fakty – regionalny serwis informacyjny z siedzibą we Wrocławiu. Dobra niech będzie, zobaczymy co się w mieście dzieje. I słyszę, że w planach w ciągu najbliższych 2 lat mają zmieniać zasady komunikacji na pl. 1 Maja, znaczy Jana Pawła (kolejna bzdura) no to pierwsza myśl, jaka mnie naszła to to, że przecież tam był remont całkiem niedawno. I oczywiście pamięć mnie nie zawiodła, 5 lat temu była przebudowa, bo się sypało żeby nie powiedzieć rozsypało. Remoncik pochłonął 20 milionów. Plac polega na tym, że pojazdy górą a piesi przejściami podziemnymi. I teraz 5 lat po tym remoncie władze dochodzą do jakże wspaniałego wniosku, że przejścia podziemne to utrudnienie dla pieszych i chcą ich (znaczy nas) puszczać górą, po zebrach. Koszt kolejnej przebudowy 2 miliony. To ja się pytam, pytam się czy to konieczne? I słyszę z tv, że konieczne bo ułatwi to poruszanie się niepełnosprawnym. Ale argument z dupy, wszędzie są zjazdy, poręcze, szerokie przejścia, nie ma wind to prawda, ale za te 2 miliony można to zrobić. A tak niepełnosprawny, emeryt i ja (bo mnie się nigdzie nie spieszy) będzie musiał gnać na tych zielonych światełkach, które jak tylko się zapalą to już mrugają, że zaraz zmienią się w czerwone. Poza tym jak już dołem nie będziemy musieli chodzić to podupadną wszystkie sklepiki, które tam się mieszczą i będzie to przewspaniale cuchnące miejską uryną miejsce, może nawet wspaniałe miejsce na rozboje, gwałty inne rozrywki marginesu.

Chyba, że władza ma również na to, jakiś wspaniały pomysł, za kolejne miliony. A pamiętać trzeba, że władza głupia nie jest, oj nie jest!

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 5 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi: , , , , ,

Chciałbym się wkurwić na cokolwiek…

2 lutego, 2010, Autor:

Chciałbym się wkurwić na cokolwiek…na cokolwiek nawet na małą przeszkadzającą i wkurwiającą rzecz ,osobę,czas,wydarzenie,zdarzenie,wypadek itd….ale nie mam na co czyżbym był szczęśliwie spełnionym człowiekiem bez w-kurwików!O..! Nie…… Ja tak nie chce ,chcę się wkurwić bo mi tego brakuję chcę by mnie ktoś wkurwił,podkurwił,za kurwił.. pragnę tego…nawet nie wiecie jak przez to cierpię ,kurwa …!Co to ma być ,wszystko co mnie otacza,otaczało już dawno przestało mnie wkurwiać,przejadło się czy co!…a nowego nie widać na horyzoncie!Człowiek myślał że gdy wszystko przestanie go wkurwiać to będzie szczęśliwy a tu taki chuj!Ni w piżdziec ….Można być nieszczęśliwym gdy brakuje tego na co można się wkurwić i powiedzieć,wykrzyknąć,jebnąć słowami „…kurwa,kurwa,kurwa ale mnie to wkurwia!”

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 3 raz(y), średnia ocen: 6,33 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!