Archiwum dla luty, 2010
Nawałnica
6 lutego, 2010, Autor: ZiutekJa pierkurwadolę!
Chciałem sobie zjeść obiad, spokojnie, bez nerwów, tak jak lubię. Położyłem na stole talerz z fasolką, włączam TV, bo lubię (a co, wolno mi) obejrzeć sobie jakiś ciekawy program w międzykęsie. Pisałem już wielokrotnie, że zazwyczaj oglądam Discovery i National Geographic, po pierwsze dlatego, że lecą tam najciekawsze programy, po drugie dlatego, że na innych kanałach leci chłam, którego oglądać się (w większości) nie da. Więc włączam, cyk, kanał 21, czyli National Geographic.
Reklamy.
No cóż. Trudno. Pstryk do góry, kanał 22. Discovery World.
Reklamy.
No cóż, trudno się mówi. Pstryk do góry, kanał 23. Discovery Travel & Living.
Reklamy.
No cóż, kurwa, trudno się mówi. Pstryk do góry. Kanał 24 – Discovery Channel.
Reklamy.
No cóż, trudno, kurwa jego mać. Pstryk do góry. Kanał 25 – Discovery Science.
Reklamy.
KURWA JEGO MAĆ.
No dobra, to spróbuję na zwykłych programach, zobaczę co tam leci.
Kanał 1 – znaczy się TVP 1.
Reklamy.
Kanał 2 – znaczy się TVP 2.
Reklamy.
Kanał 3 – znaczy się TVP Info.
Pierdoły.
Kanał 4 – znaczy się TVN.
Reklamy.
Kanał 5 – znaczy się Polsat.
Reklamy.
Kanał 6 – znaczy się TV Polonia.
Pierdoły.
Kanał 7 – znaczy się TVN 7.
Reklamy.
Kanał 8 – znaczy się TV 4.
Reklamy.
Kanał 9 – znaczy się TVN24.
Reklamy.
KURWAAAAAAAAAAAAAAAAA….
To jadę znów na 21 (bo na kanałach od 10 do 20 mam muzykę i sport, a akurat nie byłem w nastroju).
National Geographic – reklamy.
Discovery World – reklamy.
Discovery Travel & Living – reklamy.
Discovery Channel – reklamy.
Discovery Science – reklamy.
JA PIERDOLE, KURWA JEBANA W DUPĘ MAĆ! KURWA KURWA KURWA!
Co jest do kurwy nędzy grane, wszędzie jebane reklamy, co to jakaś nawałnica, czy ki chuj? Kurwa, żeby wszędzie naraz były reklamy? Kurwa mać, o co chodzi!
Minęło tak kilka minut, kurwa mać, w końcu na jednym Discovery reklamy się skończyły. Ok, dobra, oglądam. Brainiac. Kurwa jego mać, ten debilny program, o którym już kiedyś pisałem, ja pierdolę co za idiotyzm. To przełączam znowu. Reklamy, reklamy, reklamy.
Kurwa, przecież tej TV nie da się oglądać. Protes-kurwa-tuję! I apeluję do ludzi zajmujących się reklamą: zbliżacie się do punktu, w którym wasza działalność osiąga odwrotny skutek od zamierzonego. Najnowsze badania pokazują, że ludzie widząc reklamy natychmiast przełączają kanał, bo nie chcą tego oglądać. I wpadają w nerwicę, bo wszędzie są reklamy, i koniec będzie taki, że albo wypierdolą ten telewizor przez okno, albo po prostu przestaną oglądać. Zalew reklam jaki serwujecie jest tak ogromny, a ich jakość tak słaba, że ludzie nie chcą na to patrzeć. Zrozumcie to do kurwy nędzy!
I zauważam jeszcze jedno, niestety. Włączyć telewizor jakieś 10 minut przed pełną godziną to prawdziwa masakra. Na 99% trafimy bowiem na ostatnie reklamy przed końcem programu. Po paru minutach, gdy reklamy się skończą, dostaniemy ostatnie 2 minuty programu i napisy, po czym znów będą reklamy, aż do pełnej godziny i dłużej, do następnego programu. A jak nie reklamy, to zajawki, przerywniki, zapowiedzi, dżingle, reklamy sponsorów programów, chujowe wiadomości, pierdu pierdu, kurwa mać, chuje na kiju, wszystko tylko nie ciekawy program.
Ja pierdole, nie chce, kurwa, nie chce tego oglądać.
Ludzie od reklam, mówię wam ja, Ziutek z megawkurw.pl, nie będę oglądał waszych chłamowatych reklam. Będę przełączał kanały, albo wyłączę ten jebany telewizor w chuj, ale nie będę patrzył na te wasze pierdolone reklamy. Nie, nie, nie! A jak będę przełączał i trafię i tak na reklamę na innym kanale, i przez przypadek ją oglądnę, to i tak, mówię wam kutasy od reklam, nie kupię tego produktu, nigdy kurwa w życiu. Nie i już, wypierdalać na drzewo sukinsyny, kurwaaaaaaaaaaaaa!!!!
Tagi: reklama, reklamyPytanie
6 lutego, 2010, Autor: adminA jak Wam się podoba ten szablon?
http://themeforest.net/item/difold/full_screen_preview/22611
Kosztuje 22 dolary, więc nie chce kupować w ciemno. Czekam na Wasze opinie.
admin
Szpitalne rozmyślania
6 lutego, 2010, Autor: SztefenNo wiec tak.Po kolei i po temacie. Jestem w szpitalu…..aaaaa…. A dlaczego to Pan szanowny się znalazł w tak niefajnym miejscu? Aaa no odpowiedz jest prosta – mam raka…. a że na nas dwóch na tym świecie nie ma miejsca to staram się dziada jakoś udupić…. Ale nie w tym rzecz!!! Rzecz w tym, co mnie wkurwia! A wkurwia mnie chrapanie!!!!!!
Własnie tak! Pospolite kurwa chrapanie w dupę mać! Ale właściwie to jest jeszcze nic… nie dość że gość chrapie to jeszcze kurwa słucha muzyki…. że niby kurwa przez sen mi powiecie????? No bez jaj!!!! Wiec leży sobie taki, chrapie jak 20 letni silnik diesla, a żeby tego było mało w uszy zaaplikowal sobie slchawki (co by się sam nie obudził) i jak tu kurwa przy takim spać!! Jak tu się nie wkurwic!!! Człowiek po ciężkim dniu leczenia, badań, no kurwa chce się wyspać!!! Zwłaszcza że tutaj pojęcie „rano” jest z goła inne niż moje….tutaj wchodzą z uśmiechem na twarzy o 5kurwa30 i anielskim głosem informują „dzień dobry!!!! No to co ukłujemy i pobierzemy krewkę?”
I jak tu się kurwa nie wkurwic….
Jak się dowiedziałem o stronce?
Znajomy mi o niej powiedział
—
Wysłano z formularza o rejestrację na megawkurw.pl
Człowiek stworzenie stadne, ale czy wszyscy i czy zawsze?
5 lutego, 2010, Autor: joawelOd kiedy sięgam pamięcią musiałam robić coś, co nie sprawiało mi żadnej przyjemności a raczej mnie upokarzało. Jak miałam parę/paręnaście lat to nie potrafiłam tego nazwać, ale dzisiaj mi się przypomniało.
Byłam u lekarza i jak to w przychodni, jakkolwiek się nie zarejestrujesz to i tak musisz odczekać swoje, ale siedzę grzecznie, bo spacer z domu do przychodni był przedni a będę musiała pokonać jeszcze drogę powrotną wcięć nie marudzę, nie narzekam, tylko czekam. Czekam w poczekalni, bo niby gdzie (jest milion innych miejsc gdzie można czekać, ale dzisiaj w poczekalni) i słyszę „Panie doktorze to mnie boli, tamto mnie goli, ten lek i tamten też”. Krucze pióro! Zaczyna się. Słyszę całą rozmowę, bo nie da się nie słyszeć. Dzwoni telefon w gabinecie, gdybym siadła jeden fotel bliżej „ściany” to gościa w słuchawce bym słyszała. I tak jest zawsze, albo prawie zawsze. Nie mamy nic prywatności. Może komuś to nie przeszkadza, ale mnie tak! Nie mam ochoty się zwierzać jak to swędzą mnie usta po zjedzeniu truskawki wiedząc, że 3 osoby w poczekalni to słyszą. U dentysty, do którego chodzę nawet drzwi nie zamykają, wchodzę zamykam za tyłkiem, ale potem jakaś pielęgniarka albo inna baba w białej koszuli otworzy i już nie zamknie. No nie jest to komfortowe, czy się mylę? Następny przykład, oddaję krew na badania, na jakimś czymś, co nawet nie jest krzesłem, byle sztuka, ale dobra. Krew się leje do próbówki pukanie i wchodzi jakiś petent/pacjent. Dla mnie to prywatna sprawa i nie życzę sobie żeby ktoś mi w tym czasie przeszkadzał. Ostry dyżur w szpitalu, leże a raczej konam na klozetce a w pomieszczeniu 4 inne osoby w gorszym stanie niż mój. Światła, rękawiczki, akcja! Co mu się stało, co mu dolega, co mu podać, gdzie rozebrać itp. Obracam się, bo gdybym ja była w takim stanie to fajnie jakby cała widownia też nie patrzyła, ale musze wstać, przejść i widzę rozebranego faceta w złym stanie. No ja pierdole! Czy nie należy nam się kawałek, malutki kawałeczek godności? Bo dla mnie, obnażanie mojego ciała w jakikolwiek sposób, w takich przypadkach to drastyczny spadek poczucia ważnej wartości. I kurwa, jak byłam w podstawówce to było to samo. W jednym pomieszczeniu dziewczynki rozebrane i taśmowo do gabinetu, paznokcie, włosy, gardło, osłuchiwanie, ważenie i mierzenie. I co komu do tego czy ja mam zaczerwienione gardło czy centymetr mniej lub więcej. Szczepienia to samo, jak w wojsku w rzędzie, najpierw cała banda była oglądana a potem kłuta.
Nic się nie zmieniło, pomimo że jestem dorosłym człowiekiem i się odszczekuję. Nic. Nawet jak pójdę prywatnie to i tak zawsze coś jest nie tak. Może mam spaczenie na tym punkcie, ale wolno mi kurwa je mieć. Wkurwia mnie to tym bardziej, że jestem bezsilna, jak powiem by zamknęli drzwi to zawsze jest jakaś wymówka i wychodzę na przewrażliwioną idiotkę a ja po prostu próbuję walczyć o siebie.
Tagi: badania, cżłwoiek, leczenie, lekarz, rozbieranie, uczucia

(oceniano 15 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
