Internety

10 marca, 2014, Autor:  

Miałem umieścić krótki wpis na tablicy wkurwień, ale postanowiłem, że go trochę rozszerzę. Całkiem przypadkiem trafiłem dzisiaj na taki obrazek na fejsbuku

https://scontent-b-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-frc1/t1/1904150_518857354897599_425637126_n.jpg

Z podpisem „Green Grenade”. Wpisałem w youtube te magiczne słowa, moim oczom, a przede wszystkim uszom ukazało się to

Dokładnie, 9 latek śpiewa coś o zielsku, kodeinie, dziwkach, hajsie. Potem trafiłem na dzisiejszy program w tefałenie(tfu)

http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/9-letni-raper-rymuje-kodeina-dziwki-hajs,115846.html

I obejrzałem cały. W międzyczasie, gdy mówili coś o płycie załączyłem allegro, wpisałem Green Grenade. A tam co? Ano to

http://allegro.pl/green-grenade-purple-tape-preorder-i4047299230.html

W chwili, w której publikuję ten post „16 osób kupiło 20 sztuk”. 10 minut przed publikacją, było to 18 sztuk, więc widać, że jako tako im to idzie. I tu pozdrowienia dla Viprixa, który chciał żeby go wkurwić. Widzisz, łebek w wieku 9 lat zarobił już przynajmniej 300zł. Ja w jego wieku za 300zł mógłbym chyba cały świat kupić.

Niektórzy powiedzą, że to po prostu synek zjebany, inni, że jego kuzyn, inni że rodzice. Każdy pewnie ma mniej lub więcej racji, chociaż akurat synek ma w tym najmniejszy udział. Największy udział moim zdaniem ma tutaj internet, a największą winą rodziców jest to, że mu ten internet bez kontroli udostępnili. Ja wiem, że inne czasy, zmiana pokoleń, że pewnie rodzice po prostu nie wiedzą co tam w tych internetach siedzi, ale to kurwa nie można dziecku wolnej ręki dać. A tatuś w programie jeszcze mówi, że utną ten precedens dopiero jak zobaczą u niego papierosy. No kurwa ja bym nie pomyślał nawet o 9 latku i o papierosach, a jak on już teraz tak mówi, to pewnie nie będzie mu przeszkadzało, jak w wieku 15 lat będzie chodził naćpany. Sam nie wiem co o takim czymś myśleć, te młodsze pokolenia są coraz bardziej zjebane i największą zasługą tego wszystkiego jest internet.

 

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 3 raz(y), średnia ocen: 9,00 na 10)
Loading...

Trochę o mojej byłej [część 1/2]

5 marca, 2014, Autor:  

Jakiś czas temu między wysyłaniem CV i szukaniem roboty grałem sobie na pegazusie i myślałem: fajnie byłoby mieć fuchę w której robisz co lubisz i umiesz i płacą ci za siedzenie na necie, za spanie i w ogóle. I traf cholera chciał, że taką znalazłem:D

Co prawda często bywało gorąco i nie miałem czasu nawet się odlać, ale przychodziły potem dni luźniejsze. Jedynym słabym elementem był czynnik ludzki. Jeden mówi, żeby uważać na tamtych dwóch, bo cię zaraz podpieprzą, a za chwilę jeden z tamtych mówi to samo o tym pierwszym i kimś tam, który też zaraz wprowadza cię w dalszą spiralę intryg. Wniosek: nie ufaj nikomu.
Przyjęli mnie razem z takim typem, z którym jako świeżynki byliśmy trochę, a nawet mocno zaskoczeni tymi scenami jak z telenoweli. Ten podpieprzył chłopaka z tamtego działu, potem rewanż. Ogólnie kilka grupek obrzucających się świństwami i nigdy nie wiesz kto cię usłyszeć może. Ale, że nie zdążyliśmy nasiąknąć tą trucizną uczyliśmy się razem, pomagaliśmy sobie nawzajem i generalnie tworzyliśmy dobry zespół z resztą działu. No ale czas na wkurwa:

Ludzie na stanowiskach zdarzają się chamscy i potrafią wkurwić, ale ten przypadek był chodzącym wkurwieniem. W rankingu statystyk „uważaj na niego” miał bezsprzecznie pierwsze miejsce. Pomijając oczywiste podkładanie świń miał dar bycia kutasem. Wpadał do pokoju, nie zdążył nawet zobaczyć co robisz i już opierdalał, że robisz to źle i za długo. Jestem w stanie przyjąć coś takiego na klatę od osoby, która wie o czym mówi i naprawdę mogłaby zrobić to lepiej. Ale nie kurwa jakiś pierdolony cham, który opierdala i podpierdala wszystkich (nawet kolegów z którymi wychodzi na piwo po pracy), bo robi to nie dla pieniędzy, tylko z czystej pasji kurewstwa. Nienawidziłem go i brzydziłem się nim, chociaż tak szczerze ciężko opisać w słowach to co czułem. Stał się szybko moim numerem jeden. Moim celem w tej pracy.
Nikt go nie lubił poza Zaciętą Mordą, która nawet pisząc maile używała tylu wykrzykników i znaków zapytania na raz, że czasem zanim człowiek doszedł do treści musiał spędzić chwilę na otrzaskanie się z szeregiem interpunkcji. I zazwyczaj tej treści mogło nie być, bo same wykrzykniki już mówiły:
NIEWIEMOCOCHODZIALECIEOPIERDALAM.

Zdaję sobie sprawę, że nie umiem ukrywać silnych emocji. W tym przypadku nawet się nie starałem. Kultura jednak zabraniała otwartego konfliktu (no i był stanowisko wyżej) dlatego panowała po prostu lodowa atmosfera.

Noc, awaria, zasuwam jak dzika locha. Przełożony w tym samym pomieszczeniu grzebie jakieś swoje rzeczy. Obok niego Człowiek-Kutas non stop mi robi uwagi co do mojej pracy. Kłuje, dogryza i na brak jakiejkolwiek reakcji z mojej strony komentuje: „popatrz jaki twardy, ja bym już coś odpowiedział”. I co, miałem mu nawrzucać przy szefie, który z nim przyjechał i łoili razem browarki? Kutas nigdy się do mnie nie odzywał kiedy byliśmy sami, więc nie dość, że Człowiek-Kutas to pizda jeszcze. Agresor rósł… Postanowiłem, że jeśli usłyszę jakikolwiek komentarz co do siebie, a nie tego co robię to kurwa mogą mnie oskarżyć, wyjebać dyscyplinarnie, ale wpierdol murowany. I naprawdę bym nie patrzył, że szef obok, że przekroczył już 40tkę. Byłem na granicy. Ale rozeszło się, szefo coś tam mu pocisnał i napięcie nie mogło się rozładować. Złość.. co ja piszę: skrajna agresja i nienawiść nie miały którędy uciec i czekały na dogodną chwilę. Na moment prywatności i zwykłego czystego wpierdolu, który nie chciał nadejść.

Któregoś dnia, kiedy walczyłem z oryginalną usterką, więc czas grzebania był znacznie dłuższy niż zazwyczaj, stanął z fajkiem kilka kroków ode mnie też w towarzystwie mojego szefa:
-Mieliśmy już takiego, który sobie nie dawał rady. Aj Ti go home! He he.

Synu kurwy ty durny, zewrzyj mordę! Przysiągłem sobie, że jeśli zdarzy się jakakolwiek sytuacja, kiedy będę mógł przyczynić się do jego wyjebania i nie będzie to dotykało nikogo poza nim (i ew. Zaciętą Mordą) to zeszmacę się i stanę się tą kurwą, będę łgał i przyrzekał i podpierdolę go kurwa dla spokoju umysłu. Jebać zasady, wojna wymaga ofiar. Czekałem, szukałem i kipiałem za każdym razem, kiedy słyszałem jego głos. Musiał coś wyczuwać swoim kurwiarskim instynktem, bo zaczął mnie omijać. Myślałem, że mi się zdaje, ale koleżeński dział sąsiedzki stwierdził, że zarówno Kutas jak i jego głupia cipka przestali się rzucać do naszych działów. Ale spokojnie, nienawiść jest cierpliwa, bo oto nastał Ten Dzień.
-Idź do kurwidołka i zablokuj mu kompa – powiedział Szefo.
-Co? – myślałem, że się przesłyszałem
-Został zwolniony: chcesz iść, czy ja mam to zrobić?

Cały świat się rozmywa i widzę wyraźnie jedynie drogę do jego pokoju. Przechodzę obok Zaciętej Mordy, która coś pierdoliła, że już pewnie mu coś tam podglądam, ale heh, mogła mówić co chciała, bo i tak doszło to do mnie po całej zabawie. Go home, Kutasie.
Tymi rencami! Czułem się jakbym sam go wyjebał. Misja skompletowana! Ulga i niesamowita radość.
W ogóle w firmie o mało szampana nie było, bo praktycznie wszyscy chodzili z bananami od ucha o ucha. Piękne chwile. Tylko Morda się wyłamała, ale kurwa. Dlaczego go wyjebali? Szef przemilczał i powstało miliard teorii i z resztą nie boli mnie to. Tamtego dnia mogłem odejść z firmy i nic, dosłownie nic nie było w stanie mi zepsuć nastroju.

I jak to w życiu często bywa później żałowałem. Nie tego, że się go pozbyliśmy, ale żałowałem, że nie odszedłem. Parafrazując: raz obok Mordy, raz pod Mordą. Tak. Roszady w zarządzie, fuzja działów i Rozdarta Japa została moim szefem.

[Część 2/2]

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 11 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...

Wkurw miesiąca – luty 2014

1 marca, 2014, Autor:  

Ahoj, załogo!

Głosujemy na najlepszy wkurw lutego!

Przypominam zasady:
Każdy może oddać głos na jeden wkurw w ankiecie.
każde pełne trzy dziesiątki wkurwików z ocen liczą się jako dodatkowy głos.

Zwycięzca pośmiertnie dostaje czterdzieści dziewic (niezależnie od płci), a jego wpis trafia do rubryki Megawkurw Miesiąca.
Opcjonalnie może dostać ozdobniki do swojego nicku, które nosić może z pychą aż do momentu wyłonienia kolejnego zwycięzcy.

Głosowanie trwa do 10.03.2014r.

Jebane sądy.
Plaga
Pranie odmóżdżonych mózgownic
Interes narodowy
Sztuka współczesna
Sen
Jestem Pierdolnięty

Megawkurwem miesiąca luty ma zostać:

  • Interes narodowy (31%, 8 głosów)
  • Pranie odmóżdżonych mózgownic (27%, 7 głosów)
  • Jebane sądy. (15%, 4 głosów)
  • Jestem Pierdolnięty (12%, 3 głosów)
  • Plaga (8%, 2 głosów)
  • Sen (8%, 2 głosów)
  • Sztuka współczesna (0%, 0 głosów)

Głosowało: 26 osób

Loading ... Loading ...

-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

Głosowanie dobiegło końca, wyłoniliśmy zwycięzcę! Zamieszczam wyniki punktowe,  bo wszystkie trzy mają podniebne noty, gdyż tuż za podium stał 5-cio punktowiec.. także czołówka mocna.

III miejsce (9pkt) – Jebane sądy.

II miejsce (10pkt)  – Pranie odmóżdżonych mózgownic

I miejsce (12pkt) megawkurwa lutowego to: Interes narodowy

Gratulacje i orgazmy dla autora, którym jest kroma007!

 

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (jeszcze nie oceniane)
Loading...

Jestem Pierdolnięty

21 lutego, 2014, Autor:  

Ostatnio strasznie zacząłem denerwować się na siebie samego.
Budzę się rano – O, ale zajebiste słonko! Piękny dzień! Ni uja, nic mnie nie zasmuci dzisiaj!
Biorę swoją dawkę tych gównianych antydepresantów, idę do szkoły, wszystko super ekstra ładnie pięknie. Wracam ze szkoły – również fajnie, ptaszki śpiewają, słonko świeci, kumple obok coś pieprzą, generalnie jestem zadowolony.
Wchodzę do internatu siejąc dobre samopoczucie, udaję się na obiad wpierdzielając z radością to gówno które mi podają pod różnymi nazwami (te kucharki potrafią źle zrobić spaghetti) i udaję się z zajebistą miną do pokoju, by odpocząć po poniekąd ciężkim dniu.
Kładę się na łóżeczku, leżę tak sobie z dwie godzinki ze smartfonem w łapie pisząc z przyjaciółką/moją dziewczyną? i tak pod wieczór, koło 19 wystarczy jedna, jedna pieprzona zła nowina, żebym się do cholery rozpłakał publicznie. Jest mi tak zajebiście i niewymownie smutno, że jedyne co mogę zrobić, to leżeć/spać. Budzę się koło 3-4 w nocy w stanie głębokiej depresji, ubieram się i wymykam z internatu biegiem lecąc przez ciemne zaułki i skwery Leszna.
I tak jest pieprzone trzy do pięciu razy w tygodniu, ciągle ta sama bajka, moje poniedziałki trwają pięć dni i kończą na weekendzie.
Ciągle dzieje się to samo. Niby się leczę, ale kuźwa, ile można…
Odkryłem, że najbardziej nie wkurwia mnie tato, nie siostra i nie debile tego świata, ale ja sam.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 9 raz(y), średnia ocen: 7,67 na 10)
Loading...
Tagi: ,