Wkurwienia w kategorii: ‘Życie’
Szkorbut, kurwa!
6 listopada, 2009, Autor: bimbeltZa oknem piękna pogoda, pierwszy raz od tygodnia świeci słońce, a ja kurwa siedzę w chacie i zdycham. Nieżyt nosa totalny, kurwa szkorbut normalnie. I wszyscy będą mieli weekend zajebisty, a ja sie pewnie całkiem rozpadnę zaraz i czeka mnie wyro tylko. I kurwa odleżyny od tego wyra. Czemu kurwa w weekend? Czy szkorbut nie może człowieka dopadać w poniedziałek na przykład? Nie dość, że jesień, zimno i chujowo, to jeszcze bakterie są przeciwko mnie. Kurwa!
Tagi: chorobyHalo, Policja?
3 listopada, 2009, Autor: joawelNie dość, że jakaś z dupy depresja jesienna czy coś to jeszcze wkurwy nie odpuszczają. Idę dzisiaj do sauny, bo co sobie będę żałować w to kurewskie zimno, spieszę się, bo jakiś koleś zwalnia i nie chcę by potem ktoś siedział ze mną, bo ja się spóźniłam. Wysiadam z samochodu i zaczęło się! Leży na chodniku jakiś gość i nie wygląda. Dzwonię na policję, ustalmy co się dzieje, sprawdzam, że koleś dycha, Pan policjant przyjmuje zgłoszenie i po krzyku. No to lecę na saunę, trochę to nieludzkie, ale mówię sobie, że suki zaraz przyjadą zabiorą pana z chodnika i z zimna. Wchodzę do tego przybytku rozkoszy i opowiadam lasce, co mi się przydarzyło, a ona na to, że ten typ już tak jakiś czas leży. No to kurwa jak widziała to czego nie zadzwoniła po jakąś pomoc, tylko poszła do roboty. A chuj, to tylko Polska, właściwie to nawet mnie to nie zdziwiło. Policja wezwana, sprawa zamknięta. Siedzę sobie w tym upale, myślę o sensie życia i włazi ktoś, jakiś typ uznał, że też mu zimno i przylazł. Mógł być jakiś fajny, ale nie! Zupełnie nie w moim typie, dobrze że chociaż komunikatywny. I tak siedzimy w dwójkę, otwierają się drzwi i wchodzi następny koleś a za nim jeszcze jeden i jeszcze jeden. I tak oto z miłego wieczoru w saunie zrobiła się posiadówa z 4 obcymi facetami w pomieszczeniu 2 na 2. No cudownie! I rozmowa o tym jak to jajecznica źle wpływa na jądra (przepraszam – jaja). Dobra koniec farsy, wychodzę. Ubrana, spocona do samochodu. A tam, kto? Mój przyjaciel z chodnika. Leży jak leżał i oczywiście wszyscy w koło udają, że go nie widzą. Kurwa! Dzwonie na tą jebaną policję i jęczę, co mi leży na wątrobie a raczej na chodniku, a tam baba z drugiej strony słuchawki, że może policjanci już byli i pan nie chciał nigdzie iść i go zostawili. No jasne, bo gość na zdrowego wygląda i poprawnie składa zdania a nie burczy coś pod nosem. Mówię, pani by sprawdziła. I ta sprawdza, 5 minut głupiej melodyjki poczym mówi mi, że funkcjonariusze są w drodze! O kurwa mać! Sprawdziłam wcześniej, kiedy dzwoniłam pierwszy raz, 57 minut wcześniej. Czy to jest kurwa za mało, żeby oderwać się od pączka?! System zdaje się, że działa tak, że najbliższa jednostka dostaje zgłoszenie, najbliższa czy kurwa przez przypadek z Białymstokiem się połączyłam. Koleś leży chuj wie, co mu jest a oni są w drodze. To jej mówię, że może szybciej, że pan trochę zmienił pozycję a co ona na to? Że może jeszcze chwilę i wstanie i sobie pójdzie a oni będą jechać na darmo. O ja pierdole, kurwa! No przepraszam, że jako jedyna z tylu osób się zainteresowałam, że zadzwoniłam, że jest zimno i nawet pijak, który nic innego nie robi jak tylko pije nie powinien leżeć na chodniku, to ta głupia suka mi tu z pyskiem jeszcze. Co to kurwa ma być? Siedzi tam za moje podatki, ci wpieprzają pączki też za moje i oni mają czas, im się nigdy nie spieszy. Jak mnie okradli i wezwałam na miejsce panów bo w budynku byli koledzy złodzieja to się pojawili po 3 godzinach i zdziwieni byli, że nie zatrzymałam kolegów bandziora, zresztą jak się okazało też bandziorów. Jak mnie to wkurwia, że ta z dupy służba nic kurwa nie robi by być bliżej obywatela, tylko mu na złość, tylko żeby dojebać i upodlić, kurwa!!!!
Tagi: policjaWszystko mnie wkurwia
2 listopada, 2009, Autor: ZiutekWszystko mnie dzisiaj wkurwia. Normalnie wszystko. Wstaje rano, kurwa, znów do tej jebanej nudnej roboty, ja pierdolę. Wychodzę, zimno, chuj, że czapkę ubiorę jak mi zimno w gębę, kurwa! Idę do auta, szyby zamarznięte, kurwa! Wyciągam skrobaczkę, skrobię, ja pierdolę, kurwa! W Hiszpanii 20 jebanych stopni pierdolonego Celcjusza a u nas kurwa mróz jak skurwysyn, co za popierdolony kurwa kraj! I co? Przyjeżdzam do pracy, kurwa, nuda jak chuj, kurwa, szlag mnie trafia, zimno mi dalej, kurwa, i tak osiem pierdolonych godzin. I wychodzę wieczorem, ciemno kurwa, jak w dupie, kurwa, i zimniej jeszcze bardziej, kurwa! I wracam do domu, nuda jak fix, ciemno i beznadziejnie, zimno i chujowo, kurwa jebana mać. Ja pierdolę, ale mam kurwa spierdolony dzień, do kurwy nędzy! Chciałbym być gdzieś teraz w jakimś ciepłym kraju, dlaczego ja musiałem urodzić się tutaj, kurwa mać! Ja pierdole, i tak będzie do marca, albo i dłużej. A niedługo jeszcze gorzej będzie, bo śnieg spadnie i kurwa nawet autem nie będzie można wyjechać bo rano znajdę je w zaspie. Kurwa, ja tu kurwa zwariuję niedługo. Kurwa!!!
Tagi: mróz, praca, skrobanie szyb, wszystkoCzasozapierdalacz
30 października, 2009, Autor: bimbeltNie wiem jak u was, ale u mnie czas tak zapierdala niemiłosiernie i żaden czasowstrzymywacz z reklamy nie pomaga. Ciągle coś do zrobienia, ciągle ktoś pogania, a ja zawsze do tyłu. Spieszy się człowiek, stara, żeby wyrwać chwilę tylko dla siebie i kurwa nic z tego. I jeszcze ten weekend niby świąteczny. Jakie to kurwa święto. Ani odpocząć, ani radości żadnej. Do dupy z tym. Znowu będę dymał na cmentarz przez całe miasto w nabitym jak puszka z sardynkami tramwaju, żeby tylko postawić świeczki przodkom i innej rodzinie. Później obowiązkowy obiad u babci jednej lub drugiej i ani się kurwa obejrzę, znów będzie kurwa poniedziałek. Po cholerę są takie weekendy. Lepiej byłoby pracować 7 dni w tygodniu, przynajmniej by się może więcej zarobiło. Tylko kiedy kurwa to wydawać? Oddajcie mój czas! Złodzieje!
Tagi: brak czasu, czas



(oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 7,67 na 10)