Wkurwienia w kategorii: ‘Życie’
70 kg czystej złości
20 sierpnia, 2013, Autor: Kistos1. Wkurw na ludzi
Wspominałem tutaj czasem o wybrykach, moich i braci. Cóż, brat z kuzynem w swoim czasie trochę nakradli ( państwo głównie i kapitalistów )
Beknęli za to, i bekają do tej pory.
Ale kurwa, wczoraj przed pójściem na siłownie kuzyn pisze mi że mój kolega mu wyjebał jak rowerem jechał, i powiedział że ma z moim bratem odkupić mu furtkę i dać 50 zł. Inaczej dzwoni na glinę i łby im porozpierdala.
Jak się dowiedziałem potem od innego kumpla, były masowe włamy w piątek. I ktoś niewiadomy puścił plotę że to brat z kuzynem.
O niee, kurwa, mam 36 świadków że brat i kuzyn ze mną w robocie byli. Kolejnych 6 że brat potem ze mną w domu był, i minimum 4 że kuzyn w mieście. A potem do mnie przylazł. I wtedy mam 5 świadków że u mnie w domu siedział i nocował.
A to podobno wieczorem było.
Powiem kurwa tak, rozumiem że można rzucić oskarżenie. Ale na kumpla własnego ? Wierzyć jakiemuś kurwa zaćpańcowi ? A potem grozić co wkurwiło mnie jeszcze bardziej. Poza tym, podobno ten świadek twierdzi że ich nie było ze mną w robocie
Dopierdolę temu kumplowi prawnie, a jak sprawa się zamknie i nie przeprosi zadbam aby dostał wpierdol za głupotę.
2. Szacunek dla ludzi
Idę ostatnio po Malborku, po dworcu na pociąg z ojcem. Niosę zakupy, bo stary nie może tragać. Patrzę, i zdawało mi się że koleżanka z chłopakiem siedzi, to się przyjrzałem bo bym się przywitał. A ta szmata do mnie ” I po chuj się kurwa gapisz?”
Powiem wam, że gdyby nie fakt że z ojcem zawałowcem jestem to bym temu jej chłopakowi mordę obił. Za fakt że jego kobieta mordy nie umie utrzymać zamkniętej. Siedzi taka ruda sucz, na kolanach jakiegoś pedała w rurkach i fryzurze jak Justin Bieber, i ludzi obraża.
Sam kurwa święty nie jestem, ale ludzi szanuje. I nie obrażam bez powodu
Szczerze kurwa cieszę się że szkoła się już zaczyna. Trochę odreaguje, po uczę się w końcu, i ustabilizuje wszystko. A z boską pomocą skończę w końcu te pierdolone liceum
Ferajna, ciąg dalszy
25 lipca, 2013, Autor: skrycie_zlyOd tygodnia jeżdżę po rodzinie i ostatnie kilka dni spędziłem u babci.
Oczywiście jak to na zlotach rodzinnych bywa, babcia zaprosiła całą rodzinę z okolicy na „kolację”. I znowu jak to na zlotach rodzinnych bywa, koło godziny ósmej na scenę wkroczył alkohol, czyli eliksir „prawdy” większości Polaków. O dziewiątej wszyscy już darli na siebie ryje i wywlekali wszystkie pretensje sprzed miliona lat.
„A ty jak byliśmy 13 lat temu w Ameryce miałaś kochanka!” „nikt mnie nie kochał nigdyyy!”
No kurwa dorośli ludzie.
Żeby to jakoś zobrazować;
– moja siostra biega i drze ryja, wszyscy to mają w dupie
– babcia się kłóci z moim tatą, swoją siostrą i jej mężem
– ja z mamą i kuzynką siedzimy i zajmujemy się czymś (pisaniem artykułu), żeby nie dowiedzieć się nowości o krewnych
– pies szczeka że głodny, nikt nie słyszy, taki wrzask
– muszę zapieprzać przez pole po ciemku bo im się Pepsi skończyła (takiego, sami lećcie)
Może wkurw to krótki, ale mnie to w chuj wkurwia, więc komuś się wygadać muszę.
Ktoś to niedawno napisał, z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu…
Moja ferajna
22 lipca, 2013, Autor: skrycie_zlyMoja tytułowa ferajna składa się z oczywistych mamy i taty oraz wrednej, wrzaskliwej i przebiegłej 5cioletniej siostry.
Jakiś czas temu zakupiłem sobie mobilne urządzenie do oglądania filmów wyposażone w dysk twardy 40GB. Naprawdę świetny sprzęcik, filmy w każdym formacie, bateria długo trzyma.
Wyjeżdżałem ostatnio na kilka dni do rodziny kawałek z domu i położyłem wspomniany sprzęt na półeczce w kąciku, tak, ażeby mojej kochanej siostrzyczce nie rzuciło się to w oczy.
Dzisiaj wróciłem do domu, patrzę, urządzenie na swoim miejscu. Zadowolony z obrotu spraw zacząłem robić kolację, a tu łuup! połowa potomstwa moich rodziców upuściła odtwarzacz na ziemię. Ja w panice. Włączam – nic. No to pod ładowarkę. Uff, włączyło się. Na próbę ładuję film – zzyt, zzyt, zzyt – zrąbany dysk twardy. Fajnie. Urządzenie za 700 polskich złotych (dla mnie dużo) jest zniszczone, bo moja siostra musiała wziąć w łapy co nie jej. Coś tam ryknąłem „Po cholerę dotykasz” i cały czerwony, wstrzymując nerwy, poszedłem do siebie.
Wpada do mnie do pokoju tato z gębą że co się na siostrę wydzieram. Ja mu przedstawiłem sytuację, a on dalej że nie wolno na siostrę krzyczeć bo przecież mała i nie rozumie.
PO JAKĄ CHOLERĘ PYTAM BIERZE TO W ŁAPSKA?!
Koniec końców dostałem opierdziel od rodzicieli bo oczywiście na ich córeczkę nie wolno pokrzykiwać, muszę być dla niej miły…
Już pominę fakt że siostra to wykorzystuje i ciągle jak nie dostanie czego chce to we wrzask i do mamusi.
Dobrze że po wakacjach internat bo dłużej z cholernym bachorem nie dam rady.
Kompleksy polskiego społeczeństwa
20 lipca, 2013, Autor: KistosKurwa, chodzę po forach, po szkole, po mieście, wiosce i ogólnie po necie. I co patrzę ? Setki durnych tematów zakładanych przez ludzi którzy są ujebani kompleksami po uszy. Najczęściej z powodu wzrostu, i o tym ten temat.
Ile jeszcze urosnę ?
Czy jestem niski ?
To tylko pierdolone przykłady.
Sam nigdy wysoki nie byłem, obecnie 177 cm. Ale kurna nigdy, i przy nikim nie poczuję się gorszy z tego powodu. Widziałem demoty typu : Prawdziwy mężczyzna zaczyna się od 180..ja bym tu dodał że dodatkowo popierdala w rurkach i ucieka jak ktoś na niego krzywo spojrzy.
Nigdy, żadna kobieta nie powiedziała mi że mógłbym być wyższy, lub za niski jestem. Może to ze względu na sylwetkę, lub charakter. Ale ludzie. Można być tygrysem z wierzchu, a kotem w środku. A powinno być na odwrót.
Teraz jest jakaś pierdolona moda na bycie wysokim, chudym jak badyl i posiadanie włosów zaczesanych na bok.
Możecie uważać że jestem nie tolerancyjny, fakt, trochę jestem. Ale nie obrażam tutaj ludzi którzy się tak noszą. Chodzi o ich charakter.



(oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 9,29 na 10)