Wkurwienia w kategorii: ‘Życie’
Idiotów nie brakuje
18 września, 2013, Autor: KistosSiedzę w szkole, nagle sms od kuzyna że „szykuje się niezły wypierdol” Jak się okazało jakiś typ chce nas najebać ( mnie, brata i kuzyna ). Zdziwiony kazałem mu wymusić info od szkolnych ofiar.
Co się okazało, typ chce nam nakopać za to że niby chodzimy rozpowiadamy wszystkim jacy to fighterzy jesteśmy, że na imprezie u kolegi wszystkich napierdalaliśmy i ruchaliśmy ich laski jak leciało.
Prawda jest taka że bawiliśmy się spokojnie, dopóki typ się nie przysrał. Brat go trochę sponiewierał i tyle w temacie bicia. A laski same się kleiły do brata i kuzyna, ale ruchanie ? WTF. Ale to nie ważne w tej historii. Ważne jest to, że ktoś rozpowiada farbę na nasz temat. Nic nikomu takiego nie gadaliśmy.
Pamiętacie wkurwa o tym że brata i kuzyna ktoś posądził fałszywie o kradzież ? Tutaj podobna sytuacja, mamy kurwa jakiegoś wroga. Który nam robi gnój za plecami. Jak go kurwa dorwę to zabije..
Co do tej sytuacji. To najebać chce nas typ, który wtedy od nas mało nie oberwał ( uciekł ) Chudy, mały, słaby i zaćpany. Do nas startuje, 3 kolesi którzy regularnie ćwiczą na siłowni, z czego ja jeszcze mam lekką wprawę w paru technikach z BJJ, i wojskowej krav magi. I uczyłem tego brata i kuzyna.
Ja pierdolę, takich ludzi się izoluje dosłownie.
Pierdolę
15 września, 2013, Autor: KistosWchodzę do pociągu, bo wracałem od dziewczyny. I od razu zostałem zmierzony wzrokiem przez 3 łysych kolesi w przedziale. Przechodzę przez przedział, jeden mi wystawił haka. Omijam go, idę dalej. Staję w przejściu między przedziałami, i gapią się cały czas na mnie.
W końcu podchodzi dwóch, stają za mną. W odbiciu szyby widziałem że gapią się na mnie ciągle i mierzą wzrokiem.
Zrozumiałem od razu swoje położenie. Więc się kurwa momentalnie odwróciłem i poszedłem do przedziału dalej, gdzie było od chuja ludzi i jakaś wycieczka z dziećmi.
Tak sobie siedziałem, myślałem. I zrozumiałem jak bardzo spierdolony jest ten świat. Rzygam kurwa na niego, i na ludzi. Wszędzie kurwa na okrągło ktoś sra się, albo chcę mnie wychujać. Ciągle ktoś kurwa ocenia, mierzy i wgl. Ja pierdolę obłęd..
Wkurwiam się
Bo gdzie nie pójdę, słyszę śmiechy.
Teksty nudne, pełne ludzkiej tandety.
Śmieją się, choć są sami gówno warci.
Pierdolcie się, jak pierdolicie sami.
Tak samo wkurwia brak szacunku.
Siedzą bandą skiny, jebią od trunków.
Sapią do każdego, byle upodlić.
Bandą twardzi, ich też będę pierdolić.
I pierdolę też kumpli, tych fałszywych.
Naboje ostre lecą do was wszystkich.
Nie chce was widzieć, won mi z oczu.
Dobry kumpel jest jak wygrana w lotku.
I wkurwiam się dalej, bo mam setki powodów.
Tym razem rozmów dziesiątki jak w toku.
Znam się, jestem gotów do wojny jak „Okku”
Że nie mam broni, dziękujcie kurwa Bogu.
„Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy.”
11 września, 2013, Autor: SzakalakaTak jak w temacie. Moja siostra to upadek moralny jakiego jeszcze nie zanotowano na kartach historii… Nic tylko pieniądz u niej się liczy. Dopóki choroba mnie nie zmogła pracowałam w wakacje, zarobiłam sobie trochę i wszystko miałam odłożone na planowany wyjazd i szkolną wyprawkę. Niestety jestem jedną z osób, które mają szczęście lepsze niż wygrana w totolotka. Nowotwór wrócił i około miesiąca leżałam sobie z dala od domu i moich zarobionych kurwa ciężko w chuj pieniędzy. Jako, że była to moja pierwsza praca nie chciałam tej ładnej okrągłej sumki 1000 zł o tak wyjebać w kosz na jakieś niepotrzebne rzeczy. Niestety przed kliniką usłyszałam od matki „dałabyś mi 300 zł? Nie chcę wypłacać z banku, bo coś tam”. No to chuj, z lekkim uciskiem między płucem a żebrami daję kasę, bo w końcu matce w potrzebie trzeba pomóc. No to chuj dorobię sobie te pieniądze we wrześniu w weekendy… Także 700 zł dopadł kres, leki, kontrole, książki i inne rzeczy okradły mnie do 400 zł. Nie pozostało mi jak drobną sumkę odstawić na bok i błagać Boga, aby dotrwała do stycznia nie tknięta na wyjazd, a nawet wzrosła. A TU TAKI CHUJ JAK Z BICZA STRZELIŁ! Nie mogę znaleźć portfela… Łażę po domu, pytam domowników gdzież on jest, szukam w najgłupszych miejscach licząc na to, że tam się skurwysyn schował, przewracam komodę miliard razy, czy aby go nie przeoczyłam, a chuja jak nie było, tak nie ma. Matka mi zarzuca, że gdzieś wsadziłam i nie pamiętam. Ale jak mogłam nie pamiętać, gdzie on jest jak od 2 tyg. leżał w jednym i tym samym miejscu… Zaczęło się latanie, bo dowód, karta, wszystko znikło. Pytam brata nie wie, pytam siostry nie wie gdzie jest. W domu mam 3 letnie dziecko(siostrzeńca), więc myślę pewnie ten mały karakan zabrał i gdzieś włożył. No to lecę do siostry pokoju przeszukuję wszystko co się da, aż tu nagle w torebce znajduję mój portfel opróżniony do zera. PIĘKNEGO KURWA ZERA! Jak siostra wróciła do domu, obładowaną zakupami o mało furii nie dostałam. Siostra do niczego się nie przyznała, dopiero po 5 dniach, czyli dzisiaj. Pieniędzy nie odzyskam, bo ona nie pracuję. Także nic tylko wieszać się. Siostra omija mnie szerokim łukiem i chyba dobrze… Nie wiem jak długo wytrzymam i kiedy furia mi minie… Wyjechać mogę sobie, ale palcem po mapie.
Podsumując : z rodziną pięknie wychodzi się tylko na zdjęciach i to z tyłu obrazka.
Pozdrawia wkurwiona i okradziona Szakalaka!
Tagi: Gdzie jest krzyżKłamstwo
1 września, 2013, Autor: FaquśWkurwia mnie ten zakłamany syf. Wiem, że kurwa żyję krótko i się na niczym kurwa nie znam, ale to jest po prostu nie do przyjęcia!
Wszyscy ludzie pieją o tym, jak to dobrze czynić rzeczy dla innych, poświęcać się, udzielać się, itd. ale jak przychodzi co do czego to wszystkie te ,,cudne” ideały rozbijają się o wielką zieloną ścianę pieniądza, przez niektórych zwaną życiem. Ja się pytam, co to za zjebane życie: gonić za pieniądzem ? Wbijać w plecy ludziom ciągle nóż i topić wyrzuty sumienia w przyjemnościach ciała, które stają się nałogiem i obowiązkiem? Nie, dzięki. Póki mam własną wolę to odmawiam.
Wolę być tym kretynem, który się poświęca dla innych, a potem najwyżej się będę klnął na czym ten świat stoi, jak się okażą tacy sami. Wszyscy. Bo wszyscy kłamią, a ja i tak zrobię ten sam błąd i pójdę czynić ,,dobro”. Przepierdolony jest ten świat, bo najprawdziwszymi w nim ludźmi są dziwki i narkusy. Tylko po nich wiadomo, czego się spodziewać.
Już po sobie widzę pierwsze symptomy zmielenia przez Życie. Szczera rozmowa twarzą w twarz ? Nie ma prawie żadnych szans, chyba że po pijaku. Ludzie, których prawie nie znam, wiedzą o mnie dużo więcej niż ludzie z którymi się stykam codziennie. Chore prawda? Zastanówcie się, ilu z was ma tak samo? A może to tylko jest mój mały chory świat, z którego nie umiem wyjść ?
Nie wiem, ale wiem, że życie kłamie w żywe oczy. I to jest coś, co mnie naprawdę rozpierdala.
Tagi: bunt, ideały, kebab w cieńkim cieście, kłamstwo



(oceniano 15 raz(y), średnia ocen: 3,93 na 10)