Kompleksy polskiego społeczeństwa
20 lipca, 2013, Autor: KistosKurwa, chodzę po forach, po szkole, po mieście, wiosce i ogólnie po necie. I co patrzę ? Setki durnych tematów zakładanych przez ludzi którzy są ujebani kompleksami po uszy. Najczęściej z powodu wzrostu, i o tym ten temat.
Ile jeszcze urosnę ?
Czy jestem niski ?
To tylko pierdolone przykłady.
Sam nigdy wysoki nie byłem, obecnie 177 cm. Ale kurna nigdy, i przy nikim nie poczuję się gorszy z tego powodu. Widziałem demoty typu : Prawdziwy mężczyzna zaczyna się od 180..ja bym tu dodał że dodatkowo popierdala w rurkach i ucieka jak ktoś na niego krzywo spojrzy.
Nigdy, żadna kobieta nie powiedziała mi że mógłbym być wyższy, lub za niski jestem. Może to ze względu na sylwetkę, lub charakter. Ale ludzie. Można być tygrysem z wierzchu, a kotem w środku. A powinno być na odwrót.
Teraz jest jakaś pierdolona moda na bycie wysokim, chudym jak badyl i posiadanie włosów zaczesanych na bok.
Możecie uważać że jestem nie tolerancyjny, fakt, trochę jestem. Ale nie obrażam tutaj ludzi którzy się tak noszą. Chodzi o ich charakter.
komentarzy 8 do “Kompleksy polskiego społeczeństwa”
Napisz komentarz
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.



(oceniano 9 raz(y), średnia ocen: 9,44 na 10)
20 lipca, 2013 o godzinie 15:03
Dokładnie. Też mnie wkurza ta moda na wysokich 'mężczyzn’. Zresztą wzrost liczy się chyba tylko dla tych pustych dziewczyn.
20 lipca, 2013 o godzinie 21:50
a ja mam 188cm i 40 lat i co..
21 lipca, 2013 o godzinie 08:48
Jak jesteś średniego wzrostu to jesteś. Jak niski to niski. Jak Cię to wkurza, to znaczy, że Ci zależy na tej grupie ludzi. Chyba czas zweryfikować podejście i zacząć mieć mocniej to w dupie. Ja mam zupełnie inne kompleksy i nawet mi do głowy nie przyszło podniecać się czyimś wzrostem. Kurwa, co za cyrk.
21 lipca, 2013 o godzinie 10:54
Może źle to ująłem. Chodziło mi o to, że dla dziewczyny, która jest coś warta, wzrost nie jest przeszkodą w związku. Tym bardziej średni.
A denerwuje mnie ten nowy zwyczaj zwracania uwagi tylko na tych wyższych – to tak jak kupować używane auto i szukać tylko zielonego.
21 lipca, 2013 o godzinie 11:08
Wyjaśnienie tej sytuacji jest proste: ludziom się poprzewracało w dupach. Raz słyszałem taką opinię, jak jechałem autobusem. Jakieś dwie lub trzy nastolatki rozmawiały, że „Nie, nie mogę z nim chodzić, bo on nie ma powyżej metra osiemdziesiąt”. Jednym słowem, idąc ich logiką, a raczej jej brakiem: chuj z osobowością, chuj z innymi aspektami – najważniejszy jest wzrost. A wiecie, co jest najlepsze? Że takie panienki obraziłyby się, gdyby facet powiedział, że np. mają 2 kilogramy za dużo. A przecież podejście byłoby to samo.
21 lipca, 2013 o godzinie 13:30
Dokładnie tak. Ostatnio Dragotrim mądre rzeczy gadasz ;)
Tak jak to ująłeś ludziom się 'w dupach poprzewracało’ od tych debilnych seriali w TV i ogólnego sposobu wychowania w stylu 'na księżniczkę’, tzn. mają wszystko czego zażądają i potem takie bachory wychodzą. Znam podobnych osobiście i w życiu im średnio idzie. „No bo jak to nie się do tej szkoły, przecież jestem taka zajebista…”
21 lipca, 2013 o godzinie 13:31
*nie dostałam się
22 lipca, 2013 o godzinie 12:35
Nie wiecie że Polak jak szeroki to się buja na boki a gdy wysoki to … skacze :-)
Jebać to! Ja mam 181cm i żyję! choć Ci mniejsi to mają ponoć przejebane. Połozy się taki na taką co ma 180cm i lata: góra, dół, góra, dół. Pierdolić taki seks. Jak maraton :-)