Wkurwienia w kategorii: ‘Zakupy’
Kupowanie przez internet
14 grudnia, 2009, Autor: ZiutekJak ja kurwa nie cierpię kupować przez internet.
Ostatnio zepsuł mi się odkurzacz. Święta idą, w syfie żyć nie można, postanowiłem, że kupię nowy, bo ten stary miał już swoje lata, kiedyś i tak trzeba było… Brat doradził mi, żeby kupić przez internet, na Allegro, bo taniej. Wybrałem model Zelmer Syrius, bo brat zachwalał, że fajny, i że w internecie na forach jest bardzo dobrze oceniany.
Kup Teraz, trach, kupiłem. Przelałem kasę (był piątek). Kasa doszła jeszcze tego samego dnia, dostałem potwierdzenie i powiadomienie, że przekazano do realizacji.
I… cisza.
Czekam, aż ktoś się ze mną skontaktuje. Mija sobota, zero kontaktu. W niedzielę nie ma oczywiście co liczyć, bo to nie Media Markt, w niedziele nie robią.
Dziś postanowiłem, że poczekam, aż ktoś się odezwie. Czekam do 11, nic. W końcu się wkurwiłem, znalazłem telefon, dzwonię. Zajęte. Dzwonie ponownie, to samo. Odczekuję, zajęte. Czekam pół godziny, znów zajęte. Czekam dalej, zajęte, zajęte, zajęte.
Kurwa!!!
Chciało mi się kupować przez internet, żeby oszczędzić parę dych, a teraz siwieję i nabawiam się nerwicy żołądka, bo nie mogę się kurwa dodzwonić!!!
W końcu się dodzwoniłem. Gadam z babą o co mi chodzi, że nikt się nie odezwał w sprawie dostawy, a ona mi na to, że są święta, że dużo zamówień mają, że coś tam.
A co mnie to kurwa obchodzi?
Ja też mam święta i chcę mój odkurzacz!!!
W końcu coś się ruszyło, znaleźli (o dziwo) moje zamówienie, oddzwonili raz, drugi, powiedzieli, że będzie wieczorem. Jest już wieczorem. Dowieźli, wszystko gra.
Ale co się okurwowałem to moje.
A i tak dobrze, że sklep był w Krakowie i dowóz mieli własny. Nie daj Boże trzeba by to było wysyłać pocztą, o żesz kurwa. Może w styczniu by doszło, jakbym miał fuksa. A potem musiałbym jeszcze leźć na tą jebaną pocztę i stać w tej pierdolonej kolejce minimum pół godziny wśród tak samo wkurwionych ludzi i jeszcze tarmosić się z tym odkurzaczem przez całe jebane osiedle. Kurwa!
Nigdy więcej zakupów przez internet!
Tagi: allegro, Kraków, zakupy przez internetPrzedświąteczny szał
4 grudnia, 2009, Autor: HrabiaOlafOtóż ostatnio wkruwia mnie to co się dzieje w sklepach. Pomijając fakt, że dla wielu centrów handlowych, spożywczaków, mięsnych na rogu oraz osiedlowych bazarków, na których dzienny utarg sięga 150 kg ziemniaków święta zaczęły się (najpóźniej) 2 Listopada. Wystawy napierdalają nasze oczęta migającymi światełkami, co słabszych przyprawiając o epilepsję. Me wkurwienie sięga jednak głębiej, do jądra ciemności przedświątecznej aury. Mianowicie do szału, który odbywa się w sklepach. Kupa papierowego ścierwa wala się po klatkach schodowych zachęcając wszystkie stare lampucery aby udać się do najbliższej biedronki i kupić mięsko na święta już dziś, bo przecież już tylko 20 dni!
Muszę tu zaznaczyć, że jestem zwolennikiem samoobsługowych sklepów wielkopowierzchniowych, gdyż nic mnie bardziej nie irytuje, niż pytająca raz po raz sklepowa „co jeszcze?” „wszystko dla pana?”. Kurwa. Lubię sobie pokontemplować kulturalnie przed półeczką i określić wszystkie za i przeciw oglądanego produktu. Ale teraz o to nie sposób! Stare babska wjeżdżają między półki wielkimi wózkami i wymijają się akurat tam gdzie stoję, tudzież stają dokładnie przede mną, zasłaniając półkę, na którą aktualnie patrzę. No chamstwo w państwie!
A już szczytem są wyścigi do kas. Jeśli mam w ręku ser i chleb, a baba idąca obok mnie cały wyładowany koszyk, to rzucając mi upiorne spojrzenie mówiące „niewychowana, podła młodzież” bezczelnie przyspiesza, abym tylko stanął w kolejce za nią.
Podłe babsztyle. Niech ten okres przedświątecznej radości się w końcu zakończy, bo nie mam już siły .
PS. A już szczytem jest to co się działo jak w Kauflandzie rzucili pomarańcze, całę wiaderko za 14,99. Babska myślałem, że się pozabijają o nie. Przy kasach natomiast kasjerki muszą sprawdzić, czy nic z wiadra nie wypada, a to co się uroni odkładają. Jakie afery się działy! „Proszę pani! Proszę tak nie trząść bo pani specjalnie mi wyrzuca te pomarańczki! One się wszystkie mieszczą, tylko trzeba je mocniej upchać!” No chore…chciwość ludzka nie zna granic…
Tagi: Zaiste Wykurwisty WkurwWoda niegazowana w pizzerii
3 grudnia, 2009, Autor: ZiutekPoszedłem dzisiaj po pracy na dłuższy spacerek przez krakowski Rynek. Zgłodniałem, akurat była w okolicy pizzeria. Na placu Wszystkich Świętych, na samym rogu Grodzkiej. Nazwy nawet nie pamiętam. Dałem się skusić, wszedłem.
Pizzę tam mają pociętą na kawałki, to dobrze, bo nie trzeba od razu całej zamawiać. Wziąłem dwa kawałki. Jeden kosztuje 8 zł. Wyglądały naprawdę super.
– Szesnaście złotych – mówi pani przy kasie.
Pomyślałem, że jeszcze bym się czegoś napił.
– Jeszcze wodę poproszę.
– Gazowaną czy niegazowaną?
– Niegazowaną.
– Razem dwadzieścia trzy złote.
Cooooooooo?
– To ta woda kosztuje siedem złotych? (dodam, że chodziło o małą buteleczkę).
– Tak, siedem złotych.
– A to ja dziękuję. To tylko pizzę wezmę.
Ja pierdolę. Rozumiem, że można wziąć 8 zł za jeden duży, wypasiony kawałek super pizzy (co do smaku naprawdę nie mam nic do zarzucenia). Ale żeby żądać 7 zł za małą butelkę wody niegazowanej?
Przecież oni to pewnie hurtowo kupują, a w hurcie to taka woda pewnie ok 1 zł kosztuje, max 1,5. Skoro w osiedlowym sklepie (już z marżą) jestem w stanie kupić taką wodę za 2 zł, to cena hurtowa musi być ok 1 zł. A jeśli tak jest to znaczy, że oni tam mają przebitkę 7 krotną na tej pieprzonej wodzie!
To jest kurwa zdzierstwo, rozbój w biały dzień! Nie zapłacę 7 zł za małą butelkę wody. Kurwa jego mać. Howgh!
Tagi: Kraków, pizza, pizzeria, Plac Wszystkich Świętych, woda, woda niegazowanamarket
25 listopada, 2009, Autor: MarksWkurwiają mnie gromady klientów w wielkich sklepach. O tak! wkurwiają mnie te nie przeliczone przemierzające ciasne korytarze rzesze, szukające chuj wie czego i chuj wie po co. Kurwa jak ja jestem wkurwiony na życie w tym kraju, na tych ludzi w tych sklepach ja pierdole jak oni mnie wkurwiają. Idą gdaczą; a to tańsze, a to lepsze, a to kurwa kolorowe Jezus ja pierdole kurwa ile można. Ileee można do chuja. Potem w tej kasie jebanej z tymi wózkami się pchają przed siebie i udają że nie widzą ślepe narody, ślepe! I znowu gdaczą: a to, a tamto… chwili spokoju, ciszy jebanej nie użyczysz za chuja, za chuja wafla i wszystkich świętych bo trzeba gderać, trzeba pieprzyć od rzeczy żeby innych wkurwiać. Potem liczą i wykłucają się. A to, a tamto, a jeszcze gdzie indziej lepsze, a tańsze. To po chuj kupujesz i narzekasz kobiecie na kasie dzień pierdoląc która tak samo przejebane ma jak ty. To nie ona ustanawia ceny, nie jej wina że towar po terminie ale trzeba dojebać, niech słyszy, niech wie że takie moje zdanie, moje bo ja się licze tylko i tylko moja racja jest ważna. Potem miny, miny stroją do każdego razem ze mną w tej kolejce i jeszcze pisze do 10 produktów jakaś tam ekspresowa kasa. Ale skądże ludzie umieją tylko do 10 liczyć kurwa mać 30 produktów i pcha to cipsko w tą kasę jebaną, a ja z karmą dla psa sztuk jeden stoję i czekam i patrze i słucham aż bym tą karmą pierdolnął i poszedł stamtąd bo krew mnie zalewa jak to wszystko przeżywam. A to znowu dziecko spod lady nagle, chuj wie skąd wyskoczyło i sprzecza się teraz z mamusią o autko przy kasie. A mamusia jak głupia cipka specjalnie się z nim przekomarza żeby mi krzyczał za uchem jebanym. I Cała moja uwaga na gówniarzu skupiona i na tej maciorze co to kurwa dzieci upilnować nie umie. Za chwile jej pierdolnie tym autkiem metalowej konstrukcji w łep to głupia idiotka go okrzyczy zamiast wcześniej zareagować. Ja pierdole przez nieuwagę nie zauważyłem że moja kolej no to oczywiście zrugać człowieka;” A co pan nie widzi? Pan nie słyszy? Pana kolej a pan stoi jak kołek w płocie.” A stoje kurwa bo rola siedzącej dziwki już zajęta. Gruba cipo się nauczysz żeby mnie nie wkurwiać z rana. Już nie cackam się z ludźmi, z życiem. Jak oni do mnie tak ja do nich co ja gorszy? Słabszy kurwa? Żeby mi na głowę wchodzili ze swoimi pomysłami. A takiego chujasa! W drodze do auta przy drzwiach obrotowych jeszcze się z dewotką zderzyłem ale o dziwo nic nie powiedziała. I jeszcze te żebrające cyganki przy wejściu ja pierdole. Żeby tak rzeczywiście przejebane mieli jak to mówią to bym wrzucił bo gnojem nie jestem ale to skurwielstwo za państwowe pieniądze papierochy kopci i jeszcze mi tym dymem w oczy jebie to pierdole cie nie dostaniesz. Ja nic za darmo od życia nie dostaje. Nie zapracuje, nie mam. To czemu wy macie mieć za darmo? Bo mniejszość? Ja w tym kraju przez nich czuje się jak mniejszość jebana…



(oceniano 5 raz(y), średnia ocen: 7,00 na 10)