Wkurwienia w kategorii: ‘Polityka i gospodarka’

Wkurwiający miszmasz 6

13 kwietnia, 2015, Autor:

1. Kurwa, znowu spisała mnie policja. I to dwa razy w ciągu trzech tygodni. Powód? Właściwie to co zwykle: podejrzanie wyglądałem. Psia mać, zastanawiam się, czy sobie nie walnąć operacji ryja i nie zacząć przebierać się w koszulki z dekoltem – wtedy może w końcu przestanę być podejrzany. Co ciekawe, zawsze jestem podejrzany ot, tak, z dupy. Nie że – załóżmy – w kieszeni mam maczetę, na czole wydziaraną swastykę, a na strychu martwą prostytutkę. Po prostu. No ale dobra, opiszę mniej więcej, jak prezentowała się sytuacja. Otóż, przy pierwszym spisaniu poszedłem sobie do świątyni o kulcie wielkiego, szkarłatnego owada z czarnymi kropkami. Kupiłem tam kilka rzeczy, no ale mój ojciec chciał, żebym mu zakupił szlugi konkretnej firmy. Jako że w Biedrze ich nie było, postanowiłem udać się do zwykłego spożywczaka, który funkcjonuje u mnie na wsi od X lat. Dokonałem zakupu i wyszedłem. Ale czekała mnie tam niespodzianka, ponieważ jeden z lokalnych meneli (chyba każda wieś posiada takowych filozofów i każdy z nich ma ciekawy pseudonim artystyczny) skarżył się, że dostał mandat pod urzędem miasta. Postanowiłem nie zwracać na to uwagi i iść dalej, ale pan policjant powiedział, żebym poczekał i pokazał mu dokumenty. Miałem kurewskie, pierdolone szczęście, że je przy sobie posiadałem, bo nie mam w zwyczaju nosić ich przy sobie podczas łażenia po mojej dzielnicy. No szczerze, kto, kurwa, bierze dowód, gdy wychodzi z psem? Albo kto bierze dowód, idąc na grzyby/na spacer/do kolegi mieszkającego 200 metrów od ciebie? Ale jakoś tak się złożyło, że wziąłem ten dowód. Nie omieszkałem się zapytać, co jest przyczyną tego procederu, a policjant odparł na to, że na działkach przy pętli dokonano włamania rabunkowego, a ja akurat wychodziłem z tamtej strony, bo hipermarket jest zaraz przy tym miejscu. Z tego też względu mogę coś wiedzieć. No, ja pierdolę… Czyli reasumując, jeśli przechodzicie obok miejsca przestępstwa (chuj, że sto osób tego dnia tamtędy przeszło), to jest to podstawa, aby zawracać wam dupę. Nie że byliście w tym miejscu – po prostu jesteście w pobliżu. Masz parę nóg i jesteś mężczyzną? Złodziej też był mężczyzną i – co jeszcze bardziej podejrzane – również posiadał dwie nogi. Przypadek? Na pewno nie.

Tak samo wczoraj rano. Już z kolegą mieliśmy iść do niego do domu, gdy podjechali mundurowcy i kazali nam podejść. Przeszukali nas, kazali opróżnić kieszenie, jeszcze się wkurwiali, że mam ich tyle, bo przecież nie mogę mieć wielu kieszeni w spodniach. Jeden z tych miłych panów wymacał mnie jak rasową sukę – ja rozumiem, każdy ma swoje potrzeby, ale co to, kurwa, znaczy, że czterdziestoletni koleś wkłada mi ręce pod bluzkę? Sytuacja ogólnie jak z pornosa, tego z tych lepszych, z fabułą. Dwóch facetów w policyjnych mundurach maca dwóch młodszych facetów i próbuje pociągnąć rozmowę w stylu „Gdzie studiujecie?”, „Skąd wracacie?”, „Jak samopoczucie?”. Za chwilę myślałem, że przyjdzie hydraulik albo dostawca pizzy. Po przeszukaniu panowie stwierdzili, że to jednak nie nas szukali (zapewne stwierdzili to przez macankę, bo na dokumenty tylko zerknęli, nawet nie spisując z nich danych).

Dla odwrócenia sytuacji, kiedyś z kolegą piliśmy w parku w Gdańsku Zaspie napoje alkoholowe. Podjechała straż miejska, a wiadomo – straż miejska, to już masz przejebane. Ale… facet tylko dał nam upomnienie i powiedział, że są lepsze miejsca do picia, bo ta lokacja jest bardzo widoczna. Szok i niedowierzanie. Nie wierzyłem, że ktoś ze straży posiada jakieś ludzkie odruchy (co nie zmienia faktu, że jestem za usunięciem tej instytucji).

2. Może jestem mizantropem, ale nie lubię mieć zbyt wielu przyjaciół. Nie znajomych czy kumpli, ale przyjaciół. Bo jeśli masz przyjaciół, którzy tworzą np. trzy mniejsze grupki, które w ogóle się nie znają, to w dzień wolny każda z tych trzech grupek będzie napierdalać ci sms-ami. I fakt, chcesz z kimś wtedy pogadać, napić się piwka, pożartować. Tylko że, kurwa, musisz wybrać, a to oznacza, że pozostałym będziesz musiał odmówić, a ta czynność nie należy do łatwych zadań. To znaczy, nie mam problemu z tym, żeby napisać komuś, że nie spotkam się z nim dzisiaj, ale bardziej chodzi o pretensje z jego strony. Albo inna sytuacja: masz grupę znajomych, którzy się wzajemnie znają, ale pewne niefortunne wydarzenia sprawiają, że nie za bardzo za sobą przepadają. I w pewnym momencie zawsze pojawia się problem, bo ktoś pyta się ciebie, po czyjej jesteś stronie, a ty nie chcesz być po niczyjej stronie, ponieważ ta sprawa dotyczy dwóch konkretnych osób i każdą z nich lubisz. Niech prywatne interesy rozwiązują one między sobą. A najgorzej, kiedy wszyscy w pobliżu wiedzą, że te dwie konkretne osoby się nie lubią, ale one same jeszcze wzajemnie sobie tego nie uświadomiły. Bo łatwiej jest napierdalać za plecami kogoś niż powiedzieć mu swoje zarzuty prosto w oczy. Czasami to kurewsko boli, ale skoro nie istnieje inna alternatywa, to jest to konieczne.

3. O Cyganach nie będę już pisać, bo szkoda mi na to nerwów, poza tym pisałem o nich w poprzedniej części. Natomiast, jeśli macie odrobinę wolnego czasu i chcecie się ostro wkurwić, zarzucam linkiem:

Niby tylko kwadrans wyjęty z życia, ale dobitnie pokazuje „kulturę” romską. Najbardziej mnie rozśmieszył ten bezzębny grubas, który nawet nie krył się ze swym pasożytnictwem. On po prostu stwierdził, że Romowie nie pracują i nie kończą edukacji, ponieważ mają taką kulturę. Piękna sprawa, naprawdę. Zawsze mi się wydawało, że kultura danej cywilizacji to jakieś świątynie, obrazy, utwory, normy prawne albo potrawy. A tu taka niespodzianka. Brak pracy, lenistwo i patologia uznane za kulturę. I jeszcze ta tępa dzida na początku, która oskarża wójta (czy tam burmistrza, w sumie nieistotne) o rasizm. Nie pojmuję tego, kurwa – nawet w świecie zwierząt panują jakieś zasady. Drapieżniki wiedzą, że muszą polować, a pisklęta wiedzą, że muszą się kiedyś usamodzielnić. A Cyganie? Dla nich życie to socjal, lewe interesy i przestępstwa. Nawet ci Cyganie, którzy dostosowują się do polskiego prawa, odcinają się od tego burdelu, żeby nikt ich z nim nie kojarzył. Nie dziwię im się – sam bym tak zrobił.

4. Kurestwo i miłość. Po prostu. Wiąże się z nimi wiele aspektów, jak chociażby materializm. Rozumiem to, że już od zarania dziejów oceniało się ludzi przez pryzmat budowy ciała, kutasa czy ubitych mamutów, i wiem, że dzisiaj jest podobnie. Ale wkurwia mnie, że to nie działa w dwie strony. Śmieszy mnie, kiedy jakaś tępa dzida wymaga od faceta 1,80 m, bo inaczej nie może go pokochać. Albo mówi „nie jestem materialistką, ale masz mieć auto, zajebisty dom i zarabiać trzy tysiaki”. Eeee, a ty? Co ty, kurwa, masz mi do zaoferowania? Cycki? Seks? Spoko, lubię cycki i lubię seks, ale to nie są dla mnie priorytety, tylko mniejszy dodatek do o wiele głębszej rzeczy. A gadanie, że nie mając prawa jazdy czy posiadając nietypowe hobby, nie jest się pełnowartościowym mężczyzną, jest cholernie śmieszne. Mogę równie dobrze powiedzieć, że bycie pełnowartościową kobietą to robienie loda raz na sześć godzin, zmywanie naczyń i usługiwanie temu idealnemu facetowi, o którym niektóre kobiety wspominają. Fantazja to tylko fantazja, nie zaś norma. To nie działa w ten sposób. Zastanówcie się, czy naprawdę kochacie takiego faceta, czy może jednak kochacie ulotne rzeczy, które wam daje. Bo łatwo jest mówić, że źli, niedobrzy mężczyźni patrzą tylko na kobiece walory, jednocześnie kręcąc nosem na auto rocznik 1996, pracę na magazynie i lekki brzuch, który też nie przesądza o sprawności fizycznej czy sile takiego osobnika. Ja mam wstręt do związków, ale nie narzekam z powodu samotności, natomiast widzę moich znajomych, którzy często mają problemy w związkach. I wiecie, co jest najgorsze? Że z mojej perspektywy to są błahe problemy. Jedno słowo za dużo i już pojawia się kłopot. A potem się okazuje, że ta drobna rzecz tak naprawdę jest cholernie poważną rzeczą.

Tak samo wkurwiają mnie ludzie, którzy twierdzą, że istnieje coś takiego jak „Najwyższy Czas”. W konkretnym wieku trzeba się ożenić, w konkretnym wieku trzeba już osiąść na laurach i prowadzić szare, nudne życie z pilotem w łapie, a na starość to już tylko trzeba popierdalać z chodzikiem i kaczką, modląc się, żeby Śmierć za szybko po ciebie nie przyszedł i nie powiedział JUŻ CZAS. To moje życie i ja ustalam, kiedy co chcę robić. Rozumiem, że np. trzydziestoletni facet żyjący na garnuszku rodziców to wyjątkowo patologiczne zachowanie, ale w kwestiach, o których wspomniałem, nie widzę nic dziwnego. Może ktoś nie nadaje się do tego, aby przysięgać wierność partnerowi na kolejne 40 lat albo i dłużej? A może ktoś nie lubi dzieci albo nie stać go, by takowe posiadać? Niektóre osoby zachowują się jak dewot Terlikowski, żyjąc we własnym świecie, do którego każdy musi się dostosować. Znam wiele osób, nawet u siebie w rodzinie, które szybko zaczęły plątać się w małżeństwa, i teraz tego żałują, bo im nie wyszło albo musiały rzucić szkołę i zapierdalać na berbecia.

5. I na koniec: puby. Ostatnie dwa słoneczne dni wykorzystałem na rozkoszowanie się piwem w plenerze. Niestety teraz pogoda się skiepściła. Nie mniej, wkurwiają mnie puby, które podbijają ceny piwa do takich sumek, że za to czasami miałbym w sklepie trzy piwka tej samej marki. Ktoś powie: „Śmierdzisz cebulą, idź do Lidla po crocksy”. Może coś w tym jest, no ale kurwa… Tak jak bogatemu nikt nie zabroni, tak mnie się nie przelewa. Mieć za 20 złotych osiem piw, a mieć ich cztery, to spora różnica. Znam jeden pub w Sopocie, który wyjątkowo długo prosperuje (a w Sopocie to rzadkość). Początkowo piwko było za cztery złocisze, potem podbili do pięciu, a potem z 500 mililitrów zabrali 100. I jeszcze mimo że na tej szklance jest miarka i widać dość, kurwa, wyraźnie, że jest 400 mililitrów, to barman twierdzi, że moje oczy źle działają i jest tyle co przedtem. Poza tym wkurwiają mnie dziwni ludzie, których w tego typu miejscach nie brakuje. Jakieś dresy, jakieś puste laski napierdalające jak przez megafon, jakieś gówniarze, które nie wiem jakim cudem tu weszły, jakieś true metale, które czują się lepsze, jak wejdą do pubu o tematyce ciężkiej muzyki. Kurwa, nie, ja do chuja mówię „pas”.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 2 raz(y), średnia ocen: 8,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Patriotyzm – idiotyzm

28 marca, 2015, Autor:

Wiem, że wiele osób będzie miało o to ból pewnej części ciała, ale mam to w chuju :) Dzisiejszy temat to patriotyzm, a raczej pojęcie, które dziś nazywa się patriotyzmem, a które nie ma z nim nic wspólnego. Wygląda to mniej więcej tak samo jak tolerancja, gdzie geje mogą ruchać się na ulicy, feministki deklarować nienawiść do mężczyzn, a Cyganie żyć na zasiłku. Od razu na wstępie wyjaśnię, iż nie jestem patriotą, ponieważ patriotyzm nie jest moim moralnym obowiązkiem, tylko jedną z wielu idei, często tłumaczących pewne zjebane zachowania. Przepraszam bardzo, ale jak słyszę idiotów, którzy twierdzą, że każdy Polak ma obowiązek bronić swojego państwa i „dostanie kałacha w łapę i bez gadania, bo kulka w łeb”, to czuję się jak na jakimś kabarecie. Większość z osób, które tak twierdzą, w życiu nie była w wojsku albo „swoje już odsłużyła” i teraz uważa się za kurwa nie wiadomo kogo. Jak chcecie ginąć za chujowy NFZ, za niskie płace, za ruchanie was przez polityków, za traktowanie was jak szmaty, za zabieranie wam możliwości ochrony własnego domu (bo przecież możesz bronić się za mocno), za biznesowe inwestycje typu straż miejska czy ustawa hazardowa, to droga wolna. Ale nie zmuszajcie do tego ludzi, którzy mają świadomość, jak mocno są jebani w dupska. To swoją drogą ciekawe, że gdy coś nie idzie po myśli politykerów, to nagle chowają się za ludem i są w stu procentach przekonani, że lud ich ochroni, jednak kiedy sami muszą dać coś od siebie, to zasłaniają się tanimi wymówkami. Patriotyzm w dzisiejszych czasach to również twierdzenie, że posiadanie konkretnej rasy jest jakimś osiągnięciem, przez co łączy się to z nacjonalizmem. Otóż nie. Bycie Polakiem nie jest żadnym osiągnięciem. To cecha neutralna. Większość nacjonalistów z RN najlepiej chciałaby wprowadzić tutaj III Rzeszę, ale prawda jest taka, że ci, co na swoich pedalskich zgromadzeniach najchętniej hailują, w czasie II WŚ pierwsi trafiliby pod prysznic. Inna sprawa, że niezwykle śmieszne jest uważanie się za lepszego, bo jest się Polakiem, jednocześnie nie osiągając w życiu absolutnie niczego, o czym warto by choć napomknąć. Tak właśnie zachowują się nacjonaliści. Nacjonalizm ogólnie powinien zostać wprowadzony do spisu chorób psychicznych – może wtedy jakiś lekarz opracuje skuteczną metodę leczenia tej smutnej dolegliwości.

A wracając do służby wojskowej. Obczajcie ten idiotyczny obrazek:

http://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2014/03/cfc66334350870ac2bea4a1b25d87467_original.jpg

Został on stworzony przez ćwierćmózga, który zapewne należy do grupy australopiteków przedstawionych po stronie prawej. Ale mimo to postaram się odpowiedzieć na postawione przez niego pytanie. Kto mnie obroni? Otóż odpowiedź brzmi: zapewne nikt z dwóch przedstawionych frakcji. Ci po lewej zesrają się ze strachu i spierdolą, a ci po prawej zaczną napierdalać wszystkich bez względu na pochodzenie, po drodze obrabowując sklepy i podpalając różne obiekty. W ogóle dlaczego autor tego zjebanego obrazka zakłada, że homoseksualizm nie dotyczy osób służących w wojsku? Zapewne nie zdaje sobie sprawy, że w Sparcie większość wojowników wzajemnie ruchała się w dupska, podobnie zresztą jak błędnie zakłada, że wśród jego kolesi w szalikach nie ma żadnego geja. Problem jednak leży w czymś innym. Otóż prawidłowa odpowiedź brzmi: będziesz się musiał bronić sam. A to dlatego, że wojsko jest rozjebane przez polski rząd, który kładzie na nie lachę i teraz próbuje naprawić swój błąd, wprowadzając cichcem jakieś rozporządzenia, które gówno dają. Że też nie wspomnę już o komisjach wojskowych, gdzie badania prowadzi się na odpierdol, a kategorię A daje się nawet osobie z wyraźną wadą wzroku. Tak właśnie działa ten system poboru w naszym cudownym kraju.

Dlatego właśnie współczesny patriotyzm to debilizm, ponieważ zakłada bezgraniczne posłuszeństwo Murzynowi zwanemu państwem, który nie daje ci w zamian nic prócz ruchania w dupę. Dziękuję, ale nie. Pójdę w maju na wybory i to mi wystarczy, ponieważ i tak wiem, że 80% idiotów znów wybierze te same ryje, a potem będzie się dziwić, że jest źle. A głosować też nie ma za bardzo na kogo.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 8 raz(y), średnia ocen: 8,75 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Ukraina – Megawkurw

12 marca, 2015, Autor:

Wkurwia mnie niesamowicie polska polityka w sprawach Ukrainy. Czy my musimy mieć w ogóle jakieś stanowisko w tej sprawie? Czy przynależność do UE nie daje nam możliwości żeby w to gówno nie włazić? Wystarczy przecież popierać oficjalną politykę europejską i kunktatorsko (tak jest, kunktatorsko właśnie) przyglądać się rozwojowi sytuacji by w końcu poprzeć tego co wygrywa. Tak to się odbędzie w przypadku innych państw tak europejskich jak i pozostałych. Nie jesteśmy mocarstwem żeby się ustawiać jako strona w każdym lokalnym konflikcie. Meritum naszej polityki zagranicznej powinna być kwota sprzedaży cebuli, jabłek, mięsa na wschód, póki się nie znajdzie innych rynków. Jakim to trzeba być  pierdolniętym debilem żeby tego nie dostrzegać i dywagować na temat militarnej siły naszego „Gromu” (coś 3 tys. dobrze wyszkolonych żołnierzy), dwudziestu latających F-16 i jednego pływającego okrętu, i z takimi aktywami próbować ugryźć niedźwiedzia w piętę.  A co warte są nasze sojusze – przedstawił dosadnie były minister Sikorski w prywatnej, a podsłuchanej rozmowie.

Wiadomo jaka jest Rosja. Autokratycznie rządzone państwo bez praktycznie żadnej legalnej opozycji, a posiadające megaimperialne ambicje. Przy czym te ambicje to nie jest tylko sprawa rządzących ale i rządzonych. Dla przeciętnego Rosjanina to, że Rosja jest mocarstwem bywa ważniejsze niż realny poziom jego życia. To w Polsce jest nie do zrozumienia. Polacy, szczególnie młodzi, jakieś mocarstwowe ambicje w większości olewają i dobrze bo to jest zawsze demagogia. Natomiast Rosjanom ważne są wszelkie rocznice odniesionych zwycięstw, szczególnie okrągłe jak teraz 70-lecie zakończenia II wojny światowej i jeśli się im to ich sacrum sponiewiera, to ma się przeciwko nie tylko Putina ale i prawie wszystkich Rosjan.  A my przez tych naszych durnowatych polityków właśnie to robimy, tak, że dupa ewidentnie z tyłu (fakt, że ona zawsze z tyłu, ale nie kilometr za korpusem).

Co do Ukrainy, to jest ona taką mniejszą Rosją – taki sam oligarchiczny system z wszechobecną korupcją. Różnica jest taka, że w Rosji oligarchowie muszą zabiegać o względy prezydenta, natomiast na Ukrainie nie można w ogóle zostać prezydentem i dalej rządzić bez poparcia oligarchów, co skutkuje o wiele większym niedowładem władzy i większym burdelem w całym kraju.  I jest jeszcze jedna rzecz wyróżniająca Ukrainę – wielki antypolski szowinizm, który dla Polaków nie może być do przyjęcia. Błędy polskiej dyplomacji datują się jeszcze na czasy Juszczenki, który zaraz po wygraniu wyborów wyświęcił Banderę – głównego „bohatera” UPA.  No ale przeszło to jakoś bokiem, nie patrząc na prawie 200 tys. ofiar UPA, no bo to byli przecież tylko zwykli chłopi; żadna inteligencja, żadni niezłomni a wyklęci, zwykłe chłopki-roztropki. Potem przyszedł ten Majdan jadący po tej samej banderowskiej bandzie. Czego w Polsce nie rozpoznawano. Ustawiali się nasi „politycy” tuż obok tego Tiahnyboka – głównego przywódcy neobanderowców, pod czarno-czerwonym sztandarem, krzycząc w zapamietaniu – chwała wielikoj Ukrainie, a to hasło w 1943 i 44 roku miało też drugi człon „smerć Lachom”.  Moi dziadkowie na Wołyniu słyszeli to w tym czasie często – zawsze podczas ataku banderowców na polskie zagrody.

Dlatego, przy takiej świadomości Ukraińców, pierdolić te całą Ukrainę i tę ukraińską czerń – nie nasz cyrk, nie nasze małpy. Nie każdy wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem.  Naśladujmy Finów, bo to niezwykle mądry naród. Oni też w 39 roku stracili spore terytorium na rzecz sowietów ale pózniej wcale im to nie przeszkadzało z tymiż sowietami handlować i zbudować dobrobyt.  Znana jest przecież złota zasada Murphy`ego – zasady określa ten, kto ma złoto.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 9 raz(y), średnia ocen: 9,22 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Beton

18 listopada, 2014, Autor:

Witajcie moi drodzy!

To co teraz opisze, to już nawet nie będzie wkurw.  Jestem załamany, jestem rozgoryczony a i owszem wkurwiłem się – ale wiem, że to i tak nic już nie zmieni. Nie dalej jak wczoraj słuchałem „Radia Maryja”. Tak, wiem że część z was może być mocno zdziwiona, ale pozwólcie że wyjaśnię. Trochę już żyję na tym łez padole. Z pełną świadomością wsłuchuję się w treści tam podawane, potrafię je zweryfikować z istniejącymi faktami, wiem też jaka partia okrywa te medium swoim płaszczykiem elektoratu (ojej, przepraszam!) słuchaczy, pieniędzy i troski o prężne funkcjonowanie. Nie jestem PiS’owcem! Socjalizm w KAŻDEJ postaci wg mnie jest zły. To samo pokazuje historia – ale okey, bo wchodzę na grząskie bagna. Do czego zmierzam. Jak pewnie większość z was wie, dnia 16.11.2014, w naszej umiłowanej Ojczyźnie odbyły się wybory samorządowe. Takie nasze demokratyczne prawo, by móc sobie obrać kilku łepków (których często nigdy się nie widziało na żywe oczy – „ale chuj tam.”) i na nich zagłosować. Wczoraj, od rana wyszły na jaw problemy PKW z nowymi systemami do obliczania głosów. Serwery im siadły, czy inny chuj – nie wiem, nie znam się. Coś się zjebało, w wyniku czego do teraz nie znamy prawdziwych wyników wyborów. Jeśli nie wiecie na czym polega program RM (przynajmniej ten nocny, bo o tej właśnie porze najczęściej wbijam w eter) to wam po krotce przybliżę. Ok. godziny 24 rozbrzmiewa Hymn Polski (piękna inicjatywa), później grają „Bogurodzicę”, któryś z księży obecnych w studio, w swoim monologu pochyla się nad wizerunkiem danej świętej, bądź błogosławionej osoby i na koniec zarzuca temat dzisiejszej rozmowy z słuchaczami, którzy to niezwłocznie dzwonią i mówią co im na wątrobie leży (nie rzadko dosłownie). No wczoraj było ciekawie, bo jak już się pewnie domyślacie ks. Robert czy jak mu tam było, poruszył temat minionych wyborów, postawy PKW w świetle zjebanych serwerów no i oczywiście jawnych oszustw jakich dopuszczały się komisje w tym roku. Na telefony nie było trzeba długo czekać. Kurwa, ale to co tam się działo, to co Ci ludzie pierdolili – Matko kochana! To jest dno, skandal, to jest poniżej jakiejkolwiek krytyki. Słuchacze opisywali liczne naruszenia prawa przez komisję, w których niejednokrotnie również i oni zasiadali. Chuj że najczęściej historie tam przetaczane, miały miejsce kilka ładnych lat temu, chuj że większość z nich to brednie aż miło – najważniejsze było, że PiS jak zawsze najbardziej dostał po dupie. Że PO’wcy sfałszowali wybory, że kurwa Smoleńsk, że bieda w kraju, że się nic przez to wszystko nie zmienia. Ja pierdolę. Takich ludzi jest cała armia. Rzesza kurwa starych, zdezelowanych samotnych ludzi, dzieci poprzedniego systemu. Stali się pobożni, w nadziei że po latach PRL’owskiej matni odkupią swoje grzeszki w „Demokratyczno-socjalistycznej Republice PiS’owskiej”, na czele której stoi męczennik Jaruś. I żeby było jasne, nie bronię w żadnym wypadku PO, PSL, SLD i innych skurwysynów. Nie mówię też że tegoroczne wybory były nieskazitelnie uczciwe – co rusz dochodzą do mnie niezbite dowody na to jak panie i panowie lecą w chuja. Nie chodzi mi tutaj tylko o elektorat PiS’u, mówię tutaj również o PO tzw. „lemingach”, czerwonych skurwysynach z SLD, czy o jednym wielkim rodzinnym biznesie PSL’u. To jest beton, większy niż mi się do tej pory wydawało. I właśnie dla tego musiałem się z wami tym podzielić. Nie będzie już rad na to jak zmienić nasz kraj. My Polacy mamy to do siebie, że każdy jest mądry, z tym że tylko w gębie. A ja przecież również jestem Polakiem – i niech to będzie odpowiedzią. Czuję kurwa żal, bezradność, złość. Pewnie wielu z was ma podobnie. Niektórzy po prostu przestali się tym przejmować. Mają w dupie to wszystko siedzą w domach i trwają. Podziwiam! Jakaś moja cząstka nawet zazdrości, ale ja mimo tego, że zdaję sobie sprawę jak chuja znaczę i jak chuja mogę, nie potrafię machnąć na to wszystko ręką. Nadal jak miliony młodych gniewnych będę trząsł portkami w trosce o Polskę, zapierdalając na obcy kapitał, żyjąc jak intruz bez praw i godności. Kurwa, nie mogę…

To tyle moi drodzy, Niech Bóg ma nas w swojej opiece. Bo jeśli chodzi o mnie, już tylko w nim pokładam realne nadzieje na lepsze jutro – nieźle co?

Trzymajcie się!

/Odpowiedzialność za treści kontrowersyjne, mogące kogokolwiek urazić ponoszę tylko i wyłącznie ja. Autor powyższego tekstu./

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 8 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi: , , , ,