Wkurwienia w kategorii: ‘Polityka i gospodarka’
Wkurwiający miszmasz 4
29 września, 2014, Autor: Wigarus1. Ależ mnie już wkurwia ta cała akcja z piwem Ciechan. Początkowo mnie to nawet śmieszyło, ale w chwili obecnej mogę co najwyżej tylko współczuć obu stronom tego pseudokonfliktu. Chyba nie ma tutaj osoby, która nie wiedziałaby, o co konkretnie chodzi, lecz mimo wszystko przypomnę: pan Jakubiak, właściciel browaru Ciechan, obraził Michalczewskiego po tym, jak ten opowiedział się za małżeństwami homoseksualnymi, które mogą adoptować dzieci. To spowodowało, że tak zwane środowiska lewicowe postanowiły „zbojkotować” jego piwo, aby poczuł on duże straty finansowe. I tu właśnie zaczyna się cały cyrk, jakiego nie powstydziłby się Monty Python. Po pierwsze, tęczowe tępaki kupują piwo Ciechan, aby ostentacyjnie je wylać, co nie ma większego sensu, ponieważ liczy się tu sam fakt zakupu. Czyli buntownicy dołożyli się tak naprawdę do zysku pana Jakubiaka. Ktoś powie, że przecież istnieją puby, gdzie w imię protestu zaprzestano sprowadzania tego piwa. Owszem, są to dwie, góra trzy knajpy. Na całą Polskę. Wielka strata, naprawdę. Po drugie, tępaki popierające RN kupują piwo Ciechan, sądząc, że wykonują w ten sposób jakąś głębszą ideologiczną robotę. I właśnie przez to dochodzimy do absurdu przemycania polityki w produktach podstawowego użytku. Może, skoro Ciechan to takie wspierające tradycyjny model rodziny piwo, to powinniśmy znaleźć namiary na właścicieli innych produktów, które kupujemy? Na przykład taki chleb – jak wiadomo, jest to jeden z symboli chrześcijaństwa (podobnie jak ryba!). A co jeżeli piekarz, który piecze ten chleb, wydaje połowę swojej wypłaty na tacę księdza, którego akurat nie lubię? Skandal i ujma. O ile można na przykład nie kupować konkretnego kosmetyku, ponieważ testowano go na zwierzętach, co bezpośrednio zalicza się do procesu jego produkcji, o tyle nie rozumiem, jak można uważać piwo za homofobiczne. Ale najlepsze jest to, że wiele osób zapomina, iż pan Jakubiak to tylko właściciel, a więc ma on pod sobą cały zastęp ludzi. A ludzie są różni i mają różne poglądy, nawet jeśli pracują wzajemnie ze sobą. Czyli równie dobrze ktoś pracujący w browarze może być zakonspirowanym gejem. Co wówczas powinno się zrobić? Pić tylko to piwo, które akurat on nalewał? Z drugiej strony, jeżeli taka osoba rzeczywiście by istniała i naprawdę pracowałaby w Ciechanie, ucierpiałaby na tym całym bojkocie (oczywiście, gdyby był efektywny). Co do zachowania właściciela, to uważam, iż zachował się jak burak – mógł sformułować swoje słowa zupełnie inaczej, a poza tym biznesmenowi nie wypada po prostu odzywać się w taki sposób. Co nie zmienia faktu, iż za adopcją dzieci przez pary homoseksualne nigdy się nie opowiem, ponieważ dziecko nie powinno żyć w dewiacji. Do samych gejów i lesbijek niczego nie mam, ponieważ to, co robią w łóżku, nie jest moją sprawą, ale homoseksualizm jest pewnym odchyłem i nic tego nie zmienia. I zastanawia mnie też, dlaczego akurat tylko Ciechan, skoro browar Jakubiaka produkuje różne piwa? Czyżby pijane od Redd’sów i Gingersów towarzystwo nie znało się na piwnych markach?
2. Druga sprawa, która mnie wkurwia, to to całe promowanie różnych dziwactw. Stosunkowo niedawno pewien niecałkowicie przerobiony na kobietę facet miał swoje pięć minut w telewizji, a potem pragnął podtrzymać swoją oglądalność. Zachowanie oponenta w tej „dyskusji” również uznaję za burackie, natomiast warto zaznaczyć, iż transseskualność wynika z zaburzeń własnej osobowości, co jest udowodnione naukowo. Mnie osobiście nie przeszkadza to, że facet dorobił sobie cycki – to jego święte prawo, skoro ma na to forsę. Ale problem jest taki, że kiedy przychodzi do załatwienia jakiejś sprawy, to taki facet z cyckami może się burzyć, może nawet używać przemocy, a głupi tłum będzie mu klaskać, bo przecież słusznie buntuje się wobec dyskryminacji. Może to wszystko zrobić, jednak taki ja, zwykły człowiek, już nie mogę. Jeżeli ktoś mi czegoś odmówi, muszę odejść ze spuszczoną głową, bo nie należę do żadnej mniejszości, pod którą ten czyn mógłbym przypisać. Zastanawia mnie jednakże, dlaczego ludzie tego pokroju uzasadniają swoją inność tym, że „tacy się czuli i nie było im dobrze w pierwotnym, naturalnym ciele”. To nie jest żadne uzasadnienie. A ja, kurwa jego zapyziała mać, czuję się krzakiem agrestu. I co? Teraz mam prawo znajdować się w mniejszości i żądać jakichś praw, bo ludzie nie szanują zieleni i nie wynajmują jej mieszkania? Owszem, istnieją ludzie, którzy nie mogą pogodzić się z tym, kim są: jedni uważają się za jakiegoś króla Polski, inni za Napoleona, jeszcze inni za fortepian. Wiecie, gdzie teraz są? W psychiatryku. Istnieją też na przykład ludzie, którzy przerobili się tak, by przypominać kota i teraz pokazują ich w telewizji. Czy są zatem kotem? Jeżeli tak, to może powinni trafić do schroniska? Transseksualiści oczywiście są pełnoprawnymi ludźmi jak każdy obywatel. Rozumiem, że mają uczucia, pracują na ten kraj i należy im się trochę szacunku. Problem w tym, że trudno darzyć sympatią kogoś, kto na siłę próbuje narzucać swoje dziwactwo, kto uważa się za artystę, bo jest babą z kutasem, i kto oburza się, że ktoś nazywa go dziwką, pomimo że sam wstawia zdjęcia z coraz to nowszymi partnerami seksualnymi. No i w końcu trudno lubić kogoś, kto napierdala innych i liczy, iż ujdzie mu to na sucho. Wiem, że temat tej pani/pana jest bardzo stary, aczkolwiek nie wypowiadam się tu tylko na ten temat, a podaję go raczej jako popularny przykład.
3. Wkurwiają mnie ludzie, którzy za swój argument ostateczny uznają pocisk w stylu „Lewak/Prawak”. Co ciekawe, zostałem już nazwany jednym i drugim. Jest to dla mnie bardzo ciekawe, jak płytkie może okazać się społeczeństwo. Trzeba być albo sto procent za lewicą, albo sto procent za prawicą – nie można używać własnego mózgu i wybierać z każdego systemu to, co uważa się za słuszne. W wyborach do europarlamentu głosowałem na prawicową partię, jednakże nie oznaczało to wcale, że całkowicie się z nią zgadzam. Bo jedyna partia, która przeciętnemu Andrzejowi jak i zresztą każdemu człowiekowi odpowiadałyby najbardziej, to ta założona bezpośrednio przez niego samego. Denerwuje mnie też ślepe podążanie za przywódcą. Duża część osób głosuje na jakąś partię, ponieważ dostaje polucji na widok charyzmatycznego prezesa, zapominając z kolei, że partia składa się również z innych, chyba nawet o wiele ważniejszych ludzi.
ALLAH KURWA AKBAR
23 września, 2014, Autor: nacjonalistaWitam w sumie to mój pierwszy wkurw no i chuj z tego?
Coraz bardziej zaczynają mnie wkurwiać muslimy. A jak ktoś mi zaczyna napierdalać że to takie nietolerancyjne nienawidzić muzułman to mam ochotę dać mu w pysk. Nosz kurwa ile można ,jak narazie wszystkie wojny na bliskim wschodzie to spowodu tych pojebów ,kurwa religia pokoju jasne że kurwa tak.Mam nadzieję że amerykany ich tak wybombardują że tym arabom się odechcę mordować kogo popadnie.Niech się kurwa pierdolą szmatogłowi i wypierdalają jak najdalej od Rzeczypospolitej.
Tak samo kurwa z Rumunami.Jak ostatnim razem byłem w Cieszynie no kurwa na każdym kroku Rumuny siedzą i żebrzą oczywiście każdy kurwa obowiązkowo jest ślepy, kaleka, chory i chuj wie co jeszcze a jak mu się znudzi to jebana kula pod pachę i zapierdala przepychając się przez tłum. Jak usłyszałem że te skurwysyny wdały się w bójkę z orszakiem weselny to mnie chuj strzelił, kurwa albo zamknięte getta dla nich wybudować albo nie wykurwiają z kraju. TOŻ TO RASIZM HOMOFOBICZNY ZACOFAŃCU powiedziałby każdy pedało-lewak ale nie kurwa ,jakby wychować kogoś z cygańskiego z pochodzenia to nie przeczę że nie był by zwykłym człowiekiem.Ale kurwa jak te chuje w grupach żyją i wychowują się nawzajem no to chuj, mam w dupie czy taki cygański wychowaniec jest żydem, arabem, niemcem, chińczykiem czy kim innym z pochodzenia.Co mnie jeszcze wkurwiło ostatnim razem? Ano jebani pseudo antysemici, kurwa jebane łyse pały drechole z kurwy syny wszystkie takie niziny społeczne to na odstrzał albo do obozu pracy. Ta kupa gówna w życiu ani jednego żyda nie widziała kurwa to tego to pewnie połowa z nich to mają żydowskie pochodzenie. Zadaje sobie pytanie czy kiedykolwiek kurwa ktoś się odpierdoli od żydów??? No ja rozumiem Niemiecki narodowych socjalistów z okresu 3 Rzeszy bo żydów było pełno w Europie i JAKIŚ powód mieli no ale kurwa chuj tych łysych pał obchodzą żydzi? Chyba tylko po to by mieć dodatkowe wyzwiska na służby porządkowe…
W najbliższym czasie napisze jeszcze trochę bo od dwóch dni chodzę tak wkurwiony tak że mnie łeb boli.
Dzień Świra – historia prawdziwa
5 sierpnia, 2014, Autor: start2010Zapewne każdy oglądał ten cud Polskiej kinematografii. Moje życie jest prawie odzwierciedleniem bohatera tego filmu. Zacznę trochę trochę od końca ale chuj.
Gdy wieczorne zgasną zorze,
zanim głowę do snu złożę,
modlitwę moją zanoszę,
Bogu Ojcu i Synowi.
Dopierdolcie sąsiadowi!
Dla siebie o nic nie wnoszę,
tylko mu dosrajcie, proszę!
Kto ja jestem?
Polak mały! Mały, zawistny i podły!
Jaki znak mój? Krwawe gały!
Oto wznoszę swoje modły do Boga, Maryi i Syna!
Zniszczcie tego skurwysyna!
Mego rodaka, sąsiada, tego wroga, tego gada!
Żeby mu okradli garaż,
żeby go zdradzała stara,
żeby mu spalili sklep,
żeby dostał cegłą w łeb,
żeby mu się córka z czarnym
i w ogóle, żeby miał marnie!
Żeby miał AIDS-a i raka,
oto modlitwa Polaka!
Jak w powyższej modlitwie Polaka ja tak samo nie na widzę swojego sąsiada. Skurwysyn jebany nierób, złodzieje, pierdolona patologia. Z kurwa mieszkania jebana melinę zrobili kurwa. Jak można być tak pojebanym, żeby nie płacić rachunków mimo, że mieli kurwa kasę? Do tego kurwa kłamcy i chuj im w dupę kurwa. Dzieciaczki kurwa jak mnie skurwysyny wkurwią to im zajebie. Kutasy jebane zero kurwa wychowania. Wyzywać i tak ich pojebanych rodziców to trzeba mieć najebane w tym zjebanym mózgu… A chuj im w dupę spierdolę stąd i kurwa im dupę pokażę skurwysynom.
Ale ja właściwie nie mam czasu ani miejsca na kobietę życia w moim życiu. Marzę o niej ale… nie mam miejsca ani czasu.
Właśnie kurwa… Rano, szkoła, po szkole kurwa coś zawsze do roboty, później kurwa noc i chuj. Cały dzień zleciał kurwa nawet nie wiadomo kiedy. A jak jeszcze dopierdolą lekcje do kurwa godziny 18 to już chujnia z grzybnią. I kiedy ja mam mieć kurwa czas na coś? Nawet kurwa gdybym chciał to sobie kurwa zwalić nie mam kiedy bo kurwa zawsze coś.
Boję się nocy. Raczej nie to, nie mogę położyć się spać. Mimo, że jestem zmęczony i senny, jakiś niepokój ściskający serce, że jak to, to już koniec dnia? Już się nic dzisiaj nie zdarzy?
Każdej pierdolonej nocy kurwa boje się, że następny dzień znów będzie tak chujowy, że kurwa znowu chuja zrobię dla siebie. No kurwa.
Boję się rano wstać, boję się dnia, codziennie rano boję się otworzyć oczy, ze strachu przed świtem, zupełnie nie wiem, co zrobić z nadchodzącym dniem. No nie mogę. (O, kurwa! W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego). Mam niby jakieś obowiązki, a przecież – pustka, jakby zupełnie nie miało znaczenia czy wstanę czy nie wstanę, czy zrobię coś, czy nie zrobię (ja pierdolę), higiena, jedzenie, praca, jedzenie, praca, palenie, proszki, sen. (Ja pierdolę, kurwa).
I po chuj ja mam rano wstawać. Jak nie wstanę to i tak wszyscy będą mieli wyjebane czy ja kurwa zrobię czy nie. A jak już kurwa zrobię to i tak nawet nikt kurwa tego nie zauważy, że kurwa coś zrobiłem i tak przez całe jebane w dupę życie kurwa. Chuj by to wszystko…
Bo już w nic nie wierzę… Jak mogę wierzyć, skoro nawet największy mój wysiłek przecieka im – wam – przez palce? Możecie już wszystko mówić, obiecywać, przyrzekać…
Powyższy cytat dotyczy władzy i moje chujowe wywody także. Kurwa obiecują obiecują kurwa jakie to zajebiste eldorado kurwa a i tak chujnia z grzybnią kurwa. Chuj im wszystkim w dupę kurwa.
Boli mnie, gdy wyrzucam dodatki z gazety, widząc oczami myśli padające lasy. „Dom” wyrzucam – dąb pada. „Turystykę” – lipa. „Komunikaty” – świerki jak zimowe kwiaty. „Auto-moto” – jak maszty upadają sosny. „Supermarket” – to modrzew, klon – „Nieruchomości”. „Mój Komputer” – i buk się korzeniem nakrywa. A z każdym precz dodatkiem ich żywicą krwawię.
Ostatnio kurwa kupiłem gazetę. Kurwa ponad połowę gazety było zajebanej przez reklamy. Co mnie najbardziej w tym wkurwia? Że kurwa na nic z tego kurwa mnie nie stać. Drzewa wycinają kurwa na reklamy a i tak każdy ma je w dupie kurwa bo myśli „Jak żyć panie premierze” kurwa.
Co za ponury absurd… Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?
Właśnie kurwa, po tej jebanej edukacji nadal będę kretynem ale kurwa będę myślał dlaczego kurwa wybrałem taką szkołę a nie inną
co ja kurwa miałem w tej kurwa dupie z uszami? Bo kurwa w zawodzie to raczej nie będę kurwa robił…
Czy nie można tego zbierać po swoich ulubieńcach? Przecież to zaraza. Czym się różni gówność gówna psiego od gówna ludzkiego? A jak ja bym tak zaczął walić kupy po trawnikach, w piaskownicach i podcieniach, arkadach, sadzać stolce na betonach, chodnikach, srać na skwerach? Muszę kupić wiatrówkę!
Kurwa chodzą ludzie z psami i nawet nie posprzątają po nich. Kurwa już nie raz wdepnąłem w jebane gówno a potem kurwa weź wsiądź do pociągu ja kurwa jebie, że ja pierdole. Ja kurwa sprzątam po swoim a mieszkam na jebanej wsi. Po tym łatwo poznać kurwa wieśniaka w mieście z daleka.
Czy panowie muszą tak napierdalać od bladego świtu?! Że nie podbijam karty na zakładzie azbestu o siódmej rano, to już w waszym robolskim mniemaniu muszę być nierobem?! Już możecie inteligentowi jebać po uszach od brzasku! Żeby se czasem kałamarz nie pospał godzinkę dłużej kapkę od was, skoro zasnął dopiero nad ranem! I żeby się kompletnie spalił w blokach już na starcie! Grunt, że, kurwa, inteligent załatwiony na dzień cały! Wrócicie napierdalać jak siądę do pracy!
7 godzina a koś musi już napierdalać mi gdzieś pod oknem. Jak nie kurwa nagle się sąsiadom zachciał sprzątać, to kurwa jakieś samochody jeżdżą jak pojebane. KURWA
Jakby ktoś olbrzymowi golił brodę z drutu. Żesz ja pierdolę, kretyn goli ręcznie trawnik golareczką na kiju, chyba do golenia. (Do Mężczyzny „koszącego” trawnik) Panie, tym chce pan, kurwa, zgolić to wszystko?!
Tu już kurwa przeginają pałę. Od kwietnia do kurwa października średnio co 3 tygodnie o 6 rano skurwysyn nakurwia taką kosiareczką trawnik. No ja pierdole jebany cwel kurwa. Następny raz kurwa chyba mu to w dupę wsadzę. Nie kurwa prostszy sposób kurwa zajebać skurwysyna.
Dobra dupka. W gruszkę. Nie ma nic gorszego jak facetka z dupką w jabłko. Albo w śliwkę.
Tutaj to już chyba kurwa nie trzeba komentować bo to kurwa słabo się robi…
Jestem skrajnie wyczerpany, a przecież jest rano…
Każdego zjebanego rana jestem bardziej zmęczony niż kurwa bym zapierdalał cały tydzień na budowie. Kurwa po prostu wstaje i już wolę aby ktoś mnie zajebał. Kurwa zero odpoczynku tylko zapierdala skurwysynu.
Kurwa, jeszcze z tymi dziećmi jebanymi. Nie mogę.
Pchają się kurwa z nimi gdzie popadnie kurwa. Dziecko w wieku przedszkolnym godzina czy to kurwa 10 czy to kurwa 12 chuj kurwa nawet rano kurwa zamiast zaprowadzić do przedszkola to nie kurwa siedzą z nimi kurwa gdzie popadnie. I tylko napierdalają im tego żarcia by się kurwa zamknęło bo kurwa mamusi jebanej w dupę przeszkadza. No kurwa.
Nie, no to nie do wiary. Nie, to być nie może. Osiem lat podstawówki, cztery liceum. Potem pięć, bite, studiów, dyplom z wyróżnieniem, dwadzieścia lat praktyki, i oto mi płacą, jak by ktoś dał mi w mordę. Ja pierdolę, kurwa! O, bracia poloniści, siostry polonistki, sto trzydzieścioro było nas na pierwszym roku. Myśleliśmy, że nogi Boga złapaliśmy, że oto nas przyjęto do szkoły poetów. Szkoła poetów, Dżizus, kurwa, ja pierdolę! Przez pięć lat stron tysiące, młodość w bibliotekach. A potem bida, bida i rozczarowanie! A potem beznadzieja i starość pariasa i wszechporażająca nas wszystkich pogarda, władzy od dyktatury, aż po demokrację, która nas, kałamarzy, ma za mniej niż zero. Dlaczego władza każdej maści ma mnie za nic? Czy czerwona, czy biała, jestem dla niej śmieciem, kurwa! Pod każdą władzą czuję się jak kundel! Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku? Ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą! A przecież stanowimy sól ziemi. Tej ziemi! Mimo że nie jesteśmy prymitywną siłą, dyktaturami zawsze wstrząsają poeci! Wtedy nas potrzebują, zrozpaczone masy, które nie widzą dalej niż kawał kiełbasy! Które nie widzą dalej…
Cóż to mnie jeszcze nie dotyczy, ale myślę, że kurwa ktoś coś o tym może powiedzieć.
Odkąd mój umysł myśli i sięgam pamięcią, to te klapy zawsze opadały. A dlaczego? Bo przez dziesiątki lat jedni bezmyślni kretyni pod kierunkiem innych bezmyślnych kretynów umieszczają muszle klozetowe w pociągach tak blisko ściany, że klapa po podniesieniu nachylona jest ku muszli i puszczona musi opaść. Dziesiątki lat, Jezu Chryste przenajświętszy. A jeśli Polska to właśnie ta ojszczana klapa?
Pamiętam kurwa jeden zajebany pociąg gdy jechałem w dalszą podróż. Kurwa jak mnie dwójka przycisnęła no kurwa co zrobić, idę do kibla. Wchodzę kurwi gorzej od gnoju. Klapa cała mokra. W innym to samo… No kurwa myślę sobie otworzyłem laczkiem klapę może na Małysza się wysram. Otwieram a tam kurwa klapa opada kurwaaaaaa. W końcu gumą do żucia klapę przykleiłem do kurwa ściany i jakoś dało rady. Ale ile kurw poszło to moje.
– W nocy sobie śpię, śpię, śpię.
– Ja też, ja też!
– A w dzień sobie chodzę, chodzę.
– I ja, i ja!
– A w nocy sobie śpię, śpię, śpię.
– Ja też, ja też!
– A w dzień sobie chodzę, chodzę.
– I ja, i ja!
– No, śniadanie jem, jem, jem.
– Tak? Tak?
– A w sklepie kupuję, kupuję.
– Tak? Super!
– No, śniadanie jem, jem, jem.
– Tak? Tak?
– A w sklepie kupuję, kupuję.
– Tak? Super!
– Umówił się, umówił, umówił!
– Ja, nie!
– On tak całuje, całuje, całuje!
– Extra!
– Umówił się, umówił, umówił!
– Ja, nie!
– On tak całuje, całuje, całuje!
– Extra!…”
- Kurwa każdego dnia w pociągu modle się aby kurwa żadne gimbusy czy inne cipy w pobliżu nie usiadły bo kurwa tak całą rozmowę słyszę. Kurwa nawet słuchawki nie pomagają bo co ja dam głośniej to i te cipy głośniej mówią.
-
Kurwa, tak jakbym ja miał wiedzieć, czy wlezą jej na dupę, ja pier… Te dupska przyłażą do kiosku na występy, a nie na zakupy.
Kurwa to się nie tyczy tylko kiosków. Kurwa każde sklepy gdzie na chwilę wpadnę jakiś jebany moher kurwa blokuje kolejkę bo kurwa musi pogadać, a to a to a czy kurwa jej cipa jest jeszcze kurwa sprawna, a czy kurwa jej dupa nie za szeroka, a czy kurwa nie ma tych gaci w rozmiarze XXXXS no ja pierdole….
- To i tak jest kurwa tylko w wybitnie chujowy sposób przedstawione w skrócie.
Wkurwiający miszmasz 3
8 czerwca, 2014, Autor: WigarusDzisiaj bez wstępu, bo mi się nie chce.
1. Przede wszystkim chciałem się tu skupić na rozsławionej ostatnimi czasy postaci, jaką jest pewna uczennica, która powiedziała, że Pan Phremier jest zdrajcą narodu polskiego. To, co mnie najbardziej przeraża w tej sytuacji, to fakt, iż tę dziewuchę media i część internautów uznają za jakiś autorytet pokroju Lao Tse, Arystotelesa albo Dalajlamy, pomimo iż nie reprezentuje ona sobą absolutnie niczego, na co należałoby zwrócić uwagę. I tak dziewczyna, która dotąd miała Aska tylko po to, żeby chwalić się szpilkami i zakupami, teraz dostaje polityczno-filozoficzno-obyczajowe pytania wyjęte z przysłowiowej dupy. W dodatku odpowiada na nie w sposób tak idiotyczny, że ogarnięty człowiek zaczyna się zastanawiać, czy to się dzieje naprawdę, czy to jakiś pierdolony Matrix, za chwilę ktoś wyjmie wtyczkę i ten cyrk się zakończy. „Wielka odwaga, powiedziała mu prawdę w twarz” – tak przeciętnie prezentuje się komentarz jej zwolenników. Nikt jednak z jej fanów nie mówi o tym, że ta licealistka jest mocno zmanipulowana przez własnych rodziców i powtarza praktycznie to samo, co ci zechcą jej wpoić do jej pustej główki. I tak, jak wiadomo, że Pan Phremier jest zdrajcą, tak inny, nieco niższy Pan Prezes Bliźniak jest już w porządku, bo przecież jeśli dopchnie się do władzy, to zwali winę polskiego burdelu na poprzedni rząd. Jakby te dwie partie różniły się od siebie celami, które im przyświecają… I ta dziewucha tak przedstawia sprawę, a nawet upraszcza ją jeszcze bardziej, bo twierdzi, że okej, Phremier jest zdrajcą, ale argumenty zachowa dla siebie. Zobaczcie, ile rzeczy w ten sposób możemy udowodnić – wystarczy, że wykorzystam jakąś okazję i przy kamerach powiem, że np. wiem o tym, iż myszy pochodzą z Księżyca i monitorują każdy nasz ruch. Mam odpowiednie dowody, a nawet zdjęcia, ale pozostawię je dla siebie. Nawet nie chodzi o to, że lubię Phremiera, ponieważ nie lubię go i uważam, że już dawno powinno odepchnąć się go od koryta, bo konfabuluje, utrudnia życie przeciętnego człowieka i wmawia mu przy tym, że w swojej biedzie istnieje jako bogacz, no ale kurwa… Co zmieniły te słowa? Nic. Nic się nie wydarzyło poza medialnym szumem oraz nabiciem popularności tej dziewczynie, która uważa, że „Żydzi podczas zaborów upijali Polaków”, a „Wszystko robi na Chwałę Bożą”, po czym wstawia samojebkę z przymierzalni. Ludzie, gdzie wy, kurwa, szukacie autorytetów? To kolejna gwiazda pokroju Trynkiewicza, Mamy Madzi, Smoleńskiej Brzozy czy Dżendera – media będą tak długo wałkować ten temat, aż znajdą sobie inny cel, nie mniej bezsensowny.
2. Ostatnio ciągle też słyszę o niejakiej deklaracji wiary, co potwierdza moją teorię, że nie żyjemy w kraju świeckim, a mocno podlegającym kościołowi. I mógłbym to w sumie olać, jednak mam dosyć łamania państwowego prawa dla jakichś „wyższych celów”, które wcale mi nie pomagają. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, iż duża część lekarzy, którzy podpisali tę deklarację, nie chce o tym rozmawiać, zarzucając nagonkę na ich wiarę. Moi drodzy docenci, to nie jest żadna nagonka na to, w co wierzycie, tylko na to, że wiara, którą wyznajecie, zostaje wepchnięta do medycyny. I fakt, że jakiś doktorek Mengele stwierdził, że tekst biblijny jest dla niego ważniejszy od przysięgi lekarskiej, może sprawić, iż nie dostanę określonej pomocy medycznej, która jest mi niezbędna do życia, ponieważ nie zawiera się to w jego światopoglądzie. I przez to mogę chociażby umrzeć, a taki Mengele nie zostanie ukarany. Przykłady tego już powoli zaczynają wychodzić na światło dzienne, bowiem okazuje się, że wielu fanatycznych lekarzy uważa, iż transplantologia jest zabijaniem, a antykoncepcja grzechem. Ta banda skurwysynów, bo inaczej nie potrafię ich nazwać, nie może zostać dopuszczona do leczenia ludzi. Nie życzę sobie, aby takie osoby nawet przyklejały mi plasterek z Kaczorem Donaldem na palec i chcę, aby ta lista została upubliczniona, a na gabinetach tych doktorków było wyraźnie napisane, że osoby te podpisały Świętojebliwą Deklarację. Tak, jak wspominałem w jakimś innym wkurwie, miejsce wiary jest w świątyni i sferze prywatnej danego wyznawcy – tam możecie wierzyć, w kogo chcecie i nic mi do tego. Pomyślcie, drodzy wielce katoliccy docenci, jak byście zareagowali, gdybyście wyjechali na jakiś wykład za granicę, ulegli kontuzji, trafili do szpitala i miałby was operować lekarz scjentolog, który zamiast tradycyjnych leków, dawałby wam tylko te uznane przez kościół scjentologii. Albo gdyby był to ortodoksyjny żyd, który uznałby, że dopóki pacjent ma napletek, nie może go operować. Myślę, iż na pewno zaakceptowalibyście taki stan rzeczy. A może się mylę? Dlatego mam dla takowych lekarzy dwie propozycje: mają wypierdalać z publicznych ośrodków albo pracować za „co łaska”. Bóg jest ważniejszy, więc na pewno się ze mną zgodzą. Moim zdaniem każda placówka publiczna powinna być neutralna. Nie przeszkadza mi to, że jakaś ulica czy szpital nosi imię Jana Pawła II albo Maryi Po Pięciokroć Przedziwnej, jednakże kierowanie się religią w usługach świadczonych przez takie instytucje powinno z automatu je dyskwalifikować. Najpierw lekarze, a potem co? Strażacy? Policjanci? A może od razu konsekrujemy cały Kodeks Karny?
3. http://wiadomosci.onet.pl/rzeszow/inscenizacja-zamachu-na-papieza-w-ramach-swieta-szkoly-internauci-komentuja/fglze
Po prostu wejdźcie w ten link. Nie chce mi się tego za bardzo komentować, zastanawiam się tylko, jak daleko można się posunąć w swojej głupocie. Moje stanowisko w tej sprawie jest takie, że obowiązuje zasada „Twój cyrk, twoje małpy” – nie bywam w kościele, więc teoretycznie nie powinno mnie to interesować. Mimo wszystko, kiedy przypadkiem natknąłem się na tę wiadomość, nie mogłem wyjść z podziwu. Bo czy nie wydaje się dziwne, że ludzie w tym uczestniczący nie zdawali sobie sprawy, iż dokonali pewnej profanacji? Czy nie pomyśleli o tym, że robienie takich jaj w ich świątyni nie godzi w dobre imię tego, co sami czczą? Czy oni w ogóle rozumieją, w co wierzą? To już nie są niewinne Jasełka, to praktycznie taki sam ruch, jakby ci ludzie odtworzyli przybijanie do krzyża w ramach wesołego spektaklu. To mnie nie tyle wkurwia, gdyż jak zaznaczyłem „Ich cyrk – ich małpy”. Ale intryguje mnie, co im siedzi w głowach. I pomyśleć, że jakieś kilka lat temu internauci śmiali się z Wejherowa, kiedy światło dzienne ujrzał film o tym, jak parafianie tańczą z obrazami. Tyle że tę tradycję jestem w stanie zrozumieć – w sumie może mi się to wydawać dziwne, lecz na dobrą sprawę nie widzę w tym akcie żadnej profanacji. A to, że mnie to śmieszy, wynika z tego, że myślę inaczej, nie po kaszubsku, tak jak oni, choć mam kaszubską rodzinę. W każdym razie czekam na inne przedstawienia, nie wiem, może odtworzą śmierć Popiełuszki? Albo wizytę świętego Wojciecha w Prusach?
4. Swoją drogą punkt trzeci łączy się z czwartym. Ostatnio również zrobiło się trochę szumu wokół pewnego występu teatralnego, a konkretniej sztuki pod tytułem „Golgota Picnic”. Oczywiście środowiska Paranoi i Smoleńska od razu zareagowały, choć nikt z tych wyśmienitych moralizatorów nawet nie poświęcił swojego czasu na całkowite zapoznanie się z przedstawieniem. Jedyne, co wiadomo, to to, że „obraża się tam symbole i wartości katolickie” – poza tym nikt nie postarał się ogólnie przybliżyć sensu tej sztuki. Nie twierdzę, że nie jest ona gównem, gdyż jej nie oglądałem, ale niech ci wielcy obrońcy sami dadzą ludziom wyrobić sobie opinię. Jeśli większość uzna, że to rzeczywiście artystyczna onanizacja pokroju zabarwionych jajek w waginie pewnej „artystki”, to to widowisko niczym się nie obroni. A tak tylko jest wielka obraza z powodu czegoś, co nawet jeszcze nie doszło do skutku. Na temat sztuki wypowiadają się tak wybitne grupy jak Fronda oraz Radio Maryja – już po tych nazwach nie możemy spodziewać się trzeźwego podejścia do sprawy. To mi przypomina tę samą sytuację, jaka miała miejsce, kiedy do polski przyjechał zespół Gorgoroth i TVN od razu miał o czym pierdolić. Te same media i ta sama partia rządząca jest zachwycona posągiem w Świebodzinie. No kurwa, nie mam pytań. Ludzie, to nie jest impreza, która dzieje się na oczach postronnych, tylko która odbywa się w określonym miejscu dla ludzi tym zainteresowanych. Nikt nikogo nie zabija, a żadne demony nie wylatują z wentylacji. Możecie ją bluzgać, ale nie macie prawa mówić, jaki spektakl ogół może oglądać, a jakiego nie może, zwłaszcza, że jest to impreza zamknięta. I tu mamy paradoks, bo z jednej strony rzekomo mocno wierzącym przeszkadzają takie imprezy, choć w nich nie uczestniczą, a jednak mimo to nie przeszkadza im odtwarzanie scenek z zamachu na papieża w kartonowym papamobile… Nie rozumiem tego i chyba nigdy tego nie zrozumiem.
5. https://www.youtube.com/watch?v=ptsTG_Iu3zg
Banda bydła rzuciła się na laczki… no kurwa, Kraj Spirytem i Cebulą Płynący. Może by mnie to tak nie wkurwiało, gdyby nie fakt, że parę osób, które znam i z których część jest mi bliska, pracuje w tego typu marketach. Współczuję im, ponieważ każdy z nich mógł mieć taką sytuację. To jest, kurwa, przegięcie, tego zwykłe słowa nie są w stanie opisać. Potem Polacy się dziwią, że mają taką opinię za granicą. A wystarczy, że nadarzy się okazja, a w głowie uruchamia im się dioda cwaniactwa. „Bo się opłaca”, „Bo mi się należy”, „Bo to modne tera”. Wstyd, po prostu wstyd.




(oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 8,57 na 10)