Wkurwienia w kategorii: ‘Dom’
Aj ripit kurwa. Goł Goa, Słońce, plaża i największe wkurwienie…
27 sierpnia, 2011, Autor: PiotrMiszaWitam
Jak się ostatnio wkurwiam, to ludzkie kurwa pojęcie przechodzi. Po chuj powtarzać swą parszywą mordą kilka rzeczy milion razy kurwa i wytykać, ze to albo tamto?! No po chuj?!
Siedzę sobie dzisiaj przy biurku, ojciec w drzwiach. Kurwa dobra siedzę nadal. A ten mi pierdoli jak to nie chujowo, że rękę złamałem. Kurwa po jaką kurwe przypominać mi, że moja ręka jest niesprawna, że chujowo. Że jabłek nie mogę zbierać… (i tak bym na nie już nie poszedł, ni chuja…). Siedzę sobie kurwa zapomniałem o gipsie, a ten dalej skamle mi tu kurwa, że złamana? Odwrócisz coś tym pierdoleniem człowieku? Złamałem i chuj i morda w dupe, bo chcę spokojnie poczytać kurwa miesięcznik TG, do ciężkiej kurwy mamy.
To po pierwsze ^
Dalej.
Ten kto ogląda Discovery Travel, pewnie słyszał kiedyś reklamę jakiegoś iście pokurwionego biura turystycznego czy jaki chuj- Goa. Reklama chuj przeboleje, ale głos w niej przypominający reklamę taniej dziwki mnie tak wkurwił, że myślę sobie: „rozjebać TV, czy znaleźć tą kurwe i ją zajebać, raz a dobrze?”. Tekst wypowiedziany przez tą pizde brzmi:
„[…] Po prostu bossko! Goł Goa… Słońce, plaża i najlepsza zabawa” Przy czym wyraz zabawa jest wypowiedziany barwą głosu 5latka, lub popierdolenej 17 latki nju ejdż. Kurwa, wejdźcie na Discovery Travel poczekajcie i zobaczycie o co kurwa się rozchodzi.
Albo reklama VW. Kurwa siedzą stare kurwiarze, pryki-śmierdziele od których jebie piwskiem, jak od bawarskiego piwowara (do piwa nic nie mam :D) i pierdola jakieś kurwa porównania, że niby zgodni, co oni mi tu kurwa?
„[…] -Volkswagen. Polo.
-Polo”
Kurwa i wzroczek na siebie. Polo? To gówno opakowane w kawał plasitku, z Lupo, gorsze od chujowego golfa i jeszcze gorszego Lupo. Bo nie jest ani dużym kompaktem, ani małym autem klasy B czy A. Jest bezużytecznym łącznikiem tego chujowego segmentu, beznadzieją, nic nie wartą kupą szwabskiego złomu.
Kurwa.
Tagi: Bawaria, chuj w dupie, Goja, kurwiarze, niemieccy emeryci, rodzic w drzwiach, VW Polo„Melodia” – the best zapchajkibel i the world
16 sierpnia, 2011, Autor: SzturmierzHej, siema, cześć i czołem!
Chwilę nie pisałem wkurwów, ale dzisiaj to już muszę! To ie będzie miła, przyjemna i śmieszna gadka- przynajmniej tak mam w zamyśle. Jeśli kogoś nie interesują sprawy działania mojej sieci kanalizacyjnej domu to od razu uprzedzam, marnujesz swój czas – wejdź na pornosa, lub nie wiem, wszystko inne będzie lepsze.
Nie dalej jak 2 tygodnia, czy coś takiego, kurwa nie ważne z resztą, „zabiło” mi kibel. znaczy domownicy go zabili, podcierając sobie każdorazowo swoje dupy polową rolki papieru toaletowego „Melodia” z pobliskiej biedronki. Ja kurwa rozumiem, nikt nie lubi mieć brudnej, mokrej,śmierdzącej dupy po wyjściu z kibla- ale kurwa ludzie, nie znaczy to że masz drzeć tego pierdolonego „zapchajkibla” kilometrami na jedno pierdolone podtarcie swojej dupy! Okey kurwa, stało się, kiedyś w końcu musiało się stać. Kibel stracił przepustowość. To oznaczało tylko jedno, PRZEPIERDOLONE! Muszę też zaznaczyć iż w moim pierdolonym mieście rządzonym przez wieśniaka, ze wsi usytuowanej obok mojego miasta UWAGA KURWA – tak to jest to o czym myślicie , lub myślicie w kategoriach najśmielszych i najbardziej abstrakcyjnych absurdów cywilizowanego świata (kurwa bo stracę wątek…) NIE MAMY KANALIZACJI!!! Tak dobrze widzisz, a jak masz wątpliwości to się cofnij, nie chce mi się pisać 2 razy tego kurwa samego. No więc zadzwoniło się do szambowywoziciela, czy chuj wie jak mu jest z nadzieją że zbiornik napełniony hektolitrami ścieków po opróżnieniu spowoduje odetkanie se chuj wie czego, od kibla, co załatwi sprawę. Ale niee, przecież to by było kurwa za łatwe, heloł kurwa to nie Ameryka (tak tylko napisałem luke) tu jak się nieozapierdalasz nie masz! W te jakże popierdolone dni, rezydowała u mnie ciocia. Jako że jestem człowiekiem aspołecznorodzinnym, jej wizyta tylko dodawała smaczków całemu temu gównianemu pierdolnikowi. Powziąłem więc kurwa zajebany 5 kilometrowy drut, na żądanie cioci, wpierdoliłem go w rurę którą nieczystosci kierują się do zbiornika i napierdalam w te i wewte tak 10 tysięcy razy. Smród, bród i ubóstwo jakie panowały nad zbiornikiem są kurwa nie do opisania! Jak bym sam takiej gnojowicy narobił, nie śmiałbym nawet o tym tutaj pisać, ale nie ja jeden do jasnej, ciasnej, pierdolonej cipki złotej korzystam z kibla! Po jakiś 30 minutach machania na oczach połowy miasta i sąsiadów drutem w gównianej rurze z daleka otrzymałem wiadomość od wspomnianej już cioci że wpadło jej do sedesu mydło i wypierdoliło wodę na łazienkę. No kurwa wyobrażacie to sobie?! Co ona kurwa robiła pomyślałem: „myłaś się kurwa w sedesie czy co do chuja ze tam się mydło znalazło?!” Myślałem że zmuszę ją żeby sama gołymi rękoma wyciągała te pierdolone mydło z kibla, ale nie jestem taki kozak, przemilczałem kurwa sprawę i jeszcze szybciej począłem machać drutem. Widać mydło miało właściwości podobne do środków chemicznych typu kurwa „kret” bo z rury niczym z dupy podczas biegunki wszystkie nieczystości z siłą wody spadającej z Niagary wyjebały do zbiornika. Moja radość z zaistniałej sytuacji przyćmiła wkurwienie jakie towarzyszyło mi odkąd usłyszałem smutną wieść o moim zatkanym kiblu. Miałem nawet ochotę pobiec i przytulic niedaleko stojąca ciotkę, psa, brata „Nareszcie się wysram!” pomyślałem. Ale zanim to zrobiłem przypomniałem sobie że łazienka stoi w wodzie z kibla co ostudziło nieco mój zapal, na rzecz wkurwienia. Ciotka, czując skruchę posprzątała starym łachem to co znajdowało się na podłodze, wszystko dokładnie wymyła po czym mogłem spokojnie usiąść i zrobić co swoje.
Nie zmienia to faktu, że dopóki nie zrobią nam tej pierdolonej kanalizacji, na rzecz której przekopali mi kurwy na przełaj ogródek, sytuacja może się powtórzyć. Kurwa ze wsi, miała tego dopilnować, by na moim osiedlu kanalizacja była do czerwca, jak wiemy jest jebany sierpień, więc niech się stara siwa kurwa pospieszy, bo wiem gdzie chuj mieszka i w razie ponownego zapchania się kibla wszystkie pierdolone ścieki, przepompuje na jego piękną jak skurwysyn posesje z widokiem na nowo wybudowany basen. Kurwa basen wybudowali szybciej niż pierdoloną kanalizację! W dupie się kurwa przewraca!!!
Dziękuje!
Szybko przemieszcza się w plejstoceńskich glebach aluminowych…
10 sierpnia, 2011, Autor: PiotrMiszaWitajcie
Wczoraj siedząc na wygodnej kanapie przed TV oglądałem jakże popierdolony, komiczny kurwa horror,który miał byś straszny, a był chujowy.
Akcja tegoż filmu toczyła się w Arizonie, klimaty rodem z Westernów.Tyle, że były to lata 80/90. Bohaterami było zaś 2 przyjaciół, dziewczyna, stary Japończyk, dziadzia z Arizony, jakaś baba, wkurwiający bachor i jego bardziej wkurwiająca siostra.
Jednak akcja opierała się na potworze, przypominającym kutasa w stanie spoczynku, mordą jak mongolski robak śmierci i otworem w dupie, z którego wyskakiwały małe węże. Pragnę dodać, że ten opis jest prawdziwy. Otóż wspomniany skurwiel, wpierdalał ludzi, a może nie tyle co wpierdalał, co zabijał,bo wpierdolił tylko starego żółtka, resztę ukąsiły węże, które wyskakiwały mu z mordy jak Franek ze stodoły i z dupy, jak gówno po 4 godzinach cierpliwego domagania się wyjścia na powierzchnię.
Nie oglądałem tego filmu całego, tylko koło godziny, czyli jego końcówkę.
Ale poza obstawą, sztuczną grą aktorów, potworem-chujem i wszystkim, co się tam znajdowało wkurwiło mnie najbardziej zdanie dotyczące tego skurwysyna (potwora):
,,Łatwo przemieszcza się w plejstoceńskich glebach aluminowych”
Osz kurwa ja pierdole. Słowa te wypowiedziała baba, udajaca wielką kurwa karate mistrz, sprytną kurwe, ładną dziewuche, profersor archeologii i chuj wie czego. Co mnie też wkurwiło. Ale skąd ona do chuja psa wie, jakie gleby ma pod sobą i jak to przekłada się na chuja żyjącego pod ziemią i w ogóle skąd pizdo głupia wiesz, w jakich glebach on się łatwo przemieszcza i czy ma to jakiekolwiek kurwa jego mać znaczenie.
O wkurwia mnie jak ktoś w filmie udaje eksperta. Zwłaszcza takim kurwa właśnie ,,katastroficznym horrorze”, kurwa że tamten musiał ewoluować 300 milionów lat temu, pewnie jest zwierzęciem słodkowodnym, zimnorodnym ssako-gadem, kurwa krzyżówka nietoperza z lisem…
Jak mnie to wkurwia.
A teraz będzie o moim porannym gównie i parówkach, czyli co te 2 rzeczy łączy jak bliźnięta syjamskie (myślę parówka, mówię gówno).
Zaspany, po nieprzespanej nocy położyłem się by zaraz zapierdalać przy pnączach w ogrodzie. Wróciłem skurwiały i postawiłem wodę na mojej popękanej elektrycznej kuchence, by ugotować parówki z serem z Sokołowa, z sosem czosnkowym, ketchupem (wkurwia mnie jak ktoś mówi keczap), kromą chleba i Spritem w szklaneczce obok.
Czekając przed monitorem, zaczynając pisać tegoż wkurwa, tata mi mówi, że się woda zaczyna gotować. Dobra myślę, niech się gotuje jeszcze, raptem zechciało mi się srać i siedząc wciągnięty muzyką Running Wild, zapomniałem, że gotują mi się wstawione do wody parówki i zechciało mi się srać.
Gówno robiło strajk i kazało mi wejść do łazienki. Posłusznie wszedłem do niej i w pośpiechu spuszczając gacie przypomniałem sobie o parówkach. U kresy gównianych sił,słabych zwieraczach pobiegłem do kuchni by wygasić palący się palnik i wyciągnąć 5 paróweczek, a gówno uciekało jak więźniowie z Alcatraz, po kryjomu chciało ujrzeć światło dzienne.
Ja jednak zdławiłem je, wyostrzyłem zmysły, włączyłem alarm zabezpieczeń i kazałem mu się schować, usiadłem na srocz i wysrałem je z wielką przyjemnościa, wyżywając się na nim, za całe zajście i srając za karę jak najmocniej. A teraz mnie kurwa boli dupa.
Eine Benzine kurwa!
Tagi: Mongolski robak śmierci, plejstoceńskie gleby aluminoweW rodzinnym gronie
9 sierpnia, 2011, Autor: SzturmierzJa go pierdole!!! Tak zacznę ten wpis. Własnie dowiedziałem się że w niedziele zjawi się ciocia Ania z rodzinką. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt że owa ciocia była już w moim domu w tym tylko miesiącu 3 pierdolone razy! Kurwa, czy ją już całkiem popierdoliło?! Widocznie tak! Człowiek w swoim domu musi siedzieć jak na szpilkach, zważać na słowa, żeby czasem nie przekląć, zagadywać i zagajać rozmowy – kurwa o czym ja mam gadać z ponad 60 letnia kobietą?! Oczywiście kłaść się spać muszę do godziny 10 bo ciocia tak się kładzie i zero muzyki bo przecież ona tego nie toleruje. Chuj jak była sama jeszcze jakoś to kurwa przecierpiałem. Myślałem że 3 razy na miesiąc jej wystarczy i będę miał spokój, ale kurwa nieee! Teraz mało tego że znowu się wpierdala, to ciągnie za sobą synusia z rodzinką. Z chmarą bachorów i kuzynem wraz z żoną! W domu będzie tłok, kurwa zamieszanie, najprawdopodobniej nikogo starszego w domu nie będzie, więc cały pierdolony obowiązek przyjęcia gości spada na mnie! Na człowieka który stroni od rodzinnych spotkań, potrzebującego chwili samotności i pierdolonego spokoju. A tu kurwa dzień w dzień napierdalają zewsząd do domu, jakieś rodzinne skurwysyny! Nie dość ze całe lato napierdala kurwa kurwa do chuja deszczem, to jeszcze nie mogę spokojnie doczekać do skurwiałego roku szkolnego, bez pierdoleń, stresów i rodzinki, z którą widzę się średnio raz na pierdolony rok! Kurwa wakacji skurwysynom się zachciało, to nie pierdolony camping, czy chuj wie co, chcesz wakacji to wypierdalaj nad morze, w góry czy chuj wie gdzie, byle z dala ode mnie i mojego kurwa zasrana mać domu!
Skończyłem! Kurwa mać!




(oceniano 8 raz(y), średnia ocen: 5,50 na 10)