Wkurwienia w kategorii: ‘Życie’
Popierdolony kraj, społeczeństwo, szkolnictwo. Ogólnie o życiu.
25 listopada, 2011, Autor: efastbitCzołem WKURWiszony!
Jako, że jest to mój pierwszy wkurw, może nie każdemu się spodoba, ale jeśli stracisz 2-3 minuty życia na czytanie go i uznasz, że to moja wina to SPIERDALAJ!
Pierwszym obiektem moich narzekań jest jebane polskie szkolnictwo. Jakie kurwa zjeby pracują w tym popierdolonym ministerstwie, co?! Większość jebanych przedmiotów jest na tyle pojebana i podpierdala tyle czasu w szkole, które można wykorzystać pożytecznie, np. składanie długopisów, że to jest mała bania. Na chuj mi w życiu przydadzą się jakieś jebane działania o obliczaniu jebanego promienia wycinka kołowego?! Na chuj mi 7 sposobów otrzymywania soli?! Na chuj mi znać jakieś mitochondrium?! No właśnie. Na kiego chuja mi się to w życiu przyda?!
Szkoła niby przygotowywuje nas do dorosłego życia, a większość rzeczy, które tam poznam przyda mi się do rozwiązywania krzyżówek, żeby liczyć na szczęście i wygrać 100zł na kawałek chleba, bo roboty w tym kraju nie ma.
Własnie – kraj. Polska..
Uważam się osobiście za patriotę, znam daty rozbiorów Polski, najważniejszych bitew, datę odzyskania Niepodległości. Ale po zakończeniu mojej krótkiej edukacji zamierzam wypierdalać z tego pojebanego kraju. Wielu z was może oburzyć me jakże soczyste określenie naszego niedołężnego kraju. Ale to jest prawda. Bo jak porządny obywatel, patriota może być dumny ze swojego kraju, skoro tu taki burdel jest?
Krajem rządzą pojebani ludzie, którzy szukają tylko dziur, aby zapierdolić z nich NASZE pieniądze. Sejm zajmuje się całkowicie chujowymi ustawami, Tusk cały czas pierdoli, że Polakom żyje się coraz lepiej, ale nikt kurwa nie wyzna publicznie prawdy, że jest CHUJOWO!
W MEN pojeby chcą całkowicie popierdolić w głowach młodemu społeczeństwu, które jest przyszłością tego narodu. Ale ten naród nie ma przyszłości! Właśnie, przyszłość.. Ciekawi was co będzie w 2020r?
Rok 2020, gdzies w Polsce…
Czasami po ulicy przemknie jakiś samochód zamożnej szychy, po ludzi nie stać na benzynę za 49,99zł za litr. Społeczeństwo starsze o 30%, ludności mniej o 40%, co bardziej inteligentni pojechali mieszkać w dżungli, w sejmie wciąż te same gęby, bo wszystkim żyje się dobrze, szereg przeprowadzonych reform w ostatniej dekadzie spowodował, że wiek emerytalny wynosi 107 lat a ci, którzy dożyją są skazywani za próbę oszukiwania systemu emerytalnego i narażanie ZUS’u na straty, który w każdym mieście ma co najmniej 11 15-piętrowych oddziałów.
Posiadamy o 200km autostrad więcej, ale te, które budowano w latach 2010-2015 zaczynają się już sypać, bo majster sprzedawał materiały na lewo. Pociągi PKP stoją gdzieś w polach i rdzewieją.
VAT wynosi 78%, podatek dochodowy 92%, rząd aby zniwelować biurokrację zatrudnia 300 tys urzędników.
Jedynie reprezentacja Polski trzyma fason i od lat pozostaje tak samo beznadziejna, przyjeżdżają do nas turyści z Egiptu i podziwiają kraj jako skansen historii cywilizacji. Lewica w ciągu ostatniej dekady też w ramach porozumienia i dodatkowych premii z rządem PO osiągnęła swoje – mamy zalegalizowane związki homo wraz z możliwością adopcji, legalne narkotyki, legalna eutanazja, aborcja, no co tylko zechcesz.
Władcy naszego kraju odpierdalają taką manianę, że bania mała. A społeczeństwo dalej ich wybiera, bo żyje im się przecież LEPIEJ. No ale co można wybrać? Skoro do wyboru jest gówno, to co wy kwiatki chcecie?
Jak już wcześniej wspomniałem, życie jest popierdolone. Szczególnie w tym kraju. Mój ojciec często wyjeżdża na drugi koniec Polski, jeździ po 600-700 km w nocy, często na skraju wytrzymałości organizmu, aby zarobić na kawałek chleba, bo tu nie ma pracy. Boję się, że przez te jebane polskie drogi i ich zajebisty stan techniczny mogę zobaczyć ojca po raz ostatni..
A nawet gdyby był wypadek i trafiłby do szpitala, potrzebował by szybkiej pomocy.. To te kurwy by zapewne sobie akurat strajk urządzili.
Bo co? Bo za mało w łapę dostają!? Podziwiam tych wszystkich lekarzy/ratowników, którzy uratowali komuś życie. Ale Ci co tylko biorą w łapę to z chęcią bym zajebał gołymi rękoma.
Może i nie było kurwa śmiesznie, ale jak tu kurwa się śmiać z faktów?!
Patrząc na to co dzieję się w tym kraju, mój kolejny wkurw może być już niedługo…
Homopedalizm
24 listopada, 2011, Autor: mikelCoby pochwalony był.
Bo ja tu kurwa się zdenerwowałem dzisiaj i chciałbym przedstawić swoje postulaty, do chuja.
A tak bliżej normalnego stylu i poprawności; wkurwiłem się dzisiaj niemiłosiernie, bowiem mam tępą klasę, szkołę, rówieśników i w ogóle otoczenie. Z każdym dniem swojego życia mam wrażenie że wizja przedstawiona w „Idiokracji” jest jak najbardziej prawdopodobna. Z każdym oddechem czuję głupotę bijącą od innych, kiedyś nie wytrzymam i źródła mojego wkurwienia rozpierdolę tasakiem, albo inną siekierą.
Na pewnej lekcji dzisiaj poruszony został temat pedalstwa w klasie. Pozwolę sobie nie używać słowa „homoseksualizmu” bo jest długie, pseudomądre i wkurwiające. Gdy wtrąciłem się do dyskusji w ten sposób nazywając to zjawisko już połowa uczestników rzuciła się na mnie dlaczego ich tak nazywam. Dlaczego ich tak nazywam? Bo tak się to kurwa nazywa. Jak ktoś jest dziwką, to tej osobie mówić dziwka? Mogę. Jak ktoś jest kretynem, muszę używać zamienników? Nie muszę. Więc w czym jest problem, że pierdolonego… Oh, przepraszam. To złe słowo. Więc w czym jest problem, że popierdolonego geja, homosia, czy innego będę nazywać pedałem?
Kolejną sprawą jest oburzenie na temat mojego podejścia i żartów z pedałów. Jak opowiadam dowcipy o martwych płodach, pedofilach, gwałceniu dzieci i zwłok to jest przezabawnie i śmiesznie, a jeżeli powiedziałem że homoseksualizm można leczyć kulkami ołowianymi podawanymi z pistoletu, to się oburzyli. Nie pasowała im wiecie co jeszcze? Podobno kiedyś jak ktoś był chory to spuszczali mu krew z żył. No to zaproponowałem żeby ich spuszczać z wieżowców i to im się nie spodobało, no kurwa. Ja tu się męczę i wytężam umysł żeby znaleźć jakieś rozwiązanie, a oni tak po prostu to negują; „nie i chuj”.
Mało tego. Padło nawet zdanie, że nie mieli by nic przeciwko temu, żeby pedał uczył ich dzieci w szkole! No kurwa. W Polityce ostatnio był artykuł o klerze w Polsce. Współczynnik pedalstwa wśród księży jest czterokrotnie wyższy niż u reszty społeczeństwa. Oczywiście nie wierzę w statystykę (ankieta”Czy wierzysz w Boga?” mogłyby być np. przeprowadzane pod Kościołem po mszy, dlatego), ale coś w tym musi być. Oczywiście nie dlatego bo dzieci im się chce ruchać, tylko przeciętny ksiądz był wcześniej ministrantem. I wyobraźcie sobie że taki dzieciak od małego był ministrantem, przychodził służyć do mszy, a tam sami faceci. Później seminarium, a tam sami faceci. Aż w końcu plebania, gdzie sami faceci! No nic dziwnego że mają do nich pociąg. Ewentualnie czują się tak zajebiści jak samurajowie, którzy uważali że kobieta nie jest godna przebywać w ich towarzystwie, a co dopiero uprawiać z nimi seks (wpiszcie sobie na wikipedii seks analny i spójrzcie na japońską rycinę, a dokładniej między nogi osoby „ruchanej”). No i taki ksiądz zostaje sobie pedałem przez czynniki zewnętrzne. Wyobraźcie sobie teraz, że wasz dzieciak przychodzi do szkoły, przebywa tam codziennie, jego autorytetem jest nauczyciel, który JEST PEDAŁEM. No dzieciak ma od początku skrzywioną psychikę że „It’s OKAY to be GAY” i nie wiadomo co mu się w tej dorastającej głowie później zrobi.
Inną sprawą jest te całe manifestowanie swojego pedalstwa. No kurwa. Jak lubią mieć gówno pod napletkiem, to proszę bardzo, ale dlaczego ja muszę o tym wiedzieć? Za niedługo w ogóle będą się walić w kakao na przerwach, a ja nie będę mógł spojrzeć na żadną dziewczynę bo będę wyśmiewany, do chuja. Niech wyglądają normalnie, zachowują się normalnie i w domku sobie robią co chcą, a nie jakieś parady, nie parady i inne tego typu rzeczy.
Bo ja uważam że ludziom to się za dobrze zaczyna robić. Sprawa miała się podobnie w starożytnej Grecji. Tam zaczęli się masowo walić w dupska w publicznych łaźniach, szkołach i chuj wie gdzie jeszcze. I co się stało z cywilizacją? Upadła. Z nami jak tak dalej pójdzie będzie to samo. Jakiś ktoś na jakimś koncercie ostatnio powiedział: „50 lat temu powiedzielibyście że facet z facetem normalnie będą mogli wziąć ślub i mieć dziecko, powiedzieliby wam że jesteście pojebani. Dzisiaj ja wam mówię że za 50 lat Wasze wnuki będą brali śluby z psami. Powiecie że jestem pojebany? Zobaczymy za 50 lat”. Do roboty by się kurwa wzięli, a nie szukają przyjemności w analu kolegi. „Bo to jest trendyy, helooł”. Jeszcze mi będą wmawiać że to choroba jest, a to normalne skrzywienie psychiczne od popierdolenia. Nawet jeżeli możliwe jest zaistnienie genotypu który by powodował homoseksualizm, to odsetek takich jednostek w populacji byłby zdecydowanie mniejszy niż obecnie się szacuję. Co do szacunków, ile ten pedał Biedroń powiedział w rozmowie w obecności Korwina Mikke? Że jest ich 2 miliony? Ciekawe.
Kończę te wywody swoje, bo trzeba iść jutro do tych „tolerancyjnych”. Mam pomysł, zapierdolę im rodzinę i będę tłumaczył się że jestem chory. Specjalnie dla was nagram filmik.
„Wkurw egzystencjalny” (wierszem)
10 września, 2011, Autor: SzturmierzJak się domyślacie, do napisania tegoż tekstu w taki sposób a nie inny natchnął mnie Prywatny Kat.
Co mnie wkurwia wiedzieć chcecie, napisze składnie- jak w porannej gazecie, wkurwia mnie po prostu wszystko, te globalne wysypisko. Wszędzie chamstwo, sex i kasa, aż się w dupie mi przewraca, ludzie kłamią, patrząc w oczy dzisiaj nic mnie nie zaskoczy. Wyrwać się stąd kurwa nie mogę, jebnę się jak trup na podłogę, może skończyć z tym żywotem, pierdolonym globalnym kłopotem, ale przecież to jest tak nie moralne, gorzej niż nastolatków stosunki oralne. Nie zabije się kurwa bo po chuj mam to robić, może będę gnój kiedyś wywozić. Inna mnie perspektywa życia nie czeka, bo to co się dzieje to jedna wielka beka. Miałem ja pisać co mnie wkurwia w świecie, nie raz już pisałem, o czym dobrze wiecie. Się szkoła zaczęła, matura za pasem, na głowy się zamienię ze swoim kutasem, przecież ja matmy nigdy nie umiałem, jak mam kurwa zdać?! Nie jestem pedałem! Po chuj mi biologia, psychologia na chuj, szkoła to gówno, łajno i gnój. Życie mam szare, nisko celuje, w dupie mam to że zrywam wciąż dwóję, żeby przejść tym motto się cechuje. Szlak mnie trafia jak słyszę o miłości, o tych waszych związkach i wielkiej radości, później i tak się to wszystko pierdoli, i smutki, pierdolenia czytam mimo woli. Ta kurewska otoczka, NEW AGE się wpierdala, najchętniej zamknął bym ryj i szluga zajarał. Nie mogę pierdolić i siedzieć bezczynnie, trzeba coś robić do chuja powiedzieć, skończyć z tym chłamem obłudą i kłamstwem, niedojebanym ludzkim robactwem. Wkurwia mnie świat jebanej polityki, gdzie liczą się tylko znajomości i wtyki, wszędzie tak, jest i zawsze tak będzie, dlatego teraz pisze to orędzie. Wiem moi mili, nic tym nie zmienię więc skończę już swoje dość nudne pierdolenie. Pisałem to wszystko na poczekaniu, zobaczmy jak wyszło dopiero w praniu, choć nie zawarłem tutaj wszystkiego czego chciałem, to ulżyło mi trochę, satysfakcję z tego fajną czerpałem!
Dziekuje!
PS: Tak wiem, nie jest to zajebiście napisane, nie potrafię zbyt dobrze rymować, nie słucham rapu, czy hip-hopu, więc nie pierdolcie mi od razu żebym zamkną mordę i więcej czegoś takiego nie robił – w zasadzie i tak nie zamierzam jak na razie…
Więzień (nie)własnego wyboru
26 sierpnia, 2011, Autor: SzturmierzJak wszyscy wiemy, kończą się wakacje w roku 2011. Ogólnie odnoszę wrażenie, że w necie dziwnie dużo sie w tym roku o tym trąbi. Chuj tam z tym. no właśnie napisałem że sie kończą, ale jak równie dobrze wiemy nie dla wszystkich. mam 18 lat, z prostego rachunku wynika że powinienem mieć co najmniej jeszcze miesiąc wakacji, jak każdy normalnie myślący człowiek w moim wieku. Ale że przed trzema laty byłem podatny na namowy rodziny,(głównie mamusi) to teraz siedzę jeszcze rok w szkole, jak polityczny wiezień Łukaszenki i pluje sobie w brodę, rozpaczając nad swoim debilizmem- (mógłbym wulgarniej, ale sami rozumiecie). Na samą myśl, że przesiedzę jeszcze jeden rok w ławce, podczas gdy moi kumple mają wyjebane na stresy związane z maturą, egzaminami i w ogóle ze szkołą, wzbiera we mnie krew, napływając do oczu! Mogłem teraz spokojnie leżeć i śmiać się z frajerów, którzy wybrali technikum. Głównym argumentem dzięki któremu znalazłem sie w tej a nie innej(lepszej) sytuacji było to, że po technikum będę miał zawód. No niestety, jak się kurwa okazało nie zdało to egzaminu. Już wyjaśniam dlaczego. Otóż jeśli edukacje zakończyłbym na 3 latach w LO (w którym mimo obaw, poradziłbym sobie bez większych problemów, patrząc na równie inteligentnych kolegów- absolwentów owej kurwa placówki) miał bym w tym kraju takie same perspektywy, jak po TECH! Nawet pewien gość proponował mi prace w knajpie, po tym jak sprawdziłem się na praktykach. Nie interesowało go to jaką skończę szkołę, ważne żebym zdał maturę i już! a ja głupi chuj, kształcę się na robotę w gastronomii, tracąc tylko rok, słuchając przy tym popierdolonej gatki pani magister od przedmiotów zawodowych, nie wliczając pana profesora pijaka i godzin zmarnowanych w murach szkoły, gdzie gości z LO maja co najmniej o 4 o przedmioty mniej ode mnie! Kurwa, kurwa i jeszcze raz kurwa!
Wiec jeśli czytasz tego wkurwa, decydujesz się ( lub już to zrobiłeś) iść do technikum, nie zdziw się, jak na widok Twojego rówieśnika, po maturze, zaczniesz pluć sobie w brodę, albo w akcie desperacji zrobisz coś jeszcze głupszego. Nie zapomnij tez o tym, że gdy licealiści pisali maturę, Ty po egzaminie dojrzałości będziesz srał w portki w oczekiwaniu na egzamin zawodowy. Trafiło do serca? Jeśli tak, to w te pady rób wszystko by nie iść tą drogą, droga pierdolonej, niekończącej się gehenny!
Dziękuję!




(oceniano 18 raz(y), średnia ocen: 6,83 na 10)