Wkurwienia w kategorii: ‘Zachowanie’

Początek lata

29 czerwca, 2015, Autor:

Ostatnio zapierdalałem sobie ładnie do domu i widzę, że słup filmowy zamienił się w jakiegoś żółtego potworka. Ale, jako że jestem dokształcony człek w zakresie kultury masowej, rychło rozpoznałem w tym minionka. Jak wcześniej wspomniałem, edukowałem się w zakresie filmów i poznałem to szkaradztwo z ekranu mojego szanownego blaszaka. I teraz stawiam przed wami pytanie: dlaczego to żółte gówno jest takie znane? Obejrzałem film, w którym to coś pojawiało się po raz pierwszy i zdecydowanie nie grało tam żadnej ciekawej roli. Ba, nie grało tam żadnej roli, ot taki zapychacz co miał wciskać tanie i żałosne żarty. Dlaczego ludzie za tym ,,szaleją”? Jakiś smutny żart.
Zmieniamy sytuację i czas. Siedzę sobie na ławce w mieście Heweliusza i widzę jeżdżącą straż wiejską na rowerach po parku i wstawiającą masowo mandaty za picie. No kurwa, co to ma być. Ludzie kulturalnie sobie siedzą, nikomu nie szkodzą, a te pojeby walą mandaty, żeby podbudować ego. Dobrze, że moje miasto to strefa wolności od wiejskości i funkcjonuje tu tylko policja, której zdecydowanie nie chce się ganiać za jednym lub dwoma browarami.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 8,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Żenada

12 czerwca, 2015, Autor:

Miałem się rozpisać i wstawić więcej obrazków, ale nie ma ostatnio ani czasu ani chęci. Ostatnio najbardziej wkurwia mnie wszelki przejaw ludzkiego braku mózgów:
gówno

Jebać religie.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 4,86 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi:

Związek WIDMO

17 maja, 2015, Autor:

Rzecz będzie się miała o relacjach damsko-męskich. W pierwszej chwili miałem napisać „o miłości”, ale to z pewnością zbyt głębokie słowo żeby tak to określać. To był jebany jednorazowy wybryk, do tego po alko. Przynajmniej z JEJ strony. Minęło już trochę czasu od tego co się wydarzyło i co pokrótce poniżej opiszę. Mimo to, kiedy przechylę kilka głębszych nadal o tym myślę, myślę o NIEJ, a ściślej mówiąc o tym co ONA miała w głowie tamtego wieczora. Dobra, bo zaczynam przynudzać. Nie potrafię pojąc kurwa do dziś, tak kurwa debilnego zachowania. Ogólnie muszę przyznać, że jestem dość uczuciowym człowiekiem. Związek z kobietą traktuję na prawdę poważnie, od samego początku, do jego ewentualnego końca – taki jestem i nigdy nie chciał bym tego zmieniać. Z  niesmakiem, ale i poniekąd podziwem patrze na tzw.”ruchaczy”, szukających panienek na „jeden raz”. Wg mnie trzeba być niezłym skurwysynem, żeby iść na imprezkę, wyrwać laskę i w dyskotekowym kiblu, bądź pobliskich krzakach wyżyć się seksualnie, na drugi dzień zapomnieć o całej sprawie, ograniczając się co najwyżej, do sprośnych opowieści przy kumplach na temat całego zajścia. Znam kilku takich ludzi, ale wiem też, że dziewczyny wcale nie bywają lepsze. Nie, kurwa, nie jestem szowinistą. Po prostu z doświadczenia wiem, że i kobiety postępują podobnie. Ale nie o tym chciałem, żadna nie zaciągnęła mnie do łóżka tamtej nocy – luźna guma. :D

Kolega miał urodziny. Wypadało więc się na nich pojawić. Zakupiłem więc to co trzeba – a już na pewno wypada – i ruszyłem do klubu, w jakim całe towarzystwo miało się spotkać. Jak niemal zawsze dotarłem ostatni. Nie wiele myśląc wygłosiłem uroczystą formułkę jubilatowi i wręczyłem skromny podarunek. Wypiłem piwo, potem następne, a po nim jeszcze kilka – w końcu stawiał, grzechem było by odmówić. W gronie zaproszonych osób było kilka dziewczyn, kilka z nich znałem, kilka widziałem po raz pierwszy na oczy. Z damskiego grona w oczy rzuciła mi się smutna, cicha, jakoś nieobecna dziewczyna sącząca przez słomkę piwo z sokiem (kurwa nie wiem jak można, ale chuj, kto co lubi). Jak się dowiedziałem, zeszłego dnia, pewien chłopak w którym była zakochana odrzucił jej zaloty, co było powodem takiego jej nastroju. Po jakimś czasie, wspomniana dziewczyna otworzyła się, zaczęła uśmiechać i ogólnie dołączyła do wspólnej zabawy. Nie minęło 15ście minut, może więcej a ONA zaczęła spoglądać na mnie zalotnie. Zaczęły się szepty między dziewczynami, śmiechy chichy, więc już nieco podchmielony zdecydowałem się zagadać do wyżej wspomnianej. Głównie chciałem się dowiedzieć, dlaczego przez pół wieczora siedziała smutna itd. Wtem, po krótkiej rozmowie usiadła mi na kolanach. Oho, robi się ciekawie pomyślałem…

W zasadzie nawet dobrze nie pamiętam, kiedy i jak to się stało. Nasze oczy zbiegły się w jednej chwili, a za nimi usta. I tak w romantycznym uścisku trwaliśmy przez kilka minut. Nie chciałem obściskiwać się z nią przy wszystkich – no bo też bez jaj. Więc zaproponowałem ażebyśmy poszli gdzieś w bardziej ustronne miejsce. Z całej imprezy zaczęli wykruszać się już ludzie, więc i my odeszliśmy od stolika. Zaproponowała mi, abyśmy wyszli z klubu, ja i tak musiałem zapalić, więc nadarzyła się dogodna okazja pomyślałem. Było już dość późno, zaproponowałem więc, że dla bezpieczeństwa i mojego spokojnego sumienia odprowadzę ją do domu, albo przynajmniej w jego okolicę. Oddałem więc jej swoja kurtkę i obejmując się na wzajem ruszyliśmy we wskazane miejsce. Było na prawdę fajnie i przyjemnie. Kiedy to już znaleźliśmy się pod jej domem, zaproponowała mi, ażebym wszedł do środka. <A teraz poproszę o spokój i utrzymanie fantazji na wodzy moi mili :D>. Jako że nie jestem tzw. „ruchaczem” szukającym jednorazowych przygód (niektórzy nazywają to miękką kluchą itp.) a z zasady nie robię tego na pierwszej randce (co prawda nawet randką tego nie można było nazwać), to sprytnie odmówiłem. Długo próbowała mnie nakłonić, żebym jednak zmienił zdanie. Nie powiem, nie było mi łatwo, ale chuj, dałem radę. Nasze rozterki trwały do godziny ok. 4 nad ranem.  W końcu ONA poszła w swoją stronę no i ja w swoją.

Jakieś dwa dni później, rozmawiałem o całym zajściu z kumplem, który dobrze znał tę dziewczynę. Ja się okazało, oboje rozmawiali o tym ze sobą wcześniej. I teraz kurwa najlepsze! Dowiedziałem się wtedy od tego kolegi, że to PRZEZE MNIE nie jest z kolesiem, który jej nie chciał, bo ktoś widział nas razem w klubie tamtego pamiętnego wieczora. O kurwa! pomyślałem – nie ładnie. Wkurwia mnie bezpodstawne pierdolenie i krętactwo. Zastanawiałem się, dlaczego wtedy nie napisała do mnie, niczego nie wyjaśniła. Że niepotrzebnie doszło do tego co opisałem wyżej, że żałuje, że to był błąd – ALBO COKOLWIEK kurwa, tylko żali się mojemu kumplowi, że jakimś kurewskim cudem spierdoliłem jej związek. Który to de facto nawet nie miał w tamtej chwili racji bytu. Postanowiłem napisać do niej o całym zajściu, przeprosić za to, co się stało itp. jednocześnie zaznaczając że JA osobiście niczego nie żałuję i że było fajnie. To co działo się potem jest już mało istotne względem całej sprawy.

Kurwa, do dziś nie wiem na kiego chuja pchała mi się na kolana, całowała, przytulała i pierdoliła słodkie epitety? Szukała kurwa pocieszenia, czy może wyobrażała sobie mnie jako jej niedoszłego chłoptasia, kiedy to siedzieliśmy razem w tym jebanym klubie. Co trzeba mieć kurwa w głowie, żeby tak się zachować? Nawet jeśli tak było, to z całej tej sprawy to ja wyszedłem na frajera, ale nie to mnie nawet najbardziej wkurwia. Wkurwia mnie już samo to jak się zachowała! A żeby było śmieszniej w przeszłości miałem już całkiem podobną sytuację. I niby nie myślę o tym, niby jest to poza mną, ale jeśli na prawdę by tak było, nie pisał bym o tym teraz, nie w pełni trzeźwy. Bo tak jak wspomniałem jestem dość uczuciowy i nawet taka akcja coś dla mnie znaczyła, coś wyryła w moim kurwa biednym serduszku. Idę kurwa spać, bogatszy o nowe doświadczenie – ja was kobiety nigdy kurwa nie pojmę, nawet już się nie staram.

Pierdolę to, nigdy więcej.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 4 raz(y), średnia ocen: 7,75 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi: , , ,

Wkurwiający miszmasz 6,5

21 kwietnia, 2015, Autor:

Poprzedni miszmasz był słabszy, ale to wynikało głównie z faktu, że największy wkurw miałem na dwie rzeczy, a chciałem koniecznie dopisać coś więcej niż parę punktów. Potraktujcie ten wkurw jako minikontynuację poprzedniego wpisu.

1. http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/488410,projekt-parpa-o-cenach-minimalnych-alkoholu-ile-za-wodke-ile-za-piwo.html

Ależ się wkurwiłem. Żeby się za bardzo nie rozpisywać, wkleję tutaj wypowiedź, którą wstawiłam na swój profil na FB. Tak więc… Według naszego cudownego rządu oraz UE, aby zwalczyć alkoholizm, trzeba podwyższyć cenę alkoholu. No tak, to logiczne, bo przecież jak jesteś zaawansowanym alkoholikiem, to cena zrobi ci różnicę i nagle przestaniesz nim być. W końcu każdy Polak to bezmyślny alkoholik, który nie ma mózgu i politycy muszą trzymać go za rączkę, żeby nie zrobił czegoś głupiego… Tak samo mandat – jak ci dojebią dwa razy wyższy, to nagle zaczniesz lepiej jeździć. Myślę, że warto byłoby podwyższyć dwa razy cenę jedzenia – wtedy zawalczymy z otyłością i wszyscy będą szczęśliwi. Opodatkowanie powietrza także wydaje się dobrym pomysłem – powalczymy z przeludnieniem. Szkoda tylko, że nikt z tych idiotów nie pomyślał o tym, żeby np. podwyższyć zarobki przeciętnego człowieka pracującego w Polsce. Najlepszy jest tekst z artykułu: „To pokusa dla młodych osób. Ścieżka do szybkiego upicia się. Nie ma kultury spożywania piwa dobrej jakości”. A co ich interesuje moja kultura osobista? Od kiedy to wchodzi w pakiet ich pierdolonych zainteresowań? I przede wszystkim – jak cena zmieni jakość piwa? W sensie, że jak Vip będzie za 4 złote, to będzie lepszy? Co mnie obchodzą alkoholicy? Od pomagania im są ich rodziny oraz fundacje i tym podobne organizacje. Alkoholizm to nie jest choroba, która nagle za sprawą wirusa weszła do organizmu nie wiadomo jak, skąd, dlaczego itd. Czy ta banda skurwysynów z Wiejskiej zdaje sobie sprawę, że Polacy jak nie mogą legalnie, to udepczą sobie lewą drogę do celu? Nielegalne bimbrownie, wódka z Ukrainy, handel spod lady. Tego, kurwa, chcecie? Pierdolenie o szkodliwości reklam piwa to skrajny idiotyzm. To tak, jakbym powiedział, że filmy z Rambo nie powinny być emitowane w TV, bo zmuszą ludzi do zabijania siebie nawzajem. A Ryża Kurwa, Zastępczyni Ryżej Kurwy i Pan Myśliwy Już Bez Wąsa zwijają się ze śmiechu, bo znowu udało im się dojebać po całości. A ludki i tak pójdą rządkiem jak bydło na ubój i postawią ptaszka na ich Pojebaną Organizację.

2. Znowu wkurwia mnie rodzina. Mój wujek leży teraz w szpitalu i ma raka z przerzutami. No, ogólnie nie dają mu dużych nadziei. Wszyscy z rodziny, nawet ci, z którymi jest pokłócony, pofatygowali się, ruszyli dupy, czasem nawet kilka razy w ciągu tygodnia, i poszli go odwiedzić. A jego dwie córeczki? A chuj tam! Jedna sobie postanowiła zabalować, doskonale wiedząc, w jakim stanie jest jest ojciec; a druga wstawia sobie foteczki ze spacerów i cieszy się, jak to jest cudownie za granicą. Ja rozumiem, że ta druga mieszka daleko, no ale kurwa… Okoliczności są wyjątkowe. Tu nie chodzi o radosną wizytę w domu na kilka dni, tylko o poważną sprawę. Jak można odpierdalać taką manianę, zważywszy na fakt, że ten wujek nie traktował ich jakoś źle czy coś w tym stylu. Jest normalny.

3. Znowu wkurwia mnie Biblioteka UG. Ale tym razem nie chodzi o jebane kurtki. To jeszcze mógłbym zdzierżyć. Chodzi o fakt, iż BUG to arcychujowy, komunistyczny twór. Tam czas się zatrzymał i nadal panuje tam PRL. Pracownicy udają, że ciężko pracują i wszystko ich rozprasza. Nie można zrobić żadnego kampusowego projektu, ot, tak, żeby pokazać ludziom z zewnątrz nasz uniwersytet, bo im to, kurwa, przeszkadza. Przeszkadza im nawet stanie na trawniku, bo wywołuje to taki hałas, że nie mogą się skupić w układaniu pasjansa. Nie wspomnę już o enigmatycznej postaci kanclerza – nikt nie wie, jak on wygląda, ale jedyne co wiadomo, to to, że najlepszą opcją dla niego będzie niewyrażenie zgody na cokolwiek. Czemu? Bo teraz może siedzieć sobie w gabinecie i dostawać darmową forsę, a tak by się musiał angażować, starać, pilnować itd. Podejrzewam, że jego gabinet to coś w rodzaju mauzoleum z olbrzymim obrazem Wielkiego Czcigodnego Przywódcy Kanclerza. Moim zdaniem obiekt ten należy profilaktycznie zbombardować. To jest, kurwa, państwo w państwie, które uznaje się za najważniejsze ze wszystkich filii. Pytanie tylko: kto by do was wchodził, gdyby nie inne wydziały, te, które was otaczają? Wchodzimy w wasze progi z czystego przymusu, a gdyby nas nie było, myślę, że ludzie chcący wypożyczyć konkretny tytuł, raczej nie pomyśleliby, żeby do was zajrzeć. Od razu spierdoliliby do alternatywnych źródeł książek.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 2 raz(y), średnia ocen: 9,50 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!