Wkurwienia w kategorii: ‘Praca’
Bądź tu kurwa ambitny!
23 sierpnia, 2010, Autor: anonimKurwa zajebana mać!!! Nie zgadniecie co dziś kurwa takiego budującego usłyszałem od szefa!
Otóż kurwa:
Jestem tak skurwysyńsko ambitnym chujem, że pomyślałem sobie, iż pójdę sobie na jakieś skurwiałe studia, mimo iż mam już jedno magisterium. No i kurwa złożyłem sobie papiery na zaoczne, bo jak się kurwa jebie po 10h dziennie to nie ma chuja żeby skminić inną opcję! A że nie jestem skończonym złamasem, to powiedziałem szefowi, że ide od października na studia. A ten do mnie: „To juz kurwa nie wiesz co z pieniędzmi robić?” (se myśle: chuj Ci do tego co robię z własną, ciężko wypracowaną wypłatą! no ale… przemilczałem) Po kilkunastu minutach wchodzę do biura, a szef przy wszystkich na mnie: „O! studencik piperzony.”
A mnie total wkurw w powietrzu o mało nie rozpierdolił!!! Kurwa Twoja zajebana w dupe mać, skurwysyński kmiocie bez szkoły!!! – tylko pomyślałem. No bo co? wyjebie mu taką wiązankę to se kurwa wtedy mogę pomarzyć o robocie i studiach! I to jest kurwa najbardziej frustrujace, że chcesz człowieku coś osiagnąć w życiu, a byle chuj jeszcze Cie przy tym zgnoi, a Ty stoisz jak ta dupa, słuchasz jak się wozi po Tobie jak na burej suce i sie kurwa nie odezwiesz bo sobie przejebiesz przysłość po całości! No kurwa mać!
Wakacyjne plany.
15 sierpnia, 2010, Autor: mazolecTrochę długi wkurw ale musiałem streścić 3 miesiące.
W tym roku miały mnie czekać najdłuższe wakacje. Teoretycznie zaczęły się na początku czerwca (praktycznie początek maja), a koniec 1 października wraz z rozpoczęciem roku akademickiego. W związku z taką ilością wolnego czasu zacząłem robić plany. Ha, i to jakie! Po pierwsze, znaleźć pracę na wakacje, w końcu coś więcej kasy zawsze się przyda. Następnie, rozpocząć kurs prawa jazdy. Mogłem zacząć w sumie w czasie szkoły ale wolałem poświęcić więcej czasu na naukę (ambitnie!). Kolejne postanowienie to schudnąć. Codziennie na siłowni po treningu mięśniowym przynajmniej 30 min na rowerku, bieżni itp. Jak widzicie plany miałem dość ambitne ale jak to zawsze bywa po pięknych rozpoczęciach, coś się musi skurwić. W moim przypadku chyba gorzej być nie mogło.
Otóż, wracając z krain marzeń do rzeczywistości. Na początku, tak dla niewielkiego wkurwienia zepsuł mi się komp. Płyta główna poszła się pierdolić do zasranego krzemowego nieba. Wysłałem ją na gwarancję do firmy, w której kupiłem, a te jebańce mi ją odesłali nienaprawioną bo „brakuje osłony procesora”. Co za banda skurwiałych oszustów! Skąd mam wziąć ten mały kawałek plastiku, który najprawdopodobniej wyjebałem na samym starcie? Żeby jeszcze było miło to te durne niedołęgi powyginały piny w sockecie. Zostałem przez miesiąc bez kompa. W końcu znalazłem porządną płytę główną na allegro ale ze względu, że nie miałem kasy to musiałem pożyczyć od ojca. Płyta przyszła, wszystko w porządku, a pożyczone pieniądze miałem oddać zaraz po pierwszej wypłacie za pracę, którą w międzyczasie załatwiałem. W pewien poniedziałek już szedłem odebrać obuwie pracownicze i niedługo później miałem rozpocząć pracę. Wchodzę do firmy, a jakaś zakurwiała sekretara mówi mi, że praca będzie dopiero od sierpnia ale nie wiadomo jeszcze którego, zadzwonimy do pana. Nosz co za jebane skurwysyny, przecież jeszcze 3 dni temu praca była i potrzebowali zajebiście dużo pracowników, a teraz ni chuja? Wkurwiony byłem na maksa. Prawie jak Jurand ze Spychowa gdy Krzyżacy zrobili go w chuja. Niestety nie rozwaliłem im tej budy bo bądź co bądź jestem cywilizowanym i, kurwa mać, kulturalnym człowiekiem.
Wróćmy teraz do prawa jazdy. Kurs miałem rozpocząć mniej więcej w czerwcu. Kasę miałem od mojej ś.p. cioci więc byłem zwarty i gotowy. Niestety moje plany nie pasowały najwyraźniej do planów moich rodziców. Oznajmiłem mojej matce, że chcę moją kasę, żeby rozpocząć kurs. Oczywiście nie dostałem ani grosza bo starsi zabrali pieniądze i powiedzieli, że potrzebują na wakacje, a jak wrócą to mi oddadzą. „-No ale przecież ja mam 3 tysiące. – Wiemy ale ten tysiąc od cioci to my zabraliśmy, a resztę daliśmy na lokatę”. Po prostu ja pierdole, kurwa mać! Przez cały czas tak mnie w chuja robią. Wyjechali na 2 tygodnie i zostawili mnie samego z babcią, która niedawno ze szpitala wróciła więc możecie sobie wyobrazić jaki zapierdol mam w chacie. Robię za pieprzonego służącego. Codziennie coś innego na obiad, a zrób dzisiaj to, a jutro tamto, idź do kiosku i kup mi gazetkę, przynieś mi okulary, wystaw leżak na ogród. Kurwica już mnie bierze od tego.
Na koniec ambitne plany co do ćwiczeń. 5 dni w tygodniu dymam na tą cholerną siłownię i popierdalam na rowerku przynajmniej 30 min (plus jeszcze staram się utrzymywać dietę), a od początku wakacji zamiast schudnąć, przytyłem jebane 3 kg. Jestem wkurwiony jak Boryna gdy mu krowa zdechła i najchętniej bym komuś zajebał.
Tagi: plany, prawo jazdy, rodzina, wakacjeKiedyś tam gdy jeszcze miałam pracę….
5 sierpnia, 2010, Autor: KetonalWkurwiłam się dziś porządnie. Na pożal się boże mieście zobaczyłam no kurwa byłego szefa i nic nie umiejącą kurwa księgową. Zaraz mnie szlag trafi, że im się dobrze powodzi a ja kurwa nic nie mogę im zrobić. Pierdoleni złodzieje i oszuści!!! Od 2 miesięcy jestem kurwa bez pracy, nawet nie wiem za co kurwa zostałam zwolniona, zresztą szefostwo kurwa też nie wie czemu mnie zwolnili. Co za popierdolona firma. Ja tam za nimi nie płaczę, jestem szczęśliwa,że opuściłam tą kurwa bandę idiotów.Pracowałyśmy z dziewczynami po 12 godzin, wyprowadziłyśmy ten cholerny oddział na prostą i tak nam podziękowano. Cały czas kurwa mówiono nam, że odpoczywamy a oni kurwa ciężko pracują.Taaa pracują….kurwa ludzi okradają, siedzą po parę godzin na sklepie, później do domu,a i tak więcej kurwa mają urlopu niż tej ich ciężkiej pracy.Byłym pracownikom wiszą pieniądze, straszą,że ich zniszczą.Jakby kurwa zaczęli szanować pracowników to by problemów nie mieli. Podczas mojej prawie rocznej współpracy z nimi miałam już około 100 kolegów i koleżanek, a kurwa potrzeba było mi tylko dwóch osób. Nikt kurwa z nimi nie wytrzyma.Centrala niestety udaje, że nic się nie dzieje, udają, że ich przekręty nie są tak szkodliwe…Ja to się w ogóle zastanawiam jakim cudem ta firma jeszcze kurwa istnieje….A księgowa? No kurwa czekałam 2 tygodnie na zaświadczenie o moim wynagrodzeniu, najpierw dowiedziałam się kurwa,że ona tego nie umie zrobić, później kurwa kazała mi podpisać stos jakiś papierków aby dostać takie kurwa zaświadczenie, no i kurwa wkurwiłam się i sama sobie napisałam to zaświadczenie, szefu podpisał sie i już nie musiałam się kurwa użerać z tą ich księgową…..Kurwa, kurwa, kurwa i jeszcze raz kurwa!!!!
Złodziejskie firmy
19 lipca, 2010, Autor: lukasz26stgKurwa, jak mnie wkurwiają takie firmy gdzie nie szanuje się pracowników. Już kurwa podczas rozmowy kwalifikacyjnej robią w chuja i musisz czekać 2 godziny na jakiegoś pedała. Każdy ma swoje plany lub nastepną rozmowę kwalifikacyjną. Kurwa jak nie szanują mojego czasu to nie szanują mnie, a jak nie szanują mnie teraz to co dopiero będzie jak zatrudnia mnie te chuje. Pracuje w jednej takiej firmie gdzie robią mnie w chuja od początku. Obiecali kurwy umowe o pracę- a co dostałem??? UMOWĘ ZLECENIE, kolejny miesiąc- TO SAMO. Kurwa co to ja jestem student czy kurwa emeryt? Dorosły człowiek, żonaty, ojciec dwójki dzieci mam kurwa robic na zlecenie? Jak kurwa złamie nogę w pracy to nawet „chorobowego” nie dostane. Robia też mnie w chuja z godzinami pracy, nigdy się nie zgadza, zawsze coś „zgubią”. Oszukują także na godzinach dojazdu do pracy, jeździmy firmowym autem a nie płacą za ten czas, a to ponad 1,5 godz jazdy w jedną stronę. Kurwa kombinują teraz z umowami na własna działalność gospodarczą. Kurwa czy w tym kraju da się uczciwie pracować i zarabiać? Mam juz tego dość, coraz częściej myślę by spierdalać do innego kraju. Mam już doświadczenie i możliwości to sobie poradzę. Mi już kurwa lepiej pewnie nie będzie ale może moim dzieciom tak. Szans na własne M nie mam, kredytu na mieszkanie mi nieodmówili mimo dochodu. Kurwa a kto by dał 200 tyś zł komuś kto pracuje na zlecenie??? Kurwa mam już dość takiej pracy w skurwiałych firmach. Czy da się gdzieś uczciwie pracować i zarabiać???



(oceniano 10 raz(y), średnia ocen: 9,70 na 10)