Wkurwienia w kategorii: ‘Miejsca’
Wyspa Wielkanocna…
6 sierpnia, 2011, Autor: PiotrMiszaWitam
Powiedzcie mi czemu Polska zawsze jest taką kurwa europejską Wyspą Wielkanocną ? Czemu kurwa Polacy mieszkają praktycznie w centrum Europy, a nikt nie wie gdzie Polska leży?
Dlaczego kurwa żyjemy w małym, wielkim świecie i obracamy się wśród informacji, jaka to nie jest Polska zajebista i jakiej to my nie mamy przyszłości…?
Kurwa jego mać. Popatrzcie. Jak się samolot pod Smoleńskiem jebnął, to cały świat popierdolił sobie 2 dni po 10 minut na dzień i przestał, bo każdemu latało to koło śmierdzącej dupy.
Ale jak już kurwa w Norwegii masakra się działa to cały świat pierdoli, jakby jutro miało nas coś wjebać. A zwłaszcza Polacy. Bo my jesteśmy takim kurwa właśnie narodem, że pierdolimy o cudzej biedzie a własnej nie dostrzegamy. Mało tego zmieniamy fakty i pierdolimy jak to nam standard życia nie wzrasta… Ciekawe kurwa mać gdzie. A no w dupie…
Jak włączam jakiś program informacyjny to bez kurwa przerwy pierdolenie o Norwegii. Ileż kurwa można?!
Albo wczoraj kurwa. Siedzę przed TV a tam reklama na Discovery ,,Masakra w Norwegii” 15 sierpnia premiera kulisów zbrodni Andersa Breivika i zamachu w Oslo. O naszym samolocie kurwa nikt się nawet nie pofatygował wspomnieć nigdzie kurwa, w jakimś programie dokumentalnym. Inna sprawa, że ja też miałem to w dupie, choć fakty były słone i niespodziewane jak Franek co kosą jebnął w dach.
Więc czemu do żelaznej kurwy mamy każdy pierdoli jaka to Polska nie jest ważna, jak to się z nią nie liczą… Prawda taka, że z nas to kurwa taka Gruzja. Jak ktoś pierdolnie na nas, to się tylko na głupich rozmowach skończy!
Nic się od 1939 nie zmieniło, tylko to że weszliśmy do wspólnoty UE (wielka demokracja, bardziej kapitalistyczna odmiana socjalizmu) i mamy więcej orlich ryjów w rządzie.
Żałosne kurwa jest to wszystko i purderia tych pudelków w mediach kurwa.
Wszystko jest chujowe i gówno warte.
Eine Benzine!
Tagi: Wyspa WielkanocnaKolejny już raz…
15 lipca, 2011, Autor: SzturmierzLudzie! Trzymajcie mnie bo odchodzę od zmysłów, toczę piane z mordy, a na słowo „prawo jazdy” Tak, tak! Kurwa nie zdałem, po raz kolejny z Krosna wracam na tarczy. Za każdym razem czuje się jak bym wkładał chuja do maszynki od mielenia mięsa. Za pewne chcecie wiedzieć co tym razem stanęło mi na przeszkodzie bym zdobył pierdolony świstek za którego magiczną siłą będę mógł nakurwiać samochodem po ulicy. Otóż sytuacja przedstawia się następująco. Na miejscu byłem o kurwa jebana w dupę mac godzinę za wcześnie bo mi się godziny popierdoliły i zamiast wstać o 6 rano wstałem kurwa o 5. Przesiedziałem ten zmarnowany czas na pobliskim parkingu, w samochodzie z siostrą, która mnie tam odwiozła. Patrzyłem na te wszystkie uśmiechnięte mordy, jadące swoimi Lancerami, Yarisami, Matizami i chuj wie czym jeszcze. Z ich twarzy wyczytać można by niepohamowaną radość i dumę z tego ze mogą bezkarnie zapierdalać w suchej i cieplej kabinie swojego pierdzidełka. pomyślałem sobie wtedy: „tak kurwa, Ty też tak możesz, za godzinę tez zdobędziesz pierdolony świstek i wkroczysz do wielkiej światowej rodziny kierowców. Niestety, widocznie los chciał inaczej, kurwa ja pierdole takie interesy, żebym miał wypierdalać grube pieniądze na to by przejechać się po mieście a po kilkudziesięciu minutach usłyszeć „wypierdalaj kmieciu, nie potrafisz jeździć, jebał Cie pies! Spierdalaj na rower, albo PŁAAAĆ na następny egzamin dziwkoooo! Tym razem, nawet z pierdolonego placu manewrowego nie wyjechałem. a było to tak: stoję na tym kurwa „tarasie”, a raczej półmetrowym wzniesieniu, pokrytym płytkami 3 gatunku z RCMB, otoczonym tandetną(rozpierdalającą się już) barierką i czekam przyjmując na ryj hektolitry deszczówki na to aż łaskawie wydukają moje dane osobowe. Wydukał, przycieło go przy moim imieniu – co za popierdol pomyślałem. Nie myliłem się jak się później okazało. Numer samochodu jaki miałem to 7, skierowałem się wiec w jego stronę. Stoję przy nim, stoję kurwa 2 minuty, 3, 4, 5 minut. Jest, wychodzi z WORD’a stary gruby, łysy i pewnie siwy na jajach i dupie baleron. Mowie dziendobry, tak żeby milo zacząć – zero reakcji. Pierdolony gbur kurwa. Miałem ochotę zapytać: „Co jest spasiony fiucie?! Czyżbym zerżną Ci żonę i córkę, po czym nasrał im do buzi, że taki ryj masz zduty?” Usłyszałbym pewnie że nie ma rodziny, patrząc na niego, wcale bym się nie zdziwił. Kurwa mac wyszedłem z kontekstu! Wsiadłem do samochodu, ten pierdoli mi regułkę którą niestety znam już na pamięć i czekamy na to aż miejsce się zwolni na łuku. w samochodzie cisza, czuje zapach jego potu… Uchyliłem nieco okno, które kazał mi natychmiast zamknąć. Może mu nie przeszkadza jego osobisty odór, ale mnie i owszem, ale chuj niech tej tępej kurwie będzie! kiedyś się skurwielu udusisz,no chyba że się umyjesz. Przejdźmy może do sedna, bo widzę że mógłbym tak pierdolić bez końca. Przygotowałem się do jazdy, było trochę pod górkę więc złapałem za ręczny wciskając jednocześnie gaz i usiłuje skurwysyna poluzować. Ni chuja, kurwa! Ten spasiony knur, podciągną go tak że nie dałem rady nim kurwa drgnąć. Naklnąłem się trochę i końcu kurwa puścił. Jadę do przodu, git. Cofam, tez kurwa git, do czasu. Patrzę kurwa na słupki, a tam jeden przy drugim, trzecim i czwartym są ustawione, i to w tym samym kurwa kolorze. Wjebałem się na miejsce w którym się zatrzymuje, patrze, kurwa podjadę sobie jeszcze do tyłu bo chyba nie stoję tam gdzie powinienem. Niestety, stałem tam gdzie trzeba było, zanim nie zacząłem kurwa bardziej cofać. Nagle jeb, coś pierdolnęło w tył. Niestety, nie był to ten stary spaślak, a słupek. Stało się dla mnie jasne że zajebałem po raz kolejny. Baleron kazał mi wysiąść tylko po to by pokazać co zrobiłem. Odrzekłem, „No przecież wiem”. Wypisał mi ten jebany papier, który zgiąłem w ręce i rzuciłem wchujam. Na koniec grubas powiedział „do widzenia”, milczałem wysiadając, bo uwierzcie mi, nie chce go kurwa więcej widzieć. Takjego, jak i całego pierdolonego WORD’a w Krośnie, którego kurwa spale, razem z tym całym Krosniejskim kurwidołkiem!
Dziękuje za uwagę… Ja pierdole…
Cieszmy się z małych rzeczy…plum kurwa plum
15 lipca, 2011, Autor: PiotrMiszaWitam więc, kurwa twa mać.
Od 20 dni wkurwia mnie wiele rzeczy opiszę więc pokrótce (na razie) kilka z nich.
Małe Rzeczy (że co kurwa?!)
Nosz ja pierdole, prawo do życia i tworzenia ma każdy (choć nie każdy powinien, jak do jasno-ciemnej kurwy drzewnej widać), ale ten utwór wkurwił mnie nie od parady. Gra na pianinku,jakieś gesty ,,ręcami” kurwa typu: ,,przestań kurwa”, ,,zastanów się”, ,,zwolnij”. I czemu ta PiOSnka jest kurwa ,,na szczycie”notowań w RMF-ie (czyt. najbardziej lubią ją pulchne dziewuchy z małym biustem i szerokimi łydkami) i innych komercyjnych klechostacjach.Pewnie zaraz na Radiu Via je puszczą, kurwa. Jasz pierdolesz.
Klawiaturka, rurka wiercikurka jebana kurwa przedpotopowa siermiężna suka.
Otóż mój owiany złą sławą komputer-chuj spierdolił się na dobre i na złe około 11 dni temu kiedy oddaliśmy go do naprawy (wieśniaka z okolicy,mającego zakład Mechatronic, nazwa iście zajebista, tylko pomocy tam nie szukajcie). Ale zaraz zaraz. Wcześniej trafił do leniwych psisynów, pomiotów samego Chuja. Infobi bo o nich mowa. Skurwysyny mieli naprawić sprzęcik ,,na jutro” ale nichuja to nie w ich stylu więc żeby jebanej po kącieprącie ,,tradycyji stało się zadość” po 8 dniach zadzwonili, że nie mają czasu by go naprawić…JA PiErDoLe, sobie myślę. Więctrafił do Mechatronica,wora z widłami, który naprawił zasilacz, przeinstalował windowsa i takie tam chuje muje, wziął siedem dych i gra.
Przyjeżdżam więc do domciu pełen ,,nadzieji” podłączam komputerek. Jest,chodzi i nawet się nie wyłączył podczas słynnego ,,Zapraszamy”. A tu chuj, klawiaturka nie działa,wkurwiony odłączam ją podłączam, ale cośdobrze nie wchodzi, więc mocniej chuja kabla nacisnąłem i wejście się jebło. Klawiaturę rozniosłem (wypadły lierki chyba ,,wu” ,,e” i ,,gje”). Z ,,góry” zniosłem starą pizde należącą do komputerka ,,tatuśka”… Spacja zacina,literki są powycierane itd. ja pierdole. Pełen ,,bulu” piszę tego wkurwa i płaczę jak kotek do miseczki pełnej końskiego łajna i brudu spod paznokci.
Wieśniaki jebane, a’la Sietnica i siekiera, grabie, widły, basen z wodą, chujem i swojski smród łajna!
Niedawno wybudowano nowy basen w moim mieście,odkryty,bo ,,przykryty” już jest (żeby nie było, że wiocha :D).Oczywiście całe miasto wjebało się doń na ,,łikend” by pomoczyć swe gówniane, sflaczałe, pomarszczone dupska. Żeby było jaśniej- zjechała się trzoda chlewna z pobliskich wiosek. Zakute śmierdziele i gnoje w dosłownym tego słowa znaczeniu.Fetor w pobliżu basenu był zajebisty na tyle, że mało brakowałem, a ,,bym se rzygnoł”. Łazienki w ,,chałpach” nie mają to tu śmierdziuchy się zjeżdżają i srają do filtorwanej wody. Nie zasługująnawet na kąpiel w szambie.
A co mnie wkurwia w tym na potęgę? To że ,,niewieśniacy” nie mogą tam wejść ze względu na obecność,,podkarpackich farmerów” i co za tym idzie- gówniany smród.
Pamiętajcie: Jeśli kiedyś u Was otworzą basen to tabliczkę przybijcie ,,śmierdzielom ze wsi wstęp kurwa nędzna jebana mać wzbroniony”.
Tak na dobry początek.
7 lipca, 2011, Autor: SzturmierzOd razu mowie że nie mam ochoty na słodkie pierdolenie o mojej osobie. Po prostu trafiłem na Megawkurw i zamierzam korzystać zeń całą parą. Tak więc tylko tak krotko o mnie: Sebastian, lat 19’naście, wkurwiający się codziennie bez wyjątku, unikający zbędnego pierdolenia, amoku, ludzi i wszystkiego co może mieć negatywny wpływ na moje stargane już nerwy.
Dobra tyle o mnie, chciałem was teraz zaznajomić z sytuacją która nie daje mi spać po nocach, przyprawia mnie o drganie warg, powiek i innych mięśni. nawet już samo to jest wkurwiające. Wyobraźcie sobie że siedzę dajmy na to w kościele, a ty nagle, nie z tego ni kurwa z owego moja morda zaczyna drgać! Ja pierdole jak to musi kurwa wyglądać, a jak ja się z tym czuje! Wszystko to kurwa przez stres. A dlaczego stres na wakacjach? Przecież to 2 miesiące laby i spokoju! no kurwa HELOŁ?! Otóż nie zdałem naprawo jazdy. Ale nie żeby tam kurwa raz! – Okey każdemu się może zdarzyć, w końcu mało kto zdaje za jebanym pierwszym razem. Ale kurwa ja nie zdałem 4 pierdolone, w dupę rżnięte razy! No kurwa czujecie to?! Najlepsze w tym wszystkim jest to pierdolone pocieszanie „A ja nie zdałem 10 razy, za 11 kurwa się udało” – „ja z kolei dałam dupy i mnie puścił” – ALE KURWA! CO MNIE TO DO JASNEJ DZIWKI Z MEKSYKU OBCHODZI?! Pierdole wasze zdawanki niezdawanki, pierdolanki i przygody matrymonialne z jebanym egzaminatorem! Wy już możecie zapierdalać po bezdrożach, drożach, ulicach i mostach legalnie, a ja nie, bo nie zdałem! Tak samo wkurwia mnie fakt jak widzę moje rówieśniczki popierdalające swoimi kurwa jebanymi samochodzikami po mieście, z uśmiechem na ryju co najmniej jakby siedziały na lewarku i zbliżał się do zajebistych dziur w drodze, podczas gdy ja zapierdalam na nóżkach z miejsca na miejsce. Mam wtedy ochotę wejść im pod koła, niech mnie pierdolną i płaca odszkodowania suki. Z przeżytej traumy nigdy nie odważą się wsiąść za kółko. Albo jeszcze to kurwa „ciapkanie” po kierownicy! JA GO PIERDOLE! Jak nie potrafię normalnie kurwa rąk przełożyć to się do samochodu kurwa nie pcham i tyle!!!
tym wszystkim bym już pierdolnął dawno, ale nie mogę bo moja mamusia się kurwa upiera, żeby to kurwa szedł i zdał, tyle pieniędzy kurwa przecież, nie można tego zmarnować, ale ja już kurwa nie mam siły do jasnej kurwy. Nawet teraz nie wiem czym tam dojadę, bo jedyny kumpel który mnie tam podwoził wypierdolił na niemce kurwa za chlebem. KURWA MAC! Nie mam siły kurwa znowu tego kurwa przezywać, znowu słuchać wykładu na temat moich błędów, ze kierunku nie było, że na linie najechałem, że dupy nie pokazałem. AAAA kurwa ostatni raz tam idę pierdole – a tak na prawdę to nie zależy ode mnie bo nie ja za to płace- kurwa takie brzemie, takie ciśnienie – ja po nocach przed egzaminem nie śpię kurwa! wakacje spierdolone bo tylko o tym myślę, ja pierdole, usiąść i kurwa płakać żywnymi łzami! Aa i jeszcze te obrażone, pełne wyrzuty twarze w domu, kurwa mac by była- ja se strzele w łeb a to co się stanie zadedykuje popierdolonemu WORD’owi w Krośnie :/
Koniec!




(oceniano 12 raz(y), średnia ocen: 8,50 na 10)