Archiwum dla 2010

I jak tu normalnie przeżyć czas świąt?

1 kwietnia, 2010, Autor:

Dziś weszłam na komputer. I ojciec to zobaczył (wściekł się), że ja będę cały czas siedzieć na komputerze. On już chce porządki teraz i już. Wczoraj trochę pozamiatałam i zaczęłam wycierać ściany nad schodami, bo ktoś mi nasyfił przez jakiś czas. Wzięłam farbę, ponieważ jaki kawałek mały wyleciał i była biała plamka.  A on już się denerwuje, że sto rzeczy naraz robię! Nie dałam rady otworzyć tej farby i postawiłam ją, żeby 2gi raz nie wyciągać, a ten gada, że wszystko już wystawiam! Teraz chce jakiś porządków i nie mówi od czego zacząć, tylko kolejny raz powiedział, że będę siedzieć na kompie. Jak coś robię to go często wnerwia!

Dla niego nie liczy się Kościół, taka prawda! Jedzenie i porządki na pierwszym miejscu. Resztę olać na całego. Raz mówiłam kiedyś, że ksiądz powiedział, że ludzie sprzątają domy, ale już swojego środka (serca) nie sprzątają. A on odpowiedział: Co on sobie myśli?! „Sprzątać trzeba, bo jakby to wyglądało! Niech sam się przekona. „(Wiele katolików tak myśli, tylko tak nie mówią). Jeszcze dobrze, że pozawala mi chodzić w te dni przed Wielkanocą do Kościoła. Nawet sam chce pójść na mszę rezurekcyjną.  Niby jesteśmy katolikami, a to taki bardzo prymityw z jego strony.

Nie wiem jak to będzie. Obecnie jestem załamana.  Chcę być spokojna, a jestem bardzo zdenerwowana i złośliwa dla innych, a to dlatego, że moi rodzice do tego mnie prowokują.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 8 raz(y), średnia ocen: 5,25 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Sprawna administracja, zdrowe państwo…

31 marca, 2010, Autor:

Ale się dzisiaj wkurwiłam… Ale od początku.

Dawno dawno temu, za górami za lasami, w ubiegłym stuleciu, założyłam sobie działalność gospodarczą. Zamysł szybko upadł, działalność została, ale że nic się nie działo, szybko o tym zapomniałam. Potem by zarejestrować się w Urzędzie Pracy, zgłosiłam zawieszenie działalności, bo z tego co pamiętam było to mniej czasochłonne niż likwidacja. Od razu mówię, że w świecie przepisów, urzędów i formularzy jestem totalnym humanistycznym debilem, i nie rozeznaję się kompletnie co gdzie i jak, przyznaję bez bicia. Polegam całkowicie na tym, co mi urzędnik powie – kto jak kto, urzędnik powinien się z założenia znać.

Długie lata nic się w temacie nie działo, więc zapomniałam o tym całkowicie, wychodząc naiwnie z założenia, że po tylu latach sprawa musiała sama się zdezaktualizować. Gdzieś po drodze przyszło jakieś pismo, że coś tam coś tam decyzja o wykreśleniu z ewidencji. No to se pomyślałam – chuj z tym, po sprawie…

Minęło jakieś 8 lat, i ni z tego ni z owego dostaję w ubiegłym roku wezwanie do Urzędu Skarbowego, w sprawie nieprawidłowo wypełnionego PITa. Zeschizowana poleciałam, zastanawiając się jakie gówno źle policzyłam i co mi teraz zrobią, tymczasem na miejscu zostałam poinformowana, że złożyłam zeznanie na złym formularzu, ponieważ jako posiadacz działalności gospodarczej powinnam wypełnić inny PIT. Zrobiłam wielkie oczy, że po 13 latach ten fakt gdzieś nagle wypłynął, i że przecież zawsze rozliczałam się na PIT37 i nigdy nie było żadnych żali. Nie miałam przy sobie tych dokumentów, świtało mi gdzieś tylko w pamięci jakieś zawieszenie, no i skoro Urząd Skarbowy mi mówi, że mam firmę, no to widocznie mam ;) Na miejscu pod okiem fachowca naniosłam te same dane na nowy formularz, wysłuchałam porady, że działalność należy zlikwidować, i wyszłam z niczym, bo za ksero zawołali 5 zł za stronę, więc podziękowałam. Obiecałam sobie załatwić tę likwidację, ale wiadomo jak to jest, jeść nie wołało to zapomniałam…

No nic, minęło sporo czasu, znów nadszedł czas wypełniania pitowego badziewia, namęczyłam się dodatkowo, bo nie miałam wzoru z poprzedniego roku, zadowolona zaniosłam, i przy okazji wywiedziałam się, jak załatwić tę pierdoloną likwidację zagadnienia pt. firma. Pani w Urzędzie Skarbowym dała mi jakieś 2 formularze, z czego jeden totalnie podejrzany, bo jakby zupełnie nie na temat, ale jakoś wypełniłam i pojechałam z tym dziś do Urzędu Miasta. Gdzie w informacji dostałam zupełnie inny formularz, ponieważ te z US nie znalazły poklasku – jeden okazał się być dokumentem wycofanym z użycia w 2009 roku, a drugi w ogóle jakimś nieporozumieniem.  Wypełniłam więc nowy wniosek, pobrałam numerek i kurwa czekam blisko godzinę na swoją kolejkę. Po co? Nie po to bynajmniej, by po załatwieniu sprawy wyjść z zadowoleniem, że owszem, zmarnowałam czas i się nałaziłam, ale wreszcie mam to gówno z głowy. Otóż po to, by się na dzień dobry dowiedzieć, że „przecież ta działalność jest dawno zlikwidowana, nic pani nie musi likwidować”.

Aby zadać pytanie, czemu Urząd Skarbowy uważa inaczej, i najwyraźniej nie utrzymuje żadnych kontaktów z Urzędem Miasta, będę się musiała kiedyś tam z papierami w godzinach urzędowania znów powlec…

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 9 raz(y), średnia ocen: 9,89 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Głupia cipa bez makijażu

28 marca, 2010, Autor:

Jak mnie wkurwia najnowsza moda na jednym portalu newsowym (nie wymienię nazwy, żeby im reklamy nie robić). Polega ona na tym, że pojawia się (w sekcji o plotkach i innych pierdołach) artykuł w stylu „Ktoś tam bez makijażu, zobacz zdjęcia!”.

Ja pierdolę. Co za kurwa żenada.

Po pierwsze nie mieści mi się w głowie jak kogoś coś takiego może interesować. Ale niestety prawda jest taka, że takich ludzi jest dużo. I to jest najgorsze. Bo to uświadamia mi jedno: jest cała masa ludzi, którzy leczą swoje kompleksy klikając w takie artykuły i patrząc, jak ktoś znany wygląda bez makijażu. Że niby wygląda paskudnie, w porównaniu z tym, co widać w filmach i telewizji. No ale co w tym dziwnego? Wiadomo, że tak jest, wiadomo, że bez makijażu żadna laska nie jest taka piękna jak z makijażem, bo gdyby było inaczej, to nikt by makijażu nie stosował. Ale żeby jarać się tym, że jakaś głupia cipa bez makijażu wygląda paskudnie? I żeby pocieszać się tym i leczyć swoje kompleksy? Bo pewnie tak jest, pewnie jakaś pinda jedna z drugą ogląda to i myśli sobie „patrz, jak ona paskudnie wygląda, masakra, to ja to przy niej jestem piękna”.

Ale mnie wkurwia głupota ludzi. A żerowanie na ludzkiej głupocie i pisanie tego typu artykułów uważam za ohydne.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 10 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi:

Przestawianie czasu.

28 marca, 2010, Autor:

Jak mnie to wurwia, że co jakiś czas przestawiamy zegarki! Po jaką cholerę, potem ciężko się przestawić ze spaniem i ogólnie ze wszystkim. Wstać dzisiaj nie mogłam, kurwa mać. Kiedyś krążyły pogłoski, że chcą zrezygnować z tego zwyczaju, ale naukowcy zaatakowali, że nie można itd. Kurwa mać, czas zimowy nie jest naszym właściwym czasem, tylko ten letni jest „biologicznym” czasem i w tym się najlepiej jakoś czuję. Kurwa mać, mimo że dłużej śpię, ale gorzej się czuję. Nie wiem czemu, ale kurwa tak jakoś jest. Może brak słońca itd. „Nałukowcy” mogliby się w końcu zdecydować jak to ma być. Wkurwił mnie wczoraj pierdolony onet. Przyciemniło stronę i wielka mi akcja „zgasiliśmy światło”. Każą każdem u się do niej przyłączyć żeby chronić Ziemę, ale co to kurwa da? Nie wszyscy to będą praktykować, nie wspomnę o ochronie środowiska. Ludzie nie dbają, śmiecą itp. Wkurwia mnie to co jest niemożliwe do zrobienia.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 8 raz(y), średnia ocen: 7,50 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!