Wkurwiłam się niemiłosiernie na weekend majowy! 1 maja była ładna pogoda, to musiałam iść do pracy. Przesiedziałam do popołudnia, kiedy słońce świeciło. Po południu było ciepło, ale nie tak ładnie jak do południa. Wczoraj już tak ładnie nie było, słońce sporadycznie, więcej chmur, a miałam nadzieję kurwa się powygrzewać chociaż troszkę. No to mówię, chuj, [...]
Witam, znowu “łekin powłucił” jak to u nas mawiają. Dawno mnie nie było, czasu na nic nie ma. Było parę rzeczy, co mnie wkurwiło, ale nie pisałam bo dotyczyło to tragedii w Smoleńsku i po żałobie narodowej. Po swoich refleksjach doszłam do wniosku, że ten temat zostawię w spokoju.
Natomiast chciałabym przejść do tematu chciwości ludzi, [...]
Jak mnie to wurwia, że co jakiś czas przestawiamy zegarki! Po jaką cholerę, potem ciężko się przestawić ze spaniem i ogólnie ze wszystkim. Wstać dzisiaj nie mogłam, kurwa mać. Kiedyś krążyły pogłoski, że chcą zrezygnować z tego zwyczaju, ale naukowcy zaatakowali, że nie można itd. Kurwa mać, czas zimowy nie jest naszym właściwym czasem, tylko [...]
Jaki wkurw od samego rana. Wstałam o 5 żeby dojechać na 7 na zajęcia. Byłam na dwóch pierwszych wykładach, potem mam dwie godziny okienko. Do zniesienia na żarełko itd. Ale to co dzisiaj było, to kurwa przechodzi wszelkie pojęcie. Po okienku mam ćwiczenia. Szanowny Pan magister kazał nam w ramach zajęć pojechać na halę na [...]
Dawno nie pisałam bo o dziwo nic mnie nie wkurwiało, a jeśli coś mnie wkurwiało, to nie warto pisać o tym. Były to wkurwy o wszystko i o nic, ale do rzeczy.
Nie ma nic gorszego niż w piątek telefon, że w sobotę do pracy! Oczywiście, że dostałam sms, że mam przyjść i roboty jest mało, [...]
Wkurwiłam się dzisiaj od samego rana. Ja nie wiem co się ze mną dzieje ani z wszystkimi. Chyba z braku słońca i pogody jebie wszystkich.
Zacznę od początku. Dowiedziałam się, że znowu mamy zmienionego lektora z języka obcego. Nosz kurwa, ile razy można zmieniać? Zmieniają nam co semestr, nie zdążyłam się nawet przyzwyczaić, kurwa. Jak mam [...]