Wkurwy oznaczone tagiem: ‘telefon’
Wszystko mnie wkurwia. Chyba kurwa już był taki tytuł. Niech to szlag!
10 grudnia, 2010, Autor: KetonalWszystko mnie wkurwia.
6 grudnia wkurwił mnie niejaki św. Mikołaj. Czekaj chuju niech no ja cię tylko spotkam, masz przejebane. Za rok popraw się skurwysynie, co to kurwa znaczy że Ciebie u mnie nie było? Co?
Wszystko mnie wkurwia.
Patrzę sobie a tu pierwsze prace na konkurs już są, to sobie kurwa myślę jak inni coś naskrobali to ja też chcę.Kiedyś mi się nie chciało.Dzisiaj wena mnie naszła. No i co z tego wyszło? Kurwa NIC!!!Za chuja nic nie umiem napisać. Zostać kurwa w Polsce czy nie? Oto kurwa jest pytanie!!!
Wszystko mnie wkurwia.
Śnieg. Niech no ja tylko spotkam tego chuja co jest za ten śnieg odpowiedzialny…..
Wszystko mnie wkurwia.
Piszę wkurwa. Dzwoni telefon. Nie mój. Brata. Tak kurwa mam brata. Odebrał ten telefon, po chwili słyszę jak mówi: ” Jak ci pierdolnę w gzyms to ci firany pospadają”. I tak oto przywitał się z kolegą.
Wszystko mnie wkurwia.
Jutro Kraków. Ehhh szkoda słów.Znów na uczelnię.Już nie długo będę mogła o sobie powiedzieć: kolejna bezrobotna co ukończyła uniwersytet.
Wszystko mnie wkurwia.
prywatnyKat. Gada jak naćpany. Jakieś Polaczki. Jakieś chuje. Jakieś miekkie faje. Że Ameryki nie lubi.
Wszystko mnie wkurwia.
Tagi: gzyms, Mikołaj, śnieg, telefon, Zaiste Wykurwisty WkurwKretyni i idioci
24 lutego, 2010, Autor: joawelOpis sytuacji:
Kilka dni temu wysłałam ze służbowego telefonu info o możliwości odbioru PIT’a w firmie, żeby było szybciej, żeby nie szło na koniec Polski, jak ten ktoś, znaczy podatnik, jest w mieście. W treści podane są godziny odbioru i miejsce, dokładnie opisane, bo firma zmieniła adres. Podpisuję z imienia i nazwiska.
Wysłane, załatwione, teraz tylko czekać na NICH.
Opis reakcji społeczeństwa:
Część przyszła, odebrała, poszła.
Ale jest taka część, której nienawidzę, nie znoszę i jak tylko mogę to gnoję. I do nich właśnie zalicza się autor/autorka smsa, którego właśnie otrzymałam. I pisze mi ten ktoś, że nie znalazł firmy, że trop skończył się na nr 5 i że wyjeżdża i może by mu wysłać pocztą.
Opis mojej reakcji:
Kurwa, dlaczego jak do mnie piszą to się kurwa nie podpisują, smsy z kosmosu. I to samo z mailami, mail od gosiaczek_buziaczek@wp.pl i kurwa, kto to jest?!
Dalej, jak coś ode mnie kurwa mać chcą, to dlaczego nie zadzwonią tylko na końcu smsa dodają „Pozdrawiam i proszę o sms” i co może jeszcze, talerz ciepłej zupy? W końcu, kto ma sprawę?
Dalej, jak kretyn idzie w miejsce mu nieznane to może lepiej sprawdzić na mapie gdzie się idzie, albo zajrzeć na stronę i może tam będzie mapka (no zapomniałam, te jełopy nie znają nazwy firmy, w której pracowali, więc to odpada) a jak już nie mogła znaleźć, to czemu kurwa nie zadzwoniła z pytaniem gdzie ma iść bo nie może trafić, albo chociaż napisać tejże treści smsa, jak już tak bardzo lubi je pisać?
Dalej, dlaczego ci idioci odpisują na mój prywatny telefon? Były takie czasy, że nim się posługiwałam w pracy. Ale jaki to jest pierdolnięty sposób myślenia, napisałam im z jakiegoś nr to, dlaczego kontaktują się na inny? A jak nie mam już tego starego numeru, a jak oddałam go komuś itp.
Debilizm i głupota byłych pracowników, wkurwia mnie maksymalnie .
Tagi: firma, pit, pracownik, sms, telefonsms
13 listopada, 2009, Autor: MarksZłośliwość rzeczy martwych … próbuje w expresowym tempie napisać smsa- pilnie bo sprawę mam nie cierpiącą zwłoki, a za żadne skarby telefon jebany mi tego nie ułatwia. Klawisze duże ciężko nie trafić, ekran przejrzysty pięknie. Tylko jeden mankament. Tylko ten jebany jak na złość nie dochodzący klawisz numer 7 co go po cztery razy z siłą konia wciskam. I już literki p,q,r,s poszły się jebać jak zimowe mrozy. Pisze człowiek „pozdrawiam” wychodzi „ozdawiam”, pisze człowiek „suka” wychodzi „uka”, dobrze że słowo „kurwa” co go tak często używam nie pisze przez „q” jak większość młodzieży światowej. Nie raz się tak wkurwię jak nie wejdzie po czwartym kliknięciu i napierdalam z twarzą rzeźnika jak pojebany w tą świecącą silikonową kropkę klnąc pod nosem jak debil, na rzecz, urządzenie co mózgu nie ma. A przecież nie zawsze mam wolne 5 min cennego czasu żeby coś tam wklikać i wysłać na spokojnie. Najczęściej w szkole pod biurkiem napierdalam bo dziwnym trafem zawsze wtedy coś ode mnie chcą. Wszystkie ważne sprawy, zmartwienia akurat na wykładzie nużącym o dupie marynie, i jak nie reagować. Nie sięgnę to mnie szlak trafi od domysłów, może coś ważnego… Jak już sięgnę to chociażby jak nie ważne gówno było to pasuje odpisać, a ta 7mka szczęśliwa rzekomo robi mnie w chuja jak lubi. Czasem mam wrażenie że ten klawisz to się uwziął na mnie jak skurwiały tylko po to żeby mnie przez kolejne dni wkurwiać swoją zepsutą egzystencją.
Tagi: klawisze, telefonSony Wkurwicsson
28 października, 2009, Autor: HrabiaOlafAleż mnie wkurwiają telefony marki Sony Ericsson. A konkretnie ten pojebany „dżojsticzek”. Nosz, co za totalnie pierdolnięty matoł wymyślił tę monstrualnie durną głupotę? Nie spotkałem jeszcze osoby w moim otoczniu, która do końca użytkowania swojego soniaczka miała sprawny joystick. Kurwa, dziś myślałem, że mi palec odpadnie, jak próbowałem jechać kursorem w dół. A jak go rozmontowałem i próbowałem wyczyścić w środku, to odmówił posłuszeństwa całkowicie i nie chce się włączyć. Kurwa, no bez telefonu, bez budzika, czuję się jak odcięty od świata, jak kurwa w Jaskini Platona, przykuty łańcuchem i patrzący tylko przed siebie… A moją kochaną nokię, ukradli mi w grudniu i męczę się z tym posraństwem już prawie cały rok…Wkurwia mnie to.
Tagi: Sony Ericsson, telefon



(oceniano 14 raz(y), średnia ocen: 7,50 na 10)