Fałsz
30 września, 2012, Autor: FaquśKurwa ich mać. Ja rozumiem, żeby się wszyscy skuli jak szmaty. Ale nawet nie mieli mocno w czubie. Ale kurwa fałsz wychodzi. Jak zawsze, wystarczy wyjść(TAK KURWA, WYJŚĆ Z POKOJU) żeby usłyszeć jak objeżdżają ludzi(w tym mnie).
Wiecie, mam takie przemyślenia. Jeśli ktoś mnie nazywa moim nazwiskiem, to nie ma dla mnie szacunku, bo to jest pogardliwe traktowanie dla mojej osoby. Wkurwia mnie to i tępię to jak tylko mogę(ale co ja kurwa mogę zrobić…), więc sposób nazywania jest pewnym kryterium oceny ludzi.
Kontynuując, można się nasłuchać różnych ciekawostek. To boli. I wkurwia. Dlatego wszystkim konfidentom, zdrajcom i chujom, od dzisiaj mówię NIE i kończy się im kredyt zaufania. Jebcie się, zjeby.
Ropa
30 września, 2012, Autor: KistosMiałem 110l ropy na sell. Czyli ponad 400zł.. miałem za to sobie kupić żarcia, i może wypić z bratem bo do szpitala niedługo wraca. To by miał o czym myśleć…. Ale jakaś kurwa mi tą ropę ukradła… uczciwie ukradzioną ropę mi ukradli. Co za jebany kraj !!
Nie wiem kto to, ale moje ziomki już się pytają. Jak się dowiem to ta kurwa nie ma życia w mojej okolicy…
No ja pierdolę, to przecież szczyt szczytów..
Gwoździ, cegieł co niemiara- dziś się majster opierdala!
29 września, 2012, Autor: SzturmierzW tym tygodniu, mniej/wiecej przypada miesięcznica prac przy dobudówce. (A teraz jeśli ktoś wpierdala resztki z obiadu, albo pije babciny kompocik niech na chwilę zbastuje, jeśli mu życie miłe a monitor był drogi.) To są jakieś 4 metry kwadratowe pokryte dachem. Tak ponad MIESIĄC mija w tym tygodniu. Majster kurwa jego mac. Chuj bezczelnie przeciąga z robotą, kto by nie przeciągał (najwyżej Amerykanie) skoro codziennie ma ciepły obiadek, kilka darmowych browarów i codziennie zapewnioną kolacyjkę. Mało tego, czarną robotę odpierdalam ja! Stawialiśmy fundamenty, doły o głębokości 1m 50cm wierciłem jakimś gównem ja. Nie dość że sucho było kurwa jak w Egipcie, to kamieni tyle że dobrze prosperująca żwirownia się kurwa chowa! Kurwa chuj kazał nakupić na te fundamenty 6 worków cementu, w chuj piasku, oczywiście druty na zbrojenie, żwir. Ja się można było domyśleć zabrakło piasku, kurwa żwiru, kurwa cementu i trzeba kurwa dokupić. Uwierzcie mi u mnie w domu nikt pieniędzmi nie sra, ale widocznie temu popierdoleńcowi tak się zdaje. Kurwa te jego popierdolone niskolotne żarciki. Musisz się kurwa jeszcze z tego śmiać przecież. Przez pierwszy tydzień jakoś to znosiłem, ale kurwa bity miesiąc! Dzisiaj pokrywaliśmy dach blachą. Ja cie nie jebie. Tak się kurwa składa że mam zajebistego kaca, rano byłem jeszcze pijany. Skurwysyn jak codziennie z wyjątkiem niedzieli wpierdala się po 7 do domu jak do siebie i mnie budzi – wyobrażasz to sobie jeden z drugim?! Kurwa, a to jego partactwo, nie potrafi dobrze odmierzyć listwy, kurwa rigipsów, musieliśmy skuwać wylewkę bo pokurwieniec nie potrafi zmierzyć drzwi, kurwa miał metr, był przy drzwiach i ani słowem się nie odezwał jak wypierdalaliśmy wylewkę – potem zdziwienie kurwa. Drzwi urosły pewnie panie „majster” – ja pierdole. Robi wszystko żeby przeciągnąć kurwa czas. Co za skurwesyna kawał… Następnym razem sam sobie kurwa nawet dom postawie, bo jak mam takie ekscesy kiedykolwiek kurwa przeżywać, to nie ręczę za siebie. Nie mogę kurwa na sama myśl!
Nara!
Tagi: budowa, cement, majster, materiały, piasek, piwo kanapki, skakanie po dachuOne day
29 września, 2012, Autor: KistosWczorajszy dzień :
Pobudka : 4:30
Od godziny 7:10 byłem w szkole. Jak się okazało mamy lekcje na 10.. co za jebana strata czasu.
Do godziny 14:20 miałem lekcje, z ostatniej musiałem spierdolić żeby na korepetycje z matmy pojechać.
Do godziny 18:00 byłem na korkach, potem na pociąg który był opóźniony kurwa o pół godziny.
Po godzinie 19 byłem w domu, a po 22:30 poszedłem na nockę do roboty.
Nie trzeba zbędnych słów, jak tak ma wyglądać mój tydzień to pierdolę to…


(oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
