Bd, Cb, Tb
12 grudnia, 2013, Autor: SolarSiema kurwa, to będzie szybki wkurw, może już kiedyś był na ten temat, nie wiem, ale muszę o tym napisać o chuj mnie strzela. Generalnie nie jestem studentem, miałem być ale życie potoczyło się inaczej, 99% moich znajomych to studenci (taki wiek) i do chuja kurwy 3/4 z nich nie napisze „Idę po Ciebie” tylko ” Idę po Cb”. Co oni kurwa po Cb radio idą? Noszkurwa ja rozumiem, że to jest skrót bo przecież wciśnięcie dodatkowych dwóch klawiszy to za duży wysiłek dla przyszłego PANA MAGISTRA ODNOWY BIOLOGICZNEJ (?!).Nie mam nic do studentów ani magistrów- nic z tych rzeczy, zauważyłem że wiele klas społecznych lubi sobie skracać te słowa, Tobie, Ciebie, Tobą, Będę, Będziemy. Wkurwiam się za każdym razem jak ktoś tak do mnie piszę. Mam się kurwa sam domyśleć jakie właśnie słowo kurwa skrócił bo mu szkoda kurwa wcisnąć dwóch trzech klawiszy więcej. Już pierdolę pisanie bez ogonków, przeżyje. Te skróty? Nichuja… nic z tego nie będzie. Kurwa.
Tagi: bd, cb, skracanie słówOmerta
12 grudnia, 2013, Autor: PinioJak niektórym wiadomo, Omerta to zmowa milczenia. I właśnie chyba ze swego rodzaju Omertą mam do czynienia, z tym, że w dość dziwnym przypadku, przez który wyszła nieprzyjemna sytuacja. Otóż jakiś czas temu, siostra robiła sobie jakieś badania itp. Po kilku dniach mama mi powiedziała, że jedzie zawieźć siostrę do szpitala na jakiś zabieg, że pewnie jutro wyjdzie. Wyszła po 2 dniach. Pytałem kilka razy mamy co jej jest, mówiła coś tam, że nic poważnego, gdy pytałem jak się czuje po zabiegu, było, że wszystko ok, tylko, że trochę obolała. I dzisiaj siostra pisze do mnie z wyrzutami, że jej nie odwiedziłem, że miała 5cm nowotwór wycinany, operacja 1h20min pod narkozą. Ja w ogóle WTF, matka mówiła, że tylko jakiś prosty zabieg. Siostra na mnie obrażona, mimo, że jej powiedziałem jak sytuacja wygląda. Fakt, mogłem zadzwonić do niej nawet myśląc, że miała jakiś prosty zabieg, ale czy do kurwy nędzy nie można było mi od razu powiedzieć? Od razu przypomniała mi się sytuacja z moim Św. pamięci Dziadkiem. Sytuacja była podobna, fakt, że byłem wtedy gówniarzem, miałem może z 7 lat. Ale tez było, że dziadziuś troszeczkę chory jest itp. Pojechałem na zieloną szkołę, wracam a tu mi mówią, że on nie żyje. Tego, że przez rok miał raka, dowiedziałem się chyba 3 lata później…
Historia listonosza z zeszłego tygodnia
9 grudnia, 2013, Autor: Letalne PrącieZ domu już chyba wszyscy wyszli. Nie jestem pewna, bo w sumie spałam aż do teraz, a pora ta ze świtem ma mało wspólnego. Psy na dworze, bo nie śmierdzi kundlem.
– Uoaach… Nie ma to jak ziew z kanapy. Sprawdzę tylko, czy mają w miskach cokolwiek i czas na górę, na małe conieco.
__________________________________________________
Co za syf! Skopiowałem przecież wszystko, więc MUSI działać. Pół dnia na damski… Jest! Weszło! Albo wszedło, bo miało daleko, he he he. Ki pajac wymyślił, żeby ctrl+c ctrl+v zmieniało znaki z własnej woli?! Grunt, że mam W KOŃCU prawa admina do strony, którą posadziłem.
Dobra, papu Zeit. A może śniadanie mistrzów? dawno nie paliłem przy kawie.
– Uoaach… Nie ma to jak ziew z kanapy.
__________________________________________________
Kurwa siedzi w domu jeszcze! Dobrze, że się ruszam ostatnio więcej, bo te schody wymagają ekstremalnej zwinności, żeby nie trzeszczały podczas wchodzenia. Pół kilo więcej i lazła bym jak żaba w ciąży. No nie…
– Siemaneiros!
Kim ty kurwa jesteś, żeby ci odpowiadać. Ostatnio się nie odzywasz, tylko ryj w monitor. Ssij, nie spojrzę na ciebie nawet.
– No czeeść. Co ty tak, ani mru mru? Śniadanko robię.
Mru mru ci w dupę. Idę do kibla, może się odczepi.
– Pff… to nie, łaski bzy.
__________________________________________________
Co ją ugryzło? Mniejsza, czas na jajczennicę.
– „Atak na lodówkę, chrzan cebula i trzy jajka? Całe szczęście, że przynajmniej się ostała mineralka…”
__________________________________________________
Myśli, że jak jest metaluchem i słucha hip-hopu to jest tak bardzo alternatywny?… Czas do garderoby… Taaa… Może w kąt się wcisnę… Cieplutko…
Uoaach… zajebiście.
__________________________________________________
Nastawiałem wodę? Co za… kuźwa skąd to kapie?! Rury poszły? Rozlała na górze coś? Przez te pieprzone deski leci jak mocz przez sito. Chyba, że… oż ty kurwa…
__________________________________________________
Listonosz Ferdynand miał dość.
– W klapkach do roboty będę chodził. Z zapasem. Rzucę na aport to chociaż ryj zamknie, a i łatwiej gówno schodzi. Dlaczego ludzie nie trzymają kotów? Puszyste, urocze… Co gdzie wejdę – kundle. Drą te japy, gryzą dupki po łydkach. Najgorsze te małe ścierwa, nie widać, a słychać. Nie kopniesz to cię upierdzieli, kopniesz to właściciel z mordą. Albo baba wyjdzie to już w ogóle kaplica. Co ci ludzie w dupach mają…
Wyciągnął paczkę, zbliżył się do furtki i już miał dzwonić, kiedy z domu przez okno wystrzelił kot, a chwilkę za nim
– KURWAAA!
półnagi chłopak ze ścierą w ręku.
– O nie, nie… – Pomyślał listonosz – Ni huja. Awizo.
Umarł wkurw, niech żyje wkurw!
4 grudnia, 2013, Autor: Letalne Prącie informujeBracia,
dzięki naszemu wspólnemu zgraniu i zaangażowaniu emocjonalnym, intelektualnym i finansowym powróciliśmy na fale wkurwienia, za co wszystkim bardzo dziękuję. Bez Waszego dopingu i dofinansowania nic by nie ruszyło i okręt naszych doświadczeń zatonąłby w głębiach internetu.
Administracyjnie rzecz wygląda następująco: admin pozostaje adminem, jako praojciec i właściciel tego tu padołu. Mam nadzieję, że wciąż będzie nas odwiedzał;)
Wszelkie kwestie techniczne, pomysłowe i cokolwiek przyjdzie wam do głowy – piszcie do mnie na letalne.pracie@gmail.com lub prywatnie, jeśli ktoś takowy adres posiada. Jestem bardzo otwarty na wszelkie propozycje postępowe, majątkowe, matrymonialne i alkoholowe. No, może bez matrymonialnych..
Technikalia:
jesteśmy na nowym hostingu i na najnowszym WordPressie. Hosting na razie w fazie sprawdzania, czy spełnia nasze zachcianki, czy nie – dlatego mamy go na pół roku – do 01.06.2014r. Proszę Was wszystkich, byście w miarę możliwości informowali mnie, kiedy strona lub jej część nie działa. Jeśli stanie się to uciążliwe – zmienimy hosting na coś przyzwoitszego. Ten jest wersją budżetową. A jak już przy budżecie jesteśmy…
Dzięki Zbanowanemu, niezarejestrowanemu użytkownikowi, Faqusiowi, ASPIRYNIE i Solarowi uzbieraliśmy trochę grosza. Dla nowych użytkowników była super promocja i wytargowaliśmy sobie 45zł za 6 miesięcy. Zostało nam dokładnie: 170zł już po opłaceniu hostingu do końca maja. Pytanie do Was: co robimy z resztą złotych monet? Mam propozycje:
1) zostawiamy to jako wspólny budżet na ew. zmianę hostingu/ przedłużenie obecnego
2) nagrody za… np. wkurw miesiąca albo na kaucję, w razie gdyby ktoś z nas przekroczył jednak granicę wkurwienia i trafił na dołek
3) zwracam Wam pozostałości proporcjonalnie do wkładu i w maju kolejna żebranina
Czy macie życzenie, by upublicznić wpłaty? To tylko na wypadek, gdyby ktoś miał wątpliwości, czy sobie czegoś przypadkiem nie przygarnąłem. Hajs się musi zgadzać.
Na koniec podziękowania dla admina, który cierpliwie znosił i odpowiadał na wszelkie pytania podczas tych niespełna dwóch tygodni ;)
Z poważaniem,
Letalne Prącie




(oceniano 15 raz(y), średnia ocen: 7,53 na 10)