Wkurwienia w kategorii: ‘Życie’
Przekroczyć granicę
10 lutego, 2012, Autor: SzturmierzPatrzę za siebie i stare czasy wspominam,
Gdy wszystko było proste, czas beztrosko mijał
Teraz tego niema, nigdy już nie wróci,
Bo marazm i dorosłość swą melodię nuci
Wszędzie ją słyszę, okala me uszy,
Niejednokrotnie doprowadza do wielkich katuszy
Me serce choć młode, już dużo widziało –
Niejednokrotnie piersi rozrywało
Wszystkie te uczucia, prowadzą Cię przez życie,
Wiem – Nie jestem sam w tym gównianym korycie
Boje się dorosnąć, boję życia ciężkiego,
Lecz wiem, że nie ominę tego stanu kurewskiego
Niebawem już szkołę czas pożegnać będzie,
W sumie to się ciesze, ale życie mam na względzie
Boli mnie sprawa mojej emigracji,
Zostawię swój kraj by sprostać otoczenia racji
Bo za coś żyć trzeba, za darmo nikt nic nie da,
A jeśli tak myślałeś – pora powrócić z nieba
Tyle już kurwa o tym myślałem, tyle już nocy kurewskich nie przespałem,
Tyle fajek już wypaliłem, tyle razy alkoholem się upiłem
Lecz wszystko to gówno, doczesne stany,
W niczym nie pomogły a rozdrapały rany
Nie wiem co myśleć, jak się zachować,
Nie potrafię takiego losu dłużej tolerować
Kiedyś byłem mały, kiedyś lepiej było,
Teraz już znam życie, wszystko się spierdoliło
Wiem, że nie jeden zdanie moje potwierdzi,
Że świat jest okrutny, pierdolonym szmalem śmierdzi
I szkoda mi dzieci, po ulicach biegających,
Bo wiem że się zamienią w ludzi płaczących
Lecz kurwa my sami ten świat sobie tworzymy,
Dlaczego tak łatwo wszystko pierdolimy?
Zgadzamy się na gówno, gówno nas otacza,
Każdy z nas w tym gównie swoje palce macza
I nie ma co pierdolić – „przeznaczenie mnie poprowadzi”,
Przeznaczenia niema, musisz sam sobie radzić.
Stąd was morałem niejakim zaszczycę,
Wprowadź w swe życie swoje własne szkice.
Kurwa to już jest koniec
22 stycznia, 2012, Autor: KistosTen kraj jest popierdolony, pojebany, zjebany i kurwa nie ma w żadnym słowniku ani slangu słów którymi mógł bym to kurwa określić.
przeczytajcie i obejrzyjcie bo to dotyczy nas wszystkich :
http://www.dobreprogramy.pl/Co-wiemy-o-ACTA-26-stycznia-Polska-je-podpisze,Aktualnosc,29888.html
KURWA !! Z tego kraju trzeba spierdalać… najlepiej gdzieś gdzie żyją czarnuchy lub arabusy
Użycie siły bezpośredniej
15 stycznia, 2012, Autor: KistosOstatnio kłóciłem się z nauczycielką że przemocy nie zawsze da się uniknąć. Ona pierdoliła że nie ma sytuacji bez wyjścia i walka nigdy kurwa nie jest konieczna. Jakim to trzeba być popierdolonym żeby tak gadać. Oczywiście nawet przytoczę pewną sytuację :
Idę z kumplem po korytarzu szkolnym.. nagle dzwonek więc zmieniamy kierunek i spadamy na lekcje. Ale zatrzymaliśmy się na chwilę żeby hołota- uczniowie zdążyli po wchodzić do klas bo w tedy nawet przyjemnie się idzie po pustym korytarzu. Idziemy i z nienacka na mojego kumpla dwóch typa wyskoczyło. Rzucili go na glebę i zaczeli napierdalać. Tak bez powodu bo wydawał się łatwą ofiarą. Odwróciłem się i widzę mojego kumpla na glebie butowanego i wyciągającego rękę w moim kierunku. Kurwa.. jak ja to zobaczyłem to już tylko mord miałem w oczach. Podszedłem i jednego popchnąłem. Drugi natychmiast podszedł do mnie ale zanim zdążył cokolwiek powiedzieć czy zrobić leżał na glebie i płakał po jednym ciosie. Tamten pchnięty jak to zobaczył spierdolił.
A teraz najciekawsze :
Wróciliśmy na lekcje i w połowie przychodzi do mnie nauczycielka czy pedagog, chuj wie. Zabiera z klasy i pokazuje tego typa co mu zajebałem. Miał pięknie opuchnięte pół twarzy bo jakoś tak mi cios wyszedł że podbiłem mu oko ,rozwaliłem nos i posiniaczyłem część policzka. Patrzę więc na niego i się uśmiecham a pedagog czytaj franca zaczyna mnie opierdalać za co go obiłem że w szkole nie wolno i tak dalej. Potem jeszcze długo słuchałem jej pierdolenia. A jak jej opowiedziałem że ten gnój z drugim lali mojego kolegę to nic nie zrobiła. Na koniec tej sprawy obniżyli mi zachowanie dość mocno i miałem przez cały rok szkolny pod górkę.
Skurwysyństwo mówiąc jednym słowem. Gdybym nie zareagował w tedy to nikt by mojemu kumplowi nie pomógł. A on jest taki że by nikomu nie powiedział. I co ? dostał by wpierdol a nauczyciele chuja by zrobili i wiedzieli.
Walka czasem jest nieunikniona
…bo się wkurwiłem
10 stycznia, 2012, Autor: DR HAŁS– nie cieszysz się ?
– (…)
– przecież to ładna koszula !
– zajebista niczym furażerka Świerczewskiego !
…tak wygląda mniej więcej jedna z rozmów świątecznych, urodzinowych czy też innych okazji gdzie najbliżsi wysilają się na prezenty – i tu chcę zaznaczyć iż słowo „wysilają” jest chyba najdelikatniejszym eufemizmem na jaki wpadłem. Teraz już nie zastanawiam się dlaczego ale co nimi kierowało przy wyborze kolejnej pierdolonej koszuli, niezliczonych par skarpetek i zestawów wody toaletowej BOND-a. Jak trzeba mieć najebane we łbie, żeby łazić po sklepach przed świętami tyle godzin i finalnie kupić takie gówno. Ja chyba bardziej znam zainteresowania kobity z warzywniaka niż moja rodzina moje. Poza tym co jest takiego niebywale fascynującego, żeby widzieć w zestawie gównianych wód z biedronki materiał na idealny prezent gwiazdkowy dla ukochanego ? Czy to jest brak wyobraźni, czasu, czy cokolwiek bardziej głupiego to i tak nie usprawiedliwia to osoby, która kupiła takie gówno.
Osobiście uważam, że jest to oznaka braku szacunku, takie kupowanie dla zasady, bo wypada i należy coś kupić. Nie wyobrażam sobie aby w jakimkolwiek domu na świecie padło świadomie stwierdzenie : – chodź ze mną do biedronki, żeby kupić jakieś gówno na prezent dla (…), bo na pewno o tym marzy !
Niech cała moja rodzina i wszyscy inni debile wiedzą, że w chwili narodzin jedyną rzeczą o jakiej marzyłem było to, aby na świąteczny prezent w 2011 roku dostać pierdoloną koszulę i zestaw BOND-a. No kurwa mać !!!!! Kurwa, kurwa, kurwa…..
Zdaję sobie sprawę, że ów post zasadniczo różni się od poprzednich, w których starałem się zapleść warkocze ironii i sarkazmu, aby ubrać wulgaryzmy w dziwne słowa, żeby zamiast dupy nadstawić policzek – ale do kurwy nędzy, nie w tym przypadku. Zapewne teraz jakiś kretyn napisze, że już wcześniej miałem podobne problemy, bo dostałem sweterek od cioci na 18-te urodziny…. (uśmiechasz się ?)… może mam awersję do pierdolonej odzieży. Nie wiem.
Właśnie zdałem sobie sprawę, jak bardzo duży wpływ miały owe nazwijmy je – ale kurwa błagam tylko umownie „prezenty”, na moje życie. Przecież gdyby nie to, że zapewne do dzisiaj w mieszkaniu już teraz u byłych teściów nadal jebie wodą kolońską BOND, to spał bym z nią. Tak, kurwa. Znakomicie dedukujesz baranie…. rozbiłem BOND-a na podłodze. Specjalnie. I nie będę o tym pisać – przynajmniej teraz. Koszula jeszcze istnieje. Póki co nie mam planów jak się na niej zemścić… cóż może kreatywni czytelnicy podpowiedzą.
Tak nieudanych świąt i końca roku nie miałem nigdy, nawet wtedy kiedy dostałem od ojca zegarek elektroniczny z melodyjkami „Montana” i tego samego wieczora rozjebałem go na sankach. Aha… sanki to jest taki pojazd, na którym za czasów zimnej wojny jeździło się po śniegu. No tak. Śnieg – to jest właśnie to czego teraz kurwa nie ma, przynajmniej u mnie.
Jednak cały ten bajzel muszę pozostawić za sobą. W końcu to było w zeszłym roku.
Teraz będzie jeszcze większy.
Wasz zgorzkniały, obrzydliwie polski
dr Hałs


(oceniano 3 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
