Wkurwienia w kategorii: ‘Zwyczaje’
Jingle chuj wam w dupę bells
20 grudnia, 2010, Autor: BergamoPodczas czarnych nocy, z dymkiem za pan brat
Pędzą moje sanki w fantastyczny świat
Lej się słodkie bianco, gusłom mówiąc pas
Dziś pijemy by to gówno ominęło nas!
Pada śnieg, pada śnieg
W dupie wszystko mam
Co za radość w pompie mieć
Wszystkich, których znam
Pada śnieg, pada śnieg
W śniegu brodzi chłam
A ja siedzę pod kołderką
I na choinkę sram!
Sanki to te sanki ze Sklepów cynamonowych
I to tyle ode mnie w temacie zbliżającej się zbiorowej histerii
Do wczorajszych życzeń
20 grudnia, 2010, Autor: kółkoChciałbym dzisiaj opisać moje wczorajszo-niedzielno-urodzinowe wkurwienie!
Zawitałem z moją lubą na urodziny do jej znajomej przyjaciółki!
Powitanie, gadka szmatka w korytarzu-przedpokoju o powierzchni 0.5m2, całuski, bla bla bla, po czym zostaliśmy zaproszeni a wręcz ponagleni do stolu skomnym: „No to wchodźcie, zjedzcie coś!”
I tutaj doznałem swoistego wkurwienia aż mało mi się krew uszami …niewyjebała!
Kurwa na stole nic kurwa nie było! Kurwa może troche oszukuję bo były kurwa rozjebane delicje, paluszki, jakieś kurwa koreczki z banana, których i tak było za mało żeby zaspokoić pozostałe budynie!
Kurwa ludzie jak tak można! Kurwa ja tak nie mogę, zawsze serwuję gościom trochę żarcia zeby mi nie padli w budyń podczas picia! a tu kurwa co?!
Wyjebaliśmy herbatke i sayonara! Wkurwiem się! Nie lubię pić jak na stole posucha! Ale za to mogłem spokojnie wpierdolić schabowego na kolacje i cieszyć się tym, że te ryjki zagryzają wóde jakimiś bananami!
Sklepikary
21 sierpnia, 2010, Autor: mazolecJa pierdolę, i znowu się wkurwiam na pojebanych ludzi. Wszędzie gdzie pójdę spotykam ludzi tak pokurwionych, że sam św. Piotr by ich zajebał z wkurwienia. Ale przejdę do sedna sprawy.
Jako iż tymczasowo siedzę sam w domu (nie licząc „chorej” babci) muszę sam popierdalać po wszystkie zakupy. Po pierwsze muszę wstać o 7 rano (a mam jebane wakacje) bo później te wszystkie stary baby wykupią cały towar i chuja kupię. Następnie moi starsi dzisiaj wracają więc musiałem zrobić większe zakupy i za każdym razem gdy wracałem ze sklepu okazywało się, że czegoś jeszcze brakuje i muszę dymać jeszcze raz. Nie zdążyłem zjeść kurwa żadnego śniadania, a muszę biegać po osiedlu z siatami bo „trzeba więcej ziemniaczków kupić”.
To bieganie aż mnie tak bardzo nie wkurwiło. Najgorsze są te jebnięte sklepikary i straganiary. Banda pojebany starych pizd, które nie rozumieją tego co się do nich mówi. W mięsnym stoję w jebanej kolejce 15 minut, 10 osób przede mną i każdej ta pizda w fartuchu pyta się o to samo, a mianowicie: „a może trochę tego, a może tego, a to mamy świeżutkie więc może pan/pani weźmie?” Po jaki chuj ona mówi to każdej osobie z osobna? Przecież słychać jak zachwala to na drugim końcu kolejki, która robi się jeszcze dłuższa bo pierdoli bez sensu. Co więcej każda stara baba, która usłyszy to zachwalanie od razu 5 minut się zastanawia czy kupić czy nie, wypytuje o każdy jebnięty szczegół. Za to ja stoję w tej jebanej kolejce o 7 rano i muszę wysłuchiwać tego gówna na patyku. Chwilową radość przyniosło mi gdy przyszła moja kolej na wysłuchiwanie zachwalania jakie to mięsko jest zajebiste i oburzenie kobietki na moją odpowiedź, a mianowicie: „Słyszałem jak pani zachwalała to 10krotnie wcześnie tym starym babom przede mną i szczerze mówiąc mam w dupie to gadanie więc podlicz mi za to co kupiłem”. Kurwa mać, musielibyście widzieć to zdziwienia na ryju. Niezapomniane wrażenie.
Napisałem wcześniej chwilową radość bo zaraz stałem w kolejce do mleczarskiego, gdzie podobna historia tyle, że tym razem wścibski babsztyl zawsze dodatkowo wypytuje o rodzinę.
Jest wcześnie rano, a ja już jestem wkurwiony, mam jedynie nadzieję, że na siłowni się trochę rozładuję.
Islam extreme
11 sierpnia, 2010, Autor: MiroJako, że mieszkam wśród muzułmańskich barbarzyńców codziennie doświadczam coraz to bardziej popierdolonych wyczynów tych kurwa dziwacznych ludzi. Po prostu w głowie się nie mieści jak islam potrafi być zwyrodniały.
Zaczne od tego, że w religii tej trzeba się modlić co parę godzin. Nie byłoby w tym nic złego gdyby nie to, że oni zaczynają te swoje modły od około godziny 5 rano, kiedy to z meczetu dobiega wycie jednnego z Imamów, tak skurwysyńsko zawodzące, że nie ma poranka, w którym nie obudziłbym się z wielkim wkurwieniem. Modlą się tak gdzie popadnie do późnego wieczora mając wszystkich i wszystko w dupie. Modlą się w sklepie, w autobusie, w metrze, w samolocie, w pracy, na siłowni, w centrech handlowych po porostu kurwa wszędzie. Pamiętam jak raz leciałem samolotem do jednego z pobliskich krajów i akurat wybiła godzina modłów. Zgraja brodatych muzułmanów wyskoczyła radośnie z siedzeń i zaczęła bić w przejściu łbami o podłogę. Załoga oczywiście nie mogła nic zrobić, bo arabusy to przecież kurwa święte krowy. Już nie raz chciałem nadepnąć takiemu na palce.
No nic, gdzie nie gdzie mają do tego specjalne pokoje, w których mogą spokojnie bić głową w glebę ale… Wcześniej muszą się umyć. Tak więc siędząc właśnie w pracy widzę jak po kolei jeden po drugim spierdala sprzed komputera i biegnie do łazienki. Niestety w moim biurowcu nie ma zbyt wielkich łazienek i tak o pewnych godzinach robi się tam po prostu kurwa łaźnia. Wsadzają te swoje obleśne kończyny do umywalek i pryskaja je wodą niby, że się oczyszczają czy chuj wie co…
Najbardziej jednak przejebany jest okres kiedy wybija dziewiąty miesiąc księżycowego kalendarza muzułmańskiego. Wtedy to islam sięga extremów. Ten okres zaczyna się właśnie dziś!
W ciągu tego miesiąca od wschodu do zachodu słońca dorosłym, zdrowym muzułmanom nie wolno jeść, pić, posługiwać się używkami, oddawać się podnieceniu seksualnemu itp. Post ten, ma służyć ćwiczeniu samokontroli człowieka, aby potem było mu łatwiej kontrolować swoje pragnienia. Tym samy nastaje jedna wielka pierdolona prohibicja i „normalny człowiek” czyli Ja musi się temu podporządkować. Nie dość, że wyją z meczetów dzień i noc to jeszcze ja muszę się ukrywać z jedzeniem, piciem i jaraniem żeby mnie przypadkiem nie podkablowali policji. Kolejną paranoją jest to, że cały ten miesiąc ci popierdoleni, bladzi i wycieńczeni poszczeniem ludzie rozpierdalają się swoimi furami w drodze z pracy do domu aby jak najszybciej zasiąść do wspólnej wieczerzy. I wtedy to zaczyna się w tym kraju wielka komercja. Hotele, restauracje, centra handlowe – wszystko jest na maksymalnych obratoch, żeby kurwa te wygłodniałe arabusy mogły uśmierzyć swój wielki ból i wypierdolić w chuj kasy na żarcie i inne rozrywki.
Ja mam udawać, że wszystko jest w porządku?
Ja pierdolę, mówię wam jak tu się kurwa nie wkurwiać w tym kraju kurwa!!!


(oceniano 4 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
