Wkurwienia w kategorii: ‘Różności’
Służba Polskich Sił Zbrojnych na Bliskim Wschodzie
4 listopada, 2010, Autor: MonomagnumOd czasu, odkąd zacząłem co nieco na ten temat pojmować, zacząłem na te misje wojskową patrzeć z bardzo negatywnym nastawieniem. nie ja jeden to fakt, rodziny pozbawione mężów, ojców, braci czy synów. Można się zasłaniać sojuszem- przecież należymy do NATO, jesteśmy sojusznikami państwa (które i tak ma nas w dupie o czym wszyscy wiemy) więc trzeba mu pomoc gdy ten o pomoc prosi. Do roku 2012 zgodnie z obietnica pana Bronka K. przed (!!!wyborami!!!) misja dla naszego wojska tam, miała się skończyć. Teraz jednak niezdecydowany jak kobieta w ciąży Bronek mówi o misji ćwiczeniowej dla naszych sił.
Ciekawy kurwa jestem, jak ta „misja ćwiczeniowa” miała by wyglądać. Bo jeśli tak jak wygląda teraz to niech spierdala w podskokach. Przecież tam MY Polacy OKUPUJEMY kraj! Polacy- naród chyba w tej kwestii najbardziej doświadczony na świecie a na pewno w Europie, niestety boleśnie doświadczony. 123 lata niewoli a teraz co kurwa my robimy?! Co za wartości przemawiają za tym , żeby najeżdżać inne państwo mordować tam ludzi, niszcząc rodziny po jednej jak i po drugiej stronie?! Mało nam było?! Wg mnie jest to hańbienie munduru- dlaczego? Polacy (ja pierdole…) w imię interesu USA (bo zapewniam was że nie kurwa w naszym) napadamy i zabijamy innych, niczemu nam niewinnych ludzi. Al-kaida! Powiecie że to przez nich to wszystko, to oni są źli, napadają, mordują i wysadzają się w publicznych miejscach. Jak by kurwa Ameryka nie szukała pretekstu do wojny, szukając ropy i wielkich majątków to al-kaida nie powstałaby i nie miałaby pretekstu do zamachów. W Polsce myślicie że jak było przed 1 WŚ. Marszałek Piłsudzki – też był terrorystą, tak, wysadzał pociągi z pasażerami i organizował inne temu podobne akcje. Nie dziwmy się kurwa zatem że i oni posuwają się do takich czynów. Kto jak kto, ale my, jako Polacy powinniśmy ich zrozumieć, a nie najeżdżać do kurwy nędzy ich kraj i zachowywać się jak niegdyś nasi zaborcy :/
Pozdrawiam!
Rozne takie tam
2 listopada, 2010, Autor: SolarWitam wszystkich wkurwionych :) dawno nie pisałem. W chuj dawno. I to nie dlatego że mnie nic nie wkurwiało,lecz dlatego iż..nie wiem..zacznijmy od tego, że mi się ostatnio dysk spierdolił kurwa i musiałem czekać na nowy i chuj wszysktie dane (koło 1 tb) poszły się pierdolić w pizdu a ja musiałem WSZYSTKO od nowa kołować i system stawiać,konfigurować, seriale ,muzyke,filmy ,gry. I jeszcze czekać parę dni na nowy dysk no do kurwy nędzy ale chuj tam. Druga opcja mnie wkurwia iż kiedyś tam kurwa jakieś jebane dwa miesiące temu rozkminiliśmy z kumplem temat pewnej używki na imprezę. No i kurwa ogarnęliśmy pierwszy raz potem drugi i kurwa dwa razy mi wystarczyły żeby oduczyć się bawić na imprezach na alko no do kurwy nędzy. Nie szukam w tym poście pocieszenia czy czegokolwiek po prostu muszę to z siebie wyrzucić, wkurwia mnie ten fakt że z każdym łykiem piwa myślę se o takim małym bielutkim paseczku (nie nie jestem ćpunem) żeby przyjebać i móc bawić się. Wkurwia mnie to gdyż wiem, że jeśli bym pierdolnął to pewnie bym nie wytrzymał psychicznie i powiedział swojej dziewczynie że przyjebałem po czym ona by była wkurwiona (nie dziwię się jej) no ale kurwa nie wiem wkurwia mnie to. Z drugiej strony to kurwa no tak jak tylko na imprezach bym sobie latał to by się chyba nic nie stało. Ja wiem że moje zdrowie itd ale kurwa nie wiem no. Trzecia opcja wkurwia mnie że jutro do budy( długi weekend miałem) a kurwa tak mi się nie chcę jak nigdy. Rozleniwiłem się jak sam skurwysyn no po prostu tragedia jeszcze najgorsze lekcje jutro same kurwa matmy polskie kurwa i geografie i inne chuje muje. Dobra to by było na tyle.
Tagi: rozne, szkola, wkurwMegamix
2 listopada, 2010, Autor: PinioChciałbym zaznaczyć, że ten megawkurw składać się będzie z kilku wkurwiających aspektów zajebanego życia codziennego, które pojedynczo nie wkurwiają tak, jak zmixowane razem i napierdalające człowieka jak tworząc pierdolone combo.
Po 1 sprawy zdrowotne itp. Poszedłem sobie rano do lekarza sportowego na 9. Przychodzę, kurwa, przyjmuje od 12:30. Japierdole, co tu robić. Poszedłem więc z Mikelem do sklepu po coś złocistego, płynnego. Wchodzimy, szanowna pani sprzedawczyni prosi o pierdolony dowód. Chuj, wychodzimy. Wtedy zdarzyło się szczęście, znalazłem dychę, ale to tak jakby do tej strony nie pasuje. Poszliśmy, pograliśmy w bilarda, 11:00. Kurwa 1.5h jeszcze. Poszliśmy ogarnąć okoliczny sklep z tytoniami, potem do maca po jakiś syf i do parku usiąść poczekać. Dobra, idziemy do tego lekarza, trzeba kurwa wydać 50zł za to, że się naszcza do kubka i odda swoją krew. Jak dla mnie, powinno być na odwrót, ja im naszczam, dają mi 5 dych, ale chuj z tym. Zostaliśmy obydwoje po kolei przebadani, okazuje się, że musimy iść jeszcze na jakieś pierdolone badanie mózgu, które będzie kosztować kolejne 5 dych. Japierdole… Przy okazji poszedłem przychodni alergologicznej, powiedzieć, że mi się lek skończył a nie mam recepty, a wizytę mam za kilka tygodni. I co się kurwa dowiaduję? Wypierdalaj synek do swojej przychodni i tam se o to proś. Kurwa mać. Pół dnia już z dupy przez pierdolone badania. Przychodzę do domu i z pewnej magicznej strony, polskiemu odpowiednikowi twarzoksiążki dowiaduję się, że lektura, która według mnie była na Piątek, jest na dzień jutrzejszy, czyli Środę. Zajebiście. Do tego sprawdzian z matmy, poprawa z WoKu. Ekhm. Ja jestem na biol-chemie, czy na humanie kurwa?! Ale o tym już prawiłem. Dobra, porobiłem bieżące zadania, przeczytałem lekturkę (hail audiobook). W międzyczasie myślałem o napisaniu megawkurwa. Zaczynam pisać, niee kurwa, nie mam weny, za krótkie toto. Poza tym szkoda czasu. Jak już siadłem na kompie, wiadomo, fora, nie fora, czas leci… o kurwa, dodatkowy angielski… Poszedłem, wróciłem, zjadłem, siadłem i napisałem megawkurwa. Kurwa! Miało być kilka drobnych tematów, ale oczywiście, w trakcie pisania wena mi się zmieniła i wyszło jak wyszło. Ale chujnia. Ehh…
/edit:
Jeszcze mi się przypomniało jedno. Chce się zalogować na stronie, prosi mnie o hasło. Przecież kurwa zaznaczałem, żeby zapamiętał. I tak za każdym razem. Kolejne co mnie wkurwia to to, że nie mogę sobie przypomnieć, co mnie jeszcze wkurwiało, o czym myślałem, przed napisaniem tego wkurwa. No japierdolę! Słabość ludzkiego umysłu.
Tagi: szkoła nfz zdrowieŚwięto zmarłych.
1 listopada, 2010, Autor: NataliaNic do tego święta nie mam. Poszłam na cmentarz jak każdy co roku. Ale co roku obserwuję dziwne zjawisko. Będąc młodsza, pamiętam, że ludzie szli normalnie zgodnie z tradycją.
Rano poszłam na cmentarz i to co zobaczyłam to się przeraziłam. Wyglądało to jak pokaz mody. Każdy się odpicował jak najlepiej mógł by pokazać „co to nie ja, a reszta plebs”. Mam na myśli wyścig w ubiorze, a także wyścig w stroikach na pomniki. Normalnie ludzie pogłupieli, komentarze typu to kosztowało 100 zł. Kurwa mnie wzięła, że zamiast na zadumę przyjść, to przyszli na pogaduszki, co, jak, gdzie i za ile. Im bardziej wypasiony pomnik i ubiór tym większe ego. Kurwa mać, przecież tu nie o to chodzi, ale co się z ludźmi dzieje. Dwie laski przeszły same siebie, miałam ochotę im powiedzieć żeby wzięły coś na wstrzymanie. Przyszły ubrane jak na dyskotekę: miniówka, obcacy, różowa kurtka al’a futerko. Normalnie pizgłabym im i byłoby po sprawie. Wyszłam z tego cmentarza do domu z dziwnymi myślami. Mam nadzieję, że na moim grobie nie będzie odpustu. Kurwa mać, amen.



(oceniano 5 raz(y), średnia ocen: 9,40 na 10)