Wkurwienia w kategorii: ‘Religia’

Mały? A może nieźle popierdolony?

5 kwietnia, 2013, Autor:

Ewolucja – czym ona tak na prawdę jest. Jeszcze przed przeczytaniem wkurwa, do którego się właśnie odnoszę, (na co subtelnie wskazuje tytuł) leząc w łóżku doszedłem do pewnych wniosków. Człowiek w pewnym momencie swojego rozwoju, czyt. ewolucji popełnił błąd. Zboczył z kursu i w imię własnej chciwości, zapisanej od urodzenia w sercu każdego człowieka zaczął sam pod sobą kopać kurewsko głębokie dołki. To trwa do dziś, z tym że teraz zdaje się że zapierdalamy z tym kopaniem jak nigdy przedtem. Wszystkie „zdobycze techniki” jak komputery, antybiotyki, telefony czy druk tak na prawdę są efektem ubocznym skurwysyństwa ludzi. Przecież gdyby nie zimna wojna, nie było by internetu, co za tym idzie swoje wywody co najwyżej mógłbym przelać na kratkę  i schować do szuflady. Człowiek od pewnego momentu, kiedy to potrafi myśleć, jest świadomy tym kim jest i przoduje w tym ponad wszystkie istnienia na tej planecie wycwanił się i za jedynego wroga z jakim mógłby stoczyć ciekawą, równą walkę jest drugi człowiek. Stąd Narodowości, Państwa itp. <Kilka minut przerwy na papierosa> Dobra.  Stąd amerykanie chcą być najlepsi na świecie, rosjanie nie chcą być gorsi ciągnie to za sobą spiralę nienawiści i wiecznej konkurencji wciągając w to wszystkie narody świata. Stąd wojny, nienawiść i zachowania takie jak rasizm itp. Powstały religie, które miały za zadanie jednoczyć ale i poróżniać. W końcu doszło do tego że Chrześcijaństwo jako zbiór zasad i wytycznych podzieliło się na tysiące obozów, islam to samo, buddyzm czy hinduizm podobnie – wszędzie konkurencja i chęć udowodnienia że moja religia jest najlepsza. Na każdej z płaszczyzn człowiek, mimo że (jak podaje dzisiejsza nauka)  pochodzący od jednego stworzenia, za wszelką cenę chce być lepszy od drugiego. Co ciekawe ta wzajemna nienawiść i pęd za panowaniem nad światem cechuje każdego z nas i podświadomie pokazuje że każdy z nas jest taki sam, bez względu na to w jakim zakątku globu przyszło na prowadzić te smutne jak pizda życie. Gazy bojowe, czołgi, karabiny, ale i maszyny do pisania, komputery, środki wszelakiego transportu, leki powstały albo po to by zastraszyć bądź unieszkodliwić drugiego człowieka, albo przez to by zneutralizować skutki takiego własnie działania. Człowiek ujebał sobie w głowie że zielone papierki jak i krążki ze stopów różnych metali mają zajebista wartość, za które warto zabijać a nawet ryzykować własnym życiem.  Ewolucja z czasem pokazała że są cwaniaczki, którzy w imię swoich popierdolonych zasad wysyłają na śmierć swoich braci, z własnego podwórka, uprzednio wpajając im wymyślone przez nich zasady i dogmaty, samemu nie ponosząc osobistych strat a jedynie zyskując rzekome dobra. Patrząc na braci mniejszych tj. zwierzęta nie spotkamy się z  autodestrukcją gatunków. Bo pomimo tego że i w ich świecie powstają grupy, jakieś stada, watahy, to mniej inteligentne stworzenia nie zatraciły się w kurestwie i potrafią żyć w równowadze. Z nami kiedyś też tak było, ale niestety, człowiek z natury jest skurwysynem, na nasze nieszczęście inteligentnym skurwysynem i jak sami widzimy to go gubi a z czasem zgubi go to bezpowrotnie.

Podsumowując, ewolucja zrobiła z nas chciwych, nienawistnych imbecyli, pozostawiając po części zwierzęce instynkty, dokładając do tego świadomość i wysoką inteligencję. Okazało się to mieszanką wybuchową,  która to pozwoliła nam palić za sobą wszystkie mosty w imię umownych, płytkich wartości, które w głowach każdego innego gatunku na tej planecie nie mieściły by się nigdy. Na własne życzenie ślepo brniemy coraz głębiej w gówno, z którego zdaje się nie ma już  powrotu. I teraz pytanie, czy cała ta technologia, zdobycze ludzkiej inteligencji i pomysłowości warte są tego by obrócić w proch to wszystko dzięki czemu powstaliśmy?

3majcie się!

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 8 raz(y), średnia ocen: 8,88 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi: , , , , , , ,

Może mały wspólny projekt : Świąteczne rozmowy (duchowość)

19 grudnia, 2012, Autor:

Z racji tego, że święta tuż, tuż  jeszcze trochę o świętach:

„Rozmowy podsłuchane  nie z kontrolowane”   :

Może  na wstępie .

Jako, że doceniam Święta Bożego Narodzenia w aspekcie duchowej atmosfery  denerwują mnie (czyt. Wkr) poświąteczne koleżeńskie rozmowy na temat spędzonego świątecznego czasu.

Zainspirowały mnie kurwa przypadkowo podsłuchane rozmowy w temacie : co robiłem/łam w święta np:

– sie ma Gruby

-sie ma ,jak tam święta ?

– zajebiście dawno takich świąt nie miałem. Kurwa tak się w wigilie z teściem najebałem, że film mi się ujebał na całe święta (…)

albo,

– heeej Misia

– jak tam po świętach

– chujowo tak się nawaliłam , że nawet nie wiem gdzie i z kim no kurwa masakra jakaś (…)

A może i wy podsłuchaliście świąteczne i poświąteczne rozmowy, które was wkurwiły !

Zapraszam do komentarzy :

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 8 raz(y), średnia ocen: 2,63 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Tańczący z własnymi glizdami, czyli ecce Homo !

24 listopada, 2012, Autor:

Człowiek jest stworzeniem niejednorodnym, często zaskakuje swoimi wkurwiająco, zjebanymi pomysłami. Zręczne zmienianie masek umożliwia mu życie w każdym niemal społeczeństwie. Można by powiedzieć, że człowiek to stworzenie gorsze od każdego innego. ,,Dlaczego ? !” – zaraz podniesie się rwetes tych, którzy uznają aktorstwo za życiowy cel. ,,Dlatego, że DZIŚ człowiek nie jest ani zwierzęciem(instynktem) ani intelektem. Skutecznie stara się maskować instynkt pod fałszywie wykreowanym intelektem, prawdziwy zabiwszy lata temu.” – odpowiem. A potem go zajebię. Łopatą.

Można się upierać, że to nieprawda. Że człowiek zawsze taki był i będzie. W takim razie, ja zadaję pytanie: Dlaczego ? Dlaczego, do kurwy nędzy, istnieje taki śmieć jak człowiek? Wydawać by się mogło, że mój pogląd jest sprzeczny ze wszystkim o czym mówię. Ale tak nie jest. Zarówno oddanie się cielesności(instynkt) i podporządkowanie życia do przyjemności jest błędem. Prowadzi do spłycenia rzeczywistości i utopieniu się w bagnie uzależnień. Także odrzucenie ciała(intelekt) i dążenie do triumfu umysłu oraz jego nieśmiertelności jest błędem. Zaprowadzi to nas, jako ludzi, do sytuacji, kiedy rządzeni przez garstkę bogów, zniszczymy naturę i przekształcimy światy przez nas zamieszkane w wielkie, syntetyczne mechanizmy. A istota jaką się staniemy będzie egzystować w sztucznej rzeczywistości i tworzyć tam poprzednią rzeczywistość. Kto wie, może tak jest? Matrix nie był oryginalny. Lem napisał opowiadanie o takiej rzeczywistości, tylko że tam nośnikiem kłamstwa były gazy chemiczne. Polecam, naprawdę dobre opowiadanie.

Ja, jako jednostka, dążę do osiągnięcia stanu równowagi, między jednym, a drugim. Staram się wypośrodkować między instynktem, a intelektem.  I tu, w zasadzie zaczyna się prawdziwe ciało mojego tworu(tak, to wyżej to był wstęp). Jak chujem w płot. Czy jakoś tak.

Ecce homo… Czy kiedykolwiek istniał, ktoś, kto zgłębił naturę człowieka ? kto naprawdę mógłby tak powiedzieć ? Wszystkie psychologiczne i psychiatryczne analizy osobowości i charakteru to jedna wielka fikcja i farsa. Te nieudolne próby. Wszystko jest spowodowane prostym czynnikiem: pantha rei. Ta myśl, tak prosta, jest przyczyną wszystkich spaczeń. Jak pięknie brzmi: ,,Nigdy Cię nie opuszczę”, albo ,,Nigdy nie kłamię” ? Cudownie, prawda ? Ale to są pobożne życzenia, właśnie dlatego, że człowiek zawsze łamie się pod siłą wiatru. Kwestią jest tylko jego siła. Zwykle starczy lekka bryza.

Wielu ludzi odnajduje siłę w wierze. Bóg staje się dla nich tarczą i opoką. Pozwala im wmawiać sobie o nieskończonej jego miłości i jego trosce. Obwiniać go o każdą porażkę i zaraz potem zapewniać się o jego miłości i celowości swoich klęsk. Jakże małostkowi i ślepi są tacy ludzie. Głupi i niepotrafiący patrzeć, słuchać, czuć i myśleć samodzielnie. Ich bóg jest dla nich katalizatorem rzeczywistości. Odcina ich od samodzielnych myśli, każe im przyjmować za pewnik wolę boską, a jednocześnie topi ich w nienawiści do innych. Nakazuje im gardzić i obrażać inność, tak niewiele różniącą się od ich własnych masek. To jeden z morza powodów, dla których Bóg, jako każda spersonifikowana istota(czysty intelekt nie jest już człowiekiem, dlatego Matrix jest możliwą opcją) jest kompletnie pozbawiona sensu. Zjeby.

Ateizm, jako światopogląd jest także kompletnie bez sensu. Gdyby człowiek po śmierci miał znikać w czarnej pustce, to jaki byłby jego sens egzystencji ? Z tego samego względu, uważam też, że gdyby wszyscy ateiści, byli ateistami to współczynnik samobójstw byłby zastraszający. Jednak są ateistami w takim stopniu co chrześcijanie, chrześcijanami. Większość ludzi, podających się za ateistów to w rzeczywistości hedoniści. Te kurwy pozdychają, albo sam je pozapierdalam.

Człowiek już nie raz dał mi się poznać jako wybitny smakosz w dziedzinie fałszu i kłamstwa. Prosty przykład: człowiek trafiający do nowego środowiska, jest w stanie się kompletnie przemienić w coś, co z jego poprzednią formą będzie miało tyle wspólnego co kotlety w macu z mięsem. Ile razy to widzieliście ? Ja mnóstwo. Tysiące przykładów fałszywych ludzi, nieistniejących przyjaciół, zakłamanych ludzi. To jest coś, co należy zabić w człowieku. Kłamstwo. Nie przemawia do mnie argument, że ludzie zawsze tacy byli. Większość ludzi zawsze oddawała się jednej z dwóch stron. A osób ,,zbudowanych z ran” było tak mało i tak krótko trwali, że ich się nie zauważa. Ja niestety mam nieprzyjemność być taką osobą.

I wiecie co ? ,,Z tego co wiem to robaków mrowie. Tańczy, klaszcząc w dłonie, powoli zjada cię.” Najpiękniejsze ballady. Naprawdę.

Pozdrawiam,

Faquś

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 9 raz(y), średnia ocen: 8,44 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi: , , , , , , , ,

Zwyczaje (nie)świąteczne Polaków

2 listopada, 2012, Autor:

Do stworzenia dzisiejszego dzieła zainspirowały mnie obserwacje z niedawnego dnia Wszystkich Świętych i w związku z tym zachowań i zwyczajów świątecznych większości polskiej populacji, wkurwiających z resztą nie tylko mnie, jak się okazuje. Zwyczaje te wypaczają bowiem sens i istotę obchodzenia nie tylko tego święta z resztą, ale i pozostałych, sprowadzając je bardziej do miana niedorzecznej farsy i absurdu.

Należy na wstępie więc zaznaczyć, że większość najważniejszych świąt obchodzonych w Polsce to święta religijne. Zrozumiałe zatem jeśli osoby nie wyznające jakiejkolwiek wiary ich nie celebrują, szanuję to rzecz jasna i mam nadzieję, że z kolei one szanują to, że ja świętuję. Jeśli zaliczasz się do tej grupy, to w zasadzie nie dotyczy cię to, co dalej jest napisane i nie musisz się wkurwiać, no chyba że chcesz;]
Za to o idiotyzm wg mnie zakrawa świętowanie przez osoby opacznie deklarujące się jako „wierzący-niepraktykujący” (samo to wyrażenie jest już samo w sobie absurdem) – co za debil bluźniący świętuje skoro nie praktykuje?! i po jaki chuj? To absurdalne przecież więc nie ośmieszałby się.

Pozostała grupa Polaków, o których to raczej jest ten wkurw, mniej lub bardziej wierząca (jeśli to w ogóle można tak określać) wydawałoby się w miarę wie co świętuje i powinna rozumieć tego sens. Tymczasem jednak okazuje się, że dla wielu sprowadza się to jedynie do czerwonej kartki w kalendarzu oznaczającej dzień wolny od pracy (jeśli się ją w ogóle ma;] ) i jak bezmyślny cyborg automatycznie wykonywanych czynności, zwanych „tradycją”.

Obserwujemy więc co roku rodzinne zjazdy, jak np. z okazji wspomnianego dnia Wszystkich Świętych, wpojonym do dziś co poniektórym przez komunistyczną propagandę jako „Święto Zmarłych”, które de facto nie istnieje. I tak oto mamy cmentarny wybieg i pokaz mody wypindrzonych paniuś albo cmentarny lansik na grób najbardziej zajebany wymyślnymi zniczami i kwiatami. Przy grobie za to można posłuchać o wszystkim włącznie z przysłowiową „dupą Maryny” i uwagami w stylu „ten znicz tu nie pasuje, tamten o 2cm w lewo, a te kurwa ułóż w kształt trapezu równoramiennego bo nie pasują do koncepcji kolorystyczno-geometrycznej – no paranoja jakaś! A chuja obchodzi tego zmarłego czy będzie miał zapaloną zwykłą lampkę czy znicze pokroju i ilości chińskiej armii terakotowej. Od tego daremnego pierdolenia na około, aż sam się nie mogę skupić nad grobem, np. w trakcie mszy, co mnie już wkurwia doszczętnie. Wyżej wymienione obiekty moich obserwacji należałoby zatem zajebać na miejscu na tym cmentarzu dla świętego spokoju… prawdopodobnie jednak brakłoby mi czasu na wszystkich i mało kto by się ostał;]
Wszystkie te zabiegi są tak naprawdę psiego gówna warte i wyglądają raczej na szopkę pełną hipokryzji i absurdu, jeśli zapomina się o jedynym i najważniejszym sensie tego święta – aby pomodlić się o zbawienie tego zmarłego, choć ten jeden raz w roku. Wydaje mi się, że temu zmarłemu, nic więcej nie jest potrzebne. Takie proste, a zarazem takie trudne do pojęcia dla wielu.

Zatracanie istoty wielu świąt jest coraz powszechniejsze i przybiera co raz bardziej wyrazisty obraz. Już wkrótce będzie się zbliżać Boże Narodzenie i okazja do kolejnych obserwacji jak z programu przyrodniczego BBC. Dla nas to oczywiście okazja do wkurwiania się, patrząc na te zjawiska;] Gonitwa za choinką, karpiem, masą nieprzydatnych nikomu i zbędnych prezentów, napędzana przez supermarkety i komercję na długo jeszcze przed świętami (listopad się zaczął to myślę, że najwyższa pora). Wszystko to tylko po to, żeby później siedzieć kilka dni przed TV nażartym do granicy porzygania, po czym następuje tradycyjne „Święta, święta i po świętach”… no i po co to w ogóle wszystko było? Czy ktokolwiek się nad tym zastanowił? Wątpliwe, bo ludzie odpowiadając na pytanie co jest najważniejsze podczas Bożego Narodzenia mówią wszystko: choinka, góra chujowych prezentów, stary alkoholik w czerwonym płaszczu zwany jako Święty Mikołaj, masa żarcia, którego nikt nie jest w stanie przejeść, sztucznie-rodzinna udawana atmosfera… jednym słowem wszystko, tylko nie to co naprawdę jest najistotniejsze.
Bo podczas Bożego Narodzenia chodzi bowiem o… Boże Narodzenie! – faktycznie trudno wpaść na to. Najważniejsza jest radość z tego, że Bóg przyszedł na świat i niczego więcej właściwie nie potrzeba, reszta to tylko dodatek. Nie muszę w tym zbożnym celu mordować karpia, wycinać niepotrzebnie iglaka albo być kawałem aroganckiego chuja w sklepie, który chce zdążyć przed innymi. Jeśli dla kogoś taki sens nie ma znaczenia, to obchodzenie przez niego świąt w powyżej opisany komercyjny sposób jest po prostu absurdem i równoznacznie mógłby sobie to odpuścić.

Najważniejszy sens świętowania jest prosty i mało skomplikowany, tylko przez chęć zarabiania kasy na czym się da i wpychania we wszystko komercji, jest przez ludzi zapominany i przeinaczany, a jakiekolwiek święta stają się sztucznym kabaretem ze zwyczajami, które nie mają za wiele wspólnego ze świętami. Kabaret, który wkurwia takich jak ja bo nie jest do świętowania potrzebny.
Przepraszam jeśli kogoś wkurwiłem tym, że już w tym momencie piszę o Bożym Narodzeniu, ale w końcu już listopad się już zaczął i święta niedługo! Już czas zatem rozpocząć przygotowania, zakupy, prezenty, bo to wszystko jest ci potrzebne i niezbędne, żeby dobrze przeżyć święta i by ci niczego nie brakowało… tylko czy o to rzeczywiście chodzi w tym wszystkim?

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 11 raz(y), średnia ocen: 8,09 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!