Wkurwienia w kategorii: ‘Przedmioty’
Remont kurwa
23 sierpnia, 2010, Autor: BergamoJak Wam kiedyś przyjdzie do głowy coś odmalować vel odrestaurować, puknijcie się w łeb i dajcie se siana – niech mój przykład będzie przestrogą!
Jakiś czas temu postanowiłam wreszcie odświeżyć zewnętrzne oblicze mojej „ściany za oknem”, bo farba i tynk chujowo obłaziły już od lat paru. Ba, naiwnie sądziłam, że będzie to rozrywka i poprawiacz humoru. No dobra – po kilku wycieczkach po sklepach z asortymentem wreszcie wynalazłam opcję mniej niż 50 kg zaprawy, przytaszczyłam, zastosowałam, gra. Nachapałam się jak głupia, schizując przez większość czasu, że wylecę oknem ;) ale w końcu finisz i piękna zadowalająca biel. No ale…
Jeszcze bardziej było po tym widać, że ściany w pokoju są już w chuj żółte. Więc znów podrałowałam do Castoramy, przytachałam farbę, od kilku dni macham wałkiem. I jaka mnie kurwa refleksja nachodzi? Że teraz widać, jakie żółte jest okno i drzwi…
Nie bierzcie się za remont bo to chuj a nie relaks i satysfakcja!
Celuloza a sprawa polska
23 lipca, 2010, Autor: Bergamo… ja pierdolę!! Super ważna relacja z super ważnego wydarzenia – na TVP INFO przez dobre 20 minut stado borostworów pierdoliło niestworzone farmazony na temat wiadomych desek. „Obrońcy krzyża”, „narodowa relikwia”, „wojna polsko-polska” i inne bzdety, nie sposób zapamiętać takiej waty słownej, a najbardziej rozwalił mnie tekst jakiegoś xiendza:
„Nie pozwólmy, aby krzyż stał się symbolem nienawiści środowisk innych niż katolickie” – pewnie, należy bronić monopolu i znaku firmowego… Jak tymi wszystkimi debilami łatwo zakręcić, można im zrobić złotego cielca z gówna i też będą się zachłystywać swą sraczką oralną!
Do roboty kurwa, na wolontariat do szpitali, domów dziecka i hospicjów, ale nie, łatwiej kłapać japą i lansować się na pielgrzymkach!
Wiem, że głupota jest nieśmiertelna, ale będzie mnie ów fakt do śmierci wkurwiać.
SE W715 Walkman.
23 marca, 2010, Autor: ZiutekOd jakiegoś czasu jestem szczęśliwym (sic!) posiadaczem nowego telefonu marki Sony Ericsson, model W715. W jak Walkman.
Telefon niby ok, od poprzedniej generacji nieudanych modeli jest pewna poprawa, działa ciut szybciej i nawet wszystko co trzeba posiada. Raz mnie wkurwił, bo mu się nagle coś odwidziało i przestał widzieć mp3 (mówił, że nie ma nic na karcie), po resecie zaczął widzieć, ale za chwilę znowu przestał, a po drugim znów zobaczył, ale nie o tym dzisiaj chciałem pisać. Chociaż też w temacie mp3.
Otóż, moi drodzy, telefon, jak można zauważyć, śmie się nazywać Walkman, co sugeruje, że służy on nie tylko do dzwonienia, ale też do odtwarzania muzyki. Dlatego też go wybrałem. Więc jak tylko znalazł się w moich dłoniach natychmiast wgrałem mu ulubione mp3 i wszystko niby miało być ok. Słuchawki były w miarę ok, fajnie, bo w tramwaju mogę odizolować się od gderających w kółko bab, tylko, że…
No właśnie.
Jadę sobie, jadę, słucham muzyki, a tu nagle słyszę, że dzwoni mi telefon. Łapię więc aparat, szukam tego małego (mniejszego już się nie dało) przycisku z zieloną słuchawką, ale…
… ale widzę, że nikt wcale nie dzwoni.
– Co jest kurwa grane?! – pomyśluję w cichości, oazą spokoju wciąż jeszcze będąc.
Nagle patrzę i…
ORZESZ KURWA!!!
Wiecie co to było? Ja pierdolę! Ten telefon do grupy wszystkich piosenek z listy odtwarzania zalicza też dzwonki w telefonie! I co jakiś czas, gdy kończy się piosenka, słyszę nagle dzwonek przychodzącego smsa albo dzwonienia. Ja pierkurwadolę. Co za imbecyl coś takiego wymyślił? Kurwa, przecież to powinno być jakoś rozdzielone! Czy projektant tego telefonu nigdy nie słuchał z niego muzyki? Czy nigdy kurwica go nie trafiła, gdy po ulubionej piosence nagle słyszy sms, łapie się za telefon a tu co? Gówno! Suprise! To tylko dzwonek był na liście utworów! Zdziwiony że mówi to porucznik Borewicz? A mnie dziwi, że można być takim imbecylem żeby coś takiego wymyślić, kurwa!!!
Tagi: SE W715Kable
17 marca, 2010, Autor: chlodnyWiecie co mnie rozpierdala w moim komputerze? Jebane kable. Jakby pierdoleni producenci sprzętu komputerowego uwzięli się, żeby klientowi zjebać życie… Albo raczej zajebać mu życie kablami. Jedno gówniane urządzenie, a same skurwiałe głośniki potrzebują trzech przewodów z kompa do wzmacniacza i sześciu do poszczególnych głośników. Do tego zasilanie, czyli kolejny kabelek. Kurwa. Kiedy ci pojebańcy w tych firmach dojdą do tego, że taniej i łatwiej produkować sprzęt o mniejszej ilości kabli niż te wszystkie bezprzewodowe chujstwa? Kiedy te pojeby przejrzą na oczy i zobaczą, że nie każdego stać na wydanie tysięcy na durne głośniki tylko po to, żeby nie potykać się dzień w dzień o pierdolone kable? A w moim kompie i okolicy kabel z modemu, zasilanie modemu, kabel z kablówki, zasilanie kompa, monitora, kabel do monitora, kabel do TV, kabel do zasilania TV, kabel do bezprzewodowej (!) klawiatury, kabel do bezprzewodowego (!) pilota, kabel do kamery i chuj wie co jeszcze. Każda zmiana konfiguracji kompa wymaga wielominutowego ślęczenia na kolanach, bo jebane kable jakimś cudem zawsze zwijają się w piękny, kurwa, węzeł. Ale bym napierdalał tych ludzi… Głupie ciule.



(oceniano 12 raz(y), średnia ocen: 9,50 na 10)