Witajcie kurwa. Nie inaczej mógłbym was powitać w to piękne niedzielne popołudnie, które postanowiłem zmarnować na stworzenie kolejnego wkurwa ku waszej uciesze i wkurwieniu, mam nadzieję. O ile zwykle piszę o skurwysyństwie trawiącym nasz kochany kraj, to dziś troszkę w innym klimacie postanowiłem napisać o samym pomyśle takiego skurwysyństwa i stępić je już w zalążku. […]
Witajcie Towarzysze! Dawno niczego nie napisałem, choć oczywiście śledzę na bieżąco poczynania na megawkurwie. Z żalem stwierdzam, że ostatnimi czasy trochę nudą i chujem wieje na naszej uwielbionej stronie więc może to dobry czas na mojego wkurwa, w starym stylu rzekłbym więc siądźcie wygodnie i wkurwiajcie się;] Jak zwykle, skupiam i wkurwiam się na rzeczach, […]
Do stworzenia dzisiejszego dzieła zainspirowały mnie obserwacje z niedawnego dnia Wszystkich Świętych i w związku z tym zachowań i zwyczajów świątecznych większości polskiej populacji, wkurwiających z resztą nie tylko mnie, jak się okazuje. Zwyczaje te wypaczają bowiem sens i istotę obchodzenia nie tylko tego święta z resztą, ale i pozostałych, sprowadzając je bardziej do miana […]
Sytuacją, którą mnie zainspirowała do stworzenia dzisiejszego dzieła, jest całość „sukcesów” naszych sportowców na ostatnich Igrzyskach Olimpijskich w Londynie, choć nie one to bezpośrednio są tematem moich rozważań… wiem, wiem kurwa, powiecie pewnie, że teraz mi się dopiero przypomniało, bo Igrzyska skończyły się już jakiś czas temu, a najlepiej to zapomnieć o nich jak najszybciej. […]