Miarka się przesypała, przelała i generalnie wysrało się na chodnik to, co tylko mogło. W czym rzecz? Ano w tym, że chciałam wydać trochę kasy. Nie najmniej, ale też nie z przesadyzmem. Chciałam sobie kupić koszulkę. Proste, nie? Dodam, że koszulkę sportową. Jeszcze łatwiejsze. No kurwa nie! Okazuje się, że jest to niemożliwe, że w […]
Napierdziela deszczem, kolejny dzień… Podnoszę słuchawkę, chcę się zarejestrować do lekarza, pytam o termin, w odpowiedzi – nie wiem. Rozpoczynam dochodzenie. – jak to Pani nie wie? – no nie wiem. – a kto wie? – niby ja. – czyli kiedy są terminy? – no nie wiem, bo mam dużo pracy. – to jak mam […]
Otwieram firmową pocztę, maile aż się wysypują. Pomyślałam, że pogło ich wszystkich i zabrali się za robotę w piątek. Już widzę siebie pracującą nad „sprawami” z tychże maili do wieczora. Otwieram pierwszy, życzenia, jakieś jajka, jakieś ciasta, jakieś barany. I tylko jedno mi się nasuwa, a jak chuju mi dupe zawracałeś o jakąś pierdołe to […]
Jak ja nie lubię, jak ktoś perfidnie robi mnie w chuja. Chce rower! Wybrałam konkretny. Idę do sklepu w pon, mówię, że mam gotówkę i chcę, czyli dwa najważniejsze czynniki spełnione. A gość, że będą pod koniec tyg, no to dobra, gra, umawiamy się na maila w czw. Dzisiaj jest piątek i kurwa nic, to […]