Witajcie, taki wkurw sytuacyjny… Wyobraźcie sobie, że jedziecie sobie samochodem (no chyba większość tutaj już może legalnie oglądać pornole i kupować fajki?) w przepiękny i zimny jak ja pierdolę poranek i nagle na środku ulicy, przed waszymi cudownymi oczami, za pomocą swojej wysoce rozwiniętej percepcji, dostrzegacie jebitny, niebieski, worek na śmieci. Tak na środku jezdni… […]
No to kurwa masz. Sorry, chujowszego nie umiałem. Niniejszym ustalam nowe, jeszcze bardziej chujowe, logo certyfikatu chujowości, które znajduje się w prawym górnym rogu i proponuję swój wzór na wzór ogólnobytowy i wszechwieczny dla certyfikatów chujowości.
Z góry mówię, że to jest pewnego rodzaju satyra na otaczający nasz świat i praktycznie żadna z tych rzeczy mnie nie dotyczy. Imiona też użyte przypadkowo. Luke, ja wiem że słowo „modlitwa” Cię odstraszyło, ale możesz doczytać. Tak samo inni. Drogi Boziu! Tu Michał! Bardzo chciałbym, aby było moim rodzicom lepiej. Mamusiowi i tatusiowi często […]
Zdecydowałem sobie napisać wkurwa… Taką satyrę na język polski. Takie pierdolone zażalenie do tych kurwa Słowian, którzy wymyślili ten pierdolony język, który zaczął ewoluować w nasz od Ziemowita i Siemomysła, przez Chrobrego, Łokietka, Poniatowskiego, Kaczyńskich i w końcu do wkurwiających czasów Komorowskiego. Pierwsze takie sformułowanie, a właściwie słowo, to czasownik „iść” i wszystkie jego formy. […]