„Tydzień bez wkurwa – tygodniem straconym”. Hołdując tej zasadzie Biuro Obsługi klienta sieci (…) postanowiło zaserwować mi temat na kolejny wpis – atak dobrze szło mi od poniedziałku…. Mam telefony w sieci (…), sztuk dwie. Mój szanowny oprator od dłuższego czasu w ije się w staraniach nakłoniena mnie do rezygnacji z faktur papierowych, na rzecz […]
Jako że jestem uprawniona do prowadzenia pojazdów samochodowym nieprzekraczających 3,5 tony oraz ciągników i pojazdów wolnobieżnych (czyli prawko kat B, baranki wielkanocne), czasami robię za kierowcę mojego kolegi-małżonka, w sytuacji kiedy nadużyje np. napojów wyskokowych na spotkaniu z koleżkami z pracy. Zazwyczaj muszę wtedy rozwieźć również zupełnie mi obcych, nadskakujących mi w pijackiej uprzejmości facetów, […]
Mam szczęście pracować w ścisłym centrum. Zalet takiego stanu rzeczy jest mniej niż wad. Jedyną chyba jest to, że pracuję w ładnym miejscu a że estetka jestem, miłą odmiana dla mych oczu jest codzienny widok zabytkowych kamieniczek w kontraście dla syfnego Kurwidołka w którym mieszkam. Wady pracy w ścisłym centrum: -zrywanie się o skurwionej porze […]
To jak autochtoni potrafią kraść opisywano już tu nie raz. Ale to co stało się po remoncie nowej łazienki w mojej f-mie przerosło najśmielsze o złodziejstwie wyobrażenia. Ale nie wyprzedajmy faktów. Kibel męski – miejsce gdzie kobiety się nie zapuszczają, znane tylko z opowieści, owiane złą sławą. Podobno zaniedbane od lat, wiecznie brudne i śmierdzące. […]