Archiwum dla 2010

Nie deszcz

21 maja, 2010, Autor:

mnie wkurwia, ale to że powodzie są co roku i nikt kurwa z tym nic nie robi! Co roku ludzie tracą domy, dorobki swojego życia, woda powoduje straty i cholera rząd się nie pofatygował jeszcze, żeby temu zapobiec! Biedni ludzie tracą wszystko, państwo liczy tylko straty w milionach, ludzie nie mają gdzie mieszkać, a historia ciągle się powtarza! Ludzie tam na górze, weźcie i zróbcie jakiś program zapobiegający takim szkodom wyrządzanym przez powodzie!!!

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 1 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Krople deszczu!!!!

17 maja, 2010, Autor:

Kurwa,kurwa ,kurwa założę się ze dziś każdy jest wkurwiony na deszcz i każdy z nas wypatruje W ti-wi w tych pojebanych pogodynkach kiedy kurwa przestanie padać ale ja powiem tak nigdy kurwa nie przestanie padać!HAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAH.Kurwa wali mi już od tej pogody na łeb a wiecie co jest najgorsze te pierdolone spadające krople deszczu które odbijają się od parapetu i spać człowiekowi w nocy nie dają..ino leżysz i słyszysz kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap, kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap, kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap, kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap, ,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap, kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap, kap,kap,kap,kap…………kurwa co za obłęd jak horrorze człowiek leży i myśli o pierdołach i zadaje sobie tylko jedno pytanie Kiedy to się kurwa skończy!!!!

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 7,67 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Telefoniczne próby

14 maja, 2010, Autor:

Napierdziela deszczem, kolejny dzień…

Podnoszę słuchawkę, chcę się zarejestrować do lekarza, pytam o termin, w odpowiedzi

– nie wiem.

Rozpoczynam dochodzenie.

– jak to Pani nie wie?

– no nie wiem.

– a kto wie?

– niby ja.

– czyli kiedy są terminy?

– no nie wiem, bo mam dużo pracy.

– to jak mam się zarejestrować?

– albo pani zadzwoni za jakiś czas albo na końcówkę 07.

No to dzwonię, nie odbiera, zajęte, znów NO i znów NZ.

Wniosek – rejestracje telefoniczne to fikcja, prędzej umrę wisząc na telefonie nim się zarejestruję.

Dzień wcześniej (żeby była jasność, to też napierdzielało deszczem). Dzwonię do pewnego urzędu, podają na stronie nr infolinii, ale nikt nie odbiera, dzwonię na centralę i mnie informują, że konsultanci mają szkolenie, dlatego nie odbierają. Pytam o inny numer, podają, dzwonię, a tam osoba niby z informacji, niby ma mi pomóc, ale nie umie odpowiedzieć na żadne pytanie. Ona nie wie, to by trzeba było sprawdzić, poszukać, wygóglować (jak bym chciała wygóglować to bym pomacała klawisze na klawiaturze a nie na słuchawce telefonicznej). Niczego się nie dowiedziałam, poza tym, że konsultanci czasami nie odbierają, bo mają szkolenie albo konsultacje bezpośrednie. To, po co jest nr infolinii, po co oni tam są jak ich nie ma, po co na stronie jest wielkimi kulfonami napisane żeby dzwonić w sprawie pytań tylko na ten numer jak nikt go nie odbiera. A jak dobijesz się gdzieś indziej to nic nie wiedzą.

Miesiąc wcześniej, czas myślenia o podatkach, mam pytanie, dzwonię na krajową informację podatkową, wybieram cyferki, słucham komunikatów, wreszcie odbiera człowiek, żywy podobno. Opowiadam, co mi leży na wątrobie i oczekuję odpowiedzi, a Pani na to, że mam się zgłosić do swojego urzędu skarbowego to mi powiedzą, to, po co jest krajowa infolinia, po co jej ktoś płaci, utrzymuje jej stanowisko pracy, zabiera jej cenny czas i każe siedzieć i mówić „nie wiem”, „proszę pytać w swoim urzędzie” w zależności od potrzeb.

I jeszcze jedno, jestem w pracy, siedzę w takim miejscu, że jak ktoś wchodzi do firmy to mnie widzi. Wchodzi jedna gówniara, zagląda, patrzy na mnie, odwraca się i idzie do innej części biura, a kurwa jebane „dzień doby” to gdzie?? Zostawiła koło drzwi swojego chłopaczka, koleś z ciekawości zagląda, obczaja, ale, po co powiedzieć „dzień dobry”. Mój sposób na chamstwo, to ja się witam z tymi pseudo-pracownikami, ale najśmieszniejsze jest to, że nie są tym ani zażenowani ani zawstydzeni a jedyne, co im się maluje na twarzy to „o co ci chodzi dziewczyno”. Czy ja wymagam zbyt wiele? Czy zakichane przywitanie to taki problem?

Koniec wkurwa, a deszcz napierdziela dalej…

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 9,14 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Znowu kurwa MPK

13 maja, 2010, Autor:

Wyjdzie na to, że jestem monotematyczna, ale kurwa znowu wkurwiło mnie MPK, i to jak!!!

Pojechałam dzisiaj do przychodni, dwa osiedla dalej. Poczekałam na przystanku kilka minut, dojechałam w 10, recepty odebrałam w minutę, a na pierdolony autobus w stronę powrotną czekałam KURWA 40 minut!!!!! Z buta bym wróciła w jakieś pół godziny, ale zimno i deszcz kropił, to czekałam. No i po co pieszo zapierdalać, jeśli przecież zaraz na pewno przyjedzie, skoro jeździ co 10 minut.  Jeszcze chwila, jeszcze trochę, jeszcze moment…..!!! Stałam jak pizda, dostając coraz większej piany, zwłaszcza że inny autobus z tego samego kierunku przyjechał w międzyczasie 3 razy, a więc nie było na trasie żadnej katastrofy lotniczej ani desantu kosmitów, przedeptałam jebany przystanek milion razy, urodziło się w tym czasie kilka tysięcy ludzi, w myślach zabiłam kilkakrotnie więcej, a to kurwiszcze wciąż nie przyjeżdżało. Rozumiem, że jeden autobus może wypaść, ale 3 czy 4 pod rząd?? Dżizys kurwa ja pierdolę!!!!!

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 11 raz(y), średnia ocen: 9,18 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!