Syjon – Sztuka Teatralna MegaWkurw.pl
22 stycznia, 2015, Autor: Letalne PrącieDobra, zanim ruszy ta lawina wkurwów po tej ciszy to ja tylko przypomnę taką pamiętną sytuację, która miejsce w tym miejscu miała niecały rok temu.
Prosimy nie żreć na sali, nie siorbać napojów i w ogóle kurwa wyłączyć ślinianki, bo nienawidzę tego dźwięku jak cholera.
A i jeszcze jedno: za rzeczy pozostawione w szatni wcale nie odpowiada szatniarka, która tam siedzi kurwa cały boży dzień.
Dobra, lecimy!
Panie, Panowie, Córy, Synowie:
MegaWkurw.pl zaprasza na sztukę teatralną pt.: Syjon z serii Archiwum Ściany Wkurwień.
Występują:
Szturmierz jako Szturmierz92 aka Pogromca Syjonu
Szakalaka jako ofiara morderstwa we śnie, ofiara miłości na jawie
luke jako strażnik snów, pisarz
prywatnyKat jako prywatnyKat, czyli generalnie psychopata i strażnik snów
Faquś jako mordująca dzieci zjawa z przeszłości
Letalne Prącie jako bardzo groźny administrator
skrycie_zly_Gustaw jako skrycie_zly_Konrad
ASPIRYNA jako rekwizyt
Scenariusz:
(Mariusz! :D HEhehehekhm…ekhm..) historia wydrapana na ścianie wkurwień
Reżyseria:
spontaniczna trzeźwość
[Gasną światła. Kurtyna podnosi się, a puliczność nagle jak zaczarowana zamyka mordy, bo jest w niemałym szoku, że nie ma reklam, ani zwiastunów, ani nikt nie pierdoli smutno, że nie wolno nagrywać, ani nie dziękuje, że oglądasz to w kinie a nie z wypożyczalni torrent. Ogólnie wszystko zaczyna się bez jakichś jebanych w dupę, długich wstępów i każdy myśli sobie „o jak zajebiście, przychodzę, siadam i mam od razu!”. No może nie każdy, bo w głowach co poniektórych daje się słyszeć „koń rafał, koń rafał…” itd. itp. etc…]
AKT I
[Zimowy wieczór, grono znajomych dolewa wspomnienia do żaru nostalgii. Dzieciństwo, kosmiczne dźwięki modemów internetowych, uzupełnianie alkoholu wodą pod nieobecność rodziców.]
prywatnyKat pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 01:18
Czasami mam sny, że biegam i morduję z wielką przyjemnością łażącą po ulicy tłuszczę potem spierdalam niezauważony i powtarzam czystki co jakiś czas…kurwa skrobnę o tym wkurwa niedługo…
prywatnyKat pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 03:33
Każdy normalny człowiek przeżywa chwile w których chciałby przywdziać czarną maskę i rozpocząć swą rzeź
luke pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 06:35
Prywatny. Mi wygląda, ze w tych snach ja morduje po drugiej stronie ulicy. I zastanawialo mnie zawsze czemu po rzezi spierdalasz…Ani cześć żeś nigdynie powiedział…
Szakalaka pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 14:23
I wszystko kurwa jasne! Mi się śni jak ktoś chce mnie zamordować… Dlaczego mi to robicie?! :(
Letalne Prącie pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 03:00
Przepraszam, czy w tym towarzystwie jest ktoś zdrowy na umyśle?
SZTURMIERZ KURWA DAWAJ MAILA! NAPISZ DO MNIE.
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 17:18
Kurwa jak pytałem o domowe sposoby kuracji grypy u dziecka, jak jeden mąż odpowiedzieliście „ZARŻNĄĆ DZIECIĘ!!!” A potem płacz kurwa i lament bo mi się popierdolone sny śnią… D:
AKT II
[Na scenie pojawiają się opary mgły. Głosy postaci nabierają echa, a widzowie zwracają uwagę na zmianę daty.]
Szturmierz92 pisze:
31 stycznia, 2014 o godzinie 10:49
Zna ktoś jakieś domowe sposoby na grypę, u małych dzieci? lol :D
Letalne Prącie pisze:
31 stycznia, 2014 o godzinie 13:36
żeby zachorowało?
Szturmierz92 pisze:
31 stycznia, 2014 o godzinie 15:15
nie no, bez jaj :D chciałbym ażeby była zdrowa jednak. :(
Faquś pisze:
31 stycznia, 2014 o godzinie 15:44
Ostry nóż do mięsa. Permanentnie załatwi sprawę grypy. I dziecka przy okazji.
Szakalaka pisze:
31 stycznia, 2014 o godzinie 17:21
Szturmierz masz dziecko?! Nic nam nie mówiłeś… Jestem za tym co pisze Faquś! ewentualnie wyślij do szpitala jeśli malutkie. Oni tam o nie zadbają troszkę wolniej niż nóż, ale plus jest taki, że się nie pobrudzisz ;D
Szturmierz92 pisze:
31 stycznia, 2014 o godzinie 17:01
Jesteście bestiami bez serca i sumienia!11!!1
AKT III
[mgła znika ze sceny, czas aktualnieje]
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 17:20
A letalny to w ogóle pierwszy z tym wypalił, a teraz o pomoc woła! WSTYD, HAŃBA, TOŻ TO NIE GODNE!!1!!!1
Szakalaka pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 17:48
Szturmierz może źle na to patrzysz. Być może letalny odnalazł swoją prawdziwą drogę życia i chce się z Tobą skontaktować na temat nieszczęsnej grypy. Może zrobiło mu się żal dzieciaczka i chce ukrócić jego męki… xD
Letalne Prącie pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 17:57
Szturmierzu ja z tym mailem nie żartuję. Nie przepuszczę żadnej twojej wypowiedzi dopóki się nie odezwiesz do mnie. Alkohol, papierosy,zabawa,kabanosy.
Szakalaka pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 18:30
Letalny jaki Ty stanowczy. Pewnie sprawa tyczy się życia lub śmierci. Szturmierz lepiej się odezwij, bo bana jeszcze dostaniesz. ;D
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 20:05
O kurwa, jest grubo.
Rzeczywiście bana dostać rzecz niemiła,
moją dusze rozpacz spowiła.
Dlatego też podać kontakt do siebie muszę,
choć ze strachu o swe życie cierpię katuszę.
Letalny mój drogi IT inżynierze,
wyczekuj na wiadomość prywatną niby na ofiarę dzikie zwierze.
luke pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 20:03
Bum Szakalaka. Ci co sie na Ciebie zasadzaja to inna ekipa. My z Prywatnym jesteśmy po stronie dobra. Mordujemy tylko chujow.
Szakalaka pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 20:09
Luke to bądźcie dzisiaj tacy mili i zabijcie tych chujów co mnie gonią we snach. Jak zobaczycie taką nieogarniętą panienkę to będę ja. Nie zabijcie mnie przypadkiem.
luke pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 20:14
Zrobimy co sie da. Reklamacji jednakże nie uwzgledniamy. Ciężko wskrzesić nieboszczyka.
Szakalaka pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 20:20
Jakie pocieszenie… Pozostaje mi tylko uciekać kolejną noc. xD
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 20:24
Szakuś, nie bój się przeto ma luba,
ja Cię obronie – nie dopadnie Cię zguba!
Ostrzem swym lśniącym bronił Cię będę,
o głowę skrócę każdą złowieszczą gębę.
Niczym Gerlt z Rivii zjawie się gdy trzeba,
by iść Ci z pomocą przepłynę morza, powalę drzewa!
Szakalaka pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 20:34
Chociaż ktoś śmiało stanie w szeregu ze mną. Wezmę miecz i będę u twego boku Szturmierz walczyć póki nim sama sobie nie zrobię krzywdy. ;) Co Cię tak wzięło na wierszyki kochany? Aż mi się morda uśmiecha. xD
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 20:44
Choroba tak działa, wysłowić się trudno,
wiec wierszem ja prawię tocząc walkę z bakterią nie równą… :(
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 20:29
No mnie jakieś kurestwo też bierze PALIĆ KURWA nie mogę od wczoraj. Gardło boli jak sam skurwysyn…
luke pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 20:33
Jak papierosek nie smaczy,
chorobę to znaczy…
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 20:47
Dajcie żyć, ciągłości rodu ni chuja nie przedłużę.
luke pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 20:51
Aspiryna dobra jest ale to co mnie zaatakowało miało ja kompletnie w dupie. To przyjebalem chlorowodorkiem czegoś tam i padają kurwy jak muchy.
Szakalaka pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 20:59
A właśnie gdzie jest ASPIRYNA? Może ona nas uleczy z chorych snów i wszelakich chorób…
luke pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 21:03
Aspiryny tu jak na lekarstwo. Patrzcie ile sie tu ludzi zapisało a później znikają. Eeee jaki kraj taki megawkurw, chociaż my to chyba światowi monopolisci jesteśmy….
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 21:02
PATRZCIE TERAZ! :D
Szkuś moja miła, Szakuś moja droga,
ta choroba wykańcza, o litość proszę Boga.
Medykamenty, farmaceutyki
tylko pokrzyżują rekowalescenci szyki.
Lecz nie wszystko przepadło, nie wszystko stracone,
wyzdrowieje rychło gdy wezmę Cię za żonę!
Tak głosi legenda, więc nie wzbraniaj się Miła,
bo inaczej nic już mnie czeka, acz tylko mogiła…
Szakalaka pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 21:05
Szturmierz kurwa tak przy wszystkich… Wydałeś nasz związek na światło dzienne. Jak mogłeś! xD
A teraz przyznaj się i nie udawaj! Miłość istnieje! ;D
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 21:12
Szakuś ja tylko chciałem wyzdrowieć a przy okazji czerpać korzyści jakie prawda oferuje związek. – Nie no nie mogę teraz ot tak zmienić poglądów! Bo jak wyjdę w oczach pozostałych użytkowników?! D: Dobra kiedy ślub bo ze mną coraz gorzej, a jak wiesz bez tego nie wyzdrowieje :(
Szakalaka pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 21:18
No kochany byś musiał z tej niemcowni najpierw wracać. xD Szturmierz Ty chcesz się zabić a co z naszym ślubem?! Nie zgadzam się! xD
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 21:24
Najdroższa, nie przetrwał bym podróży tak czuje,
przeto już krwią broczę i pluje.
Musisz sama do mnie niechybnie podążyć,
bym dzięki Tobie przed ostrzem kostuchy mógł zdążyć!
prywatnyKat pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 21:26
ja pierdolę..
что ты говоришь глупости…;)
prywatnyKat pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 21:29
aż kurwa literki w klawiaturze zmieniło;)
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 21:28
Droga ma Szakuś, ja ze wstydu płonę,
godność i honor przeto stracone!
Więc albo przybędziesz w przede mną tu staniesz,
albo ja umrę i samotną panną na wieki zostaniesz… :(
Szakalaka pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 21:31
Kiedy ja sama przykuta do łoża śmierci jestem…
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 21:31
prywatny nie dziw Sie że pierdole od rzeczy
skoro choroba z życia nie pozwala się cieszyć :D
Wybranka mego serca teraz daleko ode mnie,
z tęsknoty me serce umiera, niby kwiat bez wody więdnie…
Szakalaka pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 21:33
Kurwa Szturmierz nie strasz mnie.
Zbieraj siły, nie daj się… :(
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 21:38
Szakuś uwierz, me serce przy Tobie,
nawet jeśli niechybnie umrę
istnieć będę w twym sercu i głowie…
prywatnyKat pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 21:44
Szturmierz rozjebałeś syjon +1000
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 21:54
Szturmierz aka „Rozpierdalacz Syjonu”, dobre, powiem Ci że, dobre dobre! :D
Szakalaka pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 21:45
A co jeśli pierwsza ja odejdę?
Zostanę w twej pamięci, gdy zemrę?
Przyznaj się śmiało,
że miłość życie Twoje omotało!
I nie okłamiesz nas swymi argumentami,
że Twoje serce wiedzie się innymi prawami!
prywatnyKat pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 21:46
+ bonusy do lania H2O
Szakalaka pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 21:47
Teraz mnie popierdoliło…
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 21:52
Me serce miłości zaznać nie potrafi,
jest twarde, bezwzględne jak za życia Kaddafi.
Bezczelnie chciałem ratować swe jestestwo,
bo w zetknięciu ze śmiercią znika gdzieś męstwo.
Miłość jest trucizną, miłość też zabija,
lecz co mi pozostaje, Szakuś Moja Przemiła!
Szakalaka pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 21:58
To po co ten ślub i to całe bajerowanie?
Jestem zaskoczona Twoim postępowaniem.
Ja już spakowana do Ciebie chcę wyruszać,
lecz Twoje wyznanie zraniło me uczucia.
Mam mętlik w głowie,
niech ino mama się o tym dowie! xD
Letalne Prącie pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:00
Kurwa co się dzieje?
Niech mnie kto obudzi,
albo niech poleje.
Skąd tu tyle ludzi?!
Syjonu pogromco,
z mamusią nie przelewki!
Zwijaj w troki jajco
i pędź wtem do dziewki!
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:05
Nie mów nic mamie, nie rób mi tego,
nie mogę się przyznać bo zbyt duże me ego.
Kocham Cię i nienawidzę za razem,
coś ty ze mną zrobiła
niech śmierć moja będzie uczucia wyrazem!
Miałem nie kochać, żyć w samotności
lecz po moich planach ostało się nic
– jak po zwłokach kości.
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:08
Toż to nie takie hop siup proste,
zdrowie zniszczone od choroby dostaje chłostę…
Szakalaka pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:12
Świat się wali, tłum się zbiera,
niech Szturmierza ktoś pozbiera!
On umiera, on majaczy,
on przez czarne okulary patrzy.
Już wyruszam ja do Ciebie,
nasza miłość nas pogrzebie.
Razem zostaniemy pochowani
i na Megawkurwie wychwalani.
Moment, chwila, zakaz mamy…
Umrzeć to nie lada sztuka,
bo letalny nas odszuka.
Letalne Prącie pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:16
Ech Szturmierzu, prosta sprawa,
na wezwanie Jej tu stawaj.
Jeśli godność masz człowieka:
chodż! nie tylko Ona czeka.
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:22
Haj letalny oszczędź bólu naszej parze,
pragnę się znaleźć z wybranką już w innym wymiarze.
W świecie gdzie brak jest tragedii i trwogi,
niechaj tam nas poniosą skrzydła niby nogi.
Letalne Prącie pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:23
Zakaz mówię umierania!
Bo choć nie jestem lekarzem,
zaraz kurwa wam pokażę
jak się do życia przywraca
tych co chcę je sobie skracać.
luke pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:26
Tak sobie tu patrzę i zastanawiam sie co zażywacie…
Szakalaka pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:27
Me serce jest przy Szturmierzu,
który me serce trzyma w swym pancerzu.
Jeśli On umrze – ja też!
Mimo iż tego nie chcę,
on ma to gdzieś…
Letalne Prącie pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:27
I zaręczam was od razu,
że za złamanie zakazu
gorsza kara czekać będzie.
Rozmyślajcie się czym prędzej.
Szakalaka pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:28
Luke przyjacielu
jeśli chcesz trochę
pisz śmiało.
Starczy dla wielu.
Letalne Prącie pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:28
Pragnę także zauważyć,
że skoro natłok głosów mamy:
ściana wkurwień PYK jest czatem
– nie musicie odświeżać zatem.
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:29
Śmierci jam godzien należy mi się przeto,
Szakuś moja kochana, ja wzywam Cię do mnie,
chodź ze mną kobieto!
luke pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:30
Sił mi brak a i wzrok nie ten.
Kończę już ten pierdolony dzień.
Letalne Prącie pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:31
Syjon może poskromiłeś, ale pierdolisz głupoty.
Ruszaj dupę na ojczyznę, a nie drzyj się jak galoty,
że umierasz i ci słabo,
wszak nie jesteś chyba babą?!
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:32
Kim ja jestem, sam już nie wiem,
pragnę być z Szakusią w niebie!
Szakalaka pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:33
Pójdę chyba w ślady Luke’a,
bo moje ciało snu szuka.
Mój kochany żyj tam cały,
jutro wrócę to porozmawiamy.
Szakalaka pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:33
Kiedy ja do piekła się staczam,
bo za bardzo dziś rozpaczam.
Nie śnij o niebie tylko o piekle,
myśl realnie nie drwij ze mnie.
Letalne Prącie pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:34
Śpijcie milusińscy zatem,
ja rozprawię się z psubratem.
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:35
Też spierdalać muszę w przody,
bo snu przełamuje lody,
ale wrócę pewnie jutro,
choć do Ciebie tęskno, smutno!
Letalne Prącie pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:36
Szturmierz, gdyby orient Twój był prędki
usta składałbyś do jej ręki,
bo do piekieł bram ekipa
większa planuje zawitać
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:36
A więc sprawa nie skończona,
czy dostałeś z wiadomością mego drona?
Letalne Prącie pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:38
Jasne, że dron się pojawił,
przecież tekst twój się wyświetla.
A z obietnicą mą zgodnie
prędzej by cię dupa piekła.
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:38
W piekle cyrki, dzieją się i cuda,
lecz to tam połączyć mi się z Szaką uda!
Letalne Prącie pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:42
Zanim zaczniecie się łączyć,
czy też inne huje muje
odbierz za minutę pocztę,
już wiadomość ci smaruję
Szturmierz92 pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:44
Zastosować się jestem gotów i w stanie,
choć wyciągnę przedtem pranie
Letalne Prącie pisze:
5 lutego, 2014 o godzinie 22:46
Cieszy mnie to sir Romeo,
białe od koloru oddzieloj.
skrycie_zly pisze:
6 lutego, 2014 o godzinie 00:06
Spory ominął mnie kawał rozmowy,
wszak internet mam ujowy.
Piękne teksty tu walicie,
megawkurw dziś tętni życiem!
Tak trzymajcie, bo też piekła wam nie życzę!
Również zaraz spać się kładę,
lecz od życia – nie odjadę!
________________________________________________________
Kolejność wypowiedzi została poprawiona, zeby tworzylo to w miarę całość.
Usunięty w większości wątek z książką luke’a i trochę wątków pobocznych.
literatura uzupełniająca:
ściana wkurwień
Alkoholizm & Patologia w domu
11 stycznia, 2015, Autor: KistosOd dłuższego czasu wkurwia mnie alkoholizm. Powiem wam że też lubię wypić, to odstresowuje i wgl pomaga na chwilę zapomnieć. Jak zawsze jest jedno ale:
Meritum mojego wkurwa jest alkoholizm ojca mojej dziewczyny. Pisałem kiedyś o problemach ze zdrowiem i wgl, cóż to jest chuj. Bo żyje, ale życie te utrudnia jej pierdolony ojciec. Prawie dzień w dzień wraca do domu najebany, o ile matki nie rusza o tyle moją dziewczynę lubi tłuc, wyzywać itp. Skurwiel potrafi chodzić dzień w dzień na kebaby itp podczas gdy w domu jej matka i ona nie mają co jeść. No kurwa ludzie..gdybym tylko mógł zajebałbym go. A jeśli nie zajebał to załatwił taki wpierdol że miesiąc wózka murowany.
Niestety nie mogę tego zrobić ze względu na fakt że jest to jedyny żywiciel rodziny, i fakt że potem moja panna miała by gorszy sajgon. Nie mogę być u niej codziennie, i nie zawsze ją bym mógł obronić. To wkurwia, i to strasznie. Taka jebana niemoc.
Ja nie wyobrażam sobie jakim trzeba być jebanym skurwysynem żeby tłuc kobiety, a już własną córkę to wgl się w pale nie mieści. Jeszcze żeby była zła to rozumiem..ale uczy się dobrze, nie kurwi się, nie ćpa, pije rzadko kiedy, nie chodzi na „imprezy” no kurwa mać. Za każdym razem mam ochotę pojechać i przy pomocy mojej 30 cm ryflowanej pałki przetłumaczyć mu zasady moralne.
Drugą sprawą jest to jak moja panna się z tym czuje. Stary do dupy, matka stres wyładowuje na niej. Nie ma z kim pogadać, w pokoju ani tv ani kompa, z domu nie wychodzi. Siedzi tylko sama i znosi to gówno, w krytycznych sytuacjach myśląc o samobójstwie. I wiem że kiedyś ten jebany skurwiel przegnie, i albo zrobi jej coś poważnego, albo ona w osamotnieniu sama coś odjebie.
A wtedy bóg mi świadkiem że wyrwę tego chwasta..
Jebane papierosy
9 stycznia, 2015, Autor: CharlesYow, niggas. Takim murzyńskim przywitaniem pragnę Was powitać, bo jestem tu, jak zapewne wiecie, nowy.
Wkurwiają mnie rzeczone fajki. Pierdolę, co sobie pomyślą o mnie palący, bo w końcu każdego może wkurwiać co innego, nieprawdaż? Osobiście nie palę, nie paliłem i nie mam zamiaru, bo na chuj tracić pieniądze i zdrowie, do tego jebie z mordy i wokoło. Lepiej się raz na jakiś czas najebać, co też jest złym pomysłem, ale lepiej wybrać mniejsze zło (albo i większe, chuj jeden wie). Mam takiego znajomego, którego znam od gimnazjum (mam 20 lat), który w tamtych „zacnych” czasach namawiał mnie wielokrotnie do palenia, ale za każdym razem odmawiałem, z czego jestem teraz dumny. Ogólnie wtedy byłem sceptycznie nastawiony do wszelakich używek, bo bałem się matki. I pewnie słusznie, bo od tego jest matka, aby się jej bać, gdy robisz coś złego. Za to dwóch moich innych znajomych do ten pory jara sobie w najlepsze, bo tamten ziomek ich namówił. Gdy obu poznawałem, to nie myśleli nawet o tym, a do tej pory palą sobie w najlepsze. Obaj w chuj razy deklarowali trzy lata temu, że rzucają, jeden mniej ciąga, ale nadal. Powiecie, po kiego wała się przejmujesz, przecież to nie twoje życie, Charles. No tak, odpowiadam, nie moje, ale skoro z nimi obcuję, to raczej dotyczy to mnie, bo muszę tą wąchać, a potem moje ubranie jebie tym chujstwem. Do tego jeden z nich często sępił ode mnie hajs, bo nie miał na fajki (żeby nie było, oddał), bo sam nie pracuje, a od matki też chujowo cały czas brać. Inny przypadek mojego znajomego, który jeszcze dwa lata temu nie palił, a gdy zaczął pracować, to nagle zaczął. No i na chuj, ja się pytam? Niektórzy twierdzą, że palący mają przywilej przerw na fajka w robocie. Może to i dobrze, jebie mnie to. Wolę być efektywniejszym pracownikiem, który zapierdala cały czas, z jedną tylko przerwą, który należy się każdemu. Kolejny przypadek to kolega, którego znam od podstawówki, też ciąga faje (nawet się to tak pedalsko kojarzy ;P) z tą różnicą, że na sępa, nigdy nie kupuje swoich i twierdzi, że nie jest uzależniony. Wszyscy tak twierdzą, a nie mogą wytrzymać, gdy ktoś obok pali i sami sięgają po papierosa. A mój sąsiad, którego znam odkąd pamiętam, to samo. Szkoda, kurwa, słów na ludzi. Niech ktoś mi powie, co daje palenie? Bo według mnie gówno, alkohol przynajmniej daje przyjemne uczucie (w większości przypadków) lekkiego upojenia i rozwesela człowieka, albo zamula, ale to już kwestia nastroju. A takie fajki? Mówią, że fajnie jest kogoś spotkać, zajarać szluga i pogadać. A czy nie można pogadać bez smrodzenia? Chyba można, czyż nie? Ja jestem z siebie dumny, że nigdy nie paliłem i pierdoli mnie hejt, który być może dostanę od palaczy. Pozdrawiam i dzięki za przeczytanie mojego pierwszego wkurwa (o ile udało się komuś dotrwać do końca)
Wkurwiłem się podczas pisania gorzej, niż normalnie!
Bardzo (nie) fajny poniedziałek
5 stycznia, 2015, Autor: start2010Poniedziałek… pierwszy w tym roku. Ale nie byłby on oczywiście sobą gdyby mi nie spierdolił całego dnia a „Pierwszy zjebany poniedziałek w roku to równie chujowe 360 dni przed Tobą”
Dzień zaczął się od tego, że musiałem iść dzisiaj do szkoły. Niby nic dziwnego dzień roboczy w końcu no ale kurwa, większość szkół dziś pozamykana a Ty kurwa zapierdalaj jak pojebany aby się wkurwić jeszcze bardziej. Nie dość, że kurwa nie mogłem całej nocy spać to oczywiście o godzinie 6 trzeba wstać. Dlaczego o 6? Bo kurwa jebane PKP a dokładniej przewozy regionalne mając za nic kurwa wszystkich zmieniają kurwa rozkłady jak pojebani. Nawet na kurwa jeden dzień poprzedzający święto. I tak kurwa spałem jebane 2 godziny przez pierdoloną bezsenność która się objawia przed dniami w których się wkurwiam czyli od poniedziałku do piątku. Obudziłem się o 6 i co? Gówno. Ciemno wszędzie, chujowo wszędzie, wkurw dziś będzie, wkurw dziś będzie. Więc pierdoliłem to wszystko i poszedłem spać, tak oto pojechałem do tego burdlu przed godziną 8.
I tak biorąc przykład z poprzednich dni wziąłem swoje wiosenno-jesienną kurtkę, pikolaka i koszulę. Że pociąg już był tuż tuż a ja spóźniony więc wybiegłem po drodze dopinając koszulę i ubierając kurtkę a tu kurwa śnieg. Nie dość, że pada jak pojebany to do tego pizgało jakimś kurwa Skandynawskim ścierwem, ale znając życie to kurwa wina Ruskich.
W pociągu chcąc kupić bilet który (nie wiem po kiego chuja kupowałem gdyż kupiłem go w końcu przed finalną stacją) zorientowałem się, że w portfelu brakuje mi 100zł… Kurwa jebane 100zł dostało nóg, a może kurwa mój portfel wpierdala te pieniądze i to już nie pierwszy raz. Do tego kurwa ludzie są pojebani. Robią skurwiele sztuczną kolejkę i aby kupić bilet musisz przepychać się w kwadracie 5 x 5 m z kurwa 9 ludzmi bo jedni sobie kurwa stoją a inni dla towarzystwa koleżaneczki która Kurwa kupuje swój spedalony bilecik płacąc banknotem 50zł gdzie bilet warty jebane 4zł.
Idąc do tego burdlu, prawie nie wjebałem się pod koła busa bo jakiś cieć postanowił nie hamować do końca przed pasami na których wybitnie ślisko a ja chcąc przyśpieszyć prawie się wyjebałem na tym gównie. Ma frajer szczęście, że jeszcze jestem sprawny i udało mi się utrzymać równowagę i w miarę sprawnie spierdolić przed tym jego samochodzikiem, a może to ja mam szczęście?
W szkole jak to w szkole chujowo oczywiście, ale kurwa przychodzę na lekcję i jeb kartkówka. No kurwa mać, ja nie pamiętam co wczoraj robiłem a tu kurwa jakieś kartkóweczki jebane. Do tego kurwa tej sprawdzonej nie poprawie bo trzeba było poprawiać jak jeszcze nie wiedziałem co z niej dostałem. Do tego 1 z matmy na półrocze, tego się spodziewałem no ale kurwa czy to wszystko musiało się w tym jednym dniu skumulować?
Będąc na dworcu gdy podstawiali pociąg ludzie jak kurwa zwierzęta pchają się aby kurwa być pierwszym byle usiąść, widząc dziewczynę idącą o kulach próbując ją przepuścić, musiałem przyblokować kurwa wszystkich z tyłu a szczególnie moherów który nie zważając iż idzie osoba która nie jest do końca sprawna pcha się jak pojebana wpychając do tego mnie pod pociąg, (jedną nogę miałem kurwa pomiędzy pociągiem a peronem) no japierdole czy to jest kurwa normalne?
Widząc filmik z lidla jak kurwa stare padła rzucają się na karpie to ja na miejscu rządu wysyłałbym wszystkich po emeryturze na badania na moherowość. Gdyby taka osoba wykazywała by swoją moherowość w stopniu zaawansowanym to bym zabrał temu czemuś emeryture i niech dalej zapierdala do roboty, a nie najpierw udaje wielce schorowaną a jak co do czego dochodzi to biegnie jak kurwa na maratonie.
Dalszy dzień spędziłem w domu obawiając się, że ten chujowy dzień się pogorszy, więc nie ruszam dupy z przed tv.
Do usłyszenia !



(oceniano 10 raz(y), średnia ocen: 9,80 na 10)