Wkurwienia w kategorii: ‘Zwyczaje’

Narzekaj! Nic nie rób!

22 maja, 2011, Autor:

Polaczkowe biadolenie

Uprzedzam agresorów, że używając terminów polactwo i polaczki mam na myśli zbiór cech charakterystycznych dla człowieka narzekacza, który biadoli, że wszystko źle, że nic lepszego nie będzie i dupa dupa. Nie mam na celu obrażania Polaków. Polak to narodowość polaczek to cwaniaczek posiadający charakterystyczne cechy negatywne naszego narodu.

Wkurwia mnie niemożebnie to biadolenie. Narzekają i nic nie robią z tym. Ja się pytam: po kiego napleta narzekasz i jojczysz, jak ci z tym tak dobrze? No bo chyba jest ci dobrze, jeżeli nic z tym nie robisz. Ja pierdolę, ile jest młodych ludzi, którzy zachowują się jak ostatnie sieroty, dziadunie takie, zesrała się dupa i płacze.
Trochę kurwa życia i inicjatywy!
Nie jestem jakiś uberaktywnym działaczem, bo mi się nie chce zwyczajnie. Ale jak coś mnie uwiera i mi dokucza to ROBIĘ COŚ żeby to do huja Wacława zmienić! I w trakcie przy okazji piszę o tym na MegaWkurwie ;p
Prącie opada jak słyszę takie narzekanie..
ło jezu ło jezu rządzo nami idioci ło jezu…
a na kogo głosuje? Na tych samych kurwa partaczy. Dlaczego?
..bo sondaże pokazują tylko cztery partie i jak oddam na inną głos to jakby stracony. Sondaże nie zawsze mówią prawdę. Bardziej stracony głos to oddany na obecnie rządzących.
ło ojoj bo się nie uda.. „udało się to w Czechach, gdzie zupełnie niespodziewanie dwie naprędce utworzone partie weszły do Sejmu.”* źr. polskieradio.pl
(nie jestem za Korwinem-Mikke, bo już mnie o to posądzano.)

Koniec polityki. Z życia wzięte:

-Wsiada do autobusu babunia z siateczkami. Wstaję, zapraszam gestem, babunia siada i zaczyna pod nosem kwękać.. ech te młodzi teraz to nic nie pomogą, miejsca nie ustąpią.. No kurwa:D Stałem obok niej i się śmiałem:p

-Akcje na jewtubie i ogólne biadolenie, że nie ma prawdziwej muzyki, że Bitelsi, Nirvana, Paktofonika, że stare dobre było a teraz same technozjeby i Biebery. To całkiem kurwa naturalne, że musi być wymiana na scenie.Z resztą kto normalny, który słucha właśnie starego rocka i klasyków z gatunków wie kto to justin bieber?  Nie mamy Floydów, mamy Toola, nie mamy Paktofoniki – mamy nowe prężne projekty polskie: L.U.C. czy pochodne twórców PFK albo Kalibra44.

-ło bo dzisiejsza młodzież to w ogóle na dworze nie siedzi, tylko ślęczą przed komputrami i ślęczą. To można pokazać gówniarzowi co to piłka i wyjść z dzieciakiem. Albo brata/siostrę z domu wyrzucić siłą to sobie zajęcie znajdzie;p Tak nawiasem dzieciaki wcale tak podwórek nie opuszcają i zapewniam was, że cały czas są mecze między 'składami’ na blokach/osiedlach.

-Kiedyś siedziałem sobie w pociągu, wracałem zjebany do domu. Przez przedział przechodziła dziewczyna i położyła mi na kolana tulipana i poszła. Ki huj? Tulipan był całkiem sympatyczny, więc szukam, gdzie haczyk. Zza liścia wystawała mała karteczka: ” Uśmiechnij się:) ” Bez żadnych haseł, reklam. Tak po prostu. Zaimponowała nie tylko mi bo na stacji wyszło kilka osób naznaczonych kwiatkiem.
Chcę ruszyć trochę to towarzystwo nasze, żeby Luke wracając do Polszczy się nie wkurwiał, że wszyscy tu to polaczki, a nie Polacy. Wiem, że nie na wszystko mamy wpływ i ponarzekać czasem można, ale jak już jojczymy to zróbmy coś z tym, proszę:)
i pozdrawiam letalnie! :*

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 9,71 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Wkurw egzystencjonalny part 2

4 kwietnia, 2011, Autor:

Ktoś już coś takiego ostatnio pisał… Teraz przyszła pora na mnie. Z góry uprzedzam że dużo rzeczy będzie co najmniej niezrozumiałych.

Zaczęło się generalnie kilka dni temu, mowa o gorszym samopoczuciu (być może jakiś wirus?). Prawdopodobnie po tym, jak w piątek poszedłem sobie wieczorem pobiegać. Podczas biegania myślę o przeróżnych rzeczach, trzeba sobie zapchać czymś mózg przez te 40 minut ciągłego napierdalania ze słuchawkami w uszach. Następny dzień to było oglądanie turnieju tanecznego, z którego powrót był dla mojego brzucha męczarnią. Dojebałem się wczoraj na ściance wspinaczkowej, razem jakaś godzina wiszenia na prawie samych rękach z liną uczepioną przy chuju. Żeby było zabawniej – pod koniec wszedłem ostatni raz na ściankę i nie byłem w stanie pokonać dość prostej „przeszkody” przez stan moich rąk, gdy kolega sobie przyciął rękę liną asekuracyjną, choć setki razy słyszał „metal parzy”, kretyn… „WŁAŹ WYŻEJ PRZYCIĘŁO MNIE!”, ta jasne… Ma szczęście że nie spierdoliłem się z tej ściany, najwyżej by palca stracił. W trakcie powrotu poczułem się przesadnie senny. Wieczorem kilka gier w LoL’a z kumplami i iść spać bez nauki na dziś. Cały dzień napierdala mnie głowa, o 17:30 położyłem się na łóżko przespać chwilę, wstałem przed chwilą. W sumie nie spałem, a rozmyślałem jak zwykle ze słuchawkami na uszach. Taka ciekawostka – zacząłem się też przysłuchiwać tekstom piosenek – powiem, że Amerykanie mają nieźle najebane w głowach jeśli chodzi o wojny i bomby. W sporej części piosenek można znaleźć jakieś obawy i w chuj takich podobnych rzeczy, pojebany świat.

No i tak rozmyślając doszedłem do wniosku że pragnę jakiejś większej zmiany. Ostatnie wydarzenia zmieniły troszkę mój światopogląd i wizję człowieka jako istoty żyjącej obok mnie. Nie potrafię jednoznacznie stwierdzić, czy na lepsze, bo w sumie sam nie wiem. Patrząc na to globalnie – prawie w ogóle się nie zmieniła ta wizja, patrząc z innej strony – nie jestem już taki sam. W sumie nie wiem co się dzieje, pojebane to wszystko. Pragnę jakiś większych zmian, naprawdę. Moim marzeniem byłoby powiedzenie teraz wszystkim znajomym co tak naprawdę myślę o każdym z nich i wyjebać gdzieś w piździec, zacząć wszystko jakby od nowa, w nowym miejscu, chociaż wszystko by się potoczyło pewnie podobnie jak tutaj. Miałbym też w sumie ochotę zmienić całkowicie środowisko w jakim się znajduję. Niestety- klasyfikacji młodzieży już na łamach megawkurwa dokonałem i mógłbym trafić chyba tylko gorzej, choć jest tyle ludzi z którymi mam ochotę po prostu zamienić kilka słów. Biblijnie mówiąc; biada tym, którzy nie wierzą w pierwsze wrażenie, bowiem nie ma nic bardziej mylnego niż zaniechanie tych spraw. Są osoby, które wkurwiają mnie na samym starcie, a są osoby z którymi mam właśnie tą ochotę do porozmawiania. W sumie niby zrobiłbym to, jednak po wielu takich doświadczeniach dochodzę do wniosku, że nie warto. Lepiej dalej się łudzić że ktoś jest normalny, niż go poznawać i się dowiadywać że doprawdy i tak jest przysłowiowym „człowiekiem chujem”. Zastanawia mnie tak naprawdę, czy jest gdzieś człowiek dobry, człowiek który by mi odpowiadał, człowiek który w 100% spełniał moje wymagania jako istotę do której warto przystawać? Jako osobę, z której warto brać przykład, którą warto naśladować. Nie, nie jest to płacz nastoletniego emo’sa który nie potrafi znaleźć dziewczyny, tu wcale nie chodzi precyzyjnie o kobietę. Po prostu o jakiegokolwiek człowieka. Mógłby to być mężczyzna, mogłaby być kobieta, czy ktoś po operacji zmiany płci, chociaż nie… Takie osoby są tragiczne, dramatyczne i w ogóle nie rozumiem ich, no chyba że o biednych tajskich chłopców nie mogących zarobić dla rodziny kasy jako fighter, więc przechodzący taką operację żeby służyć w większym miescie w burdelu. A’propos Tajlandii – w sumie ciekawa wizja. Wyjechać tam i totalnie się poświęcić tajskiemu boksowi, całe życie spędzić prawie w ringu. Nie uważacie, że fajnie by było porzucić tą całą polską/amerykańską/brytyjską tragedię (Czy skąd wy tu jeszcze jesteście). Do obecnej sytuacji przykuwa mnie także coś, co chyba dotyka każdego z nas. Nazwać to można różnie i można rozdzielać te pojęcia, w każdym razie – monotonia, rutyna, przyzwyczajenie. W sumie ciekawy jestem jakby to było po prostu odsunąć od siebie jakąś rzecz. Albert Camus (czy jakoś tak) w swojej książce „Obcy” gdy bohater ląduje w więzieniu dochodzi do wniosku, że nie ma rzeczy w 100% potrzebnych. Od wszystkiego da się odzwyczaić, a wtedy człowiek orientuje się jak bardzo mylne było jego odczucie, że bez tego nie dało się żyć. Masakra jakaś.

Nie wiem teraz nawet co myśleć… Tekst nie został przeczytany jeszcze raz, bo mi się po prostu nie chce, więc mogą się znaleźć jakieś błędy składniowo-logiczne.

Możecie mi życzyć szczęśliwego finału.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 5 raz(y), średnia ocen: 8,60 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Ciśnienie na oceny

25 marca, 2011, Autor:

Tak, wiem, znowu piszę o czymś związanym ze szkołą, jestem nudny. Nie moja wina, że głównie to mnie wkurwia.

Po tytule wkurwa można się niejako domyślić o co chodzi. Konkretnie o ciśnienie rodziców na oceny swoich dzieci.
Najpierw kilka słów wyjaśnienia, jestem na profilu biologiczno-chemicznym, więc te 2 przedmioty to dla mnie priorytet. Na ostatni Czwartek zapowiedziany miałem sprawdzian z biologii, tego samego dnia miałem tez zwykłą lekcję zajebanej historii, której nienawidzę przez nauczyciela i przez to, czego się trzeba na tym uczyć. Poprzedniego dnia naturalnie uczyłem się na biologię, bo mi na tym zależy, nawet na trening nie poszedłem, żeby się kurwa obkuć. Więc kurwa logiczne, że nie będę marnował czasu na uczenie się popierdolonej historii i co to była kurwa hadżidża, czy inne jakieś kurwa muzułmańskie zwyczaje itp.
Nadszedł czwartek, rano napisałem sprawdzian z biologii, ok. Ostatnia lekcja, wchodzę do sali z historii, jak zwykle wchodząc do niej przeszywa mnie taki chujowy dreszcz (to dlatego, że nienawidzę tej sali, ze względu na to, z jakim chujem mam tam lekcje i na jakim chujowym przedmiocie). Siadam sobie z tyłu, mówię do kumpla „A chuj mnie może dzisiaj przepytać, dostanę kapę najwyżej, mam wyjebane na to, na biologię się uczyłem”. Jakbym kurwa zgadł. Wziął mnie skurwiel pierwszy raz do odpowiedzi. Ok, ma do tego prawo. Ale kurwa jakie pytania zadawał?! Wypierdolił nagle z pytaniem „2 lekarzy arabskich”. Ja skurwielowi mówię, że nic takiego nie było! A on do mnie „miałeś zadanie domowe (które zrobiłem) o temacie „Osiągnięcia cywilizacyjne arabów”, w tym powinno się zawrzeć o lekarzach”. Patrzę na niego jak na debila, ok, 2 pytania jeszcze, kapa. Chuj, jebie mnie to.
Wracam sobie do domu, dzwoni szanowna Mamusia, pyta, czy coś w szkole dostałem. Mówię jej, że kapę z historii z odpowiedzi bo się nie uczyłem, bo sprawdzian itp. Myślałem, że powie no ok, trudno, uczyłeś się biologii to chuj. Ale niee, bo historia to kurwa najważniejszy przedmiot dla mnie, jak każdy inny i kurwa 15 minut pierdolenia, że mogłem się wcześniej pouczyć, bla bla bla. No kurwa mać! Ja wiem, że to biol-chem, że się wszystkim z pojebanymi kujonami kojarzy, ale ja taki kurwa nie jestem i nie mam zamiaru sobie zarywać życia itp. z powodu zajebanej historii z najbardziej znienawidzonym przeze mnie nauczycielem (którego luke miał zajebać)! Więc do kurwy nędzy, jeśli są tu jacyś kochający rodzice, zwracajcie uwagę na oceny swoich dzieci, ale kurwa nie ciśnijcie z każdego najbardziej pojebanego przedmiotu, a szczególnie w takich kurwa przypadkach. CHUJ! Poza tym wkurwiła mnie w chuj sytuacja, ale opisał ją już Mikel, więc nie będę jej powtarzał, chciałem jednak zaznaczyć, że mnie takie coś wkurwia, szczególnie, że na drugi dzień w szkole koleś już nie miał sapy, więc zamiast chociaż powiedzieć „sorry, najebany byłem”, czy coś takiego, to idąc odwraca łeb o 90 stopni jakby myślał, że go kurwa nie zobaczę.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 8 raz(y), średnia ocen: 7,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi:

Sadzenie drzew

19 marca, 2011, Autor:

Srasznie to się ostatnio modne zrobiło żeby zasadzić gdzieś jakieś drzewo. Nawet pieniądze z Unii pod tym pretekstem wyciągają i karmią ludzi w TV głodnymi kawałkami o sadzeniu milionów drzew. Tak się jakoś składa że  większość naszego społeczeństwa jest bardzo podatna na wszelkie formy marketingowego nacisku i z lubością łyka owe hasła jak przysłowiowy „pelikan gorącego kartofla”. „Tu będzie moje! A tu moje!! Razem posadzimy milion drzew!!!”. Jak się już jeden z drugim rozochoci to wsiada w swój wspaniały samochód i dumny z siebie jak nastolatek po inicjacji seksualnej jedzie do szkółki lub innego marketu budowlanego celem wejścia w posiadanie sadzonek. Nie było by w tym nic złego gdyby nie fakt że jak się już powiedziało „A” to głupio na tym poprzestać i nie powiedzieć „B”. Niestety o ile powiedzenie „A” nie wiąże się z koniecznością bycia nachalnie inteligentnym to już prawidłowe wyartykułowanie „B” dla większości okazuje się być co najmniej nie trywialne.  Nie żeby problem tkwił w wykonaniu w ziemi odpowiedniego dołka. Nie żeby były problemy czy zielonym do góry czy w dół. Podlewać też podlewają i nawet rośnie to całkiem ładnie. Problemem jest zasadniczo rzecz z pozoru błaha, a mianowicie lokalizacja przyszłego pomnika przyrody który to każdy widzi w tym co przytargał ze sklepu. Jak ma własną działkę to jego sprawa niech sobie tam sadzi co tylko chce i gdzie mu się podoba. Zasadniczo gorzej się sprawy mają na osiedlach. Każdy chce by jego wspaniałe drzewo rosło przed blokiem. „A tak! Niech wszyscy widzą jakie piękne drzewo posadziłem/łam!! Nikt mi nie zabroni bo to przecież ekologicznie i w ogóle!!!…” Rośnie potem pod tym blokiem jakiś skurwiały las jak ze snu wariata bo każdy przecież lubi inne drzewa i ma własną (lepszą) koncepcję zagospodarowania terenu. W dodatku to jego drzewo jest najważniejsze na świecie i nikt nie ma prawa się w ogóle odzywać w tej sprawie. A już pytanie kogokolwiek o zdanie było by przejawem życiowego nieudacznictwa. Kolejna plaga to „ekologiczni tradycjonaliści”. Chcieli by mieć na święta żywą pachnącą choinkę ale kupowanie ciętej nie mieści się w ich ekologicznym światopoglądzie. Wpadają więc an genialny pomysł aby nabyć drzewko w donicy razem z systemem korzeniowym. Problem pojawia się mniej więcej w okolicach Trzech Króli kiedy to obyczaj nakazuje pozbyć się drzewka. Wtedy oczywistym staje się że niebawem zasili ono trawnik przed blokiem i najlepiej aby dało się je wypatrzyć w środku nocy bez okularów – czytaj musi zostać zasadzone w bezpośrednim sąsiedztwie nieruchomości. Efekt jest taki że co roku na trawniku w niewyjaśnionych okolicznościach przybywa kilka iglaków. Nie żebym nie lubił zieleni ale wtykanie tego w glebę gdzie popadnie jakoś nie bardzo licuje z moim poczuciem estetyki. Nikt wsadzając to w ziemię nie zastanawia się jak to będzie wyglądało za powiedzmy pięć lat. Najwyraźniej większość nowo narodzonych ekologów w życiu nie widziała lasu na oczy. Kupiłeś nowy telewizor i po włączeniu dałeś się zaskoczyć durnej reklamie w której ktoś pierdolił że trzeba sadzić – usiądź, weź dziesięć głębokich oddechów. Jeśli nadal czujesz potrzebę sadzenia to idź na spacer, postaraj się to rozchodzić. Kupiłeś na święta drzewko w doniczce – poszukaj miejsca w którym to drzewko nie będzie przeszkadzać za pięć czy dwadzieścia lat. Oddasz przysługę sobie i sąsiadom. Z pewnością twoja wspólnota płaci krocie za utrzymanie tego szajsu który już rośnie przed twoim blokiem w jako takim porządku, nie generuj dodatkowych kosztów.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 33 raz(y), średnia ocen: 5,58 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi: