Wkurwienia w kategorii: ‘Zachowanie’
Użycie siły bezpośredniej
15 stycznia, 2012, Autor: KistosOstatnio kłóciłem się z nauczycielką że przemocy nie zawsze da się uniknąć. Ona pierdoliła że nie ma sytuacji bez wyjścia i walka nigdy kurwa nie jest konieczna. Jakim to trzeba być popierdolonym żeby tak gadać. Oczywiście nawet przytoczę pewną sytuację :
Idę z kumplem po korytarzu szkolnym.. nagle dzwonek więc zmieniamy kierunek i spadamy na lekcje. Ale zatrzymaliśmy się na chwilę żeby hołota- uczniowie zdążyli po wchodzić do klas bo w tedy nawet przyjemnie się idzie po pustym korytarzu. Idziemy i z nienacka na mojego kumpla dwóch typa wyskoczyło. Rzucili go na glebę i zaczeli napierdalać. Tak bez powodu bo wydawał się łatwą ofiarą. Odwróciłem się i widzę mojego kumpla na glebie butowanego i wyciągającego rękę w moim kierunku. Kurwa.. jak ja to zobaczyłem to już tylko mord miałem w oczach. Podszedłem i jednego popchnąłem. Drugi natychmiast podszedł do mnie ale zanim zdążył cokolwiek powiedzieć czy zrobić leżał na glebie i płakał po jednym ciosie. Tamten pchnięty jak to zobaczył spierdolił.
A teraz najciekawsze :
Wróciliśmy na lekcje i w połowie przychodzi do mnie nauczycielka czy pedagog, chuj wie. Zabiera z klasy i pokazuje tego typa co mu zajebałem. Miał pięknie opuchnięte pół twarzy bo jakoś tak mi cios wyszedł że podbiłem mu oko ,rozwaliłem nos i posiniaczyłem część policzka. Patrzę więc na niego i się uśmiecham a pedagog czytaj franca zaczyna mnie opierdalać za co go obiłem że w szkole nie wolno i tak dalej. Potem jeszcze długo słuchałem jej pierdolenia. A jak jej opowiedziałem że ten gnój z drugim lali mojego kolegę to nic nie zrobiła. Na koniec tej sprawy obniżyli mi zachowanie dość mocno i miałem przez cały rok szkolny pod górkę.
Skurwysyństwo mówiąc jednym słowem. Gdybym nie zareagował w tedy to nikt by mojemu kumplowi nie pomógł. A on jest taki że by nikomu nie powiedział. I co ? dostał by wpierdol a nauczyciele chuja by zrobili i wiedzieli.
Walka czasem jest nieunikniona
…bo się wkurwiłem
10 stycznia, 2012, Autor: DR HAŁS– nie cieszysz się ?
– (…)
– przecież to ładna koszula !
– zajebista niczym furażerka Świerczewskiego !
…tak wygląda mniej więcej jedna z rozmów świątecznych, urodzinowych czy też innych okazji gdzie najbliżsi wysilają się na prezenty – i tu chcę zaznaczyć iż słowo „wysilają” jest chyba najdelikatniejszym eufemizmem na jaki wpadłem. Teraz już nie zastanawiam się dlaczego ale co nimi kierowało przy wyborze kolejnej pierdolonej koszuli, niezliczonych par skarpetek i zestawów wody toaletowej BOND-a. Jak trzeba mieć najebane we łbie, żeby łazić po sklepach przed świętami tyle godzin i finalnie kupić takie gówno. Ja chyba bardziej znam zainteresowania kobity z warzywniaka niż moja rodzina moje. Poza tym co jest takiego niebywale fascynującego, żeby widzieć w zestawie gównianych wód z biedronki materiał na idealny prezent gwiazdkowy dla ukochanego ? Czy to jest brak wyobraźni, czasu, czy cokolwiek bardziej głupiego to i tak nie usprawiedliwia to osoby, która kupiła takie gówno.
Osobiście uważam, że jest to oznaka braku szacunku, takie kupowanie dla zasady, bo wypada i należy coś kupić. Nie wyobrażam sobie aby w jakimkolwiek domu na świecie padło świadomie stwierdzenie : – chodź ze mną do biedronki, żeby kupić jakieś gówno na prezent dla (…), bo na pewno o tym marzy !
Niech cała moja rodzina i wszyscy inni debile wiedzą, że w chwili narodzin jedyną rzeczą o jakiej marzyłem było to, aby na świąteczny prezent w 2011 roku dostać pierdoloną koszulę i zestaw BOND-a. No kurwa mać !!!!! Kurwa, kurwa, kurwa…..
Zdaję sobie sprawę, że ów post zasadniczo różni się od poprzednich, w których starałem się zapleść warkocze ironii i sarkazmu, aby ubrać wulgaryzmy w dziwne słowa, żeby zamiast dupy nadstawić policzek – ale do kurwy nędzy, nie w tym przypadku. Zapewne teraz jakiś kretyn napisze, że już wcześniej miałem podobne problemy, bo dostałem sweterek od cioci na 18-te urodziny…. (uśmiechasz się ?)… może mam awersję do pierdolonej odzieży. Nie wiem.
Właśnie zdałem sobie sprawę, jak bardzo duży wpływ miały owe nazwijmy je – ale kurwa błagam tylko umownie „prezenty”, na moje życie. Przecież gdyby nie to, że zapewne do dzisiaj w mieszkaniu już teraz u byłych teściów nadal jebie wodą kolońską BOND, to spał bym z nią. Tak, kurwa. Znakomicie dedukujesz baranie…. rozbiłem BOND-a na podłodze. Specjalnie. I nie będę o tym pisać – przynajmniej teraz. Koszula jeszcze istnieje. Póki co nie mam planów jak się na niej zemścić… cóż może kreatywni czytelnicy podpowiedzą.
Tak nieudanych świąt i końca roku nie miałem nigdy, nawet wtedy kiedy dostałem od ojca zegarek elektroniczny z melodyjkami „Montana” i tego samego wieczora rozjebałem go na sankach. Aha… sanki to jest taki pojazd, na którym za czasów zimnej wojny jeździło się po śniegu. No tak. Śnieg – to jest właśnie to czego teraz kurwa nie ma, przynajmniej u mnie.
Jednak cały ten bajzel muszę pozostawić za sobą. W końcu to było w zeszłym roku.
Teraz będzie jeszcze większy.
Wasz zgorzkniały, obrzydliwie polski
dr Hałs
Brat…
19 grudnia, 2011, Autor: KistosWkurwiają mnie ludzie kategorii małe cioty. Chodzi mi o takich małych leszczy co to chodzą kurwa i wożą się jak by byli królami świata. Mordę piłuje jak by kurwa wszyscy głusi byli, klnie kurwa jak szewc i wiecznie nie zadowolony. Nawet przytoczę przykład :
– Wchodzi brat do pokoju i krzyczy : Ja pierdole gdzie jest kurwa moja jebana ładowarka… I co za jebany chuj ją tu położył ? Jak jeszcze kurwa raz to mu kurwa łeb rozpierdolę
– Ja patrzę wkurwiony i zaciskam pięści a reszta rodziny zlewa na to
– Wtedy matka się odzywa : Zamknij kurwa mordę ty popierdolony kretynie.
– Wtedy ja wzdycham i tyle.
Brat ogólnie leszczem nie jest. Bo to zależy dla kogo. Ale dla mnie nim jest. Leszcz na strzała a hałaśliwy kurwa jak nie wiem. Ogólnie to mam w dupie czy klnie czy nie. Ale szlak mnie trafia jak siedzę sobie spokojnie, chleję herbatę i próbuję się zrelaksować a tu wpada taki kurdupel i mordę drze. Tak jest codziennie i codziennie mam ochotę podejść zajebać mu z jakiegoś wymyślnego półobrotu w pysk i siąść spokojnie na fotelu uradowany. Ale to w końcu brat. Pizda ale brat a rodziny się nie rusza. Próbowałem rozmowy itp ale to nie pomaga. Kiedyś jak go regularnie tłukłem to wystarczyło się spojrzeć i było cicho ale nie będę przecież go całe życie lał bo to nie wypada.
problem kurwa nie do rozwiązania.. a ja mam dwóch braci więc problem jest 2x większy
Popierdolony kraj, społeczeństwo, szkolnictwo. Ogólnie o życiu.
25 listopada, 2011, Autor: efastbitCzołem WKURWiszony!
Jako, że jest to mój pierwszy wkurw, może nie każdemu się spodoba, ale jeśli stracisz 2-3 minuty życia na czytanie go i uznasz, że to moja wina to SPIERDALAJ!
Pierwszym obiektem moich narzekań jest jebane polskie szkolnictwo. Jakie kurwa zjeby pracują w tym popierdolonym ministerstwie, co?! Większość jebanych przedmiotów jest na tyle pojebana i podpierdala tyle czasu w szkole, które można wykorzystać pożytecznie, np. składanie długopisów, że to jest mała bania. Na chuj mi w życiu przydadzą się jakieś jebane działania o obliczaniu jebanego promienia wycinka kołowego?! Na chuj mi 7 sposobów otrzymywania soli?! Na chuj mi znać jakieś mitochondrium?! No właśnie. Na kiego chuja mi się to w życiu przyda?!
Szkoła niby przygotowywuje nas do dorosłego życia, a większość rzeczy, które tam poznam przyda mi się do rozwiązywania krzyżówek, żeby liczyć na szczęście i wygrać 100zł na kawałek chleba, bo roboty w tym kraju nie ma.
Własnie – kraj. Polska..
Uważam się osobiście za patriotę, znam daty rozbiorów Polski, najważniejszych bitew, datę odzyskania Niepodległości. Ale po zakończeniu mojej krótkiej edukacji zamierzam wypierdalać z tego pojebanego kraju. Wielu z was może oburzyć me jakże soczyste określenie naszego niedołężnego kraju. Ale to jest prawda. Bo jak porządny obywatel, patriota może być dumny ze swojego kraju, skoro tu taki burdel jest?
Krajem rządzą pojebani ludzie, którzy szukają tylko dziur, aby zapierdolić z nich NASZE pieniądze. Sejm zajmuje się całkowicie chujowymi ustawami, Tusk cały czas pierdoli, że Polakom żyje się coraz lepiej, ale nikt kurwa nie wyzna publicznie prawdy, że jest CHUJOWO!
W MEN pojeby chcą całkowicie popierdolić w głowach młodemu społeczeństwu, które jest przyszłością tego narodu. Ale ten naród nie ma przyszłości! Właśnie, przyszłość.. Ciekawi was co będzie w 2020r?
Rok 2020, gdzies w Polsce…
Czasami po ulicy przemknie jakiś samochód zamożnej szychy, po ludzi nie stać na benzynę za 49,99zł za litr. Społeczeństwo starsze o 30%, ludności mniej o 40%, co bardziej inteligentni pojechali mieszkać w dżungli, w sejmie wciąż te same gęby, bo wszystkim żyje się dobrze, szereg przeprowadzonych reform w ostatniej dekadzie spowodował, że wiek emerytalny wynosi 107 lat a ci, którzy dożyją są skazywani za próbę oszukiwania systemu emerytalnego i narażanie ZUS’u na straty, który w każdym mieście ma co najmniej 11 15-piętrowych oddziałów.
Posiadamy o 200km autostrad więcej, ale te, które budowano w latach 2010-2015 zaczynają się już sypać, bo majster sprzedawał materiały na lewo. Pociągi PKP stoją gdzieś w polach i rdzewieją.
VAT wynosi 78%, podatek dochodowy 92%, rząd aby zniwelować biurokrację zatrudnia 300 tys urzędników.
Jedynie reprezentacja Polski trzyma fason i od lat pozostaje tak samo beznadziejna, przyjeżdżają do nas turyści z Egiptu i podziwiają kraj jako skansen historii cywilizacji. Lewica w ciągu ostatniej dekady też w ramach porozumienia i dodatkowych premii z rządem PO osiągnęła swoje – mamy zalegalizowane związki homo wraz z możliwością adopcji, legalne narkotyki, legalna eutanazja, aborcja, no co tylko zechcesz.
Władcy naszego kraju odpierdalają taką manianę, że bania mała. A społeczeństwo dalej ich wybiera, bo żyje im się przecież LEPIEJ. No ale co można wybrać? Skoro do wyboru jest gówno, to co wy kwiatki chcecie?
Jak już wcześniej wspomniałem, życie jest popierdolone. Szczególnie w tym kraju. Mój ojciec często wyjeżdża na drugi koniec Polski, jeździ po 600-700 km w nocy, często na skraju wytrzymałości organizmu, aby zarobić na kawałek chleba, bo tu nie ma pracy. Boję się, że przez te jebane polskie drogi i ich zajebisty stan techniczny mogę zobaczyć ojca po raz ostatni..
A nawet gdyby był wypadek i trafiłby do szpitala, potrzebował by szybkiej pomocy.. To te kurwy by zapewne sobie akurat strajk urządzili.
Bo co? Bo za mało w łapę dostają!? Podziwiam tych wszystkich lekarzy/ratowników, którzy uratowali komuś życie. Ale Ci co tylko biorą w łapę to z chęcią bym zajebał gołymi rękoma.
Może i nie było kurwa śmiesznie, ale jak tu kurwa się śmiać z faktów?!
Patrząc na to co dzieję się w tym kraju, mój kolejny wkurw może być już niedługo…


(oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)


