Wkurwienia w kategorii: ‘Transport’
20-km autostrady
30 października, 2009, Autor: ASPIRYNALudzie co oni pierdolą w tej telewizji 20km autostrady i cały szereg infrastruktury co oni tam postawili na tych 20km ja się pytam co kurwa postawili, wesołe miasteczko co! Jak się jedzie z Katowic do Wrocławia A4 a jest 190km to nawet nie ma się gdzie kurwa wysrać nie mówiąc już o tankowaniu auta Przecież na takim 20km kurwa odcinku to nawet nie da się rozpędzić do 160km/h bo już trzeba hamować..! Boże, a jeszcze mówią że odjebali fuszerkę aż kurwa strach jest jeździć tymi polskimi autostradami !!! Kurwa.
Tagi: autostradyKierowcy autobusów…
22 października, 2009, Autor: Rzeźnik znad BobruJak mnie to wkurwia!
Od jakiegoś czasu zmuszony jestem do jeżdzenia komunikacją PKS do pracy, a to z tego względu, że rozbiłem samochód, co zresztą strasznie mnie wkurwiło… Sęk w tym, że w podobny sposób wkurwiają mnie niektórzy kierowcy w/w autobusów PKS. Zdarzy się czasem taki, który jakby za karę jechał i ma kurwa jeszcze pretensje, że jedziesz… Patrzy się na Ciebie jakbyś mu matkę zaszlachtował, a jak dajesz 10 zł i on nie ma jak wydać do 5,60 zł, to robi sceny, jakby kurwa wina leżała po Twojej stronie… Nie dość, że taki wkurwi Cię z rana, to jeszcze kurwa Ci na przystanku wyłudzacze cudzoziemcy pierdoleni… Do roboty kurwa albo wyjazd do swojego kraju, a nie nam tu naród okradać!
Tagi: autobusy, kierowcyJutrzejszy dzień
18 października, 2009, Autor: WysokiObcesWitajcie
Mój pierwszy raz…- chcielibyście zbereźniki jedne
(p.s. szału nie było) to będzie mój pierwszy wpis wśród wkurwionej masy ludzi, już czuje jak schodzi ze mnie ta cała żółć…
Jutro poniedziałek… już mnie trzepie na samą myśl o tym o której będę musiała wstać, ale nawet to mnie tak nie wkurwia. Wkurwia mnie przede wszystkim to kogo spotykam jadąc do tej pracy. Dojeżdżam pociągiem, relacja Jedno Takie Miasto Na Śląsku-Bielsko-Biała. Na peronie furia, przerabiam to kurwa co poniedziałek. Mianowicie-wycieczka szkolna w góry… wbiegam na peron, 3 min do pociągu- standard- tam szał, bachory, dużo bachorów, tryliony bachorów i uśmiechnięte od ucha do ucha Panie Nauczycielki-niech je kurwa chuj strzeli-ślepe baby (nie mam nic do dzieci, umówmy się-cudze i na pół godziny jestem w stanie polubić) Podjeżdża pociąg, bachory w ruch, wydzierają mordy, pchają się do wagonów, jakby im kurwa miejsca miało zabraknąć! Zapierdalam zatem w drugi koniec pociągu, nie żeby mi kurwa po drodze było. Ruszamy i kiedy już myślę, że uniknę tych tabunów przemiłej polskiej młodzieży, po drodze, na jakiejś kolejnej stacji wprost do mojego wagonu wtacza się następna wycieczka, z bachorami i popierdolonymi nauczycielkami. I tak kurwa co poniedziałek, każdy delikwent fona do łapy i puszcza muzę, co zalosuje to leci, po kolei i wszyscy razem, ja pierdolę…w takich chwilach marzę o Wendy… A przede mną godzina z hakiem jazdy w kurwa cyrku, pół biedy jak jedzie jakieś czysto męskie grono bachorów, jest to do zniesienia, najgorzej jest kiedy na wycieczkę wybiera się mieszane towarzystwo, chłopcy i dziewczęta- najgorszy kaliber wycieczkowiczów, dziewczęta ochoczo kuszą chłopców a Ci ochoczo korzystają z tego a jakże kurwa! A Panie Nauczycieli siedzą i udają, że nic nie widzą. I zaczyna się moja mega kurwa gehenna. Droga przez mękę. Ja też byłam młoda (jestem!!!), też jeździłam na wycieczki w góry ale kurwa! nigdy się tak nie zachowywałam. Pierwszą, wspomnianą już rozrywką owej młodzieży jest puszczanie muzyki, wszyscy na raz i co się komu podoba, oczywiście głośność ile fabryka dała- i chuj nie poczytam sobie. Kolejna rozrywka-robić z nauczyciela debila, wychodzi im to doskonale, nawet mi się to podoba muszę przyznać. Śmiać mi się chciało kiedy Pani Nauczycielka sprawdzała chłopcom kieszenie przed wyjściem do WC, aby przypadkiem nie mieli przy sobie papierosów, a flaszki pod swoim siedzeniem nie zauważyła- tępa dzida. Rozrywka nr 3- Przemieszczanie się. Łażą w te i z powrotem, oczywiście dzierżąc w dłoni swój telefon, rozsiewając decybele, do kibla to jak kurwa z zapaleniem pęcherza pędzą co 5 min. Rozrywka nr. 4 jest jedzenie, a właściwie żarcie. Nie pomijając dzielenia się wszystkim i z wszystkimi, łącznie z wycieczką poprzez kolejne siedzenia, bo może kolega z IIIB ma chęć na gryza od koleżanki z IIIA i tak do zajebania. Do samego Bielska, ani kurwa poczytać, ani odespać, bo drą ryje jakby im kurwa za to płacili.
Jutro jest poniedziałek- ja pierdole!
Pociągowych wkurwień ciąg dalszy nastąpi zapewne jutro wieczorem
WO
Tagi: młodzież, nauczyciele, PKPJebane busy!
11 września, 2009, Autor: AniAuekJa się pytam ładnie… Czy tylko w Polsce tak wszystko zjebane jest? Dlaczego utrudnia nam się życie na każdym kroku?
Ale od początku. Na uczelnię (bo jestem jeszcze nierobem z indeksem:) jestem zmuszona dojeżdżać autobusem. Nie dość, że zawsze kurewsko zatłoczony i oczywiście miejscówkę złapać to jest cud, nie dość ze 25 km jadę w 45 min do ponad godziny nieraz, to jeszcze muszę dostosowywać się do jakichś absurdalnych widzimisię tych patałachów z komunikacji.
Poprosiłam matkę, żeby kupiła mi bilet miesięczny. Muszę sama. Bo oni dowód chcą. Okej, nic nie mówię…Sama pójdę. Okazuje się, że muszę wyrobić sobie jakąś kartę elektroniczną i płacę więcej oczywiście. Też nic nie mówię. Ale wkurwić się idzie, kiedy tłum ludzi stoi na przystanku i czeka na ten głupi autobus i kiedy on wreszcie przyjeżdża, oni otwierają tylko przednie drzwi. Zanim ludzie się wepchną do tego autobusu, mijają minuty. Kolejne minuty mijają też dlatego, bo tą kartę elektroniczną trzeba „odbić” z przodu autobusu. I co więcej, jeśli kanar przyjdzie, kartę zakupioną masz, nabitą na następny miesiąc masz, ale masz nieodbitą z przodu autobusu, to płacisz zjebaną karę! Ah, zapomniałam… Paragon za zakupiony bilet na dany miesiąc też musisz miec… Co za jebany suchar! O kurwa jego mać. Mam ochotę rozpierdolić ten cały autobus…I kto to kurwa wszystko wymyślił?



(oceniano 2 raz(y), średnia ocen: 4,00 na 10)