Wkurwienia w kategorii: ‘Różności’

ogłoszenie – Boże Narodzenie zwieńczeniem roku

3 grudnia, 2014, Autor:

Moi drodzy Milusińscy, 
zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Oznacza to czas radości z przeżywania rocznicy narodzenia się mesjasza, człowieka – boga, który zmienił świat. Na pewno dla osób religijnych jest to ważny czas, ale sądzę, że wielu pozostałych docenia Jezusa jako świetnego filozofa… Dlatego zamawiam kubki z logiem Mega Wkurwa. Kto chce, wysyła mi adres przesyłkowy na maila.

Za pierwsze miejsca Megawkurwów Miesiąca kubasy przysługują użytkownikom:
MalinowyTygrys, kroma007, ja (hehe), Dragotrim, piotr12345, Szakalaka, Szturmierz, start2010, drHouse, Nuka.

Jeśli ktoś spoza laureatów chce sobie taki kubas sprawić – mail.

Technikalia: 
Kubek powinien być dość zwykły wymiarami: biały, 330ml, nasz rysunek ze strony 20×8,5cm.
Nie jest to najtańsze gówno z allegro na którym nic nie widać, ale sam jeszcze w ręku takiego nie miałem, więc głowy za jakość nie daję.

Na ochoczość i adresy czekam do 11 grudnia, czyli tuż po zakończeniu głosowania za listopad, być może dojdzie jakiś laureat do listy.
Myślałem jeszcze co zrobić z grudniowym zwycięzcą, ale na razie gówno dostanie. Życie to nie bajka, a ja i tak mam kurwa nadzieję, że część osób nie odezwie się, bo to z mojej kieszeni idzie – budżet na hosting jest nietykalny.

joł pozdro joł,
Letalny

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 5 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

2 grudnia 2014

3 grudnia, 2014, Autor:

2 grudnia… Co można by o nim powiedzieć?
Że to był dobry dzień? – NIE
Że był tak ciepłym dniem, że aż słońce parzyło ptaki w dupę? – TEŻ NIE
Wydawałoby się nawet, że nie było niczego, co mogłoby mnie wkurwić lecz wróćmy do początku tego zdania… „Wydawałoby się”…

Tak więc dzień zaczął się jak zwykle… Wstałem zajechany jak stara kurwa nie mogąc otworzyć sklejonych od snu powiek… Wykończony poznawaniem nowych cywilizacji pozaziemskich w moich snach… Pomyślicie – co on ćpie? – Otóż nic… To praca w PLAY tak rozjebała mi mózg, ale nie o tym mowa… Po 10 minutowej walce w której grawitacja przyciągała jedną powiekę do drugiej w końcu udało otworzyć się jedno oko… Wyglądałem co najmniej komicznie, bo moja Partnerka zaczęła się śmiać – mało się nie zapowietrzając,  jak tylko mnie zobaczyła.
Już wtedy wiedziałem… Ten dzień… Będę jedną z jego ofiar…

Było coś koło ósmej jak podniosłem się z łóżka… Odlałem się, zrobiłem śniadanie… Podczas posiłku jak zwykle wkurwiały mnie nasze pociech którymi są Kot i Pies… Niby słodkie, ale żebrając doprowadzają do białej gorączki.

Po pół godzinnej walce z jedną kanapką – bo odechciewa się jeść gdy dwa Zwierzaki patrzą na Twoje śniadanie jakby nigdy w życiu nie miały niczego do jedzenia w swoich pyszczkach i zapluwają pół parkietu – poszedłem się ogarnąć bo na 09:15 miałem sprawę w sądzie. Jakież było moje zdziwienie gdy na miejscu dowiedziałem się, że odroczono rozprawę na styczeń… Mają kurwa mój adres i numer telefonu… Mogli zadzwonić, ale po co? Przecież się kurwa przejdę… Co ich obchodzi, że na mieście z rana było prawie -10 stopni… Na szczęście jechałem autem które na nieszczęście ma rozkurwioną szybę od strony kierowcy od ostatniego incydentu o którym mowa w „Praca w PLAY…” Miejsce na szybę a właściwie połowa drzwi jest owinięta przeźroczystym streczem, żebym to mógł sobie kurwa cokolwiek widzieć w lusterku i by nie piździało mi po uszach, puki nie przyślą mi nowej szyby… Niestety panowie z drogówki nie podzielali mojego zdania jak i pomysłu i dojebali mi z rana mandatem i chcieli zabrać dowód rejestracyjny… Kłóciłem się z nimi na mrozie chyba z pół godziny nie dając ograbić się z dokumentu pojazdu lecz to nie przynosiło skutku… Zrezygnowany już tym mrozem w końcu powiedziałem:
– Dobra, masz pan ten dowód i daj mi spokój… Wkurwia pan ludzi od rana i do tego chce ich okradać… Mandat, konfiskowanie d.r. Co jeszcze? Bo już mi kurwa zimno…

Policjant zaczął się śmiać i stwierdził, że jestem na tyle zabawny, że nie zabierze mi jednak dowodu, ale mandat i tak muszę zapłacić. Bardzo KURWA ZABAWNE… Jakby od razu nie mógł tak zrobić i nie musiałbym marznąć na tym skurwiałym wietrze… Odjeżdżając, na do widzenia pokazałem im środkowy palec mało nie przypierdalając w samochód stojący obok… Minki momentalnie zrzedły obydwóm policjantom i mi trochę też przez ten pieprzony samochód.

Później pojechałem do przychodni gdzie Partnerka musiała udać się na kontrolę po zabiegu… Gdy dojechaliśmy również nie zapowiadało sie kolorowo, bo na całej ulicy nie było miejsca gdzie można by zaparkować… Po 10 okrążeniu w końcu się zwolniło jedno miejsce… Niestety stał tam wcześniej jakiś mały fiacik a ja mam lagune więc różnica w wielkości jest i ciężko było się tam wcisnąć, ale jakoś się udało. Zakupiliśmy bilecik, wrzuciliśmy na deskę rozdzielczą i udaliśmy się szczęśliwi do przychodnia. Miny zrzedły nam na momencie gdy w poczekalni do samej rejestracji do chirurga czekało około 50 osób… Zrezygnowani odpuściliśmy wizytę u lekarza a opatrunek Kobiecie zmieniłem sam (na kontrole pójdzie może kiedyś). Niby nie ma w tym nic wkurwiającego, ale…

Po wszystkim tym, co opisałem powyżej, Partnerka musiała w końcu jechać do pracy a mi przypadło dziś gotowanie obiadu. Lubię gotować… Zwłaszcza, że ktoś to docenia i zawsze wszystkim smakuje :D

Odwiozłem więc Kobietę do pracy a po powrocie wziąłem się za sprzątanie. Pojechałem na zakupy, wyprowadziłem psa… Nawet załatwiłem dla teściowej która mnie tak wkurwia, sprawę o co prosiła moją Narzeczoną. Wziąłem się w końcu za gotowanie aż tu nagle kolejny wkurw, chociaż to bardziej z mojej głupoty… Wszystko na obiad przygotowałem i wziąłem się za robienie deseru do którego potrzebowałem roztopioną czekoladę. Zagotowałem wodę, wrzuciłem do niej miseczkę z czeko, by się roztopiła iiiiii… Chcąc pomieszać rozciapkane kostki złapałem za rozgrzaną miseczkę… Nie dość, że poparzyłem sobie łapę to jeszcze przechyliłem miskę i woda dostała się do środka :/ Musiałem jakoś to wszystko wyjąć, a że w środku garnka było mało miejsca to postanowiłem to zrobić  drugą ręką… I tu popełniłem największy błąd w życiu… Niczym pawian skaczący z gałęzi na gałąź do której mimo wszystko wie, że nie doskoczy i jebnie na cycki… Zawinąłem rękę w ręczniczek i włożyłem do gara… Wystarczyło zamoczyć tak przygotowaną dłoń by po sekundzie wrzątek przeniósł się na ręcznik a ręcznik przykleił się do dłoni jak papier toaletowy do dupy podczas wycierania tyłka po ostrej sraczce :/ Jak poczułem ten ból, tak pierdolnąłem tym garem o podłogę… Nie dość, że rozjebałem 3 kafelki na podłodze to jeszcze oblałem sobie wrzątkiem nogi :/ i upierdoliłem pół kuchni i spodnie tą nieszczęsną czekoladą… Myślałem, że kurwica mnie weźmie, chuj strzeli a tak w ogóle to mi się śni, ale jednak nie… Bo teraz leżę z nogami owiniętymi w opatrunki jak i jedną z rąk a, żeby iść do kibla to muszę się prawie czołgać. Na szczęście leżę w sypialni a łazienka jest za drzwiami… Obiad oczywiście mimo wszystko ugotowałem jak i zrobiłem deser, ale tak wkurwiony przy tym byłem, że rzucałem wszystkim i w efekcie oprócz 3 rozjebanych kafelków w kuchni, rozjebałem jeszcze kran w zlewie, wyrwałem drzwiczki od szafki i jak chowałem śmietnik pod zlew to chyba rozjebałem kolanko bo teraz cieknie z rur jak tylko się puści wodę :/ Nie wspominam już o tych drobnych rzeczach które rozjebałem…

Zastanawiam się tylko, jak ja jutro do firmy dojadę i w co się ubiorę, bo nogi to mam spuchnięte jak pierdolony, spasiony ludwiczek z tej bajki co kiedyś gdzieś tam leciała. Chociaż i tak chcą mnie wypierdolić z pracy za ostatni incydent wspomniany w „Praca w PLAY…” więc nie wiem czy jest sens tam w ogóle jechać. Zobaczymy z resztą jak to będzie z tymi pokurwieńcami z pracy…

Pozdrówki:
Jakumo

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 5 raz(y), średnia ocen: 8,20 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Praca w PLAY

1 grudnia, 2014, Autor:

Jak już wiecie, albo i nie… Chuj mnie to obchodzi ;]
Jestem „Specjalistą do spraw PLAY”, takie stanowisko w firmie bynajmniej określili na umowie która jest tak skurwysyńskim kawałkiem nic niewartego papieru, że aż szkoda nią nawet dupę podetrzeć… Ale o tym może kiedy indziej…

Zatem w mojej pracy, siedząc 8h dziennie – czasem nawet i 12h – co przyprawia mnie o nieziemską kurwicę gdy przez cały ten czas jedyne zajęcie to:

– Dzień dobry z tej strony … …. sieć PLAY… itd… I tak w jebane kółko :/

A w słuchawce słychać jak nie głos jakiejś zapijaczonej cipy to ludzi co nie potrafią się obsłużyć starą poczciwą nokią 3310 a co dopiero jakimś smartfonem czy innym upośledzonym fizycznie sprzętem z milionem nic niewartych aplikacji i gadżetów chuj wie po co i na co.
Bywają też klienci którzy z chęcią wysłuchają oferty i nawet o dziwo… Zgodzą się na te jakże chujowe warunki mimo 10 minutowej walki o to, by jednak nie brali tego ścierwa.
Do ludzi starszych – którzy na ogół są wkurwiający swoją niewiedzą lub wydziwianiem i wydzieraniem ryja, bo mają rachunek o 20gr wyższy niż powinni – nic nie mam, bo to zrozumiałem, że rocznik 41 może nie ogarniać dzisiejszej technologii.
Zatem jakby nie patrzeć, dzień w dzień jestem wkurwiony tak, że coraz bardziej mam ochotę przypierdolić swojemu kierownikowi za to, że nie mogę wejść nawet na zjebane google (bo informatycy po blokowali wszystko po za systemami PLAY) w moim komputerze,, by się odstresować po 30min rozmowie o tym, jaki to PLAY jest zły i mam się pierdolić na ryj razem z całą tą siecią. Od roku czasu moje życie kręci się tylko i wyłącznie wokół tej skurwiałej firmy na którą najchętniej zrzuciłbym bombę która wyjebała w Hiroszimie. Dzwoniąc do klienta jestem więc narażony nie tylko na obelżywe słowa w stronę sieci, ale również i w moją osobę. Nie mówiąc już o tym, że nie raz grożono mi dziwnymi słowami których pojęcia nawet Bóg nie potrafiłby zrozumieć… Tak też było i tamtego dnia…

Jak zawsze wstałem do pracy za 20 ósma – chociaż do pracy na ósmą…
Zawsze zasypiam jak myślę, że znów trzeba jechać do firmy i przez minimum 8h wysłuchiwać obelg i krzyków…
No nic… Podniosłem się więc o 7:40 z łóżka które od uprawiania na nim seksu z Narzeczoną skrzypi już jak drzwi do zasranego i rozpadającego się z powodu korników wychodka na wsi, którego zawiasów nie oliwił nikt od czasów jego powstania… Żeby nie obudzić Narzeczonej musiałem się nieźle nagimnastykować, by wstać tak, by nie skrzypnęło i nie obudziło Mojej Kobiety. Gdy już z uśmiechem na ryju udałem się do łazienki oddać poranny mocz do łazienki wbiegł kot który miauczał jakby go przypalali żelaskiem… Jakby tego było mało, chwilę później, z powodu kota, zaczął piszczeć pies… Przeszło mi nawet przez myśl by obsikać jedno i drugie, żeby się zamknęły, ale wtedy byłbym narażony na to, że wszystko w domu będzie jebało szczynami. Tak więc odpuściłem i po skończeniu udałem się do kuchni by wstawić wodę na kawę i zrobić jakąś szamkę na śniadanie i do pracy. Tam także czekała na mnie niemiła niespodzianka której nie trudno było się spodziewać… Po wyjęciu z lodówki salami i masła ten mały pokurwieniec kot wskoczył mi na szafkę i zapierdolił całe opakowanie cieniutko pokrojonych plasterków salami z biedronki… Oczywiście nie zjadł ich sam, bo pomógł mu w tym pies… Już chciałem wydrzeć się na zwierzaki gdy nagle przypomniałem sobie, że Kobieta śpi w sypialni a obudzenie jej wiązałoby się z moją śmiercią… Nie lubi gdy się ją tak wcześnie budzi… No nic… Na śniadanie zjadłem więc bułki z masłem a do pracy nic nie zrobiłem. Ubierając się, z ciekawości spojrzałem na zegarek który pokazywał godzinę 08:15. Zadzwoniłem więc do kierasa, że się spóźnię, bo złapałem kapcia w kole i muszę je zmienić… Był na tyle głupi, że uwierzył więc miałem jeszcze jakieś 30 minut przed wyjściem z domu.
Przyszedł czas gdy musiałem wychodzić więc wziąłem przepustkę do firmy, torbę i udałem się do auta. Tam również się wkurwiłem, bo jakiś osiedlowy pokurwieniec zastawił mi auto… Trąbiłem więc jak niedorozwinięty budząc przy tym całe osiedle aż w końcu zszedł jakiś wysuszony skurwysyn i przestawił swojego maluch. Jadąc już do pracy nie mogłem wytrzymać z wkurwienia, ale to widocznie nie wystarczyło według kogoś na górze, bo wjechałem w dziurę i na serio rozkurwiłem oponę… Myślę
– kurwa to już jest przegięcie – i ze złości, wysiadając, tak zajebałem drzwiami, że rozjebałem szybę… :/
Byłem bliski rozpaczy i wtedy zadzwonił telefon…
-halo Jakumo?
-Czego kurwa?!
-Co się stało?
-Nic kurwa! Czego chcesz? Kto ty w ogóle kurwa jesteś?
-Jakumo, to ja Marcin( kierownik), gdzie ty jesteś? Miałeś już dawno być…
-Chuj cię to obchodzi i nie dzwoń do mnie z obcych numerów, bo mnie to wkurwia! :/
-Bateria mi padła dlatego dzwonię z innego i nie wydzieraj się na mnie, pamiętaj, że to ja ci płacę…
-Wiesz co? Chuj mnie obchodzi, że padła ci bateria jak również chuj mnie obchodzi co masz do powiedzenia… Rozpierdoliłem koło, szybę i jak się wkurwię jeszcze bardziej to rozpierdolę ciebie i całą tą przecweloną firmę. Dlatego sorry stary ale rozłączam się zanim podniesiesz mi ciśnienie do takiej granicy w której ja nie będę miał granic na rozładowanie agresji…

I jebnąłem telefonem o jezdnię…

Wymieniłem koło, pojechałem do firmy i po przeżyciach w drodze do pracy jak i w domu miałem nadzieję, że chociaż w pracy będzie lepiej…
Usiadłem przy biurku, odpaliłem komputer i zacząłem dzwonić…
Na początku milion pięćset poczt głosowych a w między czasie jakieś starsze babcie niedosłyszące skąd ja w ogóle dzwonię…
Później trafił się on, klient który przelał we mnie czarę goryczy, wkurwienia i rozpaczy naraz…
-Dzień dobry, sieć PLAY się kłania, czy mam przy… – i w tym momencie facet przerwał mi wiązanką bluzgów…
-Ty skurwysynu, zajebany kurwiszonie, pierdole ciebie i ten play, nie dzwon kurwo do mnie bo cie znajdę i zapierdole razem z całą rodziną, kurwo jebana, szmaciarzu…
…W między czasie próbowałem coś powiedzieć ale…
… Zamknij pizde skurwysynski pokurczu, jebany prostaku, wyrucham ciebie i calego play’a, bede was jebal, jebal i jeszcze raz jebal az w koncu przestaniecie do mnie dzwonic… itd, itp…

W końcu nie wytrzymałem i wydarłem się na niego…
-Słuchaj pan kurwa jego zajebana mać… To, że jest pan wkurwiony bo żona panu dupy nie daje, o ile nie jest pan gejem… Albo to, że twoja żona się puszcza z twoim najlepszym kolegą, to nie powód żebyś wyżywał się na mnie i w związku z tym, albo zamkniesz pizdę i przeprosisz, albo cię kurwo stara znajdę. Mam twój adres, pesel i wszystkie dane, wiec lepiej nie podskakuj i zacznij się bać.
…Po czym jebnąłem słuchawką. Po chwili dotarło do mnie, że rozmowy są rejestrowane i mogę mieć przypał, ale ile można wysłuchiwać takiego skurwysyństwa za gówno warty kawałek papieru jakim jest umowo która nawet nie jest liczona do emerytury i nie daje mi nic po za tym, że zarabiam gówno warte grosze…

Kierownik się wkurwił i na koniec dnia wyszła awantura z której wynikło, że powinienem być szczęśliwy, że mam taką pracę, bo każdy chciałby tak pracować… Uwierzcie, nie chcieli byście… Później stwierdził, że mogę się zwolnić, bo na moje miejsce jest 100 innych osób… Niby mogę, ale nie mogę, bo zbliża się zima i nigdzie nie będzie przyjęć więc muszę się męczyć tutaj… W dalszej części kłótni wyszło na to, że jestem niekompetentny i chyba wypierdolą mnie z pracy… Szkoda, że z takim kurewskim zachowaniem wobec mnie nikt nie walczy, chociaż powinni, bo odsłuchiwali tą rozmowę… No nic… Zobaczymy co z tego wszystkiego wyniknie jak pojadę rano do pracy… Mam nadzieję, że mnie nie wypierdolą, bo to będzie równało się z powrotem do mojego rodzimego miasta…
Wtedy byłoby trochę chujowo…

Co do wkurwa… Skróciłem go nieco, bo po przeczytaniu doszedłem do wniosku, że trzeba by poświęcić kurwa pół nocy by go skończyć czytać… Zatem chciałbym was przeprosić za tak długi „post”, ale jestem zbyt wkurwiony by to zrobić.

Pozdrówki:
Jakumo

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 10 raz(y), średnia ocen: 8,80 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Teściowa

30 listopada, 2014, Autor:

No cóż, na co dzień jestem konsultantem do spraw pierdolonego PLAY
czego już mam dość i rzygam tym gównem.
Dzień w dzień 8h na słuchawce, mózg się kurwa lasuje po roku pracy
a kliencie nie raz wkurwiają tak, że mam ochotę wypierdolić im zęby przez mikrofon.
Ale nie o to teraz się rozchodzi lecz o najbardziej wkurwiającą osobę na świecie jaką jest teściowa.
Tak kurwa TEŚCIOWA!!!
Dzień w dzień wkurwia mnie teściowa (pomniejszcie teściową do jednej setnej milimetra)
z którą jestem zmuszony mieszkać ze względu iż Moja Narzeczona mieszka z mamą
a ja przyjechałem do nich z miasta o 500km oddalonego
i sytuacja zmusza nas do mieszkania razem z tą pokurwioną babą :/
Miałem ochotę wyjebać jej dziś w kły aż posypałyby się jak śnieg na zimę,
bo znów wyskoczyła z tekstem, że jest u siebie i może wszystko a ja mam gówno do gadania
chociaż płacę co miesiąc za mieszkanie tutaj nie małe pieniądze.
Mianowicie zaczęło się od mojej rozmowy z Narzeczoną,
którą to podsłuchała ta szpiegowska gnida, teściowa
i zaczęła się wpierdalać tym swoim krzywym szczerbatym zgryzem
jak zwykle chuj wie po co by po chwili zacząć się wywyższać jaka to z niej nie jest pani domu…
Wkurwiła mnie tym i powiedziałem, żeby się nie wpierdalała jak z nią nie rozmawiam,
bo to, że jest u siebie nie znaczy, że może wpierdalać się w każdą rozmowę,
zwłaszcza gdy jej nie dotyczy :/ A ta do mnie z ryjem, że ja gówno wiem,
że po chuj gadam coś Swojej Narzeczonej skoro jej matka wie lepiej co i jak dla jej Córeczki…
No kurwa, okej… Wie, bo to w końcu jej matka, ale to nie powód żeby do kurwy nędzy się wtrącała :/
Jak tak dalej pójdzie to będzie nam pozycje w łóżku ustalać kurwa :/
– Róbcie to na pieska, po misjonarsku, teraz 69… teraz zmiana, P….. schodź ja wchodzę?
No kurwa, aż mnie kurwica bierze jak sobie tylko pomyślę, że mogło by tak być…
Żadne pokurwione psychicznie babsko nie będzie mi mówiło co i jak mam robić :/
A moja Kobieta nic się nawet nie odezwała jak teściowa się do mnie pruła…
Też kurwa fajnie… :/ No chuj już z tym, bo teściowa zawinęła się w kocyk i robi lulu…
A to co wkurwia mnie najbardziej? Fakt, że najpierw to stare próchno się przypierdala
i pierdoli trzy po trzy jak niedojebana psychicznie małpa,
myśli, że wie wszystko i narzuca wszystko innym (coś jej nie wychodzi, ale chuj…)
a jak ochłonie to chyba następuje rozdwojenie jaźni bo kurwa jest potulna jak baranek
i jak gdyby nigdy nic się cieszy i żartuje do mnie :/
Chyba muszę kupić jakieś leki na psychozę i zacząć jej podawać po kryjomu
do herbaty czy innego gówna które pije,
żeby ogarnęła swoją niedorozwiniętą część mózgu odpowiadającą za zaburzenia osobowości…

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 7 raz(y), średnia ocen: 8,43 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!