Wkurwienia w kategorii: ‘Różności’
Czemu zawsze tak drogo?
31 marca, 2011, Autor: gorgCzemu zawsze lub dlaczego,jebie z jakiej byś nie miał popielniczki?Bo przy gaszeniu papierosa odbywa się tzw spalanie beztlenowe i sraka ptaka!Wydziela się to i owo co jebie jak szlag!Ale nie do tego generalnie zmierzam!Jestem urodzonym,dziedzicznie obciążonym urodą palaczem i o paleniu papierosów wiem prawie wszystko co i innym polecam!Dlaczego dym przyciąga innych ludzi?A zwłaszcza tych którzy go nienawidzą!Przykładowa sytuacja z życia palacza!Palacz ma umyte zęby,ładnie pachnie,żuje gumę!Nikt z nim nie rozmawia!Palacz zapali szluga,jest tysiąc problemów do omówienia z nim podczas palenia i wszystkim oczywiście przeszkadza dym!Inna sytuacja!Palacz czeka na całusa swojej ukochanej od dwóch godzin!Jak się oczadzi to ukochana przychodzi a palacz unika kontaktów cielesnych ze względu na smród z ryja!A teraz z życia wzięte!Jak kurwa siedzę i nie palę to młody nie chce na kolana ale jak tylko włożę szluga do ust,to tata,kurwa i tata…Ja pierdolę!Nie dość że te ustawy,prohibicja,represje,niewolnictwo,ceny…co jeszcze aby zniewolić?Jak może jeden papieros kosztować 0,50zł?Noż kurwa jak? Gdzie jest wolność i swoboda?…i dziewczyna młoda?To tak na temat podwyżek w tym kurewskim kraju!!!
WeeMen..
28 marca, 2011, Autor: TomashKobiety, któż pojąć je zdoła ten zapadnie się w nicość i szczeźnie w ciemnościach otchłani piekielnej, podzieli przez zero i dostanie emeryturę z ZUS większą niż mu się należy.
Absolutnie nie rozumiem i nie trawię tego co kobiety robią i jak żyją. Kobieta przyjaciółka – spoko, chociaż tak nielogiczna i tak niereformowalna że strach. Kobieta partnerka- pa ra no ia. Być może wiele kobiet teraz powiesi na mnie psy, ale feministkom mówimy nie, a swoje zdanie mam i pierdolę czy się podoba czy nie. Najgorsza rzecz to to, że jestem uważany przez kobiety za przystojnego, pociągającego faceta. I CO Z TEGO? Jak już się do jakieś zbliżę „a ja nie wiem” „a bo ja to” „a bo ja tamto” pierdolenie potłuczonej nastolatki z alzheimerem. Mało tego, 3/4 ogarniętych porządnych kobiet, po zapoznaniu bliżej okazuje się gorszymi gówniarami niż moja nastoletnia siostra… A ciągle słyszę wkoło „gdzie Ci mężczyźni” i jest mi wesoło bo mężczyzn nie braknie rzecz to oczywista, braknie mądrych kobiet taka rzeczywistość. Więc no powiedz mi szczerze czytelniku drogi, gdzie są mądre kobiety? Padnę Ci pod nogi, życie całe szukam, lecz nie widzę celu. Chociaż każda kobieta myśli że z niewielu, tych normalnych się wywodzi… Jednak powiem szczerze, że to gówno prawda i już w to nie wierzę. Jak nie lalka to cnotka, jak nie cnotka – idiotka! Jak nie dziecko to księżniczka. Co druga szuka prawiczka, albo wołu do pracy, kolegi, sponsora, zabawki na nudne wieczory albo promotora. CHUJ MNIE STRZELA z armaty i dobija z glocka!
Mam już dość i poddaję się. Nie ma co szukać. Nie ma co oszukiwać się i żyć nadzieją. Nie ma już kobiet. Tylko lalki i dzieci. Plastik fantastik. A że na plastik jestem uczulony. Czekam na normalną kobietę… Bądź Panie pochwalony, niech wyroki Twoje słuszną tworzą drogę. Nawet jeśli do nikąd. Nie popadnę w trwogę. Wszak na megawkurwie uczuć dam swych upust a od rana zacznę znowu Przenajświętszy Panie, normalnej kobiety me poszukiwanie.
Lubisz to suko!Tzn ten sok moja kochana…
28 marca, 2011, Autor: gorgMuszę to napisać bo szczeznę!Jak mnie pewien PPPPan wkurwił na tym forum!!!A tak w niewinności swej myślałem że jest dziewicą!A tu masz dojebał z grubszej rurki,jak ten aktor,Rurkke czy jak mu tam dali żydzi pseudonim!Witam Białorusinów z Terespola a zwłaszcza!A wracając do tematu to wkurw mój nie ma granic,ponieważ ktoś zrobił sobie z mojego małego chuja dużą odskocznię,a to nie jest w porząsiu!Jak można tak się wypierdalać ponad ogół?Można….ja wiem że czasami są upadki i wzloty…megawkurw to tylko kłopoty.Ale!Stalin też mówił..CHCIAŁEM DOBRZE!..one naprawdę tu latają…luke.
What has been seen cannot be unseen
27 marca, 2011, Autor: BergamoWczoraj pierwszy raz w życiu przyszło mi żałować, że nie wybrałam katolickiej wersji rozrywki… Otóż z powodu chujowej pogody zachciało nam się kina. No to co tu wybrać, w godzinach obiadowych same kreskówki i inne gówna, no to może „Czarny łabędź”, bo Oscary itd., powinno być ok. Grają tylko w jednym kinie, na drugim końcu miasta, no ale nic, pojechaliśmy. W kolejce do kasy pośmialiśmy się z ulotek jakiegoś filmu o JP2, na jednej dorysowując fiuta w ustach i spuściznę na policzku, po czym grzecznie odłożyliśmy na miejsce, by podzielić się ową radosną twórczością z bliźnimi.
Zanim zaczął się film, przeleciało ze 20 minut popierdolonych reklam, po czym nastąpiła długa przerwa nicości, no ale chuj, wreszcie się zaczęło. Od początku miałam mieszane odczucia, z każdą kolejną sceną ciążące ku „ja pierdolę co to kurwa jest!?!” Totalnie pojebany obraz, chujowo nakręcony kamerą włażącą cały czas na pysk, pierdalnięta bohaterka, której nawet uroda Natalie Portman nie uratowała, męcząca nic nie wnosząca do czegokolwiek wybitnie nieprzyjemna historia (jeśli można nazwać historią coś co się niezbyt trzyma kupy), zapis wybitnie złego tripa okraszonego wyrywaniem paznokci, pół filmu spędziłam zasłaniając sobie oczy i powstrzymując mdłości. Im dalej w ziarnisty las tym częściej powtarzaliśmy „kurwa, a mogliśmy iść na film o papieżu!”. Zmarnowana kasa i czas, spierdolona sobota, a co najgorsze nie wiem kiedy się tej ohydy pozbędę z pamięci.




(oceniano 15 raz(y), średnia ocen: 6,87 na 10)