Wkurwienia w kategorii: ‘Praca’
Nadszedł czas.
2 października, 2009, Autor: wojteqNadszedł czas. Nadszedł zaprawdę czas na kolejny wpis. Natłok spraw, o których chciałbym napisać zaiste przeraża. Ale po kolei:
Primo: jak szacowny współużytkownik przed chwilą wspomniał, wysokość premii leśnych dziadków z PZPN, zwłaszcza w świetle faktu, że na rozgrywki kadry juniorskiej przeznaczyli 500 tysięcy zł, woła o pomstę do sił wyższych. Właściwie to kurwa mać.
Secundo:
Dlaczego, do kurwy nędzy, sportem narodowym w Polsce jest zajebana piłka nożna? Te patałachy od trzydziestu lat nie są w stanie osiągnąć niczego ważnego, a my się emocjonujemy takimi „sukcesami” jak:
a. walka do końca
b. uratowany honor
c. mecze o wszystko itp.
Kurwa mać. Popatrzcie na siatkarzy/siatkarki/piłkarzy ręcznych/żużlowców i całą masę innych ludzi, którzy coś na arenie międzynarodowej znaczą. Ponadto serdecznie pierdolę całe mecze piłki, na których jedyne co jest pewne, to wpierdol. W życiu nie zabrałbym dziewczyny/żony/dziecka itp. w takie miejsce. Boiska do piłki nożnej należy zaorać i posiać kukurydzę, kadrę piłkarską skierować do budowy dróg, a działaczy powiesić za jaja, ku uciesze gawiedzi. Ogólnie niech wypierdalają.
Tertio:
Praca, zarobki, wydatki. Jak, do kurwy nędzy, zarabiając w okolicach 2k PLN brutto miesięcznie, po roku pracy mam mieć odłożone więcej niż 5k? To jest kurwa niewykonalne. Dziś usłyszałem, że powinienem bardziej się starać i ograniczyć wydatki jeszcze bardziej. Czyli przestać kurwa jeść, pić, płacić rachunki, wychodzić gdziekolwiek i darować sobie jakiekolwiek przyjemności. Dobra, kurwa twoja mać. Będę jebał jeszcze mocniej, dłużej i wydajniej, a ciebie zostawię w pizdu. Wybaczcie prywatę, ale musiałem gdzieś dać upust złości.
Rozmowy o pracę!
30 września, 2009, Autor: STREWTHJak mnie wkurwiają te wszystkie jebane firmy, które mają Cię głęboko w
dupie!
Do rzeczy. Jestem niestety na etapie poszukiwania jebanej pracy…
No i dzwonią do ciebie kurwa, że dostali aplikację i że zapraszają na
rozmowę tu i tu, o tej i o tej godzinie. I pada hasło: Bardzo prosimy o
punktualność!
To kurwa przychodzę 10 min wcześniej i co kurwa – czekam 20min, bo jakaś
kurwa sobie gdzieś poszła, albo nie dojechała… Nawet kurwa przepraszam
nie powie, bo to ty tu się kurwa starasz o pracę, więc ma Cię w dupie! Ty
tu masz lizać dupsko!
No i 3-etapowe procesy rekrutacji, z czego kurwa pierwszy polega kurwa
na tym, że pytają Cię o to co im już kurwa zdążyłeś napisać w CV i LM do
chuja, ale pewnie oni tego nie czytają bo po chuj! I marnują twój czas.
Pytania typu, czemu nasza firma, co robiłeś wcześniej, jakie studia
skończyłeś, jakie doświadczenie itp. (przeczytaj sobie chuju CV i LM
!!!!!)
No i po tych pytaniach kurwa zapraszają Cię na 2 etap, do którego, czy
się zakwalifikowałeś, dowiesz się od nich telefonicznie, bez względu na
decyzję.
I oczywiście nadchodzi dzień telefonu od nich i kurwa cisza…
No kurwa, to po chuj tak mówią. Wystarczy powiedzieć – jak pan przejdzie
ten etap to zadzwonimy i koniec. A nie pozować na takich prawych ludzi,
co nie trzymają człowieka w niepewności i są fair wobec kandydatów.
JA PIERDOLĘ! Czasem mam ochotę zadzwonić i się zapytać na 2 dzień: ”
Zapomniałaś/eś zadzwonić czy się dostałem kurwa!! To jak?”
Chuj im wszystkim w dupę!!
Pozdrawiam wkurwionych poszukiwaczy pracy! WIELKIE POWO! :)
Praca
24 września, 2009, Autor: GomezWszystko mnie wkurwia i wszystko jest pokurwione. Szukam kurwa pracy od dłuższego czasu. Mógłbym kurwa napisać wiele, ale chuj was to obchodzi. Co nie chodzę, to kurwa nie, bo brak Panu doświadczenia, bo to, bo to, tamto. Kurwa pierdoli mnie to już. Jebie mnie ta cała wasza Polska. Chuj wam w dupę. No dalej, komentujcie.
Popierdolony kraj.
8 września, 2009, Autor: NataliaNosz kurwa, to jest niemożliwe. W piątek z samego rana kurwica, nie mogłam wysiedzieć w robocie, to wyszłam o 10 i chuj. Nie ma mnie, ale zrobiło się lepiej jak dowiedziałam się, że po weekendzie dwa dni wolnego. Myślę se, będzie dobrze i spokojnie sobie spędzam czas, aż miło. No, ale dzisiaj musiało się wszystko kurwa popsuć, a jakże! Rano wstaję i odbieram sms i dowiedziałam się, ile mi podpierdolili z konta przy wypłacie. Rzygać mi się chciało kurwa mać. Poszłam do łazienki i se myślę do siebie przed lustrem „uspokój się kurwa i zapal fajkę, przejdzie Ci”. Nic kurwa z tego bo kolejny sms, że na II zmianę. To już mnie dokumentnie dobiło, że ja kurwa najwięcej na II zmiany chodzę, mało tego zawsze, kiedy jest największy zapierdol. I se myślę, co tu kurwa zrobić. Wyjebać? Nie bardzo, a obowiązki finansowe? Do tego mamy podobno koniec kryzysu, a jednak jest jeszcze problem ze znalezieniem. Szukam od dawna i same śmiechu warte oferty pracy. A to kurwa sprzątaczka za 5 zika na godzinę, a to jakiś referent bankowy na umowę zlecenie. Sram kurwa na umowę zlecenie, co mi z tego? Nie będę wiedziała, ile dostanę wypłaty i jaja jak berety. Bez sensu to wszystko, kurwa mać. Człowiek chce pracować za normalne pieniądze, uczyć się żeby jakoś się wyglądało, a chęci maleją z każdym dniem. Najlepiej siedzieć na dupie i niczym się nie przejmować. W tej Polsce nie ma nic normalnego. Liczę się kurwa z każdym groszem, to jeszcze zapierdalają premię za nic bo mają takie widzimisie, a nie przejmują się, że każdy grosz się liczy i trzeba jakoś żyć. Niech ich szlag trafi!




(oceniano 13 raz(y), średnia ocen: 8,31 na 10)