Wkurwienia w kategorii: ‘Chujowo’

Wkurw na zawołanie

8 czerwca, 2012, Autor:

Jak może ktoś widział, napisałem ostatnio, że dawno nie miałem sytuacji, która wymagałaby napisania wkurwa. I jak na zawołanie nadszedł kurwa dzisiejszy jebany dzień.
Ale zacznę od korzeni. Od dwóch dni miałem kurewski katar. No chuj, katar jak katar, wkurwia, ale co zrobić. Drugiej nocy kładę się spać, budzę się o 2:30 i napierdala mnie ucho, ropa z niego cieknie. No jasny chuj, znowu zapalenie ucha. Bo kilku przebudzeniach, budzę się rano z bólem ucha i z ropą na poduszce i w uchu. No to chuj, trzeba iść do lekarza. Więc zebrałem się w końcu i około 10 wyruszam na podbój placówek NFZ. Stwierdziłem, że wybiorę się do „zaufanego” laryngologa, u którego wielokrotnie już bywałem. Tak więc wsiadam w autobus, jadę kilka przystanków, gorąco mi jak sam skurwysyn. Wysiadam, idę sobie powolnym krokiem, widzę już wymarzoną placówkę, która na pewno udzieli mi niezbędnej pomocy. Podchodzę a tu chuj. „Dnia 08.06.2012 poradnia laryngologiczna nieczynna”. No jasny chuj! Dlaczego kurwa akurat dzisiaj?! 365 dni w roku, a akurat wtedy, kiedy ja potrzebuję pomocy jest zamknięta. Dzwonię więc do kochanej mamusi, ta wskazuje mi kolejny adres. Poradnia odległa o kilkanaście minut drogi. No więc idę, wkurwiony na maxa, znalazłem tę jebaną poradnię. Wchodzę, idę do recepcji, mówię, że do laryngologa. A ta mi pierdoli, że skierowanie. Na to ja jej mówię, że kurwa ropa mi się leje z ucha, że niech mnie przyjmie itp. Nie i chuj, trzeba skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu, który znajduje się niedaleko mojego miejsca zamieszkania. No japierdole kurwa jego jebana mać. Wracać przez pół miasta po jebany świstek żeby znowu się wracać do tej placówki.
Podszedłem więc do mamusi, która pracuje kilkanaście minut od tej placówki, zrobiłem jakieś tam zakupy i dostałem od niej auto.
Tutaj przerwę wywód na temat ucha itp. a opiszę trochę auto. Jest to stary, ponad 20-letni mercedes klasy S. Jak na tamte czasy, to pewnie było najlepsze auto świata, ale teraz to już nie to samo, mimo to auto całkiem dobre. Zakupił je mój głupi brat. Bo mu się podobało. Przestało mu się podobać, jak się okazało, że pali kilkanaście litrów na 100km i oddał je rodzicom. Autem jeździ się przyjemnie, poza właśnie faktem tego chujowego spalania. Dodam jeszcze, że ma wszystkie elektryczne szyby i automat. Ok koniec o tym aucie.
Więc tak, odebrałem autko i jadę do przychodni. Wchodzę, rejestruję się, idę do gabinetu. Mówię lekarce ocb, wypisała jeden świstek i aufwiedersehen. No kurwa mać, zapierdalać przez pół miasta po jeden jebany świstek. Bo inaczej mnie nie przyjmą. No dobra, z tego co wiedziałem, w tej osiedlowej przychodni też jest laryngolog, to pomyślałem, że do niego pójdę. Oczywiście kurwa dzisiaj se wolne zrobił. Chuj by to strzelił, jadę na drugi koniec miasta. Wstąpiłem jeszcze na chwilę do domu, przebrać się, odlać itp. Wychodzę, wsiadam do auta i chcę jechać w kierunku przeciwnym, niż w który stało auto. Więc wykręcam, stoję w poprzek ulicy i nagle chuj auto strzelił. Wspomaganie nie działa, gaz też nie, a kontrolki się świeciły, więc nie zgasł. No kurwa mać, gaszę go, zapalam, nic. Korek się już zrobił, bo auto długie, więc na całą szerokość ulicy stałem. No kurwa co tu robić? Nie bardzo znam się na autach itp. bo w szkole zamiast nauczyć np. o budowie i działaniu auta to uczą kurwa takich chujostw, co się nigdy nie przydadzą. Nie ważne, zapalam go jeszcze raz i nagle odżył. Kamień z serca, jadę. Zajeżdżam pod placówkę NFZ, oczywiście nigdzie kurwa miejsca do parkowania nie ma. Pokrążyłem chwilę, coś się znalazło. Idę do recepcji, daję babie świstek, a ta mi mówi, że mam iść do pani doktor na drugie piętro, spytać, czy mnie przyjmie. Nic z tym świstkiem nawet nie zrobiła. Idę kurwa na drugie piętro, nie żadnych oznaczeń. Pytam się jakiejś pani, a ta mi mówi, że to jakiś kurwa oddział zamknięty, że to nie tu miałem iść, że mam iść w dół, w lewo, w prawo, zawrócić, w górę (…) i tam to właśnie będzie. Ogłupiony schodzę na dół, pytam się następnej osoby. Pokierowała mnie, wchodzę, znalazłem gabinet. Wbijam, a babka mi mówi, że już skończyła przyjmować. Prawdopodobnie zrobiłem się cały czerwony albo zrobiłem groźną albo głupią minę jakąś czy coś, nie wiem, bo jak już miałem wychodzić to jednak się pani doktor nade mną ulitowała. Chwała jej za to. Siadam na fotel, mówię co się dzieje, ta mi grzebie jakimś patykiem w uchu, boli jak sam skurwysyn. Musi mi wypisać recepty, ale kurwa ich nie ma, bo nie wydrukowali. Mam nazat zapierdalać do recepcji po recepty. Zapierdalam więc jak głupi, wypisała mi jakieś riki tiki antybiotyki i inne chuje muje. We wtorek mam znowu przyjść. Kupiłem, wyjebałem 6 dych, wróciłem do domu i od razu zabrałem się za pisanie tego oto wkurwa.
Koniec końców zamiast wyjść obejrzeć mecz dzisiaj z kolegami przy piwie to będę siedział w domu kurwa z antybiotykiem i herbatką. Chuj by to strzelił.

/Edit:

Zapomniałem dodać, że za każdym razem przy rejestracjach itp. musiałem się przebić przez stado rozszalałej geriatrii, zwanej też emerytami i rencistami…

/Edit2:

Przypomniało mi się jeszcze jedno. Siedzę sobie u tej od pierwszego kontaktu, ona wypisuje świstek i mi się coś przypomniało. Miałem robione badanie krwi i jedna rzecz mi wyszła grubo poniżej normy. Pytam się jej co mam z tym zrobić, na co ona „Na razie nic.”. To kurwa kiedy? Jak już będę zdychał?

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 3 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi:

Kibel

31 maja, 2012, Autor:

Byłem wczoraj w kaplicy grzechu współczesności zwanej inaczej barem jedzenia śmieciowego, czyli KFC. Wolę KFC od MC, bo jedzenie jest tam minimalnie bardziej ,,jedzeniowe”. Ale do rzeczy:
Wizytę zacząłem od wejścia do łazienki, nazywanej dalej kiblem. Na wejściu uderzył mnie odór – słodko mdlący zapach odświeżaczy z nutą moczu. Drugą rzeczą była zajebiście głośna muzyka, co zadziwiło mnie to początkowo, jednak potem odkryłem przeznaczenie tego zabiegu. Emitowany był jakiś nowoczesny-popowy syf, przyprawiający o kurwicę mózg. Cienkim męski pedalski głosik jęczał o jebaniu. Ale do rzeczy. Przeszedłem do drugiej części kompleksu, gdzie mieściły się pisuary. Automatyczne światło zabłysło. Słodko-mdlący zapach ustąpił miejsca przed przenikliwym smrodem uryny. Zastanowiło mnie to na dwa sposoby: czy oni nie czyszczą toalet ? Czy to taki wielki problem lać do muszli ? Jako że potrzeba wymagała użycia kabiny, przygotowując się na najgorsze otworzyłem drzwi. Tu nastąpiło zaskoczenie. Kabina była prawie nieużywana. Szary, dziurawy papier(ale to standard przecie) i zafajdana podłoga bliżej smugami bliżej nieokreślonego pochodzenia. Kiedy tak kontemplowałem podłogę zgasło światło. Pomimo wszystkich machań rękami nie zapaliło się, dopóki nie opuściłem kabiny. I wtedy do mnie dotarło: muzyka głośniejsza niż w głównym pomieszczeniu + gasnące światło w kabinie. Wszystko przygotowane do popularnej kopulacji w najbardziej obrzydliwy sposób. Moją twarz wykrzywiło obrzydzenie i naraz poczułem narastające wkurwienie. Wyleczyć je mogłem tylko wykurwiając stamtąd, co też uczyniłem. Fin.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!
Tagi: ,

Jak się jebie.. to się jebie wszystko

28 maja, 2012, Autor:

Sobota :

Poszedłem na dyskotekę. Wszędzie proponowali mi prochy albo alkohol. Z nikim nie szło się dogadać. Samotność i dystymia towarzyszyła mi wszędzie. Włóczyłem się jak debil…. w końcu siadłem na dupie na moście i całą noc myślałem nad życiem.

Niedziela : Grill i chlanie, tylko jakoś mnie tam nie było. Bo wolałem spędzić ten czas z dziewczyną ( patrz niżej ). Finalnie znowu siedziałem sam jak palec.

Poniedziałek :

Dziewczyna puściła mnie kantem i buja się z innym.
Cały tydzień zapierdalałem jak głupi żeby poprawić oceny. A teraz jak mam jutro okazję to nie mam kasy na dojazd do szkoły. I przez to będę rok w plecy KURWA… i nie zdam do następnej klasy.
Boli mnie brzuch i kolano.
A w klacie w sile mam zastój od pół roku…

Zajekurwabiście….

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 4 raz(y), średnia ocen: 10,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!

Kurwa

20 maja, 2012, Autor:

Wkurwia mnie wszechogarniająca fałszywość i zakłamanie współczesnego świata kurwa. Wstaję rano, i pierwsze co widzę w telewizji to drune programy które już od samego rana robią wodę z mózgu. Potem szkoła, tam nauczyciele na siłę próbują pompować do łba rzeczy które się nigdy nie przydadzą. Mało tego wielu jest tam z przymusu więc sposób pompowania jest bardzo nieefektywny. A w samej szkole ? Spotykam mnóstwo ludzi. Sporo z nich znam ale ilu jest tak naprawdę prawdziwych ? Może kilku. Jak pojechałem na pogrzeb to typiara z klasy obsmarowała mnie przed nauczycielami jak byle kogo a jak jestem w szkole to się ślini na mój widok. Mało tego opierdala każdego kogo aktualnie kurwa nie ma. Dalej, ostatnio mamy wojnę z nauczycielką. W skrócie matka dziewczyny z klasy się na nią poskarżyła, nauczycielka nic nie wiedziała ani kto ani dlaczego. Oczywiście klasowe dupowłazy aby ratować swoją pozycję zaraz wydały koleżankę i spierdoliły jej nieco reputację u nauczycielki. Pierdolone fałszywe kmioty.
Co dalej ? Wracam i w telewizji dalej pierdolą. Tym razem politycy o tym że w kraju nie ma kryzysu, że polska to dobrze rozwijający się kraj. Kurwa, my musimy zapierdalać jak osły żeby przeżyć. Bo o wygodnym życiu mało kto pomyśli. Ilu kurwa ludzi dorabia na czarno lub diluje żeby wiązać koniec z końcem ? Ludzie zapierdalają na 2-3 etaty jak maszyny a te kurwy jebane aferowicze siedzą i pierdolą te swoje głupoty dalej.

1 Wkurwik2 Wkurwiki3 Wkurwiki4 Wkurwiki5 Wkurwików6 Wkurwików7 Wkurwików8 Wkurwików9 Wkurwików10 Wkurwików (oceniano 5 raz(y), średnia ocen: 9,00 na 10)
Loading...
Lubisz to, kurwa?!