Kiedyś kolega mnie spytał, czy jestem sangwinikiem, melancholikiem, czy cholerykiem. Odpowiedziałem mu, żeby spierdalał. Zdaję sobie sprawę ze swojego wybuchowego charakteru i wydawało mi się, że jestem w stanie go opanować. Doszedłem nawet do takiej wprawy opanowania emocjonalnego, że w robocie się ze mnie śmieją, że nigdy nie widzieli mnie zdenerwowanego w ciągu 4 lat […]
Wyobraźmy sobie biuro architekta. Pracują tam: Pomysłowski, Racjonalski i Kreślarski. Pomysłowski: – Ej mam wizję, pierdolnijmy wieżowiec z gówna! Racjonalski: – Z samego gówna nie nada, z betonem trzeba zmieszać. Kreślarski pobiegł do kabiny po surowce. Pomysłowski: – No to dół z gówna, taki wiecie w stylu Kongo. Góra nowocześnie betonowa. Racjonalski: – Albo panzergówno, […]
Drodzy Milusińscy! W tym roku wyjątkowo nie żebrzę o pieniądze na utrzymanie strony i składam wszystkim czytającym i piszącym życzenia: wszystkiego najbardziej wkurwiającego, niedziałających grzejników zimą, albo w ogóle braku zimy, żeby była tylko plucha i psie gówna na chodnikach, żebyście się wypierdalali w najmniej oczekiwanych momentach na ślizgawkach, albo potykali o własne nogi, żeby […]
Jak mnie wkurwia, że innych nie wkurwiają rzeczy, które wkurwiają mnie. Zwłaszcza w kwestiach językowych. Jak ktoś pisze „bynajmniej” zamiast „przynajmniej”, trudno no, tłumaczę sobie, że może literówka, że może szybko pisane na kolanie w komunikacji pod wiatr. Że jak komuś autokorekta zmienia z „póki co” na „puki co” to nie zauważa tego nawet. Albo […]