Tendencyjność. Całkiem nieobcy problem społeczny, lokalny i globalny. Człowiek z natury jest egoistą. Owszem, są też tego plusy. Wszak bez tego bylibyśmy bezkształtną masą nie znającą własnej wartości (o i tu przerywnik, trzeba się udać po „niemęskie” (czyli coś innego niż propagandowe nietęczowe piwo, podpowiedź – męskie sranie) piwo z lodówki. Szkoda, że piwo nie […]
Ale co ja zrobię… Pewnie obrażę tym wpisem wszystkich poza niewierzącymi no i chuj z tym. Ale bardziej chodzi mi tu o mentalność. Otóż z nudów na chwilę zainstalowałem z powrotem whatsapp i postanowiłem napisać do znajomej. Wyglądało to mniej więcej tak. Trafiony, trafiony, pudło pudło pudło pudło trafiony, zatopiony. Cześć co tam? No bleble […]
Wybaczta, ale lepszy tytuł nie przychodzi mi do głowy, czyli jebać perfekcjonizm – mego odwiecznego, śmiertelnego wroga. Piję 2 Żubrzycę, kończę i zabieram się za ostatnią. Wybrałem wybitnie wkurwiający temat z racji, że natchnęło mnie natchnienie. Angielski. I zanim zacznę: wykombinowałem, że jest lepsza alternatywa, niż picie do lustra – picie z Gajosem. Moja historia edukacyjna […]
I wkurw czy raczej zniesmaczenie z dosłownie ostatniej chwili. Słuchałem audycji na żywo na yt i trochę się udzielałem w czacie. To był gość z Polskiego Radia, którego to też wyjebali z ramówki, bo przecie odgrzewane kotlety mainstreamowe i reżimowe dla starych chujów i moherów są lepsze niż niszowe a fajne programy z nieznaną muzyką […]