Nie dość, że jakaś z dupy depresja jesienna czy coś to jeszcze wkurwy nie odpuszczają. Idę dzisiaj do sauny, bo co sobie będę żałować w to kurewskie zimno, spieszę się, bo jakiś koleś zwalnia i nie chcę by potem ktoś siedział ze mną, bo ja się spóźniłam. Wysiadam z samochodu i zaczęło się! Leży na […]
Porostu poranny piątkowy wkurwik. Lecę skacowana do pracy na łeb na szyję, juz jestem spóźniona, już widzę skrzywione miny pracowników tupiących pod firmą i nagle pojawia się on i ona. Niebieski rzęch i baba za jego kierownicą! Jako pieszy lecę po chodniku, bo niby kurwa, po czym a baba wyjeżdża z podwórka i przecina ten […]
Przestąpiwszy próg windy (jeśli takowy istnieje), dopadł mnie wtorkowy wkurw, mały, wręcz typowy. Ale wkurw narastał i narastał aż sie wysrał. Połowa firmy już zgarnęła opierdol, druga połowa próbuje nie wchodzić mi w drogę, ale im kurwa nie idzie. Tel musiał się kurwa rozładować. Konflikt IP kurwa trwa, mimo że wszystkie kompy mają inne numerki. […]
Nienawidzę jak robi się mnie w chuja! Sklep z warzywami/owocami i masą artykułów, które nie kwalifikują się do żadnej z dwóch pierwszych. Wchodzę: – Dzień dobry, icetee brzoskwiniową poproszę. – Aaaa, to Pani! Dzień dobry. Z lodówki tą herbatkę? (a niby kurwa skąd? z piekarnika?) – Tak, poproszę. – Proszę bardzo, 3 złote (ja pierdole, […]