Archiwum dla kwiecień, 2012
pociąg
20 kwietnia, 2012, Autor: KistosKoniec lekcji, wracam zmęczony w deszczu na peron aby poczekać na pociąg. Cóż siedzę, nic specjalnego się nie dzieje. Wieje wiatr i zimno mi jak chuj. Ale ogólnie jest w porządku. Po jakimś czasie widzę dwóch typów idących w moim kierunku. Już wiedziałem co zaraz usłyszę, podchodzą a mordy mieli jak by na nich się Pan Bóg wkurwił. No więc podeszli, wysuwają do mnie łapy aby uścisnąć mi rękę i mówią : Cześć chłopak, my tu chodzimy bo widzisz zbieramy pieniądze żeby kupić nasze polskie piwo.
No kurwa, gdyby nie fakt że miałem na sobie mundur za 500 zł i trochę się obawiałem tego że któryś z nich może mieć przy sobie jakąś broń np nóż to wyjebał bym na nich z ryjem. Ale zachowując zdrowy rozsądek i nie dając się ponieść swojemu zwierzęcemu instynktowi domagającemu się wyrządzenia komuś krzywdy spławiłem ich mówiąc że nie dam bo nie mam.
Później czekałem dalej, w końcu nadjechał pociąg. I w 10 minut dosłownie nazbierało się kurwa tyle ludzi że ja pierdolę. O miejscu siedzącym nie było nawet mowy. Problem był z wejściem do pieprzonego pociągu. A w pociągu miałem nieszczęście stać obok jakiegoś pijanego durnia..
Czy w tym pierdolonym kraju nie można spokojnie dojechać do domu ?
1,5 godziny pierdolonej ciszy to tak wiele że jebany świat skąpi mi tej przyjemności.
Jak ja kurwa nie lubię Malborka, kawał wypizdowia w którym ciągle śmierdzi.
Bezradność…
18 kwietnia, 2012, Autor: anonymousWitam,
dzisiaj, teraz.
Nie złość mną targa lecz przerażenie.
Dzień się zaczął jak zwykle, jajecznicą i owsianką. Byłem o tyle szczęśliwy że za kilka dni kończę szkołę a matę już zdałem…
Wracam do domu, już tylko miałem rzucić plecak i wziąć trochę gotówki żeby się rozerwać w kasynie (niestety dalej gram).
Wchodzę do mieszkania a tam tylko mój młodszy brat.
-Gdzie są rodzice? Pytam.
-Pojechali załatwić pogrzeb, wiesz dziadek umarł…
Na początku szczerze nie zrobiło to na mnie jakiegoś mega wrażenia. Sam się sobie dziwiłem. Jednak teraz, leżę w łóżku i rozmyślam jak bardzo zjebany okazał się początek tego roku dla mnie.
Umarło kilku znajomych, dwukrotnie wyjebali mnie z pracy, wpadam w długi, nieprzespane noce. Do tego kiedy dzisiaj zobaczyłem, pierwszy raz w życiu mojego nieco pijanego ojca we łzach to coś we mnie pękło. Kurwa. Chyba zaraz skoczę do monopolowego inaczej nie zasnę, znowu…Wiecie, większość ludzi przez to przechodzi. Strata bliskich itp. ale kiedy widzisz silnego psychicznie/fizycznie mężczyznę, który płacze, na którym zawsze polegałeś to coś się jebie w główce. Dzisiaj może 2 raz w życiu go przytuliłem. Kochamy się jak rodzina ale zwykle tego nie okazujemy. Chociaż jestem młody, gówno widziałem i w dupie byłem poradzę jedno:
Obyście nigdy nie byli zmuszeni pomyśleć „Żałuję że przed śmiercią nie zdążyłem mu powiedzieć jak bardzo go/ją kocham”. Ja teraz tylko tego żałuję.
Ale cóż poradzić? Życie toczy się dalej.
Sorry za te ckliwe wypociny ale musiałem się wygadać.
Fajnie, że…
17 kwietnia, 2012, Autor: mikelWracam sobie spokojnie słuchajcie do domu, jestem już obok mojego bloku, patrzę a tu zapierdala samochód po chodniku. Przedwcześnie wydając wyrok myślę sobie co za kurwa kretyn, jak można zapierdalać po chodniku i skakać po krawężniku samochodem zamiast przejechać metr dalej i pojechać normalną kurwa drogą? Przecież i zawieszenie można rozjebać i wszystko, ale najdziwniejsze wydało mi się to, że za kierownicą zobaczyłem nie kobietę, a mężczyznę.Zrobiłem kilkanaście kroków dalej i już wszystko było jasne… Jakiś skończony idiota zaparkował na środku kurwa przejazdu. Chuj z tym, że wokół jest miejsca na 40 takich samochodów, on musiał zaparkować kurwa w tym miejscu i chuj.
PS. właśnie ledwo usłyszałem jakieś stukanie/tupanie od sąsiadów z góry. Myślicie, że może chodzić o moją gitarę?
Cienie wkurwione!!!
16 kwietnia, 2012, Autor: garbarTen sam gostek idzie i kopie tę jabaną walającą się puszkę, ale jest uśmiechnięty. Jest z lewej strony rysunku. Na murze zostało jego pięć cieni w różnych , albo w tych samych, do przemyślenia, pozycjach. Każdy z tych cieni mówi w dymu nasze ukochane słówko „kurwa”.
Co kolezenstwo myśli? Może tez być animacja.
Może też być animacja taka – nasz kochany gostek, pozdrawiam Autora, bo gostka bym zostawił z szacunku dla tradycji, idzie i pali peta – to akurat o mnie – kopie puszkę, ale nagle puszka odbija się od jakiegoś przypadkowego słupa i wywala peta z mordy naszego kochanego gostka. Gostek się odwraca do nas en face i uśmiecha się do nas lekko z pretensją i bezradością. Czujesz to Mistrzuniu od tego rysunku?
Zrób to plizzzzzzzz choćby tylko la mnie…
Toja tyle na razie.



(oceniano 5 raz(y), średnia ocen: 9,60 na 10)
