Archiwum dla 2010
Jebana mniejszość
16 kwietnia, 2010, Autor: PanikaraRzadko piszę własne wpisy, ale jak już to konkretnie mnie weźmie ;/
Otóż wkurwia mnie to, że jestem w kurwa jebanej mniejszości.
Nie chodzę do Kościoła, nie wierzę w chrześcijańskiego Boga, ani w żadnego innego. Jakiś tam sobie jest, może to kosmici, ale póki co żaden nie był łaskawy mnie oświecić swoją osobą. Konsekwencje? Rodzina się odwraca, sklepy mi zamykają, bo ludzie mają jakieś tam święta i wiele innych.
Po drugie to od zawsze wkurwia mnie system i polityka, więc w dupie mam to, że prezydent nie żyje. Ba! Wręcz z początku się cieszyłam, bo sobie myślałam, że wreszcie coś się teraz zmieni. Ale oczywiście dotarło do mnie współczucie dla jego braciszka, bo wiadomo, a jestem dosyć wrażliwą osobą, więc mu współczuję, ale utraty brata bliźniaka ( musi być straszne), a nie narodowi prezydenta. Wszyscy go obsmarowywali i cały nas rząd, a teraz nic tylko wysłuchuje jakim on był wspaniałym człowiekiem i jak dużo mu zawdzięczamy, jacy jesteśmy smutni, no kurwa.
Ludzie giną codziennie i nikogo to nie obchodzi. Wojny toczymy i jakoś nie widzę z tego powodu żadnego na co dzień wzruszenia pośród ludzi.
Prawo w kraju mamy zjebane też. Ale na ten temat to można by poświęcić osobno ładnych parę tomów.
Przez to wszystko nienawidzę społeczeństwa, Będę musiała płacić podatki, które pójdą na np. pensje dla kretynów, wybudowanie muzeum JP II (Dla mnie ta osoba nie była autorytetem (ha, kolejny dowód na to, że jestem w jebanej mniejszości)), albo na Kościoły, na więźniów albo na leczenie ludzi, bądź alkoholików, którzy na to nie zasługują, bo nie dbają i nigdy nie dbali o swoje zdrowie i życie, więc swój stan zdrowia zawdzięczają tylko sobie, a teraz trzeba im współczuć bo cierpią, choć często sami sobie są winni (oczywiście chodzi mi tylko o takich bezmyślnych, nie o takich, którzy nie mają wpływu na swoje kalectwo), itp. chociaż wcale nie chcę.
Najgorsze jest to, że żaden kraj nie da mi wolności i wolnego wyboru co mogłabym zrobić z własnym życiem, pieniędzmi, czasem i moimi poglądami, którymi mogę się udławić.
I wkurwia nie to, że narkotyki, alkohol, papierosy, słodycze i fast foody, niezobowiązujący seks czy pornografia, czyli wszystko to co sprawia mi przyjemność jest kurwa złe, bo uzależnia, rujnuje życie, niszczy i dlatego kurwa nie mogę tego robić, bo mi kurwa na życiu zależy. Przy czym pewnie też jestem w mniejszości starając się omijać używki z daleka…
Rodzina mnie nienawidzi, bo uważa, że się od niej odsuwam, bo nie chodzę na święta, imieninko-urodzinki i w dupie mam politykę ;/
I jeszcze wiele innych, ale te są najważniejsze moje wkurwy.
I jak tu żyć będąc w takiej jebanej kurwa mniejszości. Zero na tym świecie poszanowania dla odmieńców. ;/ dz.
Rozmowy w saunie
14 kwietnia, 2010, Autor: ZiutekJa pierdolę jak mnie to wkurwia!!!
Idę sobie do sauny, chcę się zrelaksować po siłowni i całym dniu pracy. Wchodzę, siedzi tam zawsze przynajmniej kilka osób. I zawsze, po prostu zawsze, trafi się jakichś dwóch lub trzech, którzy będą gderać! I pieprzyć farmazony. A w saunie to się niesie, pomieszczenie jest małe, nie da się nie słuchać. Kurwa! Ja się tam chcę zrelaksować! Nie interesują mnie prywatne sprawy nieznanych mi osób, gówno mnie to wszystko obchodzi, wypierdalać kurwaaaa! Tak by pasowało wykrzyknąć, ale kultura kurwa nie pozwala!
Aaaaaaaaaaaaaaaaaa….!!!!
Tagi: saunaZbiorowa histeria
14 kwietnia, 2010, Autor: HrabiaOlafA mnie wkurza zbiorowa histeria, jaka rozpoczęła się wśród części społeczeństwa na dźwięk słowa Wawel.
Według mnie sytuacja wygląda tak, a nie inaczej i właśnie ze względu na nią nie mam nic przeciwko, aby Lech Kaczyński tam spoczął. Od razu zaznaczam, że nie chodzi tu o honorowanie kogoś ze względu na sposób śmierci. Postaram się zatem krótko to wyjaśnić.
Po pierwsze prezydent Lech Kaczyński zanim został głową państwa żył w tym kraju. Walczył o wolną Polskę (między innymi po to, żeby teraz mogła istnieć strona Megawkurw.pl) w opozycji antykomunistycznej, był ministrem sprawiedliwości, który zrobił kilka dobrych rzeczy dla wymiaru sprawiedliwości w Polsce, był w końcu prezesem NIK – u.
Po drugie całe życie był wielkim patriotą, walczył o pamięć historyczną, stworzył Muzeum Powstania Warszawskiego i wszystko co robił robił w interesie Polski (czasem mniej lub jeszcze gorzej pojętym) . To, że nie chciał podpisać traktatu, nie dlatego, że nienawidził Unii jak wszyscy starają się dziś wmówić, tylko obawiał się utraty części suwerenności naszego państwa.
I po trzecie. Zginął lecąc do Katynia – jak zwykle dbając o pamięć o pomordowanych za Polskę, ale tutaj uwaga – był w tym czasie urzędującym prezydentem.
Mogę się z nim nie zgadzać, nie głosowałem na niego, mam lewicowe poglądy. Ale wszystkie te czynniki, jakie złożyły się na to, niezależnie od tego, że był małostkowy, że się obrażał – był prezydentem, który zginął pełniąc swoją funkcję, walcząc o utrwalanie pamięci o Katyniu.
Dlatego nie jestem zachwycony tym, że spocznie na Wawelu, ale mu tego nie odmawiam. Decyzja już zapadła i naprawdę nie ma o czym dyskutować.
Cieszę się natomiast w takich chwilach, że to nie społeczeństwo podejmuje takie decyzje, bo rzygać mi się chce jak widzę w telewizji te wredne mordy, które mówią, że „to nie jest dla niego odpowiednie towarzystwo”, a mogą tak powiedzieć między innymi dlatego, że właśnie Lech Kaczyński przyczynił się do tego swoim życiem.
No i tyle. Nie chcę z nikim polemizować, po prostu wyrażam swoje zdanie, więc uprasza się o nie mieszanie mnie z błotem.
Tagi: prezydentMam już tego dość!!!
14 kwietnia, 2010, Autor: ZiutekMam już tego dość!
Od kilku dni wszędzie w TV jest tylko jedno. I zresztą słusznie, bo taka tragedia nie zdarza się często. Należy więc oddać szacunek zmarłym, w tym (a nawet przede wszystkim) prezydentowi naszego kraju. Ale to co się dzieje to po prostu jakiś szok, zbiorowy obłęd. A we mnie coś kipi, bo co widzę i słyszę? Że to był najwspanialszy prezydent, że był taki, śmaki, owaki, że jejku jejku, że olaboga, że pitu-fitu. Niedobrze mi się robi od tego wszystkiego!!! To jest zakłamanie! Ten prezydent wcale taki wspaniały nie był. Nie pora to, by go teraz ponownie krytykować, bo o zmarłych nie powinno się źle mówić, no ale jak widzę, jak wszyscy go teraz chwalą, to nie wierzę, nie wierzę temu, co słyszę!
Szacunek dla zmarłych i dla prezydenta – TAK, jak najbardziej. Ale gloryfikowanie go teraz, wyświęcanie i chowanie na Wawelu – STANOWCZE NIE!!!
Tagi: katastrofa, prezydent, Wawel



(oceniano 16 raz(y), średnia ocen: 5,94 na 10)