Archiwum dla 2010
Wkurw wyborny
17 grudnia, 2010, Autor: MichkuPowitał! Dziś wam opiszę co mnie dziś wkurwiło a i nie tylko dziś ale od dłuższego czasu. Otóż tych rzeczy jest tyle że mnie chyba jakaś kurwica bierze bo boli mnie w takim hujowym miejscu i to podobno się kurwice wtedy dostaje ale żyje jeszcze. A wszystko zaczęło się od opadów zajebistej wody z postaci śniegu która musiała oczywiście spaść na moje skurwiałe stare poddasze gdzie dachówka prześwituje i połowa śniegu leci na dach. Co trochę trzeba to było odśnieżać bo jak stopnieje to mi na łep będzie kapało. Ale na tym nie koniec bo od nowego roku mnie tu wreszcie nie będzie, jadę na wyzysk do szwabów i mi przesiąknie wszystko wiosną i będzie jeden syf jak wrócę więc trzeba to zrobić bo zaś nie wiem gdzie będę siedział. Pojechałem do dachów mają założyć folie wycenili mi całość na 3200 jebanych polskich złotówek i 00 jebanych groszy no i trzeba to kurwa zrobić. Wszystko fajnie ale zostało mi się parę groszy żeby wyjechać i nie wiem jak to zrobić żeby wystarczyło. Roboty normalnej nie ma bo z akwizycją pożegnałem się na początku miesiąca bo stwierdziłem że przeżyje do końca roku a tu jeb! Zawsze się coś spierdoli :/ Dalej to wkurwiają mnie oczywiście te cholerne święta bo znów trzeba będzie jechać do ciotki co będzie słodko pierdolić bo ona nic robić już nie musi. Nie lubię dostawać prezentów bo musiał bym też coś dać a nie mam co dać chyba że mogę się postarać i dać mocnego kopa w dupsko! Wkurwiają mnie starzy bo ciągle krytykują co bym nie zrobił i właśnie przez to jestem u babki w chałupie gdzie wszystko się sypie ale huj przynajmniej jest spokój i nikt mi nie farmazoni. Wkurwiają mnie baby bo każda też ma jakieś dziwne wyobrażenie o świecie wszystko zawsze starzy kupili to zaś tak jest że gorszych od siebie mają w dupie. Wkurwia mnie też ta zjebana reklama na TVP o tych śmiesznych prezentach te ich słodkie kurwa uśmieszki i wogle święta są dla bogatych!! Cieszyć się z życia pfff kurwa z czego tu się cieszyć? że wszędzie jest hujowo i każdy ma cię w obsranej dupie? A i wkurwiają mnie jeszcze te zjebane M jak murzyńska dupa czy te głupie cholerstwo się nie może skończyć ? Równie mocno wkurwia mnie hujowy internet radiowy gdzie mam słaby zasięg w tej starej chałupie i zanim zobaczę sobie film na YT to mi się odechce. Pamiętam jak kiedyś jak jeszcze sobie chodziłem do szkoły pierdoliła baba że pieniądze szczęścia nie dają otóż nasuwa mi się takie dziwne odczucie jak można być tak skrajnie głupim żeby tak gadać ? No to bym jej teraz odpowiedział że niech sobie spierdala i żyje bez kasy bo w tych szkołach to jak mają ławkę przenieść uczniów wołają bo kto by się przemęczał. Wkurwia mnie to że znów kolejny rok mija a tu z roku na rok jest coraz gorzej. To by było tak po trochu tych spraw. Idę na stare i niewygodne łóżko a jak wstanę znów będę myślał co za pokurwiony dzień mnie dziś czeka ??
Jestem kurwa chory…!Co wy kurwa na to słucham waszych kurwa wkurwiających porad…lekarskich..
15 grudnia, 2010, Autor: ASPIRYNANie dość że kicham, smarkam, mam mini-gorączkę i wyjebiście chujowe samopoczucie, to straciłem głos i to mnie najbardziej kurwa wkurwia, że mam głosik jak kurwa młody edzio-pedzio…
Watykan runie!
15 grudnia, 2010, Autor: garbarW kontekście tego, co dzieje się w ostatnich dniach w łonie /sic!/ kościoła katolickiego, tłumiąc nadmierne emocje, pragnę podzielić się kilkoma refleksjami w tej materii.
Nie przepadam za tymi instytucjami. Niezależnie od mej woli podczas chrztu związano mnie jednak z nimi. Sam zresztą później w liceum przypieczętowałem ten związek odbierając piątkę z religii, kiedy religia jeszcze nie była obowiązkowa. Wziąłem też ślub kościelny, bo tak winszowała sobie tego moja żona. Dwukrotnie byłem też ojcem chrzestnym.
Nolens volens przynależę zatem do tej wspólnoty, ale czuję się z niej jednak wyalienowany, co pozwala mi, jak myślę, na obiektywne sądy. Nie upubliczniam ich jednakowoż. Znają je przyjaciele i rodzina. W końcu jednak warto.
PO PIERWSZE – Jestem przekonany o tym, że Watykan rozumiany jako instytucja /nie gmach/kiedyś runie.
WTRĘT PIERWSZY – Teza dotycząca gmachu jest błędna. Gmach MOŻE też runąć. Wystarczy tylko jedna rakieta skierowana w stronę Kaplicy Sykstyńskiej przez powiedzmy islamistę.
WTRĘT DRUGI – Watykan NA PEWNO kiedyś runie. Nastąpi to najpóźniej za cztery miliardy lat, kiedy to słoneczko spali cały Układ Słoneczny, wszystkie egzemplarze Tory, Starego i Nowego Testamentu, Koranu, Kapitału Marksa i Zielonej Książeczki Kadafiego. Nie wspomnę o piramidach i Bitwie pod Grunwaldem Matejki.
WRACAM DO PIERWSZEGO – Watykan się chwieje. Mimo że funkcjonuje setki lat, w charakterze jest instytucją zbliżoną do sowieckiego Kremla. Ma swoją żelazną strukturę. Kieruje się atrakcyjną dla mas ideologią. Ma swoje środki bezwzględnego nacisku. Ma swoją policję i przepastne nieudostępniane archiwa. Dysponuje wreszcie fantastycznym opium wiary czyli niezmierzalnej metafizyki. Kreml nie miał tylu atutów za sobą. Dlatego przetrwał tylko kilkadziesiąt lat. I runął.
To samo czeka Watykan, ale żyjący w kompletnym oderwaniu od świata hierarchowie, podobnie jak ich odpowiednicy czyli wschodnioeuropejscy wokółkremlowscy aparatczycy kompletnie nie zdają sobie z tego sprawy. Żyją w nieświadomości skąd nadchodzi zagrożenie dla ich status quo i że należy dokonać rewolucji, a nie zdawać się na ewolucję.
WTRĘT PIERWSZY – Wiara w dogmaty uwalnia ich od konieczności myślenia. Myślenie, wątpienie i poszukiwanie bywa dla poniektórych przyjemnością. Dla wielu może być katorgą, która może złamać ich psychikę. Wielu potrzebuje po prostu opoki, hierarchii czy punktu odniesienia. Nawet kłamliwego. Inaczej nie odnaleźliby się w świecie. Struktura psychiczna wielu ludzi jest delikatna. NALEŻY ICH ZROZUMIEĆ.
PO TRZECIE I GŁÓWNE. Watykan runie między innymi dlatego, że istnieje internet. Przez setki lat można było utrzymywać w dyscyplinie całe masy wiernych, tylko dlatego, że kościół posługiwał się w nabożeństwie niezrozumiałą dla mas łaciną. Była to klasyczna abrakadabra dla maluczkich. Prosta była tylko opowieść o świętej rodzinie.
Teraz teoretycznie każdy może w internecie zdobyć wiedzę na temat np. pism apokryficznych, które nie weszły do Nowego Testamentu, przeczytać je, porównać ze sobą, zadać sobie pytanie – kto je odrzucił i dlaczego, kiedy to nastąpiło etc. etc. Każdy może sprawdzić w internecie od którego roku dla Watykanu Matka Boska stała się niepokalanie poczęta, kto to ustanowił i dlaczego w tym wszystkim jest tak znaczna rola mężczyzn? Każdy może dociekać czy Jezus miał braci, czy uczył się u esseńczyków, czy żyją jego potomkowie. Każdy może badać rolę nawróconego Pawła-Szawła w procesie budowy potęgi kościoła katolickiego. Ta wiedza jest przeogromna. A jest teraz na wyciągnięcie nawet nie ręki, a palca wskazującego do myszy. A palców tych będzie przybywać. Dlatego Watykan runie.
PO CZWARTE – Watykan runie, bo bogacąca się ludzkość będzie dążyła w stronę idealnej demokracji. Demokracji nie ma – wiedzą o tym znakomicie hierarchowie kościelni. Podobnie ludzie teatru powtarzają, że w teatrze nie może być żadnej demokracji. A mawia się przecież, że życie to teatr.
Mimo to, założywszy, że nie nastąpią jakieś apokaliptyczne megakryzysy światowe, ludzkość dzięki komunikacji będzie się bogacić. Dotyczy to też obszarów biednych, gdzie katolicyzm jest szczególnym opium. A wtedy Watykan runie.
PO PIĄTE – Watykan runie, bo archeolodzy /ta dziedzina ma ledwie stukilkudziesięcioletnią tradycję/ odnajdą jakieś „niezbite dowody” jakieś nowe dokumenty /tak jak zwoje z Qumran w latach 50-tych XX-ego wieku/. A wtedy nagle i niespodziewanie, prawie z dnia na dzień pewne fakty mogą okazać się wstrząsającą poniektórymi totalną fikcją. I może się okazać, że to co kilku nawiedzonych być może mężczyzn spisało w postaci ewangelii długo po śmierci Chrystusa / tego skądinąd zdolnego poety, anarchisty, filozofa i po prostu wrażliwego i dobrego człowieka/ jest po prostu niewiarygodne. I dlatego Watykan może runąć.
PO SZÓSTE – Watykan runie, bądź przemieni się całkowicie, ponieważ ludzie w końcu zrozumieją, że to co powoduje erozję tej instytucji jest zapisane w siedmiu grzechach głównych i to pod cyfrą jeden. Tak. Chodzi o pychę.
Profesor Świerzawski, kolega Karola Wojtyły /nazwisko mamy tylko jedno, kiedy ktoś obiera pseudonim to znaczy, że czymś albo kimś manipuluje/ w jednym z listów do papieża pisał: ” Im jestem starszy tym bardziej doceniam instytucję kościoła, a tym bardziej jestem antyklerykalny”. Wojtyła odpisał mu, że go rozumie.
Największym grzechem ludzi kościoła jest ich pycha, ich poczucie wyższości, ich sytuowanie się ponad owieczkami. To jeden z najpotężniejszych absurdów, który trzeba w kościele w końcu wyjaśnić.
Kapłan oceniający polityków, kapłan sądzący ludzi, kapłan krzyczący z ambony, kapłan gardzący, kapłan wiedzący lepiej, kapłan bezduszny i mrukliwy…
Prawie codziennie ich widzę.
Prawie codziennie ich oglądam.
Prawie codziennie słyszę ich we wspomnieniach.
Nie mam z tego powodu obsesji. Ale postrzegam w tym jakieś szaleństwo, jakiś kompletny brak logiki, który napawa mnie smutkiem, ale też MEGAWKURWIA. I to MEGAWKURWIA tak jak MEGAWKURWIŁO tego zdolnego poetę i wrażliwego człowieka, kiedy porozpierdalał kramy-kantory, za co wzięli go na komisariat.
Ten komisariat runął.
I Watykan też runie.
O starości…w tym smutnym jak pizda kraju!
10 grudnia, 2010, Autor: kółkoStuknęła mi/albo stuknie w marcu 30 albo 31!
I mnie to wkurwia!
Bo… wszędzie gdzie nie wlezę snują się szczeniaki a’la „Jonas Brothers”, czy ten młody z youtuba!
Kurwa nie mam się gdzie podziać!
Wyskakuję na piwko to ludzi w moim wieku można na palcach policzyć, przeważnie w chacie, piją w wąskim gronie, pewnie z tego samego powodu dla którego teraz tu pisze!
Wchodzisz do jakiegokolwiek sklepu a tam 18tka pyta czy może ci w czymś pomóc? Jakbym chciał zakupić spodnie „rurki” albo wstąpić do klubu emosiów to może i tak! Ale przy początkach kryzysu wieku średniego – raczej won mi z oczu!
Załączam radyjo w samochodzie, a tam kurwa jakieś chórki dziecięce i czasami Lady GaGa!
Czy kurwa nastolatkowie to jedyna grupa społeczna dla której warto podporządkować cały kraj?
Ja też chce czasami wyjść na browar i nie chce przy tym oglądać oszczanych i rzygających mi pod nogi licealistów! Chcę słyszeć w radio moje ulubione kawałki Faith No More! Chcę sobie w spokoju i zamyśleniu kupić spodnie!!!
Kurwa! A to dopiero 30/31!!




(oceniano 6 raz(y), średnia ocen: 8,67 na 10)